

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
















U mnie wręcz przeciwnie. Razem z Powstaniem Warszawskim to moje 3 ulubione płyty Lao Che (oczywiście myślę o Soundtrack'u i Dzieciom). A Dzieciom to zdecydowanie - dla mnie - najlepsza polska płyta tego roku. Kapitalna robota. Ale w sumie mnie to nie dziwi - LC ani razu jeszcze nie zeszli poniżej dość wysoko wyśrubowanego poziomu.Mr. M pisze: Lepsza niż Soundtrack, miejscami naprawdę wyjątkowo przyjemna (szczególnie Tu & Wojenka), ale jednak 4 pierwsze płyty stawiam wyżej. Może jeszcze bardziej wciągnie, choć podejrzewam, że co najwyżej w pojedynczych kawałkach.

Nie jestem fanem Comy, ale akurat Hipertrofia to znakomity album według mnie.FaithNoMore pisze: Ostatnio mnie wzięło na Comę.
