Natmiast sample z brzmieniem organow hammonda byly pozniej podstawa wielu nagran hip hopowych przyklad, W thrashu, NWOBHM czy innych gatunkach ktore wymieniasz nie ma ich, bo zespoly te, w przeciwienstwie do Deep Purple, czy pionierskich kapel prog-rockowych, nie szukaly inspiracji w jazzie, stawialy raczej na to zeby grac szybko i glosno
Deep Purple
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Deep Purple
No bo organy to bardzo drogi instrument, plus w latach 70 zaczal sie inwensywny rowzoj syntezatorow cyfrowych.
Natmiast sample z brzmieniem organow hammonda byly pozniej podstawa wielu nagran hip hopowych przyklad, W thrashu, NWOBHM czy innych gatunkach ktore wymieniasz nie ma ich, bo zespoly te, w przeciwienstwie do Deep Purple, czy pionierskich kapel prog-rockowych, nie szukaly inspiracji w jazzie, stawialy raczej na to zeby grac szybko i glosno
Natmiast sample z brzmieniem organow hammonda byly pozniej podstawa wielu nagran hip hopowych przyklad, W thrashu, NWOBHM czy innych gatunkach ktore wymieniasz nie ma ich, bo zespoly te, w przeciwienstwie do Deep Purple, czy pionierskich kapel prog-rockowych, nie szukaly inspiracji w jazzie, stawialy raczej na to zeby grac szybko i glosno
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Tak, ale już niektóre gitarowe motywy z numerów Judas Priest czy Iron Maiden brzmiały jak właśnie purpurowe połączenie gitary elektrycznej z organami, więc te dziedzictwo organów gdzieś się ostało w heavy, w innej formie. Stąd wielki wpływ DP na właśnie "klasyczny heavy metal" - większy niż BS. No i też na pewno Blackmore miał wpływ na dalsze inspirowanie się gitarzystów muzyką klasyczną/poważną (duet z Judasów, Rhoads, Malmsteen. No i Halford, Dickinson itp. wokalni byli bliżej Gillana, niż zawodzącego Osbourne'a. Sam prog rock też był pewnym reliktem wywodzącym się z rocka psychodelicznego i z czasem stracił pozycję, a ich czołowi przedstawiciele często bardzo uprościli swoje pomysły, a nawet poszli w pop. Za to hard rock wyewoluował w heavy metal i przez to przez wiele lat był cały czas rozwijającym się organizmem (może nadal jest, choć nie ma tu rewolucji). Na początku lat 70-tych akie zjawiska jak rock psychodeliczny/progresywny kojarzyły się z muzyką dla studentów uczelni artystycznych, a Black Sabbath raczej z klasą robotniczą. Purple i Zeppelini raczej byli poważani wśród krytyków, a BS? Byli traktowanie jak parę lat później punkowcy - uchodzili za muzykantów niewielkich lotów i amatorów. A co do hip-hopu to taktycznie teraz doszło do mnie co to napisałeś. Tam jest zresztą wiele sampli jazzowych, soulowych, więc organy Hammonda siłą rzeczy też muszą tam być. 
Ja nie odbieram Purplom wielkości - po prostu nie lubię całej tej szufladki "classic rock", nie lubię czystego prog-rocka i ogólnie nadmiaru klawiszy. Ma być gitarowo i głośno!
Klimaty typu zarzucenie "kwasa" i odlatywanie przy Child In Time czy dwudziestominutowych suitach wczesnego Pink Floyd to zupełnie nie moja bajka.
EDIT: No i weź pod uwagę, że metal z klawiszami w stałym składzie raczej zawsze uchodził za ułagodzony, popowy, glamowy. Poza oczywiście prog-metalowymi bandami, ale to już zupełnie inna bajka. Klawisze to raczej zawsze się kojarzyły z tymi wszystkim Bon Jovi, Whitesnake, Europe, Def Leppard.
Ja nie odbieram Purplom wielkości - po prostu nie lubię całej tej szufladki "classic rock", nie lubię czystego prog-rocka i ogólnie nadmiaru klawiszy. Ma być gitarowo i głośno!
EDIT: No i weź pod uwagę, że metal z klawiszami w stałym składzie raczej zawsze uchodził za ułagodzony, popowy, glamowy. Poza oczywiście prog-metalowymi bandami, ale to już zupełnie inna bajka. Klawisze to raczej zawsze się kojarzyły z tymi wszystkim Bon Jovi, Whitesnake, Europe, Def Leppard.
Re: Deep Purple
Akuart Zeppelini mieli zawsze fatalne recenzje, wiec ta teoria jest chybionaon_the_run pisze:Na początku lat 70-tych akie zjawiska jak rock psychodeliczny/progresywny kojarzyły się z muzyką dla studentów uczelni artystycznych, a Black Sabbath raczej z klasą robotniczą. Purple i Zeppelini raczej byli poważani wśród krytyków, a BS? Byli traktowanie jak parę lat później punkowcy - uchodzili za muzykantów niewielkich lotów i amatorów.
Jako pionierow punk rocka widze raczej muzykow rockabilly, jak Eddie Cochran, takie zespoly jak the Stooges, czy MC5, Black Sabbath to bylo jednak troche inne granie, pierwsze ich albumy to w zasadzie heavy blues-rock
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Ja tylko pamiętam z jednej książki, że spadkobierczyni rodu Zeppelinów nazwała ich "bandą wrzeszczących małp"
Jednak na pewno byli bardziej "medialni" od BS. Wielkie koncerty w MSG, materiał filmowy itp. Poza tym aż sami się musieli bronić przed wydawaniem ich numerów na singlach i robieniu z nich "hitów"...
EDIT: Nie pisałem, że BS to pionierzy punk rocka, bo oni z proto-punkiem typu MC5 nie mieli nic wspólnego. Chodziło mi o to, że byli podobnie traktowani - jak hałasujące beztalencia.
I tak, 2 pierwsze albumy Black Sabbath to tak jak piszesz, ciężki blues. Może i były tam ciężki i posępne kawałki jak "Black Sabbath" i "Electric Funeral", ale lwia część materiału nie odbiegała zbytnio od tego co robiły wówczas Zepy oraz Purple (na "In Rock"). Za to na "trójce" już był niższy strój gitary i podwaliny czegoś, co dziś byśmy nazwali stoner rockiem. A jeszcze później, już w bardziej kryzysowych czasach stworzyli jak dla mnie przełomowy "Symptom of the Universe". I tu nasuwa się pewna konkluzja - przełomowe kawałki z połowy lat 70-tych ukazały się na bardzo przeciętnych i niewiele wnoszących płytach. Przykłady: "The Wanton Song", "Achilles Last Stand" Zeppów i "Dissident Aggressor" Priestów. Podobnie jak "Symptom..." to były bardzo świeże i wiele wnoszące numery.
EDIT: Nie pisałem, że BS to pionierzy punk rocka, bo oni z proto-punkiem typu MC5 nie mieli nic wspólnego. Chodziło mi o to, że byli podobnie traktowani - jak hałasujące beztalencia.
I tak, 2 pierwsze albumy Black Sabbath to tak jak piszesz, ciężki blues. Może i były tam ciężki i posępne kawałki jak "Black Sabbath" i "Electric Funeral", ale lwia część materiału nie odbiegała zbytnio od tego co robiły wówczas Zepy oraz Purple (na "In Rock"). Za to na "trójce" już był niższy strój gitary i podwaliny czegoś, co dziś byśmy nazwali stoner rockiem. A jeszcze później, już w bardziej kryzysowych czasach stworzyli jak dla mnie przełomowy "Symptom of the Universe". I tu nasuwa się pewna konkluzja - przełomowe kawałki z połowy lat 70-tych ukazały się na bardzo przeciętnych i niewiele wnoszących płytach. Przykłady: "The Wanton Song", "Achilles Last Stand" Zeppów i "Dissident Aggressor" Priestów. Podobnie jak "Symptom..." to były bardzo świeże i wiele wnoszące numery.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Deep Purple
Nigdy nie będziesz w pełni cieszyć się muzyka, dźwiękami, solówkami, zaśpiewamy jak będziesz się bawił w dziennikarza muzycznego. Muzyką trzeba chłonąć, a nie analizować jak dziennikarz. Dobra rada, CHYBA starszego człowieka.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Deep Purple
Muzyka Deep Purple jest bardzo uniwersalna, często mam tak, że nie wiedząc co włączyć wybór pada na coś Purpli. To jest taki hard-rock w pigułce, archetyp brytyjskiej muzyki i kopalnia znakomitych utworów.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Deep Purple
Top 30 Deep Purple
1.Speedking
2.Knocking at Your Back Door
3.Space Truckin
4.Flight on the Rat
5.Highway Star
6.Burn
7.Fools
8.Wasted Sunsets
9.Child in Time
10.Strangeways
11.Battle Rages On
12.Fireball
13.Perfect Strangers
14.Bad Attitude
15.Bloodsucker
16.Sometimes I Feel Like Screaming
17.Solitaire
18.A Gypsy's Kiss
19.Under the Gun
20.Loosen My Strings
21.Hard Lovin' Man
22.Smoke on the Water
23.Pictures of Home
24.Lady Double Dealer
25.Mistreated
26.Into the Fire
27.Spanish Archer
28.Somebody Stole My Guitar
29.Painter
30.Living Wreck
statystyki płyt
Deep Purple 1
In Rock 7
Fireball 2
Machine Head 4
Burn 2
Stormbringer 1
Perfect Strangers 5
House of Blue Light 3
Battle Rages On 2
Purplendicular 3
1.Speedking
2.Knocking at Your Back Door
3.Space Truckin
4.Flight on the Rat
5.Highway Star
6.Burn
7.Fools
8.Wasted Sunsets
9.Child in Time
10.Strangeways
11.Battle Rages On
12.Fireball
13.Perfect Strangers
14.Bad Attitude
15.Bloodsucker
16.Sometimes I Feel Like Screaming
17.Solitaire
18.A Gypsy's Kiss
19.Under the Gun
20.Loosen My Strings
21.Hard Lovin' Man
22.Smoke on the Water
23.Pictures of Home
24.Lady Double Dealer
25.Mistreated
26.Into the Fire
27.Spanish Archer
28.Somebody Stole My Guitar
29.Painter
30.Living Wreck
statystyki płyt
Deep Purple 1
In Rock 7
Fireball 2
Machine Head 4
Burn 2
Stormbringer 1
Perfect Strangers 5
House of Blue Light 3
Battle Rages On 2
Purplendicular 3
-
Bron-Y-Aur Stomp
- -#Wrathchild

- Posty: 73
- Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am
Re: Deep Purple
Moje ulubione albumy Purpli to Burn i Come Taste the Band. Głównie za wkład Glenna Hughesa, którego uważam za pierwszy głos tego zespołu. Za klasycznymi płytami Purpli z Gillanem nigdy nie przepadałem.
Re: Deep Purple
Od długiego czasu zastanawia mnie dlaczego wiele osób wymienia Ritchiego Blackmore'a jako mistrza gitary i krytykuje Steve'a Morse'a, który zajął jego miejsce. Spójrzmy na to nagranie: https://www.youtube.com/watch?v=tkyw5XbpO1o. Nie będę ukrywał, że wg mnie, gra Ritchiego zwyczajnie... ssie. Nie ma tu rockowego pazura, nie ma tak naprawdę życia, ale jest nuda. Słuchałem wiele starych nagrań z DP, ale tam sytuacja jest bardzo podobna, słuchając tego nie nazwałbym tych wykonań muzyką rozrywkową (jaką jest rock n' roll, hard rock, jak zwał tak zwał). Czy ktoś jest w stanie wyjaśnić fenomen tego człowieka? Może i jest dobrym kompozytorem, ale jako gitarzysta rockowy zupełnie nie daje rady. I tu powstaje drugie pytanie, skąd tyle krytyki na Steve'a Morse'a (ogólnie, dużo częściej spotykam się z krytyką niż pochwałami)? Osobiście nie jestem w stanie słuchać wykonań Blackmore'a, bo to dobre na sen.
Re: Deep Purple
No nie. Słaba forma starszego człowieka, który 20 lat nie grał hard rocka nie przekłada się żadną miarą na ocenę jego poziomu w latach świetności. Mam wrażenie że w Purplach grał przez lata ... tak sobie, bo atmosfera w zespole była słaba. Posłuchaj wykonań z trasy Rainbow - Stranger In Us All, tam wszystko jest jak trzeba.
Zaś co do Morse'a - świetny gitarzysta, ale kompletnie niepasujący do tej muzyki. W Deep Purple nagrał jedną udaną płytę (1996), reszta jest niesłuchalna. Koncerty ... takoż.
Zaś co do Morse'a - świetny gitarzysta, ale kompletnie niepasujący do tej muzyki. W Deep Purple nagrał jedną udaną płytę (1996), reszta jest niesłuchalna. Koncerty ... takoż.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: Deep Purple
Jak dla mnie to nagranie tłumaczy, czemu Ritchie nie chce grać już (na stałe) hard rocka - zero energii i ogólnie jakoś blado to wszystko brzmi. Lepiej nie grać wcale, niż grać tak. Ale...
Ale jakieś kiepskie koncerty nie przekreślą tego, że Ritchie jest i był fenomenalnym gitarzystą. Mówienie, że jako gitarzysta rockowy zupełnie sobie nie daje rady to jakieś kompletne nieporozumienie moim zdaniem - facet tak rozwinął metalowe/hardrockowe granie na gitarze, że znajdzie się ledwo kilku z porównywalnym do niego wpływem. Jeśli chodzi o poziom - jak słucham wykonań niektórych utworów DP w wersjach live, np. Wring That Neck albo dokonań z Rainbow, szczególnie z czasów pierwszych trzech albumów to wcale nie odnoszę wrażenia, że sobie zupełnie nie radzi - wręcz przeciwnie. Z tych sztandarowych gitarzystów hardrockowych lubię go zdecydowanie bardziej niż np. Page'a.
Co do Morse'a - bardzo dobry gitarzysta.
Ale jakieś kiepskie koncerty nie przekreślą tego, że Ritchie jest i był fenomenalnym gitarzystą. Mówienie, że jako gitarzysta rockowy zupełnie sobie nie daje rady to jakieś kompletne nieporozumienie moim zdaniem - facet tak rozwinął metalowe/hardrockowe granie na gitarze, że znajdzie się ledwo kilku z porównywalnym do niego wpływem. Jeśli chodzi o poziom - jak słucham wykonań niektórych utworów DP w wersjach live, np. Wring That Neck albo dokonań z Rainbow, szczególnie z czasów pierwszych trzech albumów to wcale nie odnoszę wrażenia, że sobie zupełnie nie radzi - wręcz przeciwnie. Z tych sztandarowych gitarzystów hardrockowych lubię go zdecydowanie bardziej niż np. Page'a.
Co do Morse'a - bardzo dobry gitarzysta.
Re: Deep Purple
Ryszard w jakims wywiadzie wprost powiedzial ze caly ten reunion jest dla pieniedzy
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Deep Purple
Chodzi o który reunion? Bo się pogubiłem...voivod' pisze:Ryszard w jakims wywiadzie wprost powiedzial ze caly ten reunion jest dla pieniedzy
Re: Deep Purple
Ten z 1993 chyba...
Re: Deep Purple
no te koncerty Rainbow co teraz byly
Re: Deep Purple
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Deep Purple
Takie se...
Re: Deep Purple
Złe nie jest, jakoś bardzo dobrze też nie, ale ogólnie przyzwoicie.
Re: Deep Purple
Nie powaliło mnie na kolana, ale też uważam, że jest przyzwoicie. W każdym razie zachęciło do zapoznania się z resztą materiału.
Re: Deep Purple
Nie gadajcie, lepsze niż ich ostatnie propozycje 
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN


