A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Tak jak w temacie.
Oba albumy są świetne, jednak AMOLAD pozostaje moim ulubionym albumem Maiden po reunion, jak dla mnie wyjątkowa pozycja w dyskografii.
Oba albumy są świetne, jednak AMOLAD pozostaje moim ulubionym albumem Maiden po reunion, jak dla mnie wyjątkowa pozycja w dyskografii.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
TBOS miażdży w ankiecie 
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
AMOLAD, jednak jest oczko wyżej od ostatniej płyty.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Nie wiem. Nie glosuję bo nie jestem w stanie zdecydować
. Kurczę, dwa świetne albumy, i to który wolę zależy tylko i wyłącznie od nastroju.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
U mnie AMOLAD bez żadnego problemu przebija TBOS 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Oba potrafią zmęczyć, ale jednak If Eternity, Empire i Death or Glory bardzo polubilem, a do zadnego kawalka z AMOLAD nie wracam.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Trudno powiedzieć...
Ostatnio po długiej przerwie wrzuciłem płytę AMOLAD - całą - i ze zdziwieniem stwierdziłem, że jednak bardzo mi się podoba, co więcej, jedynie OOTS odpuściłem. To dla mnie równa płyta z paroma mocnymi numerami, ogólnie na solidną "czwórkę".
Ale czy lepsza od TBOS? Tego nie powiem. Co prawda z ostatniego albumu kilku kawałków w ogóle nie słucham, można powiedzieć, że ich nawet nie znam, bo mi nie przypasowały, nie potrafiłbym nawet ich zanucić! Przykład: WRRD, SOTV, TMOS. SOL też by był na tej liście, tylko dzięki koncertom go pamiętam.
Mimo to na TBOS znajdują się trzy-cztery tak mocarne dla mnie numery (IESF, EOTC, TOAC i TRATB), że tylko dzięki nim stawiam TBOS nieco wyżej niż AMOLAD.
M.
Ostatnio po długiej przerwie wrzuciłem płytę AMOLAD - całą - i ze zdziwieniem stwierdziłem, że jednak bardzo mi się podoba, co więcej, jedynie OOTS odpuściłem. To dla mnie równa płyta z paroma mocnymi numerami, ogólnie na solidną "czwórkę".
Ale czy lepsza od TBOS? Tego nie powiem. Co prawda z ostatniego albumu kilku kawałków w ogóle nie słucham, można powiedzieć, że ich nawet nie znam, bo mi nie przypasowały, nie potrafiłbym nawet ich zanucić! Przykład: WRRD, SOTV, TMOS. SOL też by był na tej liście, tylko dzięki koncertom go pamiętam.
Mimo to na TBOS znajdują się trzy-cztery tak mocarne dla mnie numery (IESF, EOTC, TOAC i TRATB), że tylko dzięki nim stawiam TBOS nieco wyżej niż AMOLAD.
M.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Kilka ostatnich wpisów potwierdza moim zdaniem przeciętność nowszych płyt. To omijam, tego nie znam, to tamto itp. Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie omijam żadnego utworu z płyt IM z lat 80:). Bo to były po prostu dobre (bardzo) płyty. I przestaje tu mieć znaczenie, która z nowych płyt jest gorsza od której:).
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Dwie najlepsze płyty po reunionie. Głos na AMOLAD bo jednak jest bardziej spójna i nie ma na niej zapychaczy
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
-
Deleted User 5155
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Jak wyżej - dwie najlepsze po reunion. W moim prywatnym rankingu należą do grupy 4 albumów IM naj - naj, pomiędzy którymi już nie potrafię wybrać nawet primus inter pares. To są co najwyżej kwestie chwili i nastroju.
Na dziś dałbym głos na TBOS za większą przebojowość. Ale nie dam - AMOLAD to płyta inna, ale z całą pewnością ani "słabsza" ani "gorsza".
Na dziś dałbym głos na TBOS za większą przebojowość. Ale nie dam - AMOLAD to płyta inna, ale z całą pewnością ani "słabsza" ani "gorsza".
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Ja nie omijam nic tylko z SSOASS i SiT, nawet na tak świetnym albumie jak np. Powerslave obok tytułowego czy Rime jest np. coś tak według mnie nieudanego jak Flash of the Blade. Nowe płyty wydają mi się równiejsze, nie ma takich wtop jak Quest for Fire, ale nie ma też czegoś takiego jak To Tame A Land czy Alexander. Po reunion kilku miejscach się zbliżają do tego najsłabszego albo najlepszego poziomu, ale go nie przekraczają. Te nowe płyty są równiejsze, mniej wtop, mniej przebłysków geniuszu. Tak ja bym to widział.wojakwojak pisze:Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie omijam żadnego utworu z płyt IM z lat 80:)
Co do pytania w temacie, nieco lepszym albumem według mnie jest TBOS.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Flash jest super utworem, dużo gęstwiny, dużo smaczków, na nowych płytach już nie ma takich rzeczy, tylko łopatologia.
W temacie - zdecydowanie AMOLAD.
W temacie - zdecydowanie AMOLAD.
-
Deleted User 6661
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Świetny pomysł ankiety! Po mojej prywatnej dyskwalifikacji The Nomad właśnie AMOLAD i TBOS są najlepszymi płytami po reunion. I obie dosyć śmiało aspirują do pierwszej szóstki najlepszych płyt Maiden w ogóle. A nawet w niej są na razie na pozycjach 5-6 (za SiT, Powerslave, PoM, SS), przy czym spadek im raczej nie grozi, a wręcz przeciwnie... Z tych dwóch wspaniałych płyt wolę TBOS. Przy geniuszu obydwóch albumów mniej minusów jest w Księdze Dusz. Drażni mnie ballada na AMOLAD, a samo zakończenie płyty mogłoby być bardziej efektowne. To takie małe ryski. Ryski na TBOS występują tylko w Czerwonym i i Czarnym - tłukliśmy temat swego czasu.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Gdzie niby tyle tych smaczków we Flash?
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Głos na AMOLAD - jednak ciekawsza i lepsza muzycznie od BoS.
-
Deleted User 7649
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
A Matter Of Life And Death
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
The Book of Souls ma kilka lepszych kawałków, stąd głos na nią, ale obie to jedne ze słabszych pozycji w dyskografii IM.
-
Deleted User 7842
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
TBoS, za The Red and the Black i Empire of the Clouds.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
Wreszcie ktoś poza mną lubi TRATB 
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy

