Deep Purple
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Deep Purple
dość zabawnie czyta się na forum Iron Maiden ze jakiś zespół jest archaiczny.
Re: Deep Purple
No nie, przy DP IM to istne źródło życiodajnej energii, bardzo odkrywczy zespół - choćby zestawienie muzyki zawartej na ostatnich albumach obu formacji dobitnie przesadza o słuszności tej tezy. Dickinson jak się postara - śpiewa wciąż świetnie, Gillan... no comments!
Re: Deep Purple
Moim zdaniem oba zespoly czasy artystycznej swietnosci maja juz dawno za soba i zajmuja sie odcinaniem kuponow od tego co wszyscy fani najbardziej kochaja, przy czym stawiam In Rock i Made in Japan ponad dowolną płyte Iron Maiden, czy Judas Priest
Re: Deep Purple
Ale nie każdy tak stawia a biorąc pod uwagę międzynarodowe notowania albumów Maiden z lat 1982 - 2015 i porównując je z DP, raczej nie jestem w tej opinii osamotniony(...) Stary mieć albumy w 10, 15, 20, 30, w końcu 46 miejscach świata #1 to już jest top. W metalu tak notowane w długofalowej perspektywie były (i są) notowane tylko dwie grupy. Szanuję "stare DP" ale w przeciwieństwie do nich - IM mają tą młodą krew w sobie i świeżość, mimo zachowawczego stylu - niestety w DP od 30 lat tego nie słyszę. Zaznaczam, że to tylko moja opinia, wolno mi ją mieć!
Poza tym wybacz - DP a IM czy JP to stylistycznie jednak trochę inny vibe...
Poza tym wybacz - DP a IM czy JP to stylistycznie jednak trochę inny vibe...
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Co do Gillana, to on jest grubo ponad 10 lat starszy od Dicka, ale warto brać pod uwagę że stracił on skalę i możliwości bardzo szybko, na pewno w latach 80-tych, jak nie w 70-tych, choć niektórzy uważają że na Born Again pomysły wokalne miały ciekawe. Jednak w Child In Time on śpiewał jak prawdziwa kobieta i był to na pewno wielki popis wokalny.
Re: Deep Purple
napisz nazwe tej drugiejRALF pisze:Ale nie każdy tak stawia a biorąc pod uwagę międzynarodowe notowania albumów Maiden z lat 1982 - 2015 i porównując je z DP, raczej nie jestem w tej opinii osamotniony(...) Stary mieć albumy w 10, 15, 20, 30, w końcu 46 miejscach świata #1 to już jest top. W metalu tak notowane w długofalowej perspektywie były (i są) notowane tylko dwie grupy.
Re: Deep Purple
Na M...
Re: Deep Purple
Haa, to prawdavoivod' pisze:dość zabawnie czyta się na forum Iron Maiden ze jakiś zespół jest archaiczny.
A co do Deep Purple - co ja bym dał, żeby zobaczyć ich z Ryśkiem w składzie
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Tylko, czy Rysiek w ogóle jeszcze potrafi porażająco szarpać struny? Od lat skupia się na dogadzaniu swojej młodszej (bo już nie młodej) dupencji 
Re: Deep Purple
Potrafi, potrafi i od czasu do czasu nawet na koncertach Blackmore's Night jeszcze o tym przypomina
. Poza tym będą trzy (o ile mnie pamięć nie myli) koncerty Rainbow w tym roku więc będzie można się przekonać.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
A z kim na wokalu?
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Deep Purple
Nie zaliczam się do żadnej z tych grup więc Twoja teoria jest delikatnie mówiąc mało trafiona.on_the_run pisze: Purple potrafią wynudzić, do tego ich fani to albo dziadki albo fani hipisowskich klimatów, lat 60-tych, psychodelicznego malarstwa i całej tej otoczki. Ew. gitarzyści-zboczeńcy, co będą analizować całą solówkę Blackmora dźwięk po dźwięku. O.
Krytykowanie Purpli za użycie klawiszy to jakiś absurd, ich styl opiera się w dużej mierze na deucie gitarowo-organowym Blackmore'a i Lorda. Bez tego nie ma tego zespołu.
Zgadzam się natomiast, że zespół w ostatnich latach zdziadział i serwuje bardzo słabą muzykę. To dotyczy jednak tylko ostatnich lat, bo jeszcze w 1987 r. czy 1993 r. potrafili wydać bardzo dobre albumy jak House of Blue Light czy Battle Rages On. Nie mówiąc o In Rock, Perfect Strangers czy koncertówce Made in Japan.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Jasne, że bez organów nie ma tego zespołu, ale to czyniło ich mocno osadzonymi w latach 60-tych. I moje obserwacje są takie, że jak ktoś wśród znajomych wielbi Purpli, to bardzo często razem z całą śmietanką rocka progresywnego/psychodelicznego, czy ogóle szufladką "classic rock". Fan prostego punka raczej nie ma czego tam szukać. Ja raczej mocno siedziałem wiele lat w punku i rzeczach wywodzących się z niego. Nie jestem zdecydowanie "classicowcem", stąd "Child In Time" mimo że jest utworem wielkim, to dla mnie niestrawnym. W głosie Gillana było też słychać za dużo inklinacji zapożyczonych od czarnych wokalistów. Dlatego jak fan brudnej i chamskiej muzyki zawsze wolałem surowość Black Sabbath z Osbournem. Do Dio przekonałem się stosunkowo niedawno. Judaszy z lat '70-tych (przynajmniej tych przed Hell Bent For Leather) długo naprawdę nie cierpiałem - uważałem, że to chujowe początki zajebistego zespołu. 
EDIT: Zaznaczam, że patrzę zupełnie z innej perspektywy tego forum, bo nigdy byłem "długowłosym", nie jeździłem na Woodstock, a miałem nawet epizod bycia hip-hopowcem za małolata, stąd moje dość sprecyzowane oczekiwania co do hard rocka/heavy metalu: ma być głośno, czadowo, ciężko, efektownie!
EDIT: Zaznaczam, że patrzę zupełnie z innej perspektywy tego forum, bo nigdy byłem "długowłosym", nie jeździłem na Woodstock, a miałem nawet epizod bycia hip-hopowcem za małolata, stąd moje dość sprecyzowane oczekiwania co do hard rocka/heavy metalu: ma być głośno, czadowo, ciężko, efektownie!
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Deep Purple
Myślę, że niektórzy przesadzają. DP oczywiście mają czasy świetności za sobą. Zresztą ile oni mają lat - około 70? Ile wydali płyt? Ile solowych, ile w ramach innych konfiguracji? Jak dla mnie jako całość mega są płyty: Made in Japan, Perfect Strangers, Purpendicular, Abandon. Oczywiście bardzo lubię też stare płyty z Gillanem i z Coverdalem. Lubię też Slaves And Masters. Mniej Blue Light i Battle. Nowe (po Abandon) to już "takie-tam" - ale tak jak wcześniej napisałem - są na tyle długo i zrobili tyle dobrego, że nie należy za dużo wymagać.
Re: Deep Purple
w poscie on_the_run spodobaly mi fragmenty o tym ze organy osadzaja zespol w latach 60-tych(?) oraz o Gillanie inspirujacym sie murzynskimi wokalistami i dla kontrastu Black Sabbath 
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Deep Purple
Idolem Gillana z młodości był Lonnie Donegan, biały wokalista. Poza tym uważam, że Deep Purple to jeden z tych zespołów, które stworzyły własny unikatowy styl. Przede wszystkim oni inspirowali innych.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Organy Hammonda to raczej instrument II połowy lat 60-tych (Iron Butterfly, Vanilla Vanilla Fudge) a dla mnie Gillan np. w zwrotkach "Child In Time" miał w sobie coś z nie tylko bluesowej, ale i soulowej maniery.voivod' pisze:w poscie on_the_run spodobaly mi fragmenty o tym ze organy osadzaja zespol w latach 60-tych(?) oraz o Gillanie inspirujacym sie murzynskimi wokalistami i dla kontrastu Black Sabbath
Re: Deep Purple
No spoko, jak dla mnie rownie dobrze mozna napisac ze gitara elektryczna to instrument II polowy lat 60 (Hendrix, Clapton). Uzywanie organow Hammonda podobnie wynikalo z checi rozwijania brzmienia muzyki rockowej, a Jon Lord siegnal po ten instrument za sprawa inspiracji jazzmanem Jimmym Smithem.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Ale zauważ, że potem jakoś ten instrument w muzyce rockowej wyginął, podobnie jak stała obecność wielominutowych improwizacji. Tymczasem obniżone brzmienie wprost wzięte z Black Sabbath jeszcze niejeden raz powracało (doom, thrash będący gatunkiem o wiele ciemniejszy od NWOBHM, cięższy grunge, stoner rock, klimaty typu Pantera/Fight). Na początku lat 90-tych kapele stonerowe czy grające mocniejszy grunge brzmiały bardzo świeżo i nowocześnie, mimo że bazowały na klimacie wczesnego BS. O kapeli z Hammondami nikt by tak wtedy nie powiedział, podobnie metalowi wokaliści śpiewający bardzo wysoko lub falsetem trącili już wtedy myszką.

