The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Wszystko na temat nowej płyty

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
35
27%
9
37
29%
8
23
18%
7
15
12%
6
5
4%
5
8
6%
4
1
1%
3
4
3%
2
1
1%
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 129

Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

Powerslave_Dś pisze:Masz rację, Ironi od A Matter of Life and Death grają inną muzykę i trzeba się z tym pogodzić. Na Brave New World mieli jeszcze sporo znakomitych pomysłów, a na Dance of Death zagrali album bez wielkich ambicji, ale za to bardzo radosny i melodyjny. Od AMOLAD to jest progresywne granie z coraz mniejszą ilością klasycznego heavy. Jednym to pasuje, innym mniej i tyle. Jeśli chodzi o mnie to w nowym Iron Maiden mogę dla siebie znaleźć jedynie jakieś momenty, fragmenty, ale całe utwory to już nie. Zawsze można włączyć coś z lat 1980-2003.
Ja myślę, że ten styl jest naturalną konsekwencją poprzednich płyt i nie jest w oderwaniu od tych poprzednich albumów, praktycznie na każdej wcześniejszej płycie (w mniejszym albo większym stopniu, zwykle w większym) ten kierunek gdzieś widać.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: paniron »

Nie do konca sie z tym zgadzam. Dla mnie najbardziej "progresywna" jest amolad. Jakies udziwnienia, intra i inne wynalazki. Final Frontier to taka powiedzmy kontynuacja, natomiast Book of souls "odstaje" w pozytywnym sensie od ostatnich dwoch plyt.

Osobna kwestia to wokal, ktory na Book of souls jest nieporownywalnie lepszy (w koncu).
No i zamiast progresywnosci jest cala masa "kopij wklej"
Niektore utwory zapetlone i zdaja sie nie miec konca.
Ale mimo tego latwiej mi sie z nia oswaja niz z poprzedniczkami
Powerslave_Dś
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Powerslave_Dś »

Dejavu pisze:
Powerslave_Dś pisze:Masz rację, Ironi od A Matter of Life and Death grają inną muzykę i trzeba się z tym pogodzić. Na Brave New World mieli jeszcze sporo znakomitych pomysłów, a na Dance of Death zagrali album bez wielkich ambicji, ale za to bardzo radosny i melodyjny. Od AMOLAD to jest progresywne granie z coraz mniejszą ilością klasycznego heavy. Jednym to pasuje, innym mniej i tyle. Jeśli chodzi o mnie to w nowym Iron Maiden mogę dla siebie znaleźć jedynie jakieś momenty, fragmenty, ale całe utwory to już nie. Zawsze można włączyć coś z lat 1980-2003.
Ja myślę, że ten styl jest naturalną konsekwencją poprzednich płyt i nie jest w oderwaniu od tych poprzednich albumów, praktycznie na każdej wcześniejszej płycie (w mniejszym albo większym stopniu, zwykle w większym) ten kierunek gdzieś widać.
Myślę, że to tak nie do końca działa jak mówisz. Przykładem album No Prayer for Dying, który w niczym nie przypomina Seventh Son of a Seventh Son. Zespół chciał zagrać trochę inaczej, zrobił to i wyszło bardzo dobrze, bo kolejny epicki album po Seventh Son mógłby być katastrofą. Tak samo jak kolejny taki 100% heavy-metalowy album po Powerslave mógłby już tak nie chwycić, dlatego zagrali coś takiego jak Somewhere in Time.
Najodważniejszym krokiem naprzód był dla mnie X Factor, gdzie zespół nie dość, że z nowym wokalistą to jeszcze zmienił podejście do komponowania i wprowadził do Iron Maiden nowy klimat.
Co do A Matter of Life and Death to pewnie się nie zgodzisz ale te zmiany to przede wszystkim coraz większe wydłużanie utworów, od tej płyty jest ten zabieg w tymi intrami na taką skalę, często intra sobie, a reszta utworu sobie, nic do siebie nie pasuje i jeszcze jest te wrażenie zmęczenia materiału.
Dance of Death nie jest wybitnym albumem, ale ten album nie zgłasza pretensji do bycia wybitnym czy przełomowym, bardzo przewidywalne heavy-metalowe granie, ale przyjemne do słuchania. Słuchając ostatnich trzech płyt to z tą przyjemnością słuchania różnie bywa.
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: PanPrezes »

Jeśli chodzi o rozciąganie na siłę utworów to X Factor bije na głowę wszystkie inne albumy, choć to wcale nie jest zła płyta. A Matter przy nim jest tylko trochę przegadany, tak samo zresztą jak BoS. Mogliby spokojnie wywalić SoL i Schadow of The Valley, wtedy byłoby perfekcyjnie. Mimo wszystko to świetne płyty, jak dla mnie na takim samym poziomie i nie umiem wskazać, która lepsza.
Powerslave_Dś
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Powerslave_Dś »

Speed of Light jest bardzo fajny i bym się wcale nie zdziwił gdyby był najlepszym utworem z nowej płyty na koncertach. Mnie męczy dużo bardziej wesolutkie Death or Glory i Red and Black, który jest wydłużony chyba bardziej niż swój pierwowzór tekskowy z Virtuala. W tym utworze nic się nie klei, nawet te patenty, które Ironom zawsze wychodziły.
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: PanPrezes »

No SoL miał duży potencjał, H jak zwykle rzucił fajnym riffem, ale zwrotki śpiewane przez Becura są koszmarne i melodie w ogóle się nie kleją z podkładem. Jak dla mnie zdecydowanie najgorszy numer po reunionie, choć na żywo jest lepiej. Tam nikt nie zwraca uwagi na takie szczegóły.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

Powerslave_Dś pisze:Myślę, że to tak nie do końca działa jak mówisz. Przykładem album No Prayer for Dying, który w niczym nie przypomina Seventh Son of a Seventh Son. Zespół chciał zagrać trochę inaczej, zrobił to i wyszło bardzo dobrze, bo kolejny epicki album po Seventh Son mógłby być katastrofą. Tak samo jak kolejny taki 100% heavy-metalowy album po Powerslave mógłby już tak nie chwycić, dlatego zagrali coś takiego jak Somewhere in Time.
Najodważniejszym krokiem naprzód był dla mnie X Factor, gdzie zespół nie dość, że z nowym wokalistą to jeszcze zmienił podejście do komponowania i wprowadził do Iron Maiden nowy klimat.
Wiesz, raczej miałem na myśli, że na każdym albumie jakieś fragmenty bardziej progresywne były. Ok, może No Prayer jest tutaj wyjątkiem, ale też nie do końca bo ma Mother Russia (nawiasem mówiąc dość średni utwór moim zdaniem). To samo z różnymi jak to niektórzy mówią "dłużyznami" - to też kiedyś było. I dlatego to co robią od kilku płyt nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem ani nie odbieram tego jako coś co jest oderwane od tych płyt wcześniejszych.
Jeśli chodzi o X Factor, to według mnie jest to znakomita i bardzo maidenowa płyta, poza zmianą wokalisty i to w dodatku na takiego którzy brzmiał zupełnie inaczej, ja żadnej rewolucji czy jakiegoś nowego klimatu nie widzę.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6237
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Mr. M »

Właśnie sobie uświadomiłem, że dzisiaj mija równe pół roku odkąd usłyszałem The Book of Souls (tak, prowadzę dziennik kupionych albumów ;)) i album... nie przetrwał za bardzo próby czasu. Już parę tygodni po premierze, ograniczyłem się do słuchania Wystarczającej Siódemki (If Eternity, SoL, The Great Unknown, TR&TB, tytułowy, Łzy Klauna oraz Imperium Chmur), by po kolejnym okresie czasu włączać tylko pojedyncze i losowe kawałki. Może z 2 razy po premierze udało mi się go przesłuchać za jednym zamachem od początku do końca w całości. The Book of Souls dołączyło więc do losu swoich 3 poprzedników, z którymi mam podobnie - słucham od święta i zazwyczaj wybiórczo. Nie jest to jednak zły album, w większości słucha się go bardzo przyjemnie, może na dniach uda mi się stworzyć bardziej konkretną i wyczerpującą recenzję, włącznie z oceną poszczególnych kawałków i całości. Tak na pierwszą myśl 7/10, czyli podobnie jak Dance of Death i The Final Frontier, lepiej niż A Matter of Life and Death, ale gorzej od Brave New World, o albumach z lat '80 nie wspominając.
Powerslave_Dś
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Powerslave_Dś »

Mi album spodobał się przy pierwszych przesłuchaniach, ale już po miesiącu zaczął dołować. Nie pamiętam kiedy go ostatnio przesłuchałem w całości, jest za długi. Słuchany pojedynczymi utworami też specjalnie nie zyskuje. Album jest dla mnie za mało charakterystyczny, np. Dance of Death nie jest wybitną płytą ale może się podobać za te rycerskie melodie, a No Prayer for Dying za dużo hard-rocka i surowiznę. Book of Souls jest taki nijaki.
Awatar użytkownika
wojakwojak
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 621
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: wojakwojak »

Mam podobnie, zresztą tak samo było z TFF. Za to DOD od początku uważałem za słabsze i nic się nie zmieniło. Z czasem zyskał u mnie AMOLAD. Z reunion nadal najlepszy BNW.
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Mnie dotychczas album nie znudził, co prawda już jakiś czas nie słucham go w całości a to za sprawą śledzenia trasy i odsłuchiwania czego się da. Pomimo czas żaden kawałek u mnie nie zyskał ani żaden nie stracił. I wygląda to następująco:

Na plus:
- If Eternity
- Speed Of Light
- The Great Unkown
- The Book...
- Empire...

Jako wypełniacze na poziomie:

- Death or glory
- Man of Sorrow
- Tears...
- Shadows...

Wypełniacze kiepskie:

- Red&Black
- When The Rivers...

Z reunion u mnie też BNW dalej na podium, dalej czuć tą świeżość. A Matter... oraz The Book... jest tuż za nim. Najsłabsze DoD i TFF praktycznie odeszły na półkę nie słuchane.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: paniron »

sekcjazwlok pisze: - Red&Black
Zauwazylem, ze malo kto oprocz mnie lubi ten kawalek ;-B
Dla mnie od pierwszego odsluchu, az do teraz pozostaje faworytem i najczesciej sluchanym utowrem z nowej plyty.
Niekoniecznie te intro/outro musialo byc w nim zastosowane, choc mi nie przeszkadza. Lubie ten marszowy poczatek, taki energiczny i na luzie zagrany,
tak samo refren ''... the red & the black...''
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1172
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Mikojaski »

Też bardzo mi się podoba, na pewno jeden z najlepszych na płycie. Chociaż faworytami pozostają Empire, i If eternity should fail.
While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

Dla mnie Red and the black to znakomity utwór i myślę, że sporo osób zmieni o nim zdanie po usłyszeniu go live :) Jak dotąd mi się nie znudził i nic nie zapowiada, że się znudzi.
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Jak to mówią, do 3 razy sztuka. Nie przekonał mnie z płyty, nie przekonał mnie z bootlegów, więc może we Wrocku mnie kupi :D Jedno jest pewne, na koncercie to są inne emocje i wtedy przy każdym kawałku się bawię. A tak, nie znajduję nic co by mnie zaciekawiło w tym kawałku.

Nie podoba mi się: Intro/outro, ten ,, zapożyczony" początek,oooo, wokal Bruca, sekcja rytmiczna, refren, część instrumentalna też męcząca.
Już wiaterki mi trochę nie pasowały i były dla mnie początkowo nie halo i uważałem ten utwór za spadek formy u Harrisa, ale z czasem się przekonałem i polubiłem. Natomiast Red&Black ni cholery mi nie wchodzi :D
Deleted User 5155

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 5155 »

No to ja się też dopiszę chętnie do "klubu fanów Red&Black". Przyznaję, że w początkowym przytłoczeniu przez całość płyty ten numer traktowałem jako jeden z wielu. Po osłuchaniu - ogłupłem ze szczętem na punkcie tego utworu w ogóle a ostatnich minut w szczególności. Pisałem już zresztą. Jak na 13 min. to jest to niezwykle koherentny kawałek - bez skrajnych zwolnień, kontrastów, bez dramatycznych zmian klimatu. I wcale mi tego nie brakuje. Utwór jest spójny, logiczny i ... porywający. Nie będę się też doszukiwał słabszych sekund a są takowe i dla mnie (nie chodzi ani o początek ani o koniec). Końcowe 3,5 min. wynagradzają mi wsio i to absolutnie.
Co do całości płyty - po ponad pół roku słuchania - średnia odsłuchu (ponad 1na dzień) mówi sama za siebie. Jestem uzależniony :pijak: (ale nie rujnuje mi to życia :wink: ).
Po reunion - to dla mnie najlepsza płyta. Tuż za nią (niedaleko) - AMOLAD. Potem Brave leciutko przed tFF i DoD. Ale każdej słucham z przyjemnością.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: syzygy »

Z nowego albumu jest fajna epka:

1. IESF
2. BoS
3. ToTC
4. EotC

..choć właściwie nie epka, ale prawie LP wychodzi - 41:59 ;)

Reszty nie trawię, co jest rzadkością, bo należę do wymierającego gatunku osób słuchających albumów w całości, albo wcale. Pewnie, robię jakieś wyjątki, puszczam sobie hiciory, ale raczej nie zdarza się tak, że lubię parę kawałków a odrzucam całkowicie resztę LP ;) Tutaj jednak takie podejście pozwala mi w jakimś stopniu wracać do tego albumu, czego nie robię w przypadku dwóch poprzednich "dzieł" w ogóle. Także wreszcie dyskografia IM została (w moim odczuciu) rozszerzona - po 12 latach ;P
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

U mnie krążek broni się po czasie. Kawałki które wpadły w ucho w momencie premiery, pozostały dalej.
I tak oprócz:
1. TRATB
2.WTRRD

Resztę chętnie słucha moje ucho :)
Deleted User 6661

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 6661 »

Stan na koniec kwietnia 2016 jest taki:

Niekwestionowana czwórka, wszystkie 10/10:
1. Empire Of The Clouds
2. If Eternity Should Fail
3. The Book Of Souls
4. The Great Unknown
(kolejność nieprzypadkowa)

Dalej byłoby ciężko... Bardzo spadł u mnie "The Red And The Black", któremu po premierze byłem w stanie przyznać nawet 7/10 - ciesząc się wspaniałą drugą częścią. Ona oczywiście cieszy dalej (sama w sobie, bez podłego zakończenia to 9/10), ale nie przysłania całkowitej klęski części pierwszej (1/10). Zatem średnia wychodzi 4/10.

Lubię "Shadow Of The Valley" (zawsze podobał mi się, ale sądziłem, że przestanie. Nie przestał) 7/10. Podskoczył Man Of Sorrows - na oko daję również 7/10 - mimo słabego początku. "Tears Of A Clown" to także pewne 7/10, ale jednak z tendencją w dół. "When The River Runs Deep" i "Death Or Glory" to średniaki - 5/10. Został jeszcze "Speed Of Light" - ze specjalną oceną 4,5/10.
Bron-Y-Aur Stomp
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 73
Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Bron-Y-Aur Stomp »

Jeśli o mnie chodzi jestem nowym albumem Iron Maiden zafascynowany. Muzyka Iron Maiden stała się wreszcie tak dojrzała i piękna. Nie zrozumcie mnie źle, ale przy takich kompozycjach jak Empire of Clouds twórczość "Ajronów" z lat 80 jawi się jako kabaretowy heavy-metal. Myślę, że Steve Harris i Bruce Dickinson nigdy do końca nie czuli takich utworów jak Trooper i jego kolejnych wariacji. Teraz panowie mają uznaną markę i nie muszą się bać reakcji ortodoksyjnych fanów. Cieszy tak duży udział Dickinsona, którego uważam za najlepszego kompozytora całego zespołu, który już na Chemical Wedding udowodnił swój geniusz. If Eternity Should Fail i przede wszystkim Empire of Clouds to prawdziwe perły, utwory, które można puścić fanom najróżniejszych gatunków muzyki, a nie tylko metalu. Utwór tytułowy to piękne nawiązanie do stylu Led Zeppelin, balladowy Man of Sorrows z kolei w solach gitarowych ładnie czerpie z Pink Floyd. Nawet typowe dla nich galopady w stylu Death of Glory to wyraźnie wyższy poziom niż kiczowate utwory tego typu nagrywane przez nich 20-30 lat temu. To jednak nic (no może poza Empire of Clouds) Najwspanialszym utworem, który mnie osobiście najbardziej ucieszył jest Tears of a Clown. Utwór nie boję się tego powiedzieć piękny i wzruszający. Tekst jest tu równoważny do muzyki co już występowało na kapitalnym albumie A Matter of Life and Death. Dickinson śpiewa ten utwór całym sobą, do tego te rewelacyjne gitary Adriana Smitha, który na tym albumie w sposób definitywny staje się gitarzystą czysto bluesowym, nie metalowym.

10/10 Ten album to mistrzostwo świata. Obok X Factor, Brave New World i A Matter of Life and Death najlepszy tego zespołu, ale od tych trzech równiejszy i jeszcze odważniejszy.
ODPOWIEDZ