Bo to są dobre kompozycjeRidingOntheWind pisze:Zauważyłem, że 3 utwory na płycie przykrywają całą resztę jeśli chodzi o recenzje. Mowa o otwieraczu, Red and the Black i przede wszystkim Empire of Clouds, sporo jeszcze mówi się o tytułowym i Tears of a Clown. O reszcie utworów to tylko małe wzmianki.
.
Minął miesiąc i póki co , choć już mniej jej słucham to ocena pozostaje bez zmian , bo nadal nie nudzi i budzi pozytywne emocje
Dance of Death i TFF było jakie było - to są dobre krążki ale w pierwszym za dużo wypełniaczy , a drugi niby nie jest zły , ma kilka broniących się do dziś tytułów lecz jednak czegoś jej brakuje. A Matter... z kolei dla mnie jest rewelacyjny ale bardzo wymagający i dla niektórych dziwnym albumem. A Book... , i ma dobre rockery i dobre dłuższe czyli taki daleki krewny Brave... Płyty stawianej na piedestał po reunion.RidingOntheWind pisze:
Mam mieszane uczucia co do recenzji Book of Souls, pisane są zazwyczaj w tonie, że po Brave New World Ironi nagrywali słabe płyty a Book of Souls jest wyraźnie lepsze. Pamiętam dobrze, że recenzje Final Frontier zaraz po premierze złe nie były, głównie zachwycano się ostatnim utworem. A Matter ... też był przedstawiany jako lepszy i dojrzalszy muzycznie niż Dance of Death i dostawał dobre noty. Więcej- Dance of Death też w 2003 r. miał całkiem dobre opinie, dużo lepsze od dzisiejszych, głównie z uwagi na dwa wiadome epiki.
Myślę, że to kwestia promocji "nowego" przed różne serwisy muzyczne i gazety, nawet w dzisiejszych czasach gdy recenzja pisana znaczy nieporównywalnie mniej niż kiedyś ma to jakieś znaczenie



