Muzyka lat 90
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Muzyka lat 90
Młodzi i zbuntowani Vedder i Cornell w 1995 r. byli w tym samym wieku co "podstarzali" Dickinson w 1992 r. i Iommi w 1980 r. Prawda czasu, prawda ekranu. Media potrafią sprzedać ludziom wszystko w taki sposób, że zaczynają wierzyć, że to prawda.
Ludzie! Mamy 2016 r., grunge to dziś przeżytek dużo większy niż kicz lat '80 w połowie lat '90. Jeszcze 10 lat temu mówienie o heavy jako czymś nieświeżym i przeciwstawianie mu nu-metalu czy nawet grunge miało może sens. Dziś już nie ma. Jeśli już to jedno i drugie jest starociem.
Ludzie! Mamy 2016 r., grunge to dziś przeżytek dużo większy niż kicz lat '80 w połowie lat '90. Jeszcze 10 lat temu mówienie o heavy jako czymś nieświeżym i przeciwstawianie mu nu-metalu czy nawet grunge miało może sens. Dziś już nie ma. Jeśli już to jedno i drugie jest starociem.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Muzyka lat 90
Ja w ankiecie zagłosowałem, że nie. Oczywiście - każda dekada miała swoje gorsze momenty (jak tu voivod wspomniał - druga połowa, choć zdarzały się i tam perełki vide Ok Computer czy Urban Hymns), ale ja z lat 90. pamiętam przede wszystkim o tych arcyważnych płytach, przynajmniej dla mnie jako słuchacza, jak Dirt, debiut RATM, Nevermind, Superunknown, Vulgar Display i tak by można było jeszcze wymieniać. Dla mnie te rzeczy zjadają na śniadanie zespoły w stylu Motley Crue itd.
Najbardziej rozbawiło mnie to czepianie się zespołów, takich jak Slipknot, Tool czy Korn. OK, niektórzy wydają częściej nowe rzeczy (Korn), niektórzy rzadko (Tool), ale mają się dobrze, tak samo dobrze, a może nawet lepiej niż wspomniane tu zespoły z Kiss na czele (co już w ogóle mnie rozbawiło najbardziej - ci to nie wydali dobrej płyty od niepamiętnych czasów). Ale każdy ma prawo do własnej opinii
.
Ja jednak bym się skłaniał ku takiej opinii, że obecne czasy (choć są rzecz jasna wyjątki - tego chyba nie muszę dodawać) w muzyce wcale nie są jakieś lepsze od tych, które były 2 dekady temu. Jak już pisałem - każda dekada miała swoich bohaterów i (anty)bohaterów. Wybitne albumy i dość przeciętne.
Najbardziej rozbawiło mnie to czepianie się zespołów, takich jak Slipknot, Tool czy Korn. OK, niektórzy wydają częściej nowe rzeczy (Korn), niektórzy rzadko (Tool), ale mają się dobrze, tak samo dobrze, a może nawet lepiej niż wspomniane tu zespoły z Kiss na czele (co już w ogóle mnie rozbawiło najbardziej - ci to nie wydali dobrej płyty od niepamiętnych czasów). Ale każdy ma prawo do własnej opinii
Ja jednak bym się skłaniał ku takiej opinii, że obecne czasy (choć są rzecz jasna wyjątki - tego chyba nie muszę dodawać) w muzyce wcale nie są jakieś lepsze od tych, które były 2 dekady temu. Jak już pisałem - każda dekada miała swoich bohaterów i (anty)bohaterów. Wybitne albumy i dość przeciętne.
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6362
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Muzyka lat 90
Gratuluję, jesteś na drodze do zrozumienia!Powerslave_Dś pisze:Jeśli już to jedno i drugie jest starociem.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Muzyka lat 90
Guzik prawda. Takie zespoły jak Korn, SOAD, Slipknot, Manson czy Tool nie mają się nawet w 1/3 tak dobrze jak 15 lat temu. Tak się składa, że bardzo dobrze pamiętam te czasy bo miałem wtedy 15 lat i media wręcz rozpieszczały tamte zespoły. O Iron Maiden, Black Sabbath czy nawet AC/DC się prawie nic nie mówiło, a o tamtych muzykach prawie ciągle. To jest właśnie róznica między takimi nurtami jak heavy-metal, które są słuchane pokoleniowo, a nu-metal i grunge, które były słuchane przez jedno pokolenie. Możecie tu wyśmiewać pudlowe kapele typu Motley Crue, Bon Jovi itd., ale prawda jest taka, że jak ktoś zaczyna słuchać tych zespołów to sam z siebie. Natomiast Tool, Pearl Jam, SOAD itd. to bardzo rzadko sam z siebie. Najczęściej ktoś taki przeczyta w Teraz Rock (bardzo marna gazetka) wielki, oczojebny artykuł o tym jaka to jest piękna, szczera, buntownicza muzyka z pięknymi, mądrymi tekstami.
Lata 90 to były czasy kiedy wielkie znaczenie miały teledyski, a nikt w tym nie był tak dobry jak młode (wtedy) kapele ze Stanów. Dzisiaj szczęśliwie stacje telewizyjne nie mają już żadnego wpływu na młodzież i ich gusta.
Lata 90 to były czasy kiedy wielkie znaczenie miały teledyski, a nikt w tym nie był tak dobry jak młode (wtedy) kapele ze Stanów. Dzisiaj szczęśliwie stacje telewizyjne nie mają już żadnego wpływu na młodzież i ich gusta.
Re: Muzyka lat 90
Powerslave_Dś napisz w 3-4 zdaniach opinie osobno na temat kazdej z wymienionych plyt. ale bez tesktow o promocji w mediach, modzie, itp. o samej MUZYCE, co ci sie w nich podoba, albo nie podoba. konkretnie. serio, jestem ciekawy, w kazdym kolejnym poscie wymieniasz te zespoly, na pewno masz duzo ciekawych przemyslen na ich temat i przedstawisz konstruktywna krytyke.
Tool - AEnima
Slipknot - Iowa
System of a Down - Toxicity
Marilyn Manson - Antichrist Superstar
Korn - Korn
Tool - AEnima
Slipknot - Iowa
System of a Down - Toxicity
Marilyn Manson - Antichrist Superstar
Korn - Korn
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Muzyka lat 90
Zdziwiłbyś się bo Aenimę Toola, podobnie jak zresztą Lateralus i IOWA Slipknota miałem nawet oryginały w domu. Koledzy namiętnie tego słuchali. Wtedy ja równolegle poznawałem stare płyty Black Sabbath, Deep Purple, Led Zeppelin i AC/DC i miałem porównanie.
Manson i Korn znam przynajmniej 15 utworów bo MTV i Viva na przełomie wieków puszczała to co chwilę. SOAD może nie tak dużo, bo oni wystartowali później kiedy znaczenie stacji telewizyjnych było już trochę mniejsze. Ciężko nie znać jednak takiego utworu jak np. Shop Suey.
To jest wszystko poza Toolem dla mnie pseudo-muzyka, coś tak paskudnego, że ciężko to komentować, wyśmiewany przez Ciebie metalcore typu Avenged Sevenfold czy Trivium to mimo mojej niechęci obiektywnie dużo lepsza muzyka pod względem technicznym i kompozycyjnym.
Gdybym nie poznał wtedy ww zespołów, a także Iron Maiden i nieco później Judas Priest pewnie rock kojarzyłby mi się z taką smutną, ponurą, krzykliwą i efekciarską papką.
Tool natomiast to był nawet dość odkrywczy zespół, ale też kosmiczne przereklamowany, w jakiejś recenzji przeczytałem o porównaniach do King Crimson co było grubym nadużyciem. Nic specjalnego, ale jak na te smutne czasy to mogło robić wrażenie. Pierwszy lepszy zespół progresywny z lat 70 zmiatał to przecież z powierzchni ziemi pomysłami i wyobraźnią muzyczną.
Manson i Korn znam przynajmniej 15 utworów bo MTV i Viva na przełomie wieków puszczała to co chwilę. SOAD może nie tak dużo, bo oni wystartowali później kiedy znaczenie stacji telewizyjnych było już trochę mniejsze. Ciężko nie znać jednak takiego utworu jak np. Shop Suey.
To jest wszystko poza Toolem dla mnie pseudo-muzyka, coś tak paskudnego, że ciężko to komentować, wyśmiewany przez Ciebie metalcore typu Avenged Sevenfold czy Trivium to mimo mojej niechęci obiektywnie dużo lepsza muzyka pod względem technicznym i kompozycyjnym.
Gdybym nie poznał wtedy ww zespołów, a także Iron Maiden i nieco później Judas Priest pewnie rock kojarzyłby mi się z taką smutną, ponurą, krzykliwą i efekciarską papką.
Tool natomiast to był nawet dość odkrywczy zespół, ale też kosmiczne przereklamowany, w jakiejś recenzji przeczytałem o porównaniach do King Crimson co było grubym nadużyciem. Nic specjalnego, ale jak na te smutne czasy to mogło robić wrażenie. Pierwszy lepszy zespół progresywny z lat 70 zmiatał to przecież z powierzchni ziemi pomysłami i wyobraźnią muzyczną.
Re: Muzyka lat 90
dwoja, doucz sie i przyjdz na poprawke
Re: Muzyka lat 90
Sprawdźmy co jest większym kiczem i starociem.
Eksponat 1: https://www.youtube.com/watch?v=jyjNkG3yKak
Eksponat 2: https://www.youtube.com/watch?v=aDaOgu2CQtI
Eksponat 1: https://www.youtube.com/watch?v=jyjNkG3yKak
Eksponat 2: https://www.youtube.com/watch?v=aDaOgu2CQtI
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Muzyka lat 90
Z Manowar toś dosolił ostro biorąc pod uwagę, że De Mayo zawsze podkreśla uwielbienie dla Black Sabbath, Led Zeppelin, Deep Purple, Queen czy Uriah Heep i te zespoły w Manowar, zwłaszcza wczesnym bardzo słychać. Oczywiście dla swetrowych znawców z Teraz Rock Manowar to wiocha, a dlaczego nie wiadomo.
Re: Muzyka lat 90
Słucham nowszego numeru Pearl Jam po raz pierwszy od ok 1994-5 r. - strasznie się uwstecznili (sprymityzowali) względem poprzednich lat.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Muzyka lat 90
Nawet Metallica nagrała jeden ze swoich najlepszych albumów w latach 90 tj. Load.
Re: Muzyka lat 90
Może nie jeden z najlepszych, bez przesady, ale trzeba przyznac ze bardzo dobry.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Muzyka lat 90
Według mnie Load to bardzo dobry album (oczywiście nie ma doskoku do MoP, AJFA i BA) i słucham go z dużo większą przyjemnością niż DM, St. Snare Drum czy Kill'em. Natomiast ReLoad to zbiór b-side'ów. Tu zadziałały prawidła marki i to, że nagrała go Metallika. Jakby to był album, nie wiem np. My Holy Dog Fetus, to cieszyłby się dużo mniejszym hejtem.
Cały problem tej dyskusji jest w tym, żeby nie rzucać absolutów w stylu: lata 90 to wiocha, w poprzedniej dekadzie to wszyscy byli tró. W każdej dekadzie są lepsze i gorsze bandy, lata 80 - pudel metal, 90 - chociażby post-grunge z Creedem na czele
Dziś na świecie metal i rock alternatywny mają malutkie znaczenie. Są grupy oddanych fanów i cała masa osób, które mają wywalone bo inne zespoły są popularne. Znam mnóstwo osób, które skaczą z radości widząc line-up Open'era czy innej Koaczeli. Przesłuchując płyty np. Foals, Tame Impala czy Biify Clyro wiem jednak, że to nie są zespoły dla mnie. Ale są teraz na topie i ludzie się ich domagają. Ale tak było zawsze, że nowe zespoły spychały z piedestału starych wyjadaczy. Szczególnie biorąc pod uwagę, że pod koniec lat 90 mieliśmy do czynienia z koleją rewolucją obyczajową i technologiczną. Dostęp do muzyki otrzymali wszyscy np. na YouTube i dało się to odczuć wszystkim: wytwórniom, radiom, sklepom i samym artystom. Ludzie chcą czegoś łatwego w odbiorze i przyjemnego, taki jest gust masowego odbiorcy.
Co do zespołów- legend to nie mogę się zgodzić, że ich panteon nie został w latach 90 poszerzony bo jednak Nirvana (zespół totalnie nie dla mnie), Pearl Jam, Tool, Opeth czy Oasis wykształciły swoją grupę fanów. A ich albumy na dobre zapisały się w historii muzyki. Ciężko powiedzieć, że to przez MTV bo ta chora stacja muzyczna tylko odbijała to co akurat się ludziom podobało. Zespoły te wybiły się dzięki koncertom, na których mogły pokazać swoje umiejętności. Czyż nie inaczej było z Sabbathami (których prasa go prostu gnoiła), Zeppelinami czy Purplami? Przecież ówcześni ludzie też zarzucali im, że to pozerzy i wyjce. A osiągnęli sukces.
Koleją kwestią jest to, że niektórzy chyba nie przyjmują do zrozumienia, że nawet legendy mają wady. Sabbath nagrywali płyty bez Ozza jako BS bo managment im kazał, Zeppelini plagiatowali na potęgę, a DP od lat nie nagrali niczego dobrego, wieśniacko zachowują się w stosunku do Blackmore'a, a setlisty koncertowej nie zmienili od 30 lat.
Kończąc, słuchajmy muzyki gitarowej i nie licytujmy się, że ten zespół to guano, a ten to czyste złoto. Słuchajmy tej muzyki bo kto jak nie my? Reszta świata ma wywalone.
Cały problem tej dyskusji jest w tym, żeby nie rzucać absolutów w stylu: lata 90 to wiocha, w poprzedniej dekadzie to wszyscy byli tró. W każdej dekadzie są lepsze i gorsze bandy, lata 80 - pudel metal, 90 - chociażby post-grunge z Creedem na czele
Dziś na świecie metal i rock alternatywny mają malutkie znaczenie. Są grupy oddanych fanów i cała masa osób, które mają wywalone bo inne zespoły są popularne. Znam mnóstwo osób, które skaczą z radości widząc line-up Open'era czy innej Koaczeli. Przesłuchując płyty np. Foals, Tame Impala czy Biify Clyro wiem jednak, że to nie są zespoły dla mnie. Ale są teraz na topie i ludzie się ich domagają. Ale tak było zawsze, że nowe zespoły spychały z piedestału starych wyjadaczy. Szczególnie biorąc pod uwagę, że pod koniec lat 90 mieliśmy do czynienia z koleją rewolucją obyczajową i technologiczną. Dostęp do muzyki otrzymali wszyscy np. na YouTube i dało się to odczuć wszystkim: wytwórniom, radiom, sklepom i samym artystom. Ludzie chcą czegoś łatwego w odbiorze i przyjemnego, taki jest gust masowego odbiorcy.
Co do zespołów- legend to nie mogę się zgodzić, że ich panteon nie został w latach 90 poszerzony bo jednak Nirvana (zespół totalnie nie dla mnie), Pearl Jam, Tool, Opeth czy Oasis wykształciły swoją grupę fanów. A ich albumy na dobre zapisały się w historii muzyki. Ciężko powiedzieć, że to przez MTV bo ta chora stacja muzyczna tylko odbijała to co akurat się ludziom podobało. Zespoły te wybiły się dzięki koncertom, na których mogły pokazać swoje umiejętności. Czyż nie inaczej było z Sabbathami (których prasa go prostu gnoiła), Zeppelinami czy Purplami? Przecież ówcześni ludzie też zarzucali im, że to pozerzy i wyjce. A osiągnęli sukces.
Koleją kwestią jest to, że niektórzy chyba nie przyjmują do zrozumienia, że nawet legendy mają wady. Sabbath nagrywali płyty bez Ozza jako BS bo managment im kazał, Zeppelini plagiatowali na potęgę, a DP od lat nie nagrali niczego dobrego, wieśniacko zachowują się w stosunku do Blackmore'a, a setlisty koncertowej nie zmienili od 30 lat.
Kończąc, słuchajmy muzyki gitarowej i nie licytujmy się, że ten zespół to guano, a ten to czyste złoto. Słuchajmy tej muzyki bo kto jak nie my? Reszta świata ma wywalone.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Muzyka lat 90
Dlaczego DP gównianie traktują Blackmore'a? Blackmore to bardzo trudny typ i podejrzewam, że to raczej on dał im popalić. Śmieszny dziadzio, co zaczął robić jakiś średniowieczny folk pod dyktando swojej młody dupy, żeby spełniać jej ambicje 
Re: Muzyka lat 90
Sporo racji w tym, co Kusy pisze. Z małym wyjątkiem - Now What?! Purpli sprzed trzech lat, to rewelacyjna płyta - jak dla mnie. A Ritchie zbyt często w zespole zachowywał się jak zwykły dupek albo primadonna. Nie dziwi więc reakcja pozostałych.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Muzyka lat 90
Dokładnie. A co chodzi z reakcją pozostałych?
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19527
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Muzyka lat 90
Jak dla mnie gdyby nie death metal początku lat 90 w stanach i europie to muzyczne lata 90te mogłyby nie istnieć. Te kilka płyt wydanych przez Black Sabbath, Ac/dc, Iron Maiden, Raven albo Judas Priest jednak nie ratuje sytuacji....
Ostatnim na prawdę kreatywnym i wnoszącym coś do muzyki stylem był black metal. Szkoda tylko, że skończył się tak samo szybko jak zaczął.
Ostatnim na prawdę kreatywnym i wnoszącym coś do muzyki stylem był black metal. Szkoda tylko, że skończył się tak samo szybko jak zaczął.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Muzyka lat 90
Zagłosowałem na nie, bo to całkowicie subiektywna opinia, która gama gatunków jest gorsza, która lepsza. Dla fanów "klasyki" grunge i alternative rock lat '90 będzie upadkiem muzyki rockowej, bo to chwilowe gwiazdki wylansowane przez MTV dla buntowniczej młodzieży, grające określony schematyczny styl i ogrywające te same patenty... a czy takie NWoBHM nie jest tym samym? Jedyna różnica taka, że było kilkanaście lat wcześniej i bez udziału MTV, którego po prostu jeszcze nie było 
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19527
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Muzyka lat 90
NWOBHM było kontynuacją, rozwinięciem tego co się działo w latach 70tych. Postawa ludzi grających wtedy w latach 80tych pozostała taka sama. A grunge i całe alternatywne coś tam było kompletną odwrotnością, wręcz zaprzeczeniem tego wszystkiego.Mr. M pisze:NWoBHM nie jest tym samym? Jedyna różnica taka, że było kilkanaście lat wcześniej i bez udziału MTV, którego po prostu jeszcze nie było
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
