Sam się nadajesz do dyskoteki. Jestem niemal na 100% pewien że nie znasz żadnej całej płyty Europe, a się wymądrzasz. Usłyszałeś The Final Countdown z tandetnym motywem syntezatorowym i balladę Carrie i już robisz tu za eksperta. Kultura dyskusji polega na tym, że się mówi o rzeczach które się zna. A nie opowiada dyrdymały o czymś, o czym nie ma się pojęcia.LukaSieka pisze:I co z tego, ze zagrali "Lights Out"? To od razu ich czyni, nie wiem? Heavy Metalowcami z prawdziwego zdarzeniaVorgel pisze:Zespół ten gra do dzisiaj, widziałem ich na Sweden Rock na 30 lecie działalności gdzie gościnnie wystąpił z nimi Michael Schenker i zagrali wspólnie cover UFO Lights Out. Ale tym się trzeba interesować, a nie łykać co koledzy true metale powiedzieli na podwórku.? U mnie na festynie 15 lat temu też jacyś kolesie w koszulkach O.N.A. i Kelly Family zagrali cover Slayer "Raining Blood".... Tamci klauni znali się z Michaelem Schenkerem i nic więcej.
Akurat Czarnego Albumu nie lubie, ale Europe nie lubie sto razy bardziej. Choc porównując taki Czarny Album a jakiekolwiek płyty Europe, które znam to daj spokój.... Dzień do nocy. Co to ma w ogóle być? Taka postawa i taka muzyka na prawdę nadaje się na dyskoteki jedynie, a nie rockowe festiwale.Vorgel pisze:Metallica się chciała "odciąć od cyrku" po czym wynajęła producenta Bon Jovi i stała się Bon Jovi nagrywając najgorszy koszmar rockowy lat 90 Nothing Else Matters. I kto tu jest pozerem? Europe którzy nawet w modzie grunge grali 80's hard rock, czy Metallica z wypolerowanym Czarnym Albumem udająca dalej zespół thrash metalowy.
Ulubieni gitarzysci
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubieni gitarzysci
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Ulubieni gitarzysci
Bez urazy i przy całym szacunku do Twojej dużej wiedzy muzycznej to przecież to solo to czysta technika. Tutaj nie ma żadnych emocji znanych z gry takich gitarzystów jak Ritchie Blackmore czy np. Mark Knopfler. Solówek tak grającego gitarzysty nie dałoby się słuchać dłużej niż 20 minut.Vorgel pisze:Jego największym osiągnięciem jest granie zajebistych solówek jakie znajdziesz np na płycie Europe Out of This World.
Gdyby ktokolwiek wątpił w jego umiejętności
https://www.youtube.com/watch?v=5p069wlpTIk
Posłuchaj sobie np. utworu Holy War z płyty Thunder and Lighting Thin Lizzy i solówki Johna Sykesa. Bardzo dobry przykład gitarzysty z zupełnie innym podejściem do solówek gitarowych.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19520
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubieni gitarzysci
W takim razie dlaczego piszesz o czymś o czym nie masz pojęcia ?Vorgel pisze:Sam się nadajesz do dyskoteki. Jestem niemal na 100% pewien że nie znasz żadnej całej płyty Europe, a się wymądrzasz. Usłyszałeś The Final Countdown z tandetnym motywem syntezatorowym i balladę Carrie i już robisz tu za eksperta. Kultura dyskusji polega na tym, że się mówi o rzeczach które się zna. A nie opowiada dyrdymały o czymś, o czym nie ma się pojęcia.
Mi to w zupełności wystarczy. Znam te wszystkie przeboje z płyt "Out Of This World", "The Final Countdown" i "Prisoners In Paradise" z "I'll Cry For You", "Rock The Night", "Superstitious", "Prisoners In Paradise", "Let The Good Times Rock" i "Open Your Heart" na czele. Tego pokroju utwory, w których więcej jest klawiszy, syntezatorków, popowych motywów, różowych klimatów, rozkochanej maniery niż gitar. Przecież ten cały Marcello poza tymi solóweczkami tam kompletnie NIC nie gra. NIC. Nie wiem jak można takiego tandeciarza stawiać na równi z Marty Friedmanem, Rhoadsem, Jake'em E. Lee albo James'em Murphy'm
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubieni gitarzysci
Tak czytam o czym piszescie i z ciekawości odświeżyłem sobie te wymienione utwory Europe. Bardzo wesołe i wręcz śmieszne melodie
. Skomplikowane to to za bardzo nie jest. Gram na gitarze 5 lat i te utwory w całości poza solami bym bez problemu zagrał w 20-30 min. To wszystko jest bardzo proste i oklepane. Do tego strasznie to popem lat osiemdziesiątych pachnie.
Natomiast ja bardzo lubię panów Blackmore, Page, Iommi, Fripp.
Natomiast ja bardzo lubię panów Blackmore, Page, Iommi, Fripp.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Ulubieni gitarzysci
akurat ten gitarzysta Europe umiejętnościami może jedynie dorównywać swojemu koledze Per Gesslerowi z rodzimej Szwecji 
Re: Ulubieni gitarzysci
Mozna na to spojrzec z innej strony, te 30 lat chalturzenia sie oplacilo i mieli w koncu okazje zagrac z jakims swietnym gitarzysta, co prawda tylko jeden kawalek, ale zawsze cos.
Re: Ulubieni gitarzysci
No i co z tego, że gitarzysta Europe potrafi zagrać Lot Trzmiela, skoro to udowadnia tylko i wyłącznie jego biegłość techniczną. Nie umniejszam wartości techniki, wręcz jestem fanem technicznie grających gitarzystów, ale technika to nie wszystko, musi być coś więcej. Technikę może zdobyć praktycznie każdy jeśli włoży w to wystarczający nakład pracy. Umieć sensownie i technicznie grać - już nie każdy. To, że ktoś potrafi zagrać Lot Trzmiela nie czyni go jeszcze jakimś Bogiem gitary 
To tak odnośnie tego przykładu który podał Vorgel. Nie wypowiadam się o poziomie tego gitarzysty bo nie lubię i nie słucham Europe więc nie mam pojęcia jak gra.
To tak odnośnie tego przykładu który podał Vorgel. Nie wypowiadam się o poziomie tego gitarzysty bo nie lubię i nie słucham Europe więc nie mam pojęcia jak gra.
Re: Ulubieni gitarzysci
Wracajac do wspomnianego Michaela Schenkera, to wlasnie uswiadomilem sobie ze nie wymienilem go na liscie, a w sumie moglbym. Nie jestem moze przesadnym fanem UFO i MSG, chociaz zespoly te maja swietne kawalki, natomiast to co zagral na debiucie Scorpions to bez dwoch zdan jedne z najlepszych solowek w calej muzyce rockowej, a utwor tytulowy to jego prawdziwy popis.
https://www.youtube.com/watch?v=cf67i9vEi0A
https://www.youtube.com/watch?v=cf67i9vEi0A
Re: Ulubieni gitarzysci
Mi się trochę wydaje, że facet po prostu o tym wioślarzu Marcello napisał dla zgrywy i teraz się tylko śmieje z całej tej dyskusji
. Tak mi się wydaje.
. Na Lovedrive też pokazał się z dobrej strony, lecz według mnie jego najlepsze rzeczy to płyty UFO od Phenomenon do Obsession.
Jego solowe Assault Attack i The Michael Schenker Group również były bardzo dobre.
I można również dodać, że Michael miał wówczas 16 latvoivod' pisze:Wracajac do wspomnianego Michaela Schenkera, to wlasnie uswiadomilem sobie ze nie wymienilem go na liscie, a w sumie moglbym. Nie jestem moze przesadnym fanem UFO i MSG, chociaz zespoly te maja swietne kawalki, natomiast to co zagral na debiucie Scorpions to bez dwoch zdan jedne z najlepszych solowek w calej muzyce rockowej, a utwor tytulowy to jego prawdziwy popis.
Jego solowe Assault Attack i The Michael Schenker Group również były bardzo dobre.
Ostatnio zmieniony pn lut 08, 2016 3:00 pm przez Felcio, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Ulubieni gitarzysci
Mi sie wydaje ze cale to konto jest dla zgrywy 
Re: Ulubieni gitarzysci
Biegłość techniczna to jedyne obiektywne kryterium. Reszta to nasze subiektywne odczucie.
Re: Ulubieni gitarzysci
A jak gram 25 lat prawie. I kiedy właśnie solówki są tam najważniejsze, nie granie rytmiczne, które w tej muzyce nie ma aż tak wielkiego znaczenia skoro i tak wszystko przykrywają klawisze. Zagraj solo do More Than Meets the Eye, a już nic w temacie gitary nie napiszę.Adrian S.O.S. pisze:Tak czytam o czym piszescie i z ciekawości odświeżyłem sobie te wymienione utwory Europe. Bardzo wesołe i wręcz śmieszne melodie. Skomplikowane to to za bardzo nie jest. Gram na gitarze 5 lat i te utwory w całości poza solami bym bez problemu zagrał w 20-30 min. To wszystko jest bardzo proste i oklepane. Do tego strasznie to popem lat osiemdziesiątych pachnie.
Natomiast ja bardzo lubię panów Blackmore, Page, Iommi, Fripp.
Re: Ulubieni gitarzysci
Vorgel pisze:Biegłość techniczna to jedyne obiektywne kryterium. Reszta to nasze subiektywne odczucie.
Idąc tym tropem to jutubowi kanapowi wymiatacze są lepsi niż taki Hendrix czy Clapton, mimo tego, że w życiu nie zagrają niczego godnego zapamiętania, chyba że uważasz wymiatanie sweepów w 220 bpm za warte zapamiętania samo w sobie.
Re: Ulubieni gitarzysci
Prawda że najlepszy gitarzysta ostatnich lat to Alexandros Tefarikis
https://www.youtube.com/watch?v=xjiYI_Noowc
A co mnie obchodzi Hendrix? Miał wpływ na wielu gitarzystów, technicznie był taki sobie, nie słucham jego twórczości choć doceniam jej wpływ na innych.
Chociaż np Marty Friedman, wirtuoz gitary uważa Hendrixa za gitarzystę przecenianego. Ja nie chcę się tu o to kłócić, Henio był ogólnie ok, na pewno nie jest w moim top 10, ani nawet top 100;)
https://www.youtube.com/watch?v=xjiYI_Noowc
A co mnie obchodzi Hendrix? Miał wpływ na wielu gitarzystów, technicznie był taki sobie, nie słucham jego twórczości choć doceniam jej wpływ na innych.
Chociaż np Marty Friedman, wirtuoz gitary uważa Hendrixa za gitarzystę przecenianego. Ja nie chcę się tu o to kłócić, Henio był ogólnie ok, na pewno nie jest w moim top 10, ani nawet top 100;)
Re: Ulubieni gitarzysci
Nie mówię o Twoim topie 10, topie 100 czy jakimkolwiek Twoim czy kogokolwiek innego topie, tylko o fakcie, że uznawanie techniki jako jedynego obiektywnego kryterium to kuriozum 
A ten gitarzysta którego zalinkowałeś jest dobry, ale gubi się w tysiącu czy dziesiątkach tysięcy innych, podobnych shredderów. W dodatku jego brzmienie jest strasznie słabe. Też kiedyś się fascynowałem takim graniem, ale warto sięgnąć trochę dalej...
Chyba, że ten przykład z nim to joke z Twojej strony.
A ten gitarzysta którego zalinkowałeś jest dobry, ale gubi się w tysiącu czy dziesiątkach tysięcy innych, podobnych shredderów. W dodatku jego brzmienie jest strasznie słabe. Też kiedyś się fascynowałem takim graniem, ale warto sięgnąć trochę dalej...
Re: Ulubieni gitarzysci
Podchodzenie do gitary głównie przez pryzmat techniki, to to samo co traktowanie kobiety jak kawałka mięsa. Najważniejsza jest wyobraźnia muzyczna i umiejętność układania dobrych melodii, tylko tego raczej nie da się nauczyć, ewentualnie tylko zabić. Nie twierdzę, że technika nie jest ważna, bo jest, o czym brutalnie przekonałem się zaniedbując ten aspekt i koncentrując się jedynie na kształceniu słuchu, no ale kurczę nie można do niej wszystkiego sprowadzać.
Re: Ulubieni gitarzysci
nie wiem czym rozni sie ten koles od setek gitarzystow po wyzszych szkolach muzycznych, ktorzy graja na tych wszystkich miedzynarodowych konkursach gitarowych, kazdy z nich moglby cos takiego grac.
nie wiem tez czemu Friedman ma byc ustawiany jako jakis autorytet w tej kwestii, wyrobil sobie kiedys tam nazwisko grajac Megadeth, ale tez nie slyszalem zeby od tego czasu wspolpracowal intensywnie z jakimis uznanymi na swiecie muzykami, japonscy piosenkarze pop to chyba jednak nie ta liga
nie wiem tez czemu Friedman ma byc ustawiany jako jakis autorytet w tej kwestii, wyrobil sobie kiedys tam nazwisko grajac Megadeth, ale tez nie slyszalem zeby od tego czasu wspolpracowal intensywnie z jakimis uznanymi na swiecie muzykami, japonscy piosenkarze pop to chyba jednak nie ta liga
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Ulubieni gitarzysci
To solo by zagrało większość gitarzystów heavy metalowychVorgel pisze:Zagraj solo do More Than Meets the Eye, a już nic w temacie gitary nie napiszę.
Dawno Europe nie słyszałem co prawda, ale kiedy leciał ten utwór nieźle się uśmiałem
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19520
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubieni gitarzysci
No zgadza się. Ten "More Than Meets The Eye", "Open Your Heart" czy w ogóle cała ta płyta "Out Of This World" to ten sam poziom wiochy, tandety co jakiś amerykański Poison, Britny Fox, Pretty Boy Floyd.... Z resztą to jest dokładnie ten sam spedalony typ grania przebojowego hair/glam "rocka" czy hair/glam, w dużym nawiasie - metalu adresowany do dziewczynek z podstawówki i liceum.
A porównywanie tego Marcello czy jak mu tam do K.K. Downinga albo Murraya to niedorzeczność. O wiele bliżej mu z jego umiejętnościami kompozytorskimi do jego rodaka Per Gessle z Roxette. Podobna stylistyka muzyczna i podobny styl komponowania gdzie nie ma podczas zwrotek w ogóle gitary czyli 3/4 utworu.
A porównywanie tego Marcello czy jak mu tam do K.K. Downinga albo Murraya to niedorzeczność. O wiele bliżej mu z jego umiejętnościami kompozytorskimi do jego rodaka Per Gessle z Roxette. Podobna stylistyka muzyczna i podobny styl komponowania gdzie nie ma podczas zwrotek w ogóle gitary czyli 3/4 utworu.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Ulubieni gitarzysci
Już 20 ponad lat temu sięgnąłem dalej....i zainteresowałem się rockiem progresywnym. Nie uważam mimo to, żeby z tego powodu trzeba snobować na wytrawnego melomana. Muzyka to emocje, dla kogoś zapewne Kurt Cobain będzie najlepszym gitarzystą. Pewnie go wyśmiejesz, ale Twoje kryteria spełnia. Więc co, mamy się tak bawić? Najlepszym gitarzystą świata jest Keith Richards. Koniec kropkaDejavu pisze:Nie mówię o Twoim topie 10, topie 100 czy jakimkolwiek Twoim czy kogokolwiek innego topie, tylko o fakcie, że uznawanie techniki jako jedynego obiektywnego kryterium to kuriozum
A ten gitarzysta którego zalinkowałeś jest dobry, ale gubi się w tysiącu czy dziesiątkach tysięcy innych, podobnych shredderów. W dodatku jego brzmienie jest strasznie słabe. Też kiedyś się fascynowałem takim graniem, ale warto sięgnąć trochę dalej...Chyba, że ten przykład z nim to joke z Twojej strony.