Akurat "Creatures Of The Night" i "Lick It Up" to inne, osobne rozdziały. Na"Lick It Up" już ewidentnie słychać nadchodzące pierdoły w muzyce Kiss. I tak jak uwielbiam "Creatures Of The Night" to nie cierpię "Lick It Up", bo niestety bliżej już im było do tych głupot i miernoty z "Asylum", "Crazy Nights" albo "Hot In The Shade". "Creatures Of The Night" był ostatnim dobrym lp Kiss. Do wydania "Revenge" oczywiście.Powerslave_Dś pisze:Creatures of the Night i Lick It Up to dwie genialne, w pełni heavy-metalowe albumy z lat '80. Mistrzostwo! Płyty jak dwaj bracia, bardzo podobne stylistycznie. Szkoda, ze potem poszli w kierunku muzycznej popeliny .
Kiss
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19517
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Kiss
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Kiss
Posłuchaj sobie na spokojnie takich utworów jak Exciter, Not for Innocent czy Gimme More. Może się nie znam, ale tam przecież jest klasyczne heavy-metalowe granie. Ten drugi utwór to nawet jeden z ich ostrzejszych z drapieżnym wokalem Simmonsa. Skoro Dynasty oceniłeś dość wysoko to przecież tam właśnie więcej komercji i I Was Made... pachnie dyskoteką 
Moje ulubione płyty KISS to KISS (rewelacyjny debiut, jeden z największych), Destroyer i te dwie, które wymieniłem. Może jeszcze Love Gun.
Z lat '70 można by było zrobić składaka na 15 utworów i byłby rewelacyjny, ale są to albumy bardzo nierówne np. Hotter than Hell czy Rock and Roll Over.
Po Lick It Up lubię jeszcze Psycho Circus, bardzo fajny, żywiołowy album.
Moje ulubione płyty KISS to KISS (rewelacyjny debiut, jeden z największych), Destroyer i te dwie, które wymieniłem. Może jeszcze Love Gun.
Z lat '70 można by było zrobić składaka na 15 utworów i byłby rewelacyjny, ale są to albumy bardzo nierówne np. Hotter than Hell czy Rock and Roll Over.
Po Lick It Up lubię jeszcze Psycho Circus, bardzo fajny, żywiołowy album.
Re: Kiss
Taki "Hotter than hell" to konkretny strzał, album kładzie jakieś "Lick it up". Te płyty z połowy lat 80. to u KISS było typowe pójście na komercję, łatwiznę twórczą, ale czego się spodziewać, jak stadiony pękały w szwach to po co za mocno kombinować?
Gdzieś od "Umasked" się zaczyna u KISS okres bardzo słaby twórczo, za to obfity w zarobki i ciąg narkotykowy. Oni tylko po to te płyty wydawali, żeby chlać, ćpać i r.ać laski na backstage. Takie jakieś "Crazy nights" to ten teledysk nawet, masakra, różowe spodnie, brokat i wymodelowani muzycy jak z okładki pisma dla pań. Stary, nie pisz, że więcej komercji na "Dynasty" bo tam czuć klimat lat 70 i tamtego disco, fakt, ale jest w tym jakiś spójny sznyt, wszystkie płyty KISS z lat 70. mają wspólne brzmienie i każda na swój sposób przebojowa. Jednak po "Creatures...", które było wyłomem wtedy, świetną płytą stricte rockową, heavy metalową momentami, wszystko poszło gdzieś w pole... Jeżeli na "Dynasty" masz komercję, przeboje to na płytach takich jak "Hot in the shade", "Lick it up" czy "Asylum" to są utwory bez minimalnego nawet zacięcia w stronę rocka. Takie coś niby Lady Gaga tamtych czasów. Albumy nastawione tylko i wyłącznie na zarabianie kasy, ćpanie i r.anie.
Gdzieś od "Umasked" się zaczyna u KISS okres bardzo słaby twórczo, za to obfity w zarobki i ciąg narkotykowy. Oni tylko po to te płyty wydawali, żeby chlać, ćpać i r.ać laski na backstage. Takie jakieś "Crazy nights" to ten teledysk nawet, masakra, różowe spodnie, brokat i wymodelowani muzycy jak z okładki pisma dla pań. Stary, nie pisz, że więcej komercji na "Dynasty" bo tam czuć klimat lat 70 i tamtego disco, fakt, ale jest w tym jakiś spójny sznyt, wszystkie płyty KISS z lat 70. mają wspólne brzmienie i każda na swój sposób przebojowa. Jednak po "Creatures...", które było wyłomem wtedy, świetną płytą stricte rockową, heavy metalową momentami, wszystko poszło gdzieś w pole... Jeżeli na "Dynasty" masz komercję, przeboje to na płytach takich jak "Hot in the shade", "Lick it up" czy "Asylum" to są utwory bez minimalnego nawet zacięcia w stronę rocka. Takie coś niby Lady Gaga tamtych czasów. Albumy nastawione tylko i wyłącznie na zarabianie kasy, ćpanie i r.anie.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Kiss
Chlanie nie bo religia zabraniała 
Zgadzam się co do Crazy Night, fatalny utwór. Na Lick it Up właśnie słyszę wykorzystanie pomysłów z Creatures of the Night, ogólnie tamten styl.
Poza przeciętnym utworkiem tytułowym bez, którego płyta mogłaby się obyć. Może jestem głuchy.
Jeśli zaś chodzi o Kreatury to jest to album wybitny. Gdybym miał ułożyć listę 20 najlepszych albumów całych lat '80 to ten album prawdopodobnie by się w niej znalazł.
Zgadzam się co do Crazy Night, fatalny utwór. Na Lick it Up właśnie słyszę wykorzystanie pomysłów z Creatures of the Night, ogólnie tamten styl.
Poza przeciętnym utworkiem tytułowym bez, którego płyta mogłaby się obyć. Może jestem głuchy.
Jeśli zaś chodzi o Kreatury to jest to album wybitny. Gdybym miał ułożyć listę 20 najlepszych albumów całych lat '80 to ten album prawdopodobnie by się w niej znalazł.
Re: Kiss
Odkopię trochę temat. "Lick It Up" był albumem na którym muzycy kontynuowali patenty z "Creatures of the Night", w większości to nadal ostre heavymetalowe granie, szczególnie w "Exciter" czy "Young and Wasted". Tej płyty jeszcze będę bronił. Szkoda, że dalej nie kontynuowali tego stylu i na następnych 4 płytach poszli w bardziej glamowe, komercyjne klimaty.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com
https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Kiss
Gene zapowiedział, że trasa End of the Road może potrwać "dłużej niż 3 lata"... 
Re: Kiss
Patrząc na dotychczasowe dokonania potrwa pewnie ze 3...0Zakkahletz pisze: ↑śr lis 14, 2018 7:35 pm Gene zapowiedział, że trasa End of the Road może potrwać "dłużej niż 3 lata"...![]()
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Kiss
Świetnie wyglądają te figurki:
www.blabbermouth.net/news/kiss-new-pop- ... oming-soon
www.blabbermouth.net/news/kiss-new-pop- ... oming-soon
Re: Kiss
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.
Re: Kiss
Czyli które?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12417
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Kiss
Ja bym się zgodził z Vorgelem gdyby nie jeden szczegół.
KISS w USA maja kultowy status, wielu kozaków z samym Mustainem na czele okresla ich jako wielką inspiracje. Oczywiscie ten projekt to komercha, ale jak na swoje czasy miał duży rozmach i tak widać wywarli wplyw na wielu muzyków.
No i gdyby nie Simmons nie byłoby internetu, metalu, samochodów...
KISS w USA maja kultowy status, wielu kozaków z samym Mustainem na czele okresla ich jako wielką inspiracje. Oczywiscie ten projekt to komercha, ale jak na swoje czasy miał duży rozmach i tak widać wywarli wplyw na wielu muzyków.
No i gdyby nie Simmons nie byłoby internetu, metalu, samochodów...
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Kiss
Ja tam uwielbiam ich debiut, od początku do końca. Później już nie mieli również doskonałych albumów, ale sporo przebojów jednak nacykali. No i baaaardzo wielu późniejszych rockmanów i metalheadów przyznawało się do ich inspirującej roli w twórczości tychże. Od Scotta Iana po Death. Dla mnie to nie przypadek. A co do komercji - oni przynajmniej od samego początku nie ukrywali takiego nastawienia, dlatego im akurat jestem to w stanie wybaczyć. Nie zgrywali buntowników z podziemia, by po jakimś czasie robić zakupy w D&G
Poza tym, narodowość zobowiązuje

Re: Kiss
Na szczęście jestem fanem "durnowatych rock'n'rolli" w wykonaniu Kiss więc ich wczesny okres łykam w ciemno. Co prawda moje ulubione rzeczy Kiss to "Creatures Of The Night" i "Revenge" ale wczesny okres jest zaraz potem. Co do komercji - Kiss nigdy tego nie krył - zarówno w muzyce jak i "podejściu" do spraw poza muzycznych. Co do tego jak byli wpływowi - jak robiłem wywiady z amerykańskimi muzykami to standardową odpowiedzią na to dlaczego złapali bakcyla grania muzyki/rock'n'rolla było Kiss - i tak mówiła zdecydowana większość wywiadowanych.
Re: Kiss
Ja Kissów znam tylko wybiórczo. Jakoś nigdy nie przypadli mi na tyle do gustu, żebym chciał poznać całą dyskografię. Zdecydowanie najbardziej lubię Creatures of the Night, a zaraz po nim Psycho Circus i Dynasty.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Kiss
Inspirującej roli KISS w twórczości Death i Anthrax nie widzę. Pewnie chodziło im o to, że zainspirowali ich do grania, do kariery muzycznej. Ale na pewno nie zainspirowali muzycznie ich dokonań. Te są inspirowane wyraźnie metalem.Metalophil pisze: ↑pn lut 18, 2019 8:21 pm No i baaaardzo wielu późniejszych rockmanów i metalheadów przyznawało się do ich inspirującej roli w twórczości tychże. Od Scotta Iana po Death.
Re: Kiss
O to właściwie idzie jeśli chodzi o amerykańskich muzyków i Kiss. Nie chodzi o bezpośrednią inspirację (choć wielu gitarzystów mówiło też, że chciało grać jak Ace Frehley) ale o ten zastrzyk - po zobaczeniu i usłyszeniu Kiss chcieli grać rock'n'rolla.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Kiss
Dokładnie o to mi chodziło. Być może zbyt mało precyzyjnie się wyraziłem.

