The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Poza tym jeszcze rewelacyjnie brzmiący Enemy of God Kreatora.
Co do loudness war- BNW był ekstremalnie zloudnesswarowany, a uważany jest za najlepiej brzmiący album Maiden po reunion.
Co do loudness war- BNW był ekstremalnie zloudnesswarowany, a uważany jest za najlepiej brzmiący album Maiden po reunion.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja tam wole brzmienie z AMOLAD. Choć kompozycje mi z niego słabo podchodzą, za to z BNW łykam wszystkie jak leci 
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No, nie aż tak ekstremalnie. A co do tego jak kto uważa - moim zdaniem opinie o tym, jakie to brzmienie BNW jest dobre, są zdecydowanie przesadzone.sajki pisze:Co do loudness war- BNW był ekstremalnie zloudnesswarowany, a uważany jest za najlepiej brzmiący album Maiden po reunion.
Zresztą, nie wyobrażam sobie Maiden z takim brzmieniem jak te Kreatory, Exodusy, Testamenty itp. Lubię Testament, ale te nowe płyty brzmią według mnie okropnie.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Płyty produkowane przez Sneapa brzmią mocno, bardzo selektywnie, czysto, nie sa zamulone. Tak powinien brzmieć metal XXI wieku.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No właśnie według mnie metal XXI wieku brzmi zazwyczaj źle. Z tego co kojarzę te albumy to właśnie są to klasyczne przykłady nowoczesnego brzmienia w metalu które mi się nie podoba. W takim porównaniu zdecydowanie wolę to brzmienie Maiden.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Też tak uważam. Ma być selekcja, klarowność i przestrzeń. A w Maiden - 3 gitary i zupełnie tego nie słychać...sajki pisze:Płyty produkowane przez Sneapa brzmią mocno, bardzo selektywnie, czysto, nie sa zamulone. Tak powinien brzmieć metal XXI wieku.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Na TBOS moim zdaniem słychać te trzy gitary. Nie słychać ściany dźwięku, gitary nie brzmią mocno - ale przecież studyjnie takie rzeczy można ukręcić spokojnie nawet z jednym gitarzystą, więc to nie kwestia liczby gitarzystów. Natomiast samo wykorzystanie gitar jak najbardziej słychać.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Mam wrażenie, że tam Shirley to i tak ma niewiele do gadania. Posłuchajcie ostatniej płyty Joe Bonamassy - Different Shades Of Blue jak jest wyprodukowana (sam Shirley) i British Lion (Harris). Wnioski po prostu nasuwają się same.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Wydaje mi się, że on po prostu nie nadaje się do produkcji metalu. Spokojniejsza muzyka brzmi lepiej.
Harris na pewno też swoje robi.
Harris na pewno też swoje robi.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No to na pewno. A Stefan już pokazał co "potrafi" przy "VXI"sajki pisze:Harris na pewno też swoje robi.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ta, najgorzej brzmiący Maiden. A szkoda, bo płyta ma potencjał i naprawdę fajne kawałki.
-
Deleted User 1499
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ale chyba ogarnął że daje ciała przy produkcji , skoro zatrudnili Shirleya. A więc skoro go zatrudnili to mógł mu dać wolną rękę i nie wtrącać się więcej.Szkoda że czasem ambicje są wyższe od możliwości.gumbyy pisze:No to na pewno. A Stefan już pokazał co "potrafi" przy "VXI"sajki pisze:Harris na pewno też swoje robi.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
U JB też są mocniejsze uderzenia i cięższe riffy (np. bardzo znane The Ballad Of John Henry), choć jest tylko jedna gitarasajki pisze:Wydaje mi się, że on po prostu nie nadaje się do produkcji metalu. Spokojniejsza muzyka brzmi lepiej.
Harris na pewno też swoje robi.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Shirley lepiej się sprawdza przy DVD koncertowych i albumach live, niż w studio...
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moje kolejne spostrzeżenie po kolejnym odsłuchaniu albumu:
CD2 lepiej mi się słucha niż CD1. Pewnie wynika to z faktu, że na CD2 jest więcej szybkich, krótkich utworów. Swego czasu stwierdziłem, że zespół stracił umiejętność pisania rockowych killerów, ale byłem w błędzie: takie Death or Glory czy Tears Of A Clown to zajebiste kawałki. Dają dużą radość ze słuchania, przy czym wydłużone na siłę utwory typu The Red And The Black zwyczajnie męczą.
CD2 lepiej mi się słucha niż CD1. Pewnie wynika to z faktu, że na CD2 jest więcej szybkich, krótkich utworów. Swego czasu stwierdziłem, że zespół stracił umiejętność pisania rockowych killerów, ale byłem w błędzie: takie Death or Glory czy Tears Of A Clown to zajebiste kawałki. Dają dużą radość ze słuchania, przy czym wydłużone na siłę utwory typu The Red And The Black zwyczajnie męczą.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No popatrz, a ja od 3 dni chodzę jak zaczarowany The Red and The Black - nie ma w nim zbędnego taktu, jedyną wadą jest to, że się kończyerosinho pisze:przy czym wydłużone na siłę utwory typu The Red And The Black zwyczajnie męczą.
M.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Na koncertach będzie na bank, to "oooooo" świetnie się sprawdzi. Żeby nie było - kawałek jest dla mnie naprawdę spoko, po prostu jak na razie z tej płyty bardziej trafiają do mnie mniej rozbudowane kompozycje. Oczywiście z czasem to się może zmienić - krótkie utwory szybko się osłuchują, a długie odkrywasz tygodniami.beaviso pisze:No popatrz, a ja od 3 dni chodzę jak zaczarowany The Red and The Black - nie ma w nim zbędnego taktu, jedyną wadą jest to, że się kończyerosinho pisze:przy czym wydłużone na siłę utwory typu The Red And The Black zwyczajnie męczą.Już nie mogę doczekać się jego wykonania na koncertach.
M.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Akurat "Oooo" jest jednym ze słabszych punktów kompozycji. Część instrumentalna, jeśli doda się do niej ładną oprawę, powinna wypaść wspaniale. Już widzę Dickinsona porywającego tłum do okrzyku, tak jak robi to w końcowej części Hallowed... Czyli przysiad i powstanie ze wzniesieniem rąk. Część przed końcowymi "ooooo " idealnie się do tego nadaje, wspaniale wówczas grają na moją ulubioną nutę.erosinho pisze:Na koncertach będzie na bank, to "oooooo" świetnie się sprawdzi. Żeby nie było - kawałek jest dla mnie naprawdę spoko, po prostu jak na razie z tej płyty bardziej trafiają do mnie mniej rozbudowane kompozycje. Oczywiście z czasem to się może zmienić - krótkie utwory szybko się osłuchują, a długie odkrywasz tygodniami.beaviso pisze:No popatrz, a ja od 3 dni chodzę jak zaczarowany The Red and The Black - nie ma w nim zbędnego taktu, jedyną wadą jest to, że się kończyerosinho pisze:przy czym wydłużone na siłę utwory typu The Red And The Black zwyczajnie męczą.Już nie mogę doczekać się jego wykonania na koncertach.
M.
M.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
mnie od początku The Red And The Black zaczarował, najlepszy kawałek płycie, nie licząc Imerium Chmur, które jest poza kategorią oceny
nie miałem żadnego "ale" do tego utworu, dopóki na forum nie zaczęto psioczyć, że "ooooo" jest wieśniackie
wbiło się to mi do głowy i teraz drażni mnie ta część samogłoskowa kompozycji...
nie miałem żadnego "ale" do tego utworu, dopóki na forum nie zaczęto psioczyć, że "ooooo" jest wieśniackie
wbiło się to mi do głowy i teraz drażni mnie ta część samogłoskowa kompozycji...
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
U Bonamassy sprawdza się w każdym przypadkuRALF pisze:Shirley lepiej się sprawdza przy DVD koncertowych i albumach live, niż w studio...



