dependo pisze:Na koniec rzecz dla mnie smutna... Zobaczcie 4. zdjęcie Wicker Mana - publika lekko stara... Średnia wieku niewiele niższa od średniej z demonstracji KODu. ZBOWiD taki trochę...
Fakt, nie najmłodsi. Jeszcze parę lat takiego trendu, a średnia wieku doścignie średniej z miesięcznic smoleńskich.
M.
Temat wydzielony z Re: 24/02/2016 - Ft. Lauderdale, FL @ BB&T Center [SPOILERY] przeniosłem tu - mic7
dependo pisze:
Na koniec rzecz dla mnie smutna... Zobaczcie 4. zdjęcie Wicker Mana - publika lekko stara... Średnia wieku niewiele niższa od średniej z demonstracji KODu. ZBOWiD taki trochę... Młodzi ludzie w Ameryce nie słuchają Maiden. W Poznaniu było o wiele bardziej młodzieżowo...
To chyba dobrze, że ludzie nie traktują Iron Maiden jako młodzieńczego hobby/buntu i są z nimi przez całe lata?
dependo pisze:
Na koniec rzecz dla mnie smutna... Zobaczcie 4. zdjęcie Wicker Mana - publika lekko stara... Średnia wieku niewiele niższa od średniej z demonstracji KODu. ZBOWiD taki trochę... Młodzi ludzie w Ameryce nie słuchają Maiden. W Poznaniu było o wiele bardziej młodzieżowo...
To chyba dobrze, że ludzie nie traktują Iron Maiden jako młodzieńczego hobby/buntu i są z nimi przez całe lata?
Chodzi oczywiście o to, że nie ma wielu nowych. Stara gwardia nie rdzewieje - i to jest oczywista oczywistość. Ale jak zespół przestanie grać i nas zabraknie - co zostanie z tego całego Maiden? Tak mnie trochę egzystencjalnie i filozoficznie nakręciło tamto zdjęcie. Ale fakt, są tez takie ujęcia, które wyglądają nieco lepiej.
dependo pisze:
Na koniec rzecz dla mnie smutna... Zobaczcie 4. zdjęcie Wicker Mana - publika lekko stara... Średnia wieku niewiele niższa od średniej z demonstracji KODu. ZBOWiD taki trochę... Młodzi ludzie w Ameryce nie słuchają Maiden. W Poznaniu było o wiele bardziej młodzieżowo...
To chyba dobrze, że ludzie nie traktują Iron Maiden jako młodzieńczego hobby/buntu i są z nimi przez całe lata?
Chodzi oczywiście o to, że nie ma wielu nowych. Stara gwardia nie rdzewieje - i to jest oczywista oczywistość. Ale jak zespół przestanie grać i nas zabraknie - co zostanie z tego całego Maiden? Tak mnie trochę egzystencjalnie i filozoficznie nakręciło tamto zdjęcie. Ale fakt, są tez takie ujęcia, które wyglądają nieco lepiej.
Popatrz na to statystycznie. Młodych ludzi jest mniej niż starych. W całym świecie Zachodnim. To są bardzo stare społeczeństwa, a taki gatunek jak heavy-metal ma już prawie 40 lat. W Polsce jest inaczej bo tutaj się przyjęło, że w pewnym wieku nie wypada słuchać takich dziecinnych i komiksowych zespołów jak Iron Maiden czy inne heavy-metalowe. Widząc w Polsce na publice dużo młodych ludzi wydaje Ci się tylko, że ich jest tak bardzo dużo. W rzeczywistości to tych starych jest bardzo mało. Z powodu, który podałem powyżej i dlatego, że ludzie w pewnym wieku za mało zarabiają, ciężko im związać koniec z końcem albo już na nic nie mają siły.
Mediana wieku na Florydzie wynosi 41.6 lat. W stanie Nowy Jork wynosi ona 38.2, natomiast w stanie Kalifornia 36. To nie są tak wielkie różnice. Dla porównania w krajach Europejskich, w Niemczech wynosi 46.1, we Włoszech 44.5, a w Austrii 44.3, więc jeszcze więcej. "Najmłodszym" krajem europejskim jest Irlandia z medianą wieku 35.7 lat . W Polsce ta mediana wynosi 39.5 więc też niewiele mniej niż na "emeryckiej" Florydzie.
Na maiden przychodzą dzieciaki, które nie słyszały jeszcze szlagierów i staruszkowie z demencją, którzy nie pamiętają już że już to wszystko słyszeli po 100 razy
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
A ja się nie zastanawiam, wiem że będę słuchał IM aż po grób - ponieważ ich muzyka bardzo mi się podoba i jest to autentyczne! Tylko w Polsce jest takie myślenie 0-1, to wypada a tamto nie. Prawdziwie wolnemu człowiekowi nie są potrzebne statuty, kodeksy i regulaminy politycznej poprawności. To takie bardzo polskie....
Ralf nie chodzi o to ! W Polsce ludzie mało zarabiają i płacą wysokie podatki. Poza tym życie jest ciężkie i mając 30 lat ma się już sporo niepowodzeń za sobą, nie mówiąc gdy się ma 40 czy 50. Wszystkiego się czasami odechciewa. Łatwiej studentowi co płaci mało za akademik i wiele mu nie potrzeba pojechać za koncert niż osobie zarabiającej pieniądze. Tak samo nastolatkowi, zwłaszcza z dużego miasta jest łatwiej. Dlatego tak duży procent młodych na koncertach w Polsce. Gdyby ludzie starsi też mieli czas, pieniądze i się nie musieli tak użerać z zusami, srusami, enefzetami to w Polsce dużo więcej starszych osób chodziłoby na Iron Maiden. Mówimy o zespole, który gra 40 lat, więc ma fanów w różnych grupach wiekowych. Jest jakaś grupa dziennikarzy muzycznych w Polsce, którzy takie zespoły jak Iron Maiden mają za obciach, ale to chyba nie ma aż takiego znaczenia.
A gdzie są ci dziennikarze a gdzie IM. To ci dziennikarze są obciachowi, bo nic w swoim życiu nie osiągnęli to wyżywają się na tych, co są na szczycie. To głównie ludzie zapatrzeni w alternatywne granie typu Coldplay/Muse albo wielbiciele "amonitów" muzycznych typu Deep Purple - powiedzmy to szczerze - gdzie są oni a gdzie IM?!!
Nie uważam, żeby Ci dziennikarze byli obciachowymi. Tak samo nie uważam by niczego nie osiągnęli. Robią to co lubią i dostają za to pieniądze, to jest nic? Nie mam do nich pretensji, że nie lubią Iron Maiden i heavy-metalu, a uwielbiają te alternatywne granie. Mam pretensję do stacji radiowych grających rocka i gazet muzycznych, że nie ma w nich przeciwwagi. Niech piszą i puszczają muzykę fani alternatywy, ale niech będzie też obecny heavy-metal, hard-rock czy inne style. Tylko o to chodzi jak już poruszamy ten temat. Do lubienia Iron Maiden nikogo nie zmusisz.
Ostatnio zmieniony pt lut 26, 2016 3:24 pm przez Powerslave_Dś, łącznie zmieniany 1 raz.
Wiesz jest też grupa ludzi, która jak widzi dziennikarza muzycznego zatrudnionego w Wyborczej czy TVN mówiącego, że coś jest obciachem to nabiera do tego szacunku. Wielu ludzi jest podejrzliwych do tych wszystkich nowych zespołów, które w telewizjach śniadaniowych określane są jako legendy rocka. Legendarność tych zespołów polega, że grają na Openerze czy innym Orange Festival. Media mają widać jakiś interes w takim promowaniu nowości i co zrobisz?
Socjologizujemy sobie trochę kwestię odbiorców muzyki Maiden (rzecz jasna, nie chodzi tylko o Maiden) i to jest trochę tak, jak ze szklanką do połowy pełną / pustą. Fajnie, że stare pierniki (do których ewidentnie się zaliczam niestety już od wielu lat) słuchają Maiden, ale z narybkiem słabo (łudzę się, że jednak w Polsce trochę lepiej). Na każdym koncercie, na którym bywam, rzucam okiem na publiczność właśnie z punktu widzenia wieku tychże widzów. Pewnie, że zdarzają się pozytywne wyjątki (np. na którymś z ostatnich moich koncertów Maiden siedziały przede mną dziewuszki z podstawówki w koszulkach IM; z kolei na jednym z koncertów deathmetalowych wydawało mi się, że zaliczam się do absolutnej starszyzny na widowni), ogólna tendencja jest jednak smutna. Zresztą ja sam również powoli wyprowadzam się z rocka i metalu ku innym krainom muzycznym, które bardziej mnie wciągają - ale miłość i sentyment do zespołów pryncypialnych pozostaje. Zatem również wiem, że Maiden będę słuchał aż po grób, chociaż rock jako całość w zasadzie już mnie nie interesuje. Jednak cały czas kibicuję metalowi i rockowi i smuci mnie, gdy często okazuje się, że w całej klasie w szkole podstawowej nikt nie słucha muzyki rockowej. Słuchają raczej tylko ci, których wciągnęli rodzice albo ewentualnie charyzmatyczny kolega. Przyznaję, mnie tez parę razy się udało...
Natomiast zupełnie nie interesuję się kretynami, dla których np. pójście na koncert IM to obciach, chociaż w głębi serca chętnie by poszli. W takich sytuacjach pozostaje tylko pogarda. Ja ostatnio zwolniłem się z części rady pedagogicznej, żeby spokojnie zdążyć na koncert Maiden. Powiedziałem dyrektorowi prawdę, nie ściemniałem. Obciach? raczej czułem ekscytację i dumę, że wyrywam się z szarej codzienności, żeby przeżyć coś wielkiego...
Nie cieszy Cię jak widzisz ludzi w wieku 50-60 lat na koncertach heavy-metalowych? Przecież to jest właśnie pięknie, że ludzie się nie zmieniają, znajdują czas w takim wieku na muzykę i ciągle im się chce.
W szkole podstawowej? To jest wiek na słuchanie muzyki rockowej, heavy-metalowej? Bez przesady Jeśli chodzi o mnie to heavy-metalu zacząłem słuchać mając 16 lat, a tak na serio dojrzałem do tej muzyki mając 18-22. To były lata kiedy poznałem najwięcej płyt i poświęcałem najwięcej czasu na muzykę. Nie tylko na słuchanie muzyki, ale też na współtworzenie fan-clubu Iron Maiden.
W podstawówce to się ganiało za piłką na boisku i oglądało mecze, muzyka się dla mnie kończyła na przebojach Queen, Abby i Final Countdown