03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Na Węgrzech tego dnia będzie w zasadzie sam pop i mi taki układ nawet pasuje. Pewnie przed Ironami zostaną głównie fani Iron Maiden i bardzo łatwo będzie można dostać się do przodu. Paradoksalnie to będzie największy koncert Iron Maiden w Europie. Na tym festiwalu jest 250 tysięcy ludzi dziennie. Tak przynajmniej było w Budapeszcie, po przenosinach do Sopron może to być trochę mniej.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Ani na Eventimie ani na Ticketmasterze nie ma już biletów GC/GCEE.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Będą jeszcze, spokojnie.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Pewnie tak, ale to może być sygnał dla tych co jeszcze nie kupili, że może czas się zdecydować i jak dorzucą to kliknąć 
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Raczej to taka zagrywka, żeby ci, którzy dopiero teraz po ogłoszeniu Anthrax się zdecydowali, kupili zwykłą płytę/trybuny 
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Szczerze mówiąc to ja ciągle się wacham nad koncertem Wrocławskim. Mam już bilet na Węgry i nie wiem czy będę chciał oglądać dwa dni potem ten sam koncert. Nie chodzi o samo Iron Maiden, które uwielbiam ale o polskich fanów. Kiedyś polski koncert Iron Maiden to był mus dla mnie bo uwielbiałem klimat, który tworzą fani. Tak było we Wrocławiu 2003, Chorzowie 2005 i Warszawie 2008. Bemowo 2011 odpuściłem ze względu na absurdalnie wysokie ceny i możliwość zobaczenia ich w hali w Berlinie. Gdy dowiedziałem się, że w 2013 r. grają w hali w Łodzi to wiedziałem, że pojadę. Sam koncert wspominam znakomicie, ale już zachowania polskich fanów nie. Nie chodzi mi o sam koncert bo wtedy liczy się tylko Iron Maiden na scenie ale przed koncertem. Ludzie zachowywali się jakby szli na kiepski film do kina. Zero reakcji na okrzyki Maiden, złośliwe spojrzenia, zachowanie, które przynajmiej mnie bardzo zniechęca. Jeśli polskie koncerty mają mieć taki klimat to wolę o wiele bardziej koncerty zagraniczne. Lepsze nagłośnienie i dużo lepsza organizacja .
To dla mnie dziwna sytuacja bo we Wrocławiu mieszkałem prawie 7 lat i spędziłem w tym mieście najpiękniejsze lata życia. Gdy zobaczyłem ich pierwszy raz w Hali Ludowej zawsze marzyłem by tu wrócili. Mimo to mając już bilet na koncert węgierski ciśnienie mi opadło na Wrocław za 2 dni. Wiele rzeczy mnie zniechęca, głównie zachowanie polskich fanów. Nie jestem gołosłowny. Podam więc jakiś przykład. Bardzo lubię różne smaczki związanie z niecodziennym zachowaniem muzyków Iron Maiden. We Wrocławiu 2003 było to np. wspinaczka Brusa po rusztowaniach, w Chorzowie 2005 przekomarzanie się Brusa z publicznością podczas Running Free, w Ostravie 2007 gonitwa Brusa z Janickiem podczas Evil that Man Do, w Warszawie 2008 przemowa Brusa przed Can I Play with Madness o polskim jazzie czy zapytanie fana przed Marinerem czy jego ojciec to Albatros, a w Budapeszcie 2010 wbijanie gitary w brzuch przez Janicka Dejvowi podczas Wildest Dreams.
Takie smaczki zawsze były też lubiane przez fanów, ale widać coś się zmieniło. Ostatnio przypadkowo znalazłem nagranie z Poznania gdzie Janick wykonuje na Sanctuary śmieszne solo gitarowe, a Bruce robi bardzo zdziwioną minę. Takie sola Janicka widziałem już wcześniej na innych koncertach. Bardzo mi się to spodobało bo co by nie mówić jest to smaczek. Nie byłem na koncercie w Poznaniu i byłem ciekaw jak to zostanie opisane w relacjach z Poznania. Myślałem, że będą pozytywne komentarze, a tutaj "ten Janick mógłby odpuścić sobie te durne solo na Sanctuary" itd. Nie wiem czy młodzi fani Iron Maiden są takimi wielkimi inteligentami, że ich takie rzeczy obruszają, ale to jest heavy-metal i tu takie "durne" zachowania są mile widziane. Rozumiem jeszcze gdyby Janick takie durnoty robił na Seventh Son np. Pewnie też mi by się to nie podobało, ale Sanctuary to utwór, który do tego służy.
To tylko przykład, ale pokazuje jak zmienili się fani Iron Maiden, przynajmiej w Polsce. Młodzi ludzie mający 18-20 lat, a poważni jakby połknęli kij golfowy. Zero młodzieńczego entuzjamu, zachowanie jak profesorów uniwersytetów. To już nie te czasy jak w 2003 r. przed Wrocławiem chłopaki z różnych miast śpiewali przed Halą Ludową, przekrzykiwali się skąd przyjechali i było czuć więż fanów Iron Maiden i uczestniczenie w wielkim święcie.
To dla mnie dziwna sytuacja bo we Wrocławiu mieszkałem prawie 7 lat i spędziłem w tym mieście najpiękniejsze lata życia. Gdy zobaczyłem ich pierwszy raz w Hali Ludowej zawsze marzyłem by tu wrócili. Mimo to mając już bilet na koncert węgierski ciśnienie mi opadło na Wrocław za 2 dni. Wiele rzeczy mnie zniechęca, głównie zachowanie polskich fanów. Nie jestem gołosłowny. Podam więc jakiś przykład. Bardzo lubię różne smaczki związanie z niecodziennym zachowaniem muzyków Iron Maiden. We Wrocławiu 2003 było to np. wspinaczka Brusa po rusztowaniach, w Chorzowie 2005 przekomarzanie się Brusa z publicznością podczas Running Free, w Ostravie 2007 gonitwa Brusa z Janickiem podczas Evil that Man Do, w Warszawie 2008 przemowa Brusa przed Can I Play with Madness o polskim jazzie czy zapytanie fana przed Marinerem czy jego ojciec to Albatros, a w Budapeszcie 2010 wbijanie gitary w brzuch przez Janicka Dejvowi podczas Wildest Dreams.
Takie smaczki zawsze były też lubiane przez fanów, ale widać coś się zmieniło. Ostatnio przypadkowo znalazłem nagranie z Poznania gdzie Janick wykonuje na Sanctuary śmieszne solo gitarowe, a Bruce robi bardzo zdziwioną minę. Takie sola Janicka widziałem już wcześniej na innych koncertach. Bardzo mi się to spodobało bo co by nie mówić jest to smaczek. Nie byłem na koncercie w Poznaniu i byłem ciekaw jak to zostanie opisane w relacjach z Poznania. Myślałem, że będą pozytywne komentarze, a tutaj "ten Janick mógłby odpuścić sobie te durne solo na Sanctuary" itd. Nie wiem czy młodzi fani Iron Maiden są takimi wielkimi inteligentami, że ich takie rzeczy obruszają, ale to jest heavy-metal i tu takie "durne" zachowania są mile widziane. Rozumiem jeszcze gdyby Janick takie durnoty robił na Seventh Son np. Pewnie też mi by się to nie podobało, ale Sanctuary to utwór, który do tego służy.
To tylko przykład, ale pokazuje jak zmienili się fani Iron Maiden, przynajmiej w Polsce. Młodzi ludzie mający 18-20 lat, a poważni jakby połknęli kij golfowy. Zero młodzieńczego entuzjamu, zachowanie jak profesorów uniwersytetów. To już nie te czasy jak w 2003 r. przed Wrocławiem chłopaki z różnych miast śpiewali przed Halą Ludową, przekrzykiwali się skąd przyjechali i było czuć więż fanów Iron Maiden i uczestniczenie w wielkim święcie.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
W Poznaniu było to samo a jak przyszło co do czego to w dniu koncertu można było kupić 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
-
Deleted User 6661
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Tak, pamiętam. Ścisk przed wejściem był niesamowity, bardzo wolno się wchodziło przez te wąskie drzwiczki Hali Ludowej. Ale za to atmosfera była zajebista. Pamiętam gościa, który z uporem maniaka śpiewał "2 Minutes To Midnight", paru innych jako przeciwwagę dla skandowań "Maiden, Maiden" darli morę "Kat, Kat".Powerslave_Dś pisze:To już nie te czasy jak w 2003 r. przed Wrocławiem chłopaki z różnych miast śpiewali przed Halą Ludową, przekrzykiwali się skąd przyjechali i było czuć więż fanów Iron Maiden i uczestniczenie w wielkim święcie.
Sądzę, że to był chyba mój ulubiony koncert Maiden, na którym byłem. Bałem się, że Bruce spadnie z wysokości albo że nie zdąży wrócić do partii wokalnej. Podobała mi się scenografia i atmosfera w hali. Ciekawa sprawa: o ile okładka DoD jest fatalna, o tyle wystrój sceny był moim zdaniem kapitalny.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
I nie zdążyłdependo pisze:albo że nie zdąży wrócić do partii wokalnej. Podobała mi się scenografia i atmosfera w hali. Ciekawa sprawa: o ile okładka DoD jest fatalna, o tyle wystrój sceny był moim zdaniem kapitalny.
www.MetalSide.pl
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Pamiętam to jak dziś! Oczywiście ze nie zdążył :-) hehehe to było niesamowite... sprawny byl jak małpka, a te spaślaki z ochrony ledwo do połowy rusztowania - doszly :-) heheh to było przy kawałku "Lord o the Flies".gumbyy pisze:I nie zdążyłdependo pisze:albo że nie zdąży wrócić do partii wokalnej. Podobała mi się scenografia i atmosfera w hali. Ciekawa sprawa: o ile okładka DoD jest fatalna, o tyle wystrój sceny był moim zdaniem kapitalny.a wystrój sceny był przedni
Siedzieliśmy z przyszłą moją żoną na trybunie A. Mieliśmy ich wszystkich jak na dłoni. Brzmienie calkiem dobre, jak na Hale Ludową (celowo pisze Ludowa - nie mogę zdzierżyć tej germańskiej nazwy). "Dance of Death", "Paschendale" - najmocniejsze punkty koncertu!!!
Inna sprawa, że koncert był specyficzny. Jedno wejście do Hali, pęknięte drzwi. Zimno, cholernie zimno :-) I najlepszy koncert KATA (ostatni w klasycznym składzie z Romkiem i Piotrem).
Piękne studenckie czasy :-)
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
To było na "No More Lies" podczas solówek. Na ostatni refren nie zdążył.SebastianArcheo pisze:Pamiętam to jak dziś! Oczywiście ze nie zdążył :-) hehehe to było niesamowite... sprawny byl jak małpka, a te spaślaki z ochrony ledwo do połowy rusztowania - doszly :-) heheh to było przy kawałku "Lord o the Flies".
Jak na końcówkę listopada było ciepło! Spokojnie bez kurtki można było chodzić.SebastianArcheo pisze:Zimno, cholernie zimno :-)
Ostatnio zmieniony śr mar 23, 2016 12:30 pm przez Mandrake, łącznie zmieniany 1 raz.
Why so serious?
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
A może... te kawałki były obok siebie...
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
"No More Lies" - zdecydowanie. A Bruce nie zdążył wrócić, bo jakiś fan za nim poleciał na to rusztowanie i ochroniarz zaczął go (fana) ściągać w dół. Zimno też nie było jakoś masakrycznie, bo pamiętam, ze na spokojnie przed koncertem jadłem kiełbaskę z grilla na zewnątrz 
www.MetalSide.pl
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Trzy rzeczy były ostatni raz
-ostatni raz utwór z płyt z Blazem
-ostatni raz Bruce na Trooperze bez przebrania
-ostatni raz koncert Iron Maiden w Polsce nie wiosną ani latem
Klimat był jedyny w swoim rodzaju, nigdy tego nie zapomnę. Zawsze będę żałować, że nie mogłem być w Katowicach pół roku wcześniej, ale może dzięki ten koncert w Hali Ludowej był tak niezapomniany, bo pierwszy.
-ostatni raz utwór z płyt z Blazem
-ostatni raz Bruce na Trooperze bez przebrania
-ostatni raz koncert Iron Maiden w Polsce nie wiosną ani latem
Klimat był jedyny w swoim rodzaju, nigdy tego nie zapomnę. Zawsze będę żałować, że nie mogłem być w Katowicach pół roku wcześniej, ale może dzięki ten koncert w Hali Ludowej był tak niezapomniany, bo pierwszy.
-
Deleted User 6661
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Wypadło mi z głowy, jak to dokładnie było z tym spóźnieniem Bruce'a, ale na pewno wspinał się na No More Lies. Zimno było? Serio? Sądzę, że raczej ciepło.
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
NIe no... było +20... Mi było k...a zimno :-)
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Przed koncertem - nie pamiętam. Byłem rozgrzany, bo z dworca PKP pędziłem na lotnisko, gdzie spotkałem Maidenów, więc odczuwałem wyłącznie uderzenia gorąca 
W trakcie koncertu - gorąco!
Po koncercie - zimno jak diabli, myślałem, że się przeziębię - a jeszcze w tramwaju co chwilę ktoś otwierał okna
Na dworcu PKP - znowu gorąco, tłok, walka o dobre miejsce w pociągu do Poznania, ale się udało
M.
W trakcie koncertu - gorąco!
Po koncercie - zimno jak diabli, myślałem, że się przeziębię - a jeszcze w tramwaju co chwilę ktoś otwierał okna
Na dworcu PKP - znowu gorąco, tłok, walka o dobre miejsce w pociągu do Poznania, ale się udało
M.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Pamiętam, że siostra czekała na mnie przed Halą Ludową i wracaliśmy na Krzyki, na Księże Małe do jej mieszkania. Faktycznie było już trochę zimno, ale przed koncertem było bardzo ciepło jak na tę porę roku. Może dlatego, że się stało w takim tłoku? Klimat bardzo specyficzny, nie do porównania z letnimi koncertami stadionowymi. Ciekawe czy jeszcze kiedyś Ironi zagrają w Europie w zimie albo późną jesienią?
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
... chyba nie, bo wówczas zawsze ktoś im chorował, zwłaszcza Dickinson.
- Calicio Jack
- -#Charlotte

- Posty: 15
- Rejestracja: śr lip 29, 2015 1:04 pm
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
Jak myślicie, dorzucą jeszcze bilety na GC? Bo mam mały dylemat. Czekać na ewentualną dodatkową pulę takowych biletów czy zakupić najlepsze miejsce na trybunach


