Sądzę tak jak większość, że grania w stylu lat 80-tych już raczej nie będzie. Z biegiem czasu zespół trochę się zmieniał muzycznie, co nie jest przecież czymś nienormalnym. Być może też wpływ na te zmiany miały „przetasowania” w składzie grupy. Wraz z „Brave new world” można umownie powiedzieć skład powrócił do tego stanu, który był wcześniej, a także ustabilizował się. Album z 2000 roku został znakomicie przyjęty, a przecież to już było inne granie niż z płyt wcześniejszych tak wysoko ocenianych (generalnie po „Seventh son…”), jak również tych z „ery Bayley’a”. I co mamy od 2000 roku? Okres tzw. progresywny jak to niektórzy uważają, sporo utworów długich. Albumy z ostatnich kilkunastu lat mają i wielbicieli, i zdecydowanych krytyków. Ja przyjąłem ten nowy styl i generalnie uważam owe wydawnictwa za przynajmniej dobre. Mógłbym nawet powiedzieć, że Iron Maiden epikami stoi :-). Takie wydłużone kawałki jak np. „The nomad”, „Dance of death”, „Paschendale”, „For the greater…”, „The legacy”, „The talisman” czy “Isle of Avalon” to naprawdę bardzo dobre nagrania, dużo się w nich dzieje.
Co do „The book of souls” to spodziewam się najbardziej muzyki na poziomie i w stylu tych kilku ostatnich albumów. A tak po prostu to chciałbym, aby były na nowym wydawnictwie: ciężkie gitary i mocna, dosadna, wyrazista perkusja połączone w ładne, ciekawe melodie, refreny zagrane i zaśpiewane z polotem (łatwo wgryzające się w mózg

), dynamika utworów, wyrafinowane i różnorodne (w tym melodyjne rzecz jasna) partie gitarowe i solo, w dłuższych nagraniach charakterystyczne wyciszenia i inne interesujące wstawki, zmiany tempa, ładne intra, nie zaszkodzi nawet troszkę tzw. patosu, ale tylko jako taki mały dodatek.
Może trochę tego wszystkiego będzie? :-) Ponadto cały czas się zastanawiam, co zespół wciągnął w kawałek 18-minutowy… Jakiś szczególnie długi wstęp? Oby nie monotonny. Utwór złożony jakby z kilku części, nieco różniących się pod względem brzmienia gitar? A może wyraźnie wydzielone: dłuższa część instrumentalna (rzecz jasna bardzo urozmaicona) oraz trochę krótsza z partiami wokalnymi?
Oby 16-ty studyjny album okazał się naprawdę udany. Liczę bardzo na to.