Wywiady i newsy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wywiady i newsy
Pierwszy raz usłyszałem w 1984 - miałem 9 lat i wysadziło mnie to z butów, to i "Killers". KVLT
Re: Wywiady i newsy
Nie w związku z tematem będzie mój wpis, ale muszę po prostu pewną sprawę wysondować :-) otóż czytam powyżej, że muzyka rockowa/metalowa wysadza z butów 9-letnie dziecko; w innych tematach o ile dobrze pamiętam też niektórzy forumowicze pisali, że dzieciak zachwycał się materiałem muzycznym spod znaku ciężkiego grania. Przyznam, że dla mnie takie coś jest wręcz niewiarygodne - akurat ja nie znam takich przypadków, natomiast znam inne: że dzieciaki zachwycają się utworami w stylu disco czy tam dance (jak zwał tak zwał) albo rap czy też house czy jakoś tak - przykładem niech będzie choćby znana powszechnie pioseneczka zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie" albo np. jakiś hit Sylwii Grzeszczak czy też coś innego w ten deseń. W środowisku, w którym często jestem, nie znam dzieci które mogłyby powiedzieć, że lubią słuchać rocka czy metalu. Czy rzeczywiście takie przypadki, o których wspomniałem na wstępie, są częste? Czy dziecko w wieku do 10 lat, a może nawet trochę starsze, jest w stanie świadomie i dojrzale ocenić swoje preferencje co do muzyki? Zaciekawiło mnie to zjawisko. Podzielcie się swoimi opiniami na taki temat.
"Still my heart calculate and pray"
Re: Wywiady i newsy
Wiesz to był 1984 rok i w Polsce klimat na taką muzę był kompletnie inny niż teraz. Były programy, w których puszczano całe albumy, ludzie wymieniali się kasetami, tryumfalna trasa IM w Polsce... Ja przynajmniej AUTENTYCZNIE lubiłem tą muzę, generalnie rock. Polski również 
- wicked man
- -#Prodigal son

- Posty: 31
- Rejestracja: ndz mar 06, 2016 5:20 pm
Re: Wywiady i newsy
Z autopsji, do ok 12 lat dziecko słucha tego co rodzice/dziadkowie/najbliższe otoczenie. Potem zaczyna się samodzielne poszukiwanie i kształtowanie preferencji.
Take me to the fantastic place...
Re: Wywiady i newsy
Prawda, wszyscy moi starsi koledzy łoili te klimaty, ja oczywiście aspirowałem do ich grona... ale jeszcze jedno zawsze w rocku i metalu podobała mi się ta niesamowita energia i nonkonformizm...
-
Deleted User 2259
Re: Wywiady i newsy
Głos na Disturbed oddany 
Re: Wywiady i newsy
A ja - jak najbardziej, tu jest sporo przypadkowych ludzi, którzy tak na serio wcale IM nie wspierają i jeszcze się tym chwalą... na szczęście kilku krewkich niby-forumowiczy już się stąd wyniosło, znudziło ich hejtowanie i trolowanie. Naturalna selekcja ma się dobrze.
Re: Wywiady i newsy
Serio, akurat wybranie The Wicker Man jako najlepszego utworu XXI wieku od Maiden to nieporozumienie, jest co najmniej kilkunastu lepszych kandydatów na to zaszczytne (bądź co bądź jednak tak jest) miano. Natomiast Down with the Sickness to dla mnie jeden z najlepszych hymnów nu metalu/NWoAHM, którego przesłuchałem o wiele więcej w swoim życiu niż Wiklinowego Człowieka 
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Wywiady i newsy
To proste. Jeżeli dziecku z mlekiem matki podajesz czosnek to jest ogromne prawdopodobieństwo, że dziecko będzie jadło czosnek ze smakiem. Jeżeli matka nie lubi czosnku to dzieci raczej będą go unikać. Podobnie jest ze wszystkim. Styl ubierania, słownictwo, gust, preferencje muzyczne itd. Jeżeli w "kołysce" puszczasz dziecku RTTH to wiadomo, że jako kilkulatek będzie zamiast ogórka śpiewał refren RTTH. Oczywiście wiek dojrzewania i znajomi weryfikują te wartości i często ludzie zaczynają robić coś na co nawet nie mają ochoty, bo akceptuje to otoczenie.Hospes pisze:Nie w związku z tematem będzie mój wpis, ale muszę po prostu pewną sprawę wysondować :-) otóż czytam powyżej, że muzyka rockowa/metalowa wysadza z butów 9-letnie dziecko; w innych tematach o ile dobrze pamiętam też niektórzy forumowicze pisali, że dzieciak zachwycał się materiałem muzycznym spod znaku ciężkiego grania. Przyznam, że dla mnie takie coś jest wręcz niewiarygodne - akurat ja nie znam takich przypadków, natomiast znam inne: że dzieciaki zachwycają się utworami w stylu disco czy tam dance (jak zwał tak zwał) albo rap czy też house czy jakoś tak - przykładem niech będzie choćby znana powszechnie pioseneczka zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie" albo np. jakiś hit Sylwii Grzeszczak czy też coś innego w ten deseń. W środowisku, w którym często jestem, nie znam dzieci które mogłyby powiedzieć, że lubią słuchać rocka czy metalu. Czy rzeczywiście takie przypadki, o których wspomniałem na wstępie, są częste? Czy dziecko w wieku do 10 lat, a może nawet trochę starsze, jest w stanie świadomie i dojrzale ocenić swoje preferencje co do muzyki? Zaciekawiło mnie to zjawisko. Podzielcie się swoimi opiniami na taki temat.
Twierdzisz, że fani IM muszą być fanami tylko IM? Jesteś w błędzie. To nie jest religia czy inna przynależność. Jeżeli miałbym głosować w ankiecie: "The Angel and the Gambler - Ona tańczy dla mnie" to poważnie bym się zastanowił nad tym drugim. I nie dlatego, że jestem fanem wykonawcy OTDM, tylko dlatego, że nie jestem fanatykim IM i kieruję się swoimi wartościami.RALF pisze:A ja - jak najbardziej, tu jest sporo przypadkowych ludzi, którzy tak na serio wcale IM nie wspierają i jeszcze się tym chwalą... na szczęście kilku krewkich niby-forumowiczy już się stąd wyniosło, znudziło ich hejtowanie i trolowanie. Naturalna selekcja ma się dobrze.
EDYTA:
Po przemyśleniu - uważam, że IM wygrywa wiele konkursów/plebiscytów internetowych tylko dlatego, że mają najwięcej aktywnych internetowo fanów. Niszowe bardzo dobre zespoły tworzą świetną muzę, która mogłaby zjeść twórczość Maiden na śniadanko, ale nie wygrywają konkursów bo trwają w założeniu Harrisa - stronienia od mediów, kasy, discopolowości (w kontekście wszędobylstwa i łatwości odbioru/przyswajania materiału). Mówiąc krótko - prosta muzyka dla mas.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Bardzo dobry post.Hospes pisze:Nie w związku z tematem będzie mój wpis, ale muszę po prostu pewną sprawę wysondować :-) otóż czytam powyżej, że muzyka rockowa/metalowa wysadza z butów 9-letnie dziecko; w innych tematach o ile dobrze pamiętam też niektórzy forumowicze pisali, że dzieciak zachwycał się materiałem muzycznym spod znaku ciężkiego grania. Przyznam, że dla mnie takie coś jest wręcz niewiarygodne - akurat ja nie znam takich przypadków, natomiast znam inne: że dzieciaki zachwycają się utworami w stylu disco czy tam dance (jak zwał tak zwał) albo rap czy też house czy jakoś tak - przykładem niech będzie choćby znana powszechnie pioseneczka zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie" albo np. jakiś hit Sylwii Grzeszczak czy też coś innego w ten deseń. W środowisku, w którym często jestem, nie znam dzieci które mogłyby powiedzieć, że lubią słuchać rocka czy metalu. Czy rzeczywiście takie przypadki, o których wspomniałem na wstępie, są częste? Czy dziecko w wieku do 10 lat, a może nawet trochę starsze, jest w stanie świadomie i dojrzale ocenić swoje preferencje co do muzyki? Zaciekawiło mnie to zjawisko. Podzielcie się swoimi opiniami na taki temat.
W czasach reunion byłem 10-11 letnim dzieciakiem, i Maiden wówczas nie znałem (nastąpiło to niedługo później). Lata 1999-2000 to był jednak czas muzycznych odkryć - wtedy nałogowo oglądałem program "30 ton" w TVP i dzięki niemu poznawałem popularnych wówczas artystów. Słuchałem wszystkiego, co mi wpadło w ucho, od polskich wykonawców (m.in. Kazik, "Melassa"), przez boysbandy, zagraniczny rap (Eminem, "The Marshall Mathers"), rock (The Cranberries, "Bury the Hatchet") czy punk (The Offspring, "Americana" i "Conspiracy of One"). Muzykę ciężką bardziej polubiłem dzięki płycie Limp Bizkit, "Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water", a w szczególności gitarze Wesa Borlanda. Dlatego mimo całego hejtu, który ten zespół zebrał (zasłużenie bądź nie), to do Limp Bizkit mam szacun za ważną rolę którą ich muzyka w tamtym momencie mojego życia odegrała.
Wracając do postu Hospesa - patrząc z perspektywy mam wrażenie, że będąc w 5-6 klasie podstawówki i słuchając nawet takich kapel jak The Offspring czy Limp Bizkit byłem wyjątkiem od reguły na tle rówieśników. Zainteresowanie rockem i metalem u innych pojawiało się dopiero w latach młodzieńczego buntu, ok. 14-16 rocku życia, przynajmniej z moich doświadczeń tak wynika. Także generalnie masz dużo racji.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Wywiady i newsy
Iron Maiden poznałem w wieku 16 lat i szczerze sobie nie wyobrażam by to było wcześniej. Muzyka, a już zwłaszcza heavy-metal wcześniej mnie niezbyt interesowała. Zawsze lubiłem klimaty rockowe np. Queen, Europe, trochę też Abby, nawet Bryana Adamsa bo moja siostra jest fanką, ale nie cięższe. Gdybym przypadkowo poznał heavy-metal, hard-rock w wieku 12 lat i nawet polubił to pewnie tylko na chwilę.
Gdybym nawet Ironów poznał jeszcze ze 2 lata później nic by się takiego nie stało.
Gorzej, że Thin Lizzy i Garego Moora zacząłem słuchać w wieku 24 lat. To mnie dużo bardziej boli, bo znałem tych muzyków z nazwy, ale wydawało mi się, że mnie nie zaciekawią muzycznie.
Gdybym nawet Ironów poznał jeszcze ze 2 lata później nic by się takiego nie stało.
Gorzej, że Thin Lizzy i Garego Moora zacząłem słuchać w wieku 24 lat. To mnie dużo bardziej boli, bo znałem tych muzyków z nazwy, ale wydawało mi się, że mnie nie zaciekawią muzycznie.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Masz rację, Powerslave - czasem jest tak, że nawet mając styczność z pewną muzyką, to dopiero później ją na nowo "odkrywamy" i doceniamy talent wykonawców. Inaczej odbieramy muzykę mając dziewięć lat, a inaczej mając dziewiętnaście. Kiedy np. jako nastolatek dostałem debiutancką płytę Machine Head, to dla mnie był to jeden wielki łomot. Dopiero z wiekiem naprawdę ją polubiłem. To samo było np. z Mastodonem, których teraz uwielbiam, a w momencie wydania "Leviathana" czy nawet "Blood Mountain" średnio tę muzykę rozumiałem. Jako zbunotwany nastolatek byłem mocną zainteresowany estetyką i otoczką metalu, chciałem być na czasie i dzięki torrentom słuchałem wychodzących płyt (w szczytowym momencie mojej fascynacji Maiden grali na Ozzfeście w ramach Early Days, odkryłem "Demigoda" Behemotha i "Zmierzch Bogów" FS, i szalałem na punkcie Killswitch Engage po przyjściu Howarda i DVD "World Ablaze"), ale muzycznie tylko garstka albumów podchodziła mi w stu procentach. Chyba dopiero po osiągnięciu pełnoletności naprawdę świadomie słuchałem muzy, mój gust był zbliżony do obecnego i potrafiłem wyrobić sobie własne zdanie na temat muzyki.
Wydaje mi się, że RALF dotyka zasadniczej kwestii - będąc gówniarzem człowiek aspiruje do grona starszych kumpli, chce być inny, buntuje się. Ale gust muzyczny to już inna sprawa. Ja wiem, że mając dziewięć lat i w rękach np. winylowe wydanie "Powerslave" to bardziej z butów wysadziłaby mnie okładka, aniżeli sama muzyka.
Wydaje mi się, że RALF dotyka zasadniczej kwestii - będąc gówniarzem człowiek aspiruje do grona starszych kumpli, chce być inny, buntuje się. Ale gust muzyczny to już inna sprawa. Ja wiem, że mając dziewięć lat i w rękach np. winylowe wydanie "Powerslave" to bardziej z butów wysadziłaby mnie okładka, aniżeli sama muzyka.
Ostatnio zmieniony śr mar 23, 2016 10:11 am przez dostoevsky, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Wywiady i newsy
Różnie z tym bywa, jak miałem 12 lat to potrafiłem powiedzieć jakie były wyniki wszystkich finałów Pucharu Europy i Ligi Mistrzów, a także Mistrzostw Europy i Mistrzostwa Świata. Nie wiem czy teraz bym to pamiętał. Bardzo interesowałem się piłką i tak gdzieś w latach 1994-2000 nic innego dla mnie nie istniało. Ten klimat piłkarski wokół Iron Maiden gdzieś tam spowodował, że tak bardzo polubiłem ten zespół. Teksty historyczno-filmowe też miały na to pewien wpływ. Jeśli chodzi o samą muzykę to chyba trochę później. Tak w pełni dojrzale Ironów zacząłem słuchać między koncertem w Hali Ludowej w 2003 r. i na Stadionie Śląskim w 2005 r. Wtedy zacząłem zwracać większą uwagę na takie rzeczy jak wokale, melodie, solówki itd. Czyli jak miałem 18-20 lat. Dlatego napisałem, że nic strasznego by się nie stało gdybym Ironów poznał 2 lata później.
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Wywiady i newsy
Tak dla przypomnienia:
viewtopic.php?p=660915#p660915
Uwielbiam jak 5-letnia córka prosi mnie o jej ulubione nagranie w samochodzie (empire). Chrześnica natomiast prosi o "sałabe" (zombie - cranberries)
viewtopic.php?p=660915#p660915
Uwielbiam jak 5-letnia córka prosi mnie o jej ulubione nagranie w samochodzie (empire). Chrześnica natomiast prosi o "sałabe" (zombie - cranberries)
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Wywiady i newsy
Wiesz, ja poznałem IM w wieku 7 lat, dzięki wujkowi (kiedy będąc u niego często słyszałem szeroko rozumianą muzykę rockową - od Rammsteina przez AC/DC, a na właśnie Iron Maiden kończąc) i ojcu - bo ta muzyka, jakby nie było, była obecna w moim życiu od małego. Zgadzam się z opinią, że wtedy nie mogłem (i nie miałem!) wyrobionego gustu. Słuchałem różnej muzyki - również popu (wszystkie te gwiazdki początku poprzedniej dekady) czy hip-hopu (Eminem), ale to nie oznacza, że nie mogłem zachwycać się rockiem czy metalem. Może to niewiarygodne, ale tak było - pierwszą płytę (w ogóle pierwszą) dostałem w wakacje 2002. Do dziś pamiętam ten moment, kiedy wszedłem z ojcem do Media Marktu i mogłem sobie wybrać jedną przez siebie wybraną płytę. I co wybrałem? Rock In Rio. Był to więc świadomy wybór, a nie dlatego, że podobała mi się okładka (przypadkowe małe dziecko raczej by się przestraszyłoHospes pisze:Nie w związku z tematem będzie mój wpis, ale muszę po prostu pewną sprawę wysondować :-) otóż czytam powyżej, że muzyka rockowa/metalowa wysadza z butów 9-letnie dziecko; w innych tematach o ile dobrze pamiętam też niektórzy forumowicze pisali, że dzieciak zachwycał się materiałem muzycznym spod znaku ciężkiego grania. Przyznam, że dla mnie takie coś jest wręcz niewiarygodne - akurat ja nie znam takich przypadków, natomiast znam inne: że dzieciaki zachwycają się utworami w stylu disco czy tam dance (jak zwał tak zwał) albo rap czy też house czy jakoś tak - przykładem niech będzie choćby znana powszechnie pioseneczka zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie" albo np. jakiś hit Sylwii Grzeszczak czy też coś innego w ten deseń. W środowisku, w którym często jestem, nie znam dzieci które mogłyby powiedzieć, że lubią słuchać rocka czy metalu. Czy rzeczywiście takie przypadki, o których wspomniałem na wstępie, są częste? Czy dziecko w wieku do 10 lat, a może nawet trochę starsze, jest w stanie świadomie i dojrzale ocenić swoje preferencje co do muzyki? Zaciekawiło mnie to zjawisko. Podzielcie się swoimi opiniami na taki temat.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Na pewno, plus wspomniany przeze mnie artwork. Wydaje mi się, że to on w dużej mierze spowodował, że chciałem zakupić fizyczne kopie albumów Maiden. Początkowo jako nastolatka bardziej mnie ciągnęło do słuchania Powerslave, Somewhere in Time czy Fear of the Dark, niż do Killers, X Factor czy Dance of Death, i wydaje mi się, że okładki odgrywały w tym dużą rolę.Powerslave_Dś pisze:Ten klimat piłkarski wokół Iron Maiden gdzieś tam spowodował, że tak bardzo polubiłem ten zespół. Teksty historyczno-filmowe też miały na to pewien wpływ. Jeśli chodzi o muzykę to chyba trochę później.
Dzięki DVD Rock in Rio (wydane rok później chyba?) zafascynowałem się Maiden - skakanie po pokoju przy "The Wickerman" i te sprawy.FaithNoMore pisze:Może to niewiarygodne, ale tak było - pierwszą płytę (w ogóle pierwszą) dostałem w wakacje 2002. Do dziś pamiętam ten moment, kiedy wszedłem z ojcem do Media Marktu i mogłem sobie wybrać jedną przez siebie wybraną płytę. I co wybrałem? Rock In Rio.
Ostatnio zmieniony śr mar 23, 2016 10:24 am przez dostoevsky, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Wywiady i newsy
Myślę, że osoby, których ojcowie urodzili się w latach '60 mieli trochę łatwiej by poznać Ironów od dziecka. U mnie w domu od małego pamiętam muzykę Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple czyli raczej muzyki jedną dekadę w dół. Próbuję sobie przypomnieć jakieś wzmianki o Iron Maiden z dzieciństwa i niestety nic tam nie ma. Iron Maiden pod koniec lat '90 był w dołku jeśli chodzi o popularność. Metallica wtedy była wszędzie, a Ironów nie było praktycznie nigdzie. Pamiętam tylko, że w Bravo Sport, które za dziecka kupowałem raz było zdjęcie jak jest Asprilla, Overmars, Gazza, Wright, Vieira i Pearce, który potem został fanem Ironów i muzycy Iron Maiden. Pamiętam dobrze twarz Janicka, to znaczy od razu skojarzyłem, że to musi być gwiazda rocka, a nie piłkarz. To był 1998 r. Czyli jeszcze trzy lata przed tym jak zacząłem ich słuchać.

