The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Zgoda, z tym że do poprawnego odsłuchu wcale nie jest potrzebny hi-end na miliony złotych. Oczywiście sprzęt ze średniej półki też kosztuje, ale nie przesadzajmy. Nie trzeba też być profesjonalnym muzykiem, wystarczy, że muzyka jest prawdziwym hobby, zamiast np. wędkowania czy jazdy rowerem. Przecież dobra wędka, a już na pewno rower też kosztuje nie 300zł w hipermarkecie, tylko kilka(naście) tysięcy. Oczywiście każdy ma taki zasób pieniędzy jaki ma i każdy ma swoje preferencje i priorytety. Mnie np. zawsze dziwiło, że ktoś kto jeździ samochodem na kilkaset tysięcy, mieszka w kawalerce z trzypokoleniową rodziną. Dla mnie "fajniejsze" jest mieć duże mieszkanie lub dom i jeździć średnim samochodem (koszty takie same, a wygoda dużo większa
). Ale to jest właśnie kwestia priorytetów. Ja interesuję się muzyką od dziecka, bardzo dużo słucham, sam gram. Ponieważ lubię muzykę i przyjemności, to lubię słuchać muzyki na "dobrym" sprzęcie. Za to rower i wędka wystarczą mi byle jakie. Ktoś inny pewnie woli odwrotną sytuację.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
RALF pisze:Tylko moi Państwo jest jeden zasadniczy problem. Studyjna, wyjściowa jakość nagrań a co z tym się wiąże parametry aparatury studyjnej, na której pierwowzór albumu jest przesłuchiwany są nieporównywalnie wyższe od tych naszych domowych klocków, o których tyle tutaj piszemy. Ja miałem okazję kilkakrotnie przesłuchać albumy moich ulubionych wykonawców na sprzęcie muzycznym High End najwyższej klasy (Kroll, NAD, Restek, Nakamishi) i jakość dźwięku - pasmo, plan stereofonii, głębia, naturalność - to jest coś absolutnie nie porównywalnego do standardowego zestawu Hi-Fi jakiejkolwiek firmy. Tutaj rzeczywiście zbędne są jakiekolwiek EQ, sprzęt odtwarza najwierniej jak tylko można zapis studyjny, gwarantując iż usłyszymy wszystko, dokładnie tak, jak to słyszał producent i zespół. Jednak na takie cudo stać w zasadzie tylko jednostki, zazwyczaj są to ludzie z muzyką związani zawodowo, bowiem aby w pełni docenić walory dźwięku reprodukowanego przez High End trzema mieć b. dobry słuch.
Większość z nas słyszy przeciętnie, jedni lepiej jedni gorzej i dlatego producenci sprzętu klasy popularnej pomyśleli aby zaoferować nam rozmaite EQ i procesory, aby pomóc nam lepiej przystosować odbiór muzyki do indywidualnych preferencji oraz... możliwości fizjologicznych. Dlaczego z tego nie skorzystać? Na dodatek przecież każdy z nas słyszy inaczej, to są oczywiście niuanse, mikrosekundy zmian w brzmieniu, ale jednak... Wszystko z umiarem, ale żeby zaraz z EQ kompletnie rezygnować? A co ze starymi kasetami, płytami, które przed 40 laty były nagrywane na sprzęcie niezwykle archaicznym, można zawsze elektronicznie rewitalizować to, co pokryła patyna przemijającego czasu.
100% racji.
Ja jestem zwolennikiem prostego podejścia: muzyka ma dostarczać satysfakcji, a nie być źródłem sztywnego trzymania się jakichś nieuzasadnionych reguł (typu niekręcenie gałkami). Ktoś się czuje lepiej z tym, że coś zmieni w EQ - super. Ktoś nie chce tego robić - też dobrze. Nie ma lepszego czy gorszego podejścia.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Bezwzględnie, oczywiście...
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No ale ktoś każe Tobie rezygnować z EQ?RALF pisze:Dlaczego z tego nie skorzystać? Na dodatek przecież każdy z nas słyszy inaczej, to są oczywiście niuanse, mikrosekundy zmian w brzmieniu, ale jednak... Wszystko z umiarem, ale żeby zaraz z EQ kompletnie rezygnować?
www.MetalSide.pl
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Tylko po co? Właśnie urok tkwi w tym brzmieniu. Ostatnio słuchałem sobie Santany i stwierdziłem, że gdyby nie to jego charakterystyczne brzmienie (dzisiaj archaiczne) nie było by go na rynku, a część utworów nie była by ponadczasowymi hitami. Wszyscy je dokładnie w takich wersjach znamy i wszelakie remiksy/remastery i inne upiększające zabiegi sprawiają, że człowiek się zastanawia co za dzieci majstrują przy klasykach? Tak już jest. Jeżeli Porsche 911 jest głośne, źle się prowadzi, a sztywne jak dyszel od woza to takie właśnie ma być. Ludzie go kupują bo takiego go chcą. Gdyby w nim zamontować nowe tłumiki, hydrauliczne zawieszenie i komputer sterujący 90% czynności podczas prowadzenia to tak jakby wykastrować słonia. Będzie żył, ale wyobraź sobie jego minęRALF pisze:...A co ze starymi kasetami, płytami, które przed 40 laty były nagrywane na sprzęcie niezwykle archaicznym, można zawsze elektronicznie rewitalizować to, co pokryła patyna przemijającego czasu.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Otóż to. Co prawda niektóre remastery uważam za udane - jeśli np. miały na celu pozbycie się szumów itp. Jestem natomiast "przeciwny" remasterom typu Megadeth z 2004 (jeśli nie pomyliłem roku wydania), które są de facto nowymi płytami, zmieniają de facto wszystko - można nawet powiedzieć, że to są bardziej remixy niż remastery. Oczywiście w kategorii ciekawostki, bonusu jestem na tak. Ale numery typu - Ozzy wycofuje ze sprzedaży oryginalne pyty, żeby nie płacić kompozytorom i muzykom (to już szczyt) i dogrywa nowe partie - to przegięcie.
A co do archaicznego sprzętu - zgodzę się, że kiedyś były gorsze mikrofony, talerze itp., nie było łamanych statywów i wszystko było pod górkę. Ale...przecież nie dlatego wraca się teraz do analogu, bo cyfra jest lepsza. Oczywiście łatwiej i taniej jest zrobić coś pluginem albo triggerem niż przy użyciu urządzenia zajmującego pół pomieszczenia, ale jednak brzmienie lepsze jest z tych kolosów niż z cyfrowych wtyczek. A robiąc remaster czy EQ nie zmienimy przyczyny - nie poprawimy charakterystyki przystawki itp. - wprowadzimy tylko inny typ zniekształceń w gotowym już dźwięku.
A co do archaicznego sprzętu - zgodzę się, że kiedyś były gorsze mikrofony, talerze itp., nie było łamanych statywów i wszystko było pod górkę. Ale...przecież nie dlatego wraca się teraz do analogu, bo cyfra jest lepsza. Oczywiście łatwiej i taniej jest zrobić coś pluginem albo triggerem niż przy użyciu urządzenia zajmującego pół pomieszczenia, ale jednak brzmienie lepsze jest z tych kolosów niż z cyfrowych wtyczek. A robiąc remaster czy EQ nie zmienimy przyczyny - nie poprawimy charakterystyki przystawki itp. - wprowadzimy tylko inny typ zniekształceń w gotowym już dźwięku.
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Mają refleks chłopakiInvader pisze:Kolejna recka, bardzo pozytywna :
http://artrock.pl/recenzje/53508/iron_m ... souls.html
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Widocznie musieli się osłuchać, znam takich którzy jeszcze trzymają zafoliowaną płytę na półce i czekają na natchnienie
Za niedługo zaczynamy nowy Maiden survivor jacyś chętni ?
Za niedługo zaczynamy nowy Maiden survivor jacyś chętni ?
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja.Invader pisze: Za niedługo zaczynamy nowy Maiden survivor jacyś chętni ?
A co do spóźnionej recenzji... Na natchnienie zawsze jest pora. A taka późna recenzja ma swoje plusy - tuż po premierze, gdy nas zalewają ze wszystkich stron, można którąś przeoczyć. Potem już niekoniecznie.
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja w ogóle jestem zwolennikiem tego, że recenzje powinno się pisać 10 lat od zapoznania się z danym albumem, nigdzie mi się nie spieszy :>
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A ja niekoniecznie, na pewno pisanie recenzji po jednym/dwóch wysłuchaniach jest niezbyt merytoryczne, ale z drugiej strony, po kompletnym przesłuchaniu się, tak do bólu, jakimś albumem, może trochę brakować tej świeżości. Według mnie najlepiej jest po kilku tygodniach, czyli średnio po kilkunastu/kilkudziesięciu odsłuchach.
Nawiasem mówiąc, jestem niemal pewny, że autorem recenzji jest pewna osoba z forum
Nawiasem mówiąc, jestem niemal pewny, że autorem recenzji jest pewna osoba z forum
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Po prostu po 10 latach widzisz wszystkie plusy i minusy najlepiej czas weryfikuje daną opinię co z tego ze dasz 8 jak za 5 lat dałbyś 6, raczej wątpliwe, że po tych 5-9 latach coś się zmieni a nawet jak zmieni to 10 rok jest odpowiedni by takowa recka uczynic :> ale to tylko moja opinia, może być nawet 500 przesłuchań ja tak sobie kilka lat temu trochę albumów zrobiłem, Numbera i Feara na pewno z tego co pamiętam.A skąd takie przypuszczenie, że to ktoś z forum ? 
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Po stylu pisania poznaję 

Różnie to bywa, mnie się w sumie po wielu latach potrafi bardzo zmienić ocena albumu, albo czasem po latach zmian, bywa, że koniec końców oceniam album tak samo jak na początku... bywa różnie. Miałem też kilka albumów których tak dużo słuchałem, że dość mocno się nimi przesyciłem i wręcz przestały mi się (z powodu tego nadmiaru) podobać, mimo, że to dobre płyty. To tak jakby na przykład ciągle jeść pizzę - lubię pizzę, ale gdybym się tylko nią żywił, to szybko bym nie mógł na nią patrzećInvader pisze:Po prostu po 10 latach widzisz wszystkie plusy i minusy najlepiej czas weryfikuje daną opinię co z tego ze dasz 8 jak za 5 lat dałbyś 6, raczej wątpliwe, że po tych 5-9 latach coś się zmieni a nawet jak zmieni to 10 rok jest odpowiedni by takowa recka uczynic :>
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No ale wiadomo, że przy recenzji to ocena jest na moment pisania tekstu. W zależności od recenzenta i jego osłuchania z muzyką taka recenzja jest mniej lub bardziej merytoryczna. Ja w zasadzie najchętniej nie stawiałbym ocen cyferkowych, bo ważniejszy dla mnie jest tekst. No ale czytelnicy oczekują ocen przy recenzjach i nie ma zmiłuj 
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dlatego te najlepsze albumy trzeba rzadziej przesłuchiwaćDejavu pisze: Miałem też kilka albumów których tak dużo słuchałem, że dość mocno się nimi przesyciłem i wręcz przestały mi się (z powodu tego nadmiaru) podobać, mimo, że to dobre płyty. To tak jakby na przykład ciągle jeść pizzę - lubię pizzę, ale gdybym się tylko nią żywił, to szybko bym nie mógł na nią patrzeć
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dlatego warto mieć szerokie "horyzonty" i dużo płyt w domuDejavu pisze:Miałem też kilka albumów których tak dużo słuchałem, że dość mocno się nimi przesyciłem i wręcz przestały mi się (z powodu tego nadmiaru) podobać, mimo, że to dobre płyty.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Co kto lubi, dla mnie to takie trochę "kompulsywne" podejście (oczywiście bez obrazy, każdy słucha jak chce i lubi). Ja wolę często słuchać tej muzyki którą lubię najbardziej, właśnie dlatego, że cóż... lubię ją najbardziej i czemu miałbym sobie jej odmawiaćInvader pisze:Dlatego te najlepsze albumy trzeba rzadziej przesłuchiwać, ja preferuję zawsze słuchania najczęściej tych albumów które są u mnie w środku rankingu lub na końcu (skłonności masochistyczne) wyjątek to tylko Floyd.
Mam w domu mnóstwo płyt i praktycznie od muzyki elektronicznej, przez jazz po death metal, więc tu nie chodzi o liczbę płyt czy różnorodność gatunkową, raczej o fakt, że to były płyty które chciałem lepiej poznać i/lub była to muzyka którą coverowałem. W efekcie to osłuchanie spowodowało takie znużenie, że pewnie do tych do bólu osłuchanych płyt nie wrócę przez długi czas.gumbyy pisze:Dlatego warto mieć szerokie "horyzonty" i dużo płyt w domuwtedy nie ma takiego problemu
-
Deleted User 2259
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Trza było tak od razu pisać.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Prawie wszystko już o The Book of Souls" zostało powiedziane mi płyta bardzo się podoba choć musiałem się przekonać do niej dopiero kilku przesłuchaniach teraz praktycznie cały czas leci w odtwarzaczu zarówno w domu jak i w samochodzie jest dużo motywów odwołujących się do ,,Somewhere in time " krążek oceniam na mocne 9/10. Jak dla mnie wokal troszeczkę osłabł zarówno TBOS jak i TFF ale linie wokalne bardzo dobre, solówki i riffy wymiatają.



