Speed Of Light - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Speed Of Light - opinie
Ciekawe czy jakąś kasę mają za te wyświetlenia
Re: Speed Of Light - opinie
fakt, to najlepszy dźwięk jaki z siebie wydobył na tym nagraniuFaithNoMore pisze:świetny okrzyk Bruce'a na początku. Ogólnie - jest nieźle.
Naprawdę, żeby Dickinoson brzmiał gorzej od Ozziego w studio to się w pale nie mieści
Re: Speed Of Light - opinie
Wiadomo ,że Bruce ma już swoje lata i nie jest mu łatwo z "górkami" jednak słychać że daje z siebie wszystko a jego wymęczone "Staaars !!!" w refrenie nawet ma swój urok 
-
Deleted User 1499
Re: Speed Of Light - opinie
Ile razy jeszcze zaznaczysz swoją opinię nt tego kawałka ?syzygy pisze:fakt, to najlepszy dźwięk jaki z siebie wydobył na tym nagraniuFaithNoMore pisze:świetny okrzyk Bruce'a na początku. Ogólnie - jest nieźle.
Naprawdę, żeby Dickinoson brzmiał gorzej od Ozziego w studio to się w pale nie mieści
Re: Speed Of Light - opinie
Za pierwszym razem trochę mi się uśmiech na gębie zmniejszył i pomyślałem sobie... kicha. Po dłuższym czasie spędzonym z utworem mam trochę lepszą opinię na jego temat, jednakże dalej w fotel nie wbija i raczej wbijać nie będzie. Podobnie było u mnie w przypadku poprzedniej płyty El Dorado nie przypadł mi do gustu natomiast cały album gościł w odtwarzaczu bardzo bardzo długo i nadal słucham go z dużą przyjemnością. Tak więc myślę że płyta będzie na odpowiednim poziomie. Utwór oceniłem na 6 wydaje mi się że to sprawiedliwa ocena. Martwi mnie co innego. Mam wrażenie że SOL jest dźwiękowo upośledzony. Gdy go słucham wydaje mi się jakbym go słuchał w jakimś wiadrze. Nie jestem jakimś dźwiękowcem nie znam się na tym ale tak jakoś odbieram ten utwór. Taki jakiś strasznie przytłumiony mi się wydaje. Wiem że to co w internecie odbiega jakością od tego co będzie na płycie ale inne utwory z innych płyt puszczone w wysokiej jakości nie sprawiają takiego wrażenia.
Fight for you planet !!
Re: Speed Of Light - opinie
Jakkolwiek by jego wokal nie brzmiał jednego mu nie można nigdy zarzucić a mianowicie że mu się nie chce i nie stara się . Wkłada całe serce w to co śpiewa i mnie to wystarczy słuchając Speed of Light ..
Who motivates the motivator
Re: Speed Of Light - opinie
No co TY matik
Specjalnie zaśpiewał tak, żeby go "hejtowali" i mówili, że lepiej jakby w ogóle nie śpiewał 
Re: Speed Of Light - opinie
Skoro Bronek nie daje już rady z górkami, to może wartoby było, żeby zespół dopasował tworzone kompozycje do możliwości głosowych wokalisty. Bo potem wychodzą refreny takie jak w Eldorado czy Talisman, gdzie Bruce morduje się niemiłosiernie i brzmi to średniawo. Chociaż na SoL Bruce brzmi całkiem nieźle, jeżeli forma będzie utrzymana na całej płycie to powinno to wyglądać znacznie lepiej niż na TFF.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Speed Of Light - opinie
Gorzej od Ozzy'ego się przecież nie da.syzygy pisze: fakt, to najlepszy dźwięk jaki z siebie wydobył na tym nagraniu
Naprawdę, żeby Dickinoson brzmiał gorzej od Ozziego w studio to się w pale nie mieści
Ja bym z tymi opiniami dotyczącymi formy wokalnej Bronka poczekał jednak do premiery The Book of Souls. Jeden utwór wiosny nie czyni.
Re: Speed Of Light - opinie
A ja akurat wyrobiłem sobie dobrą opinię o singlu. Przesłuchałem około 10 razy, po pierwszym odsłuchu wrażenie nie było aż tak dobre jak później. W skali 1-10 oceniam na 7. Ciekaw jestem jak się moje podejście zmieni po wielokrotnym przesłuchaniu, w tym już całego nowego wydawnictwa.
Według mnie mocnym punktem "Speed of light" jest refren. Szybko przypadł mi do gustu. Podobają mi się też mocne gitary w utworze, szczególnie w części zwrotkowej, kiedy jeszcze nie wchodzi motyw gitary z zajawki (czyli ten - można powiedzieć - motyw przewodni w nagraniu). Melodie: refren bardzo w porządku, reszta - może być. Wokal Dickinsona mnie nie zaskoczył. Jest jak myślę na zbliżonym poziomie jak na ostatnim albumie. Brzmi na singlu nieźle, a staram się ocenić mając na uwadze wiek wokalisty. Solo gitarowe natomiast dla mnie całkiem udane. Przyjemnie się słucha, chociaż myślę podobnie jak inni, że to nie jest najwyższy poziom. Ogólnie co do brzmienia całego utworu to trudno mi wydać jednoznaczny osąd. Poczekam na CD. Miałem wrażenie, że perkusja jest trochę nazbyt lekka i schowana, ale kiedy odsłuchałem singla z różnych źródeł to już nie jestem tego tak pewny.
Według mnie mocnym punktem "Speed of light" jest refren. Szybko przypadł mi do gustu. Podobają mi się też mocne gitary w utworze, szczególnie w części zwrotkowej, kiedy jeszcze nie wchodzi motyw gitary z zajawki (czyli ten - można powiedzieć - motyw przewodni w nagraniu). Melodie: refren bardzo w porządku, reszta - może być. Wokal Dickinsona mnie nie zaskoczył. Jest jak myślę na zbliżonym poziomie jak na ostatnim albumie. Brzmi na singlu nieźle, a staram się ocenić mając na uwadze wiek wokalisty. Solo gitarowe natomiast dla mnie całkiem udane. Przyjemnie się słucha, chociaż myślę podobnie jak inni, że to nie jest najwyższy poziom. Ogólnie co do brzmienia całego utworu to trudno mi wydać jednoznaczny osąd. Poczekam na CD. Miałem wrażenie, że perkusja jest trochę nazbyt lekka i schowana, ale kiedy odsłuchałem singla z różnych źródeł to już nie jestem tego tak pewny.
"Still my heart calculate and pray"
Re: Speed Of Light - opinie
Nie chodzi mi zupełnie o formę, tylko o to, jak są napisane linie wokalu i jak się mają do reszty kawałka. A także o to, jak są wyprodukowane (wiejskie echo)FaithNoMore pisze: Gorzej od Ozzy'ego się przecież nie da.Może w górkach nie jest idealnie, ale daleko jestem od stwierdzenia, że Bruce nie daje w Speed of Light rady.
Chodzi mi tylko o to, że Ozzy jest w żadnej formie, a na ostatnim BS brzmi bardzo dobrze.
Re: Speed Of Light - opinie
Przez ostatnie kilka tygodni słucham sobie płyty "Celebrating Jon Lord: The Rock Legend " w której miał również swój piękny udział Bruce. Koncert został zarejestrowany w ubiegłym roku w kwietniu. Posłuchajcie sobie np. tego utworu:
https://www.youtube.com/watch?v=csqMpbxVEh4 ( zaczyna się ok 2 minuty)
i przestańcie powtarzać, że nie wyrabia z górkami. Owszem, czasami zdarza się jakiś gorszy moment ale moim zdaniem po tylu latach naprawdę brzmi rewelacyjnie - a z rakiem za języku to już w ogóle.
Żeby nie było, że jestem taka bezkrytyczna
Singiel nie powala - nie ma w nim "mojego" Maiden. Bo tak to już jest, że każdy ma właśnie swoje Maiden. Świadczy to dobrze o zespole, bo oznacza że wcale nie stoi w miejscu jak wiele osób sądzi.
Jak dla mnie za dużo dźwięków w stylu Motorhead, którego nie znoszę. Ucieszył mnie za to bardzo ryk a'la Deep Purple ( pewnie ze względu na tą płytę o której pisałam wyżej, spodobał mi się Bruce w kawałkach Purpli w których Ian Gillan nie sprawdza się kompletnie - to jest właśnie przypadek utraty głosu).
Daję 6 i czekam na płytę - moja intuicja, która bardzo rzadko się myli podpowiada mi, że jest na co czekać.
https://www.youtube.com/watch?v=csqMpbxVEh4 ( zaczyna się ok 2 minuty)
i przestańcie powtarzać, że nie wyrabia z górkami. Owszem, czasami zdarza się jakiś gorszy moment ale moim zdaniem po tylu latach naprawdę brzmi rewelacyjnie - a z rakiem za języku to już w ogóle.
Żeby nie było, że jestem taka bezkrytyczna
Jak dla mnie za dużo dźwięków w stylu Motorhead, którego nie znoszę. Ucieszył mnie za to bardzo ryk a'la Deep Purple ( pewnie ze względu na tą płytę o której pisałam wyżej, spodobał mi się Bruce w kawałkach Purpli w których Ian Gillan nie sprawdza się kompletnie - to jest właśnie przypadek utraty głosu).
Daję 6 i czekam na płytę - moja intuicja, która bardzo rzadko się myli podpowiada mi, że jest na co czekać.
Re: Speed Of Light - opinie
Tutaj wyrabia. W Speed of light nie. Proste.ankan pisze: Posłuchajcie sobie np. tego utworu:
https://www.youtube.com/watch?v=csqMpbxVEh4 ( zaczyna się ok 2 minuty)
i przestańcie powtarzać, że nie wyrabia z górkami.
Re: Speed Of Light - opinie
Nie wiem o co wam chodzi, wyrabia czy nie wyrabia. Przecież stroi, jakby nie wyrabiał to nie dociągałby dźwięków i fałszował. Sama barwa głosu to raczej dyskusyjna sprawa i kwestia indywidualnych upodobań.
Re: Speed Of Light - opinie
Wiesz chodzi o to ze polowa malkontentow wstydzilaby sie spiewac przy goleniu a druga jeszcze sie nie goli i nie wyrabia .
Re: Speed Of Light - opinie
No tak, argument nie do odparcia...
Jeśli wg Was we fragmencie "...staaaars" Bruce brzmi dobrze, to o czym tu gadać. A jest to refren, powtarzany kilkakrotnie i zwyczajnie irytuje, więc nie da się na to przymknąć oka.
Jeśli wg Was we fragmencie "...staaaars" Bruce brzmi dobrze, to o czym tu gadać. A jest to refren, powtarzany kilkakrotnie i zwyczajnie irytuje, więc nie da się na to przymknąć oka.
Re: Speed Of Light - opinie
Cześć
Sobie musiałem forum odszukać i sprawdzić czy jest ktokolwiek, komu się ten utwór podobał
Ja to nigdy nie miałem dobrej opinii o pierwszych singlach. Zastanawiam się jakie jest kryterium ich wyboru...? Wildest Dreams mnie zniesmaczył. Byłem wtedy totalnie pochłonięty Maiden, BNW była moją bilbią, więc oczekiwania były rozdmuchane na maksa. Na szczęscie płyta okazała się dobra. Dziś chętnie do niej wracam.
Different World był gorszy niż Wildest Dreams. W tym czasie moje oczekiwania były już nieco mniejsze, więc jakoś to przeżyłem. Ponownie okazało się, że to najgorszy numer na płycie.
Przy The Final Frontier nie miałem już zupełnie żadnych oczekiwań. El Dorado okazał się dokładnie tak słaby jak się spodziewałem. Tradycyjnie znowu najgorszy na płycie, ale tym razem jako całość już nie do końca mi podeszła. Dziś ledwo ją pamiętam, stoi gdzieś na półce zakurzona i niekochana.
Tym razem jednak byłem jakoś niezdrowo podjarany nową płytą. Ostatnio często słuchałem Maiden (omijając co prawda dwa ostatnie krążki...).
Speed of Light pozamiatał mną totalnie. W najgorszym znaczeniu. To nie jest tylko najgorszy utwór Maiden jaki słyszałem. NIe mam wątpliwości, że to jest najgorszy utwór jaki z własnej woli przesłuchałem więcej niż raz. Jest tak zły, że brak mi słów. Nie ma w nim absolutnie nic, co mógłbym zapamiętać, a przynajmniej wszystkie jego wady tak skutecznie przesłaniają zalety (jeśli są...).
W zasadzie to wstyd mi było, gdy ktoś mnie nakrył na jego słuchaniu.
Pewnie trochę przesadzam, ale polecam zrobić mały test. Puśćcie go komukolwiek z obojętnym stosunkiem do Maiden. Niesmak na twarzy gwarantowany. Plus pytanie w stylu "co to za wycie"?
Z czasem doszedłem do wniosku że TFF nie byłaby taka zła gdyby Dickinson nadal chciał śpiewać na miarę sowich możliwości. Ja naprawdę uwielbiam jego głos, ale to jak on go ostatnio wykorzystuje sprawia ból moim uszom. W Speed of Light mamy wszystko co najgorsze w pigułce. Słaba kompozycja, dziwne brzmienie, brak czegokolwiek chwytliwego i najgorszy Dickinson ever.
Płytę kupię na pewno, ale mocno obawiam się co tam mogę usłyszeć. Bo jeśli SoL jest tym, czym chcą się pochwalić to marka "Iron Maiden" nic już nie znaczy.
Sobie musiałem forum odszukać i sprawdzić czy jest ktokolwiek, komu się ten utwór podobał
Ja to nigdy nie miałem dobrej opinii o pierwszych singlach. Zastanawiam się jakie jest kryterium ich wyboru...? Wildest Dreams mnie zniesmaczył. Byłem wtedy totalnie pochłonięty Maiden, BNW była moją bilbią, więc oczekiwania były rozdmuchane na maksa. Na szczęscie płyta okazała się dobra. Dziś chętnie do niej wracam.
Different World był gorszy niż Wildest Dreams. W tym czasie moje oczekiwania były już nieco mniejsze, więc jakoś to przeżyłem. Ponownie okazało się, że to najgorszy numer na płycie.
Przy The Final Frontier nie miałem już zupełnie żadnych oczekiwań. El Dorado okazał się dokładnie tak słaby jak się spodziewałem. Tradycyjnie znowu najgorszy na płycie, ale tym razem jako całość już nie do końca mi podeszła. Dziś ledwo ją pamiętam, stoi gdzieś na półce zakurzona i niekochana.
Tym razem jednak byłem jakoś niezdrowo podjarany nową płytą. Ostatnio często słuchałem Maiden (omijając co prawda dwa ostatnie krążki...).
Speed of Light pozamiatał mną totalnie. W najgorszym znaczeniu. To nie jest tylko najgorszy utwór Maiden jaki słyszałem. NIe mam wątpliwości, że to jest najgorszy utwór jaki z własnej woli przesłuchałem więcej niż raz. Jest tak zły, że brak mi słów. Nie ma w nim absolutnie nic, co mógłbym zapamiętać, a przynajmniej wszystkie jego wady tak skutecznie przesłaniają zalety (jeśli są...).
W zasadzie to wstyd mi było, gdy ktoś mnie nakrył na jego słuchaniu.
Pewnie trochę przesadzam, ale polecam zrobić mały test. Puśćcie go komukolwiek z obojętnym stosunkiem do Maiden. Niesmak na twarzy gwarantowany. Plus pytanie w stylu "co to za wycie"?
Z czasem doszedłem do wniosku że TFF nie byłaby taka zła gdyby Dickinson nadal chciał śpiewać na miarę sowich możliwości. Ja naprawdę uwielbiam jego głos, ale to jak on go ostatnio wykorzystuje sprawia ból moim uszom. W Speed of Light mamy wszystko co najgorsze w pigułce. Słaba kompozycja, dziwne brzmienie, brak czegokolwiek chwytliwego i najgorszy Dickinson ever.
Płytę kupię na pewno, ale mocno obawiam się co tam mogę usłyszeć. Bo jeśli SoL jest tym, czym chcą się pochwalić to marka "Iron Maiden" nic już nie znaczy.
Re: Speed Of Light - opinie
Moim zdaniem brzmi dobrze, podobnie jak w reszcie kawałka. Ta linia melodyczna w zwrotce na początku średnio mi podchodziła, ale o nie ma mowy o "niewyrabianiu". Ktoś nie lubi wysokich wokali w wykonaniu Dickinsona - ok, ale co to ma do niewyrabiania?sajki pisze:Jeśli wg Was we fragmencie "...staaaars" Bruce brzmi dobrze, to o czym tu gadać.
Zresztą, mam szacunek do Bruce'a że nie wymyśla sobie maksymalnie uproszczonych melodii do zaśpiewania i że w takim wieku ma taką formę wokalną jaką ma.
No np. moi znajomi którzy słuchają mocniejszej muzyki ale nie są fanami Maiden mają często o wiele bardziej pozytywny stosunek do ich ostatnich albumów niż zadeklarowani wielcy faniMatek pisze: Pewnie trochę przesadzam, ale polecam zrobić mały test. Puśćcie go komukolwiek z obojętnym stosunkiem do Maiden.
Re: Speed Of Light - opinie
Uwielbiam wysokie zaśpiewy Bruce'a, ale w tym wypadku to po prostu kłuje w uszy. To jest wycie, nie ma w tym tej swobody, którą miał kiedyś i którą można jeszcze czasem u niego usłyszeć. Ale nie tutaj. Tutaj on się zwyczajnie dusi i brzmi to cholernie słabo, jakby wymuszone, wystękane. Czyli nie wyrabia. Takie jest moje zdanie na ten temat. Zresztą widzę, że nie tylko ja to słyszę.
Re: Speed Of Light - opinie
Tu na pewno masz rację. ludzie z obojętnym stosunkiem nie mają bagażu sentymentów i oczekiwańDejavu pisze:No np. moi znajomi którzy słuchają mocniejszej muzyki ale nie są fanami Maiden mają często o wiele bardziej pozytywny stosunek do ich ostatnich albumów niż zadeklarowani wielcy faniMatek pisze: Pewnie trochę przesadzam, ale polecam zrobić mały test. Puśćcie go komukolwiek z obojętnym stosunkiem do Maiden.
Uznani artyści mogą więcej, wiadomo. Mogą stworzyć gówno, a ludzie i tak będą najpierw się zastanawiać czy to czasem nie miało tak być, czy może to jakiś nowy poziom sztuki itp itd. Ocenia się z perspektywy, mając w pamięci poprzednie dokonania, z założeniem że ktoś z takim dorobkiem musi tworzyć rzeczy wartościowe. Gdyby jakiś debiutant wysłał do wytwórni demo z czyś pokroju Speed of Light to byłby to koniec ich kariery raczej



