sekcjazwlok pisze:Fajnie by było jakby na nowo wyszedł Donnington'92 z poprawionym brzmieniem i normalnymi ujęciami.
+1
Python pisze:
WICKER MAN pisze:Rising Hell (chociaż to mega obciachowy koncert...)
Ale czemu zaraz obciachowy?
Występ iluzjonisty jest słaby i od czapy, ale sam koncert rewelacyjny IMHO. Pamiętam jak x lat temu na MTV Classic puścili HBTN - w tamtym czasie mocno wkręcałem się w Maiden i ten numer, właśnie z Rising Hell, zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Do dziś to jedna z moich ulubionych wersji HBTN, tuż za Hammersmith 82.
Maiden to nie jest kapela od rockowych/muzycznych przebojów, przynajmniej nie w naszym kraju. U nas to zespół dla "prawdziwych metalowców" z tej kategorii co Manowar czy JP, czyli dla jednych kult, dla drugich obciach i wiocha. Tylko skąd te tłumy na koncertach IM w Polsce - a może to tylko wybiórczo potraktowane gusta słuchaczy akurat PR3?
RALF pisze:Tylko skąd te tłumy na koncertach IM w Polsce - a może to tylko wybiórczo potraktowane gusta słuchaczy akurat PR3?
Na 1500 utworów to moim zdaniem i tak świetny wynik, a sam zespół ma drugorzędne znaczenie, liczy się sam "przebój". Założyłbym się, że na takie Nothing Else Matters głosowała masa osób, która nie ma pojęcia o istnieniu takiej płyty jak Kill 'em All
Wydawnictwo „GMROK” zapowiada wyjątkową atrakcję dla fanów grupy. Jest to antologia inspirowana twórczością zespołu Iron Maiden.
Jak twierdzi wydawca znajdziemy tam trochę grozy, humor, groteski, a i czasem zdarzy Wam się uronić łzę. Za teksty odpowiadają: Kazimierz Kyrcz, Łukasz Radecki, Adam Froń, Juliusz Wojciechowicz, Jarosław Turowski i Kacper Kotulak.
Tak we wstępie, o zbiorze pisze Krzysztof Azerewicz:
"Opowiadania przedstawione w Iron Tales to zapiski z podróży w odległe wymiary świata Iron Maiden. To istny kalejdoskop ukazujący jego wielobarwność. Niektóre utwory stanowią próbę wiernego odzwierciedlenia liryk zespołu. W innych muzyka Maiden jest jakbym tłem dla narracji – sączy się w lokalu, w którym siedzą bohaterowie, albo rozlega się jako sygnał w telefonie. Jeszcze inne inspirowane są okładkami albumów, zaś kolejne to luźne wariacje na temat tytułu piosenek. Każde opowiadanie interpretuje i pogłębia motyw, na którym się opiera i aż prosi się o tworzenie prequeli i sequeli, o dalsze rozwijanie historii, o coraz bardziej szczegółowe nakreślenie osobowości bohaterów w kolejnych tomach. Twórcy Iron Tales zapraszają Czytelnika do labiryntu wyobraźni, z którego nie ma wyjścia. Kiedy raz wkroczymy do świata Iron Maiden, już nigdy nie będziemy tacy, jak przedtem. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Czytelnikowi pełnej przygód podróży".
RALF pisze:Wydawnictwo „GMROK” zapowiada wyjątkową atrakcję dla fanów grupy. Jest to antologia inspirowana twórczością zespołu Iron Maiden.
Jak twierdzi wydawca znajdziemy tam trochę grozy, humor, groteski, a i czasem zdarzy Wam się uronić łzę. Za teksty odpowiadają: Kazimierz Kyrcz, Łukasz Radecki, Adam Froń, Juliusz Wojciechowicz, Jarosław Turowski i Kacper Kotulak.
Tak we wstępie, o zbiorze pisze Krzysztof Azerewicz:
"Opowiadania przedstawione w Iron Tales to zapiski z podróży w odległe wymiary świata Iron Maiden. To istny kalejdoskop ukazujący jego wielobarwność. Niektóre utwory stanowią próbę wiernego odzwierciedlenia liryk zespołu. W innych muzyka Maiden jest jakbym tłem dla narracji – sączy się w lokalu, w którym siedzą bohaterowie, albo rozlega się jako sygnał w telefonie. Jeszcze inne inspirowane są okładkami albumów, zaś kolejne to luźne wariacje na temat tytułu piosenek. Każde opowiadanie interpretuje i pogłębia motyw, na którym się opiera i aż prosi się o tworzenie prequeli i sequeli, o dalsze rozwijanie historii, o coraz bardziej szczegółowe nakreślenie osobowości bohaterów w kolejnych tomach. Twórcy Iron Tales zapraszają Czytelnika do labiryntu wyobraźni, z którego nie ma wyjścia. Kiedy raz wkroczymy do świata Iron Maiden, już nigdy nie będziemy tacy, jak przedtem. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Czytelnikowi pełnej przygód podróży".
"Robbinsons Brewery" oraz Iron Maiden postanowili nadać nowy wygląd etykiecie piwa "Trooper Beer".
Piwo, stworzone przez „Browary Robinsons” oraz Bruce'a Dickinsona (wokalista Iron Maiden), okazało się niespodziewanym sukcesem, sprzedając się w ponad 15 milionach litrów na całym świecie, od momentu wprowadzenia na rynek w maju 2013 roku. Pojawiły się również dwie limitowane edycje – „Trooper 666” i zeszłoroczna „Trooper Red n Black Porter”.
John Robinson, Brand Manager „Robinsons Brewery” twierdzi: "TROOPER to prawdziwie Brytyjski sukces. Od momentu wprowadzenia na rynek, dotarliśmy do milionów piwoszy i fanów muzyki w ponad 50 krajach, co przyczyniło się do zaistnienia nowej marki pod banderą brytyjskiego piwa na rynkach globalnych. Ostatnio eksportujemy piwo na nowe, odległe terytoria, jak Bośnia, Gwatemala i Ukraina. W Anglii, stworzyliśmy doskonałe relacje z wszystkimi większymi sklepami, takimi jak „Tesco”, gdzie „TROOPER” urósł z pierwotnej obecności w zaledwie 33 lokalnych sklepach, do 619 sklepów w całej Wielkiej Brytanii. Po prawie 4 latach, nadeszła pora, aby dać „Trooperowi” nowy wygląd, zwłaszcza jeśli przed nami kolejny ciąg nowych zapowiedzi. Badania konsumenckie przeprowadzone zarówno pomiędzy właścicielami punktów sprzedaży i ich klientami, wykazały zdecydowane poparcie dla nowej marki, więc nie możemy się doczekać, aby znów podbić świat".
RALF pisze:"Robbinsons Brewery" oraz Iron Maiden postanowili nadać nowy wygląd etykiecie piwa "Trooper Beer".
Piwo, stworzone przez „Browary Robinsons” oraz Bruce'a Dickinsona (wokalista Iron Maiden), okazało się niespodziewanym sukcesem, sprzedając się w ponad 15 milionach litrów na całym świecie, od momentu wprowadzenia na rynek w maju 2013 roku. Pojawiły się również dwie limitowane edycje – „Trooper 666” i zeszłoroczna „Trooper Red n Black Porter”.
John Robinson, Brand Manager „Robinsons Brewery” twierdzi: "TROOPER to prawdziwie Brytyjski sukces. Od momentu wprowadzenia na rynek, dotarliśmy do milionów piwoszy i fanów muzyki w ponad 50 krajach, co przyczyniło się do zaistnienia nowej marki pod banderą brytyjskiego piwa na rynkach globalnych. Ostatnio eksportujemy piwo na nowe, odległe terytoria, jak Bośnia, Gwatemala i Ukraina. W Anglii, stworzyliśmy doskonałe relacje z wszystkimi większymi sklepami, takimi jak „Tesco”, gdzie „TROOPER” urósł z pierwotnej obecności w zaledwie 33 lokalnych sklepach, do 619 sklepów w całej Wielkiej Brytanii. Po prawie 4 latach, nadeszła pora, aby dać „Trooperowi” nowy wygląd, zwłaszcza jeśli przed nami kolejny ciąg nowych zapowiedzi. Badania konsumenckie przeprowadzone zarówno pomiędzy właścicielami punktów sprzedaży i ich klientami, wykazały zdecydowane poparcie dla nowej marki, więc nie możemy się doczekać, aby znów podbić świat".
Można te piwo z nowym lookiem gdzieś zakupić? Jak myślisz?
Trzy nagrody:
#1 Human Rights Award
#2 Specjalna Nagroda Jury w kategorii Film Dokumentalny
#3 Specjalna Nagroda Publiczności w kategorii Film Dokumentalny