Płyta świetna! Najlepsza z Rob Dukesem i jedna z moich ulubionych w dyskografii Exodusa.
Pierwszy raz chyba widzę, żeby ktoś na forum wrzucał te okładke. Aż z tego wszystkiego sam zaraz odpalam tego killera
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM





Też uważam, że to świetna płyta, znakomite partie Holta i dobre utwory. Nie jestem fanem thrashu ale tą płytę bardzo lubię.AncientMariner pisze: Płyta świetna! Najlepsza z Rob Dukesem i jedna z moich ulubionych w dyskografii Exodusa.








Halford w świetnej formie, jeszcze tylko delikatnie po 50tce - to były czasy!







Kolejna może jakoś dużo gorsza nie było, tylko powiedzmy inna. To już Pretty Maids w bardziej hard rockowym wydaniu. Sam materiał zły nie był, ale ta lekka różnica może nie każdemu odpowiadać, wiadomo. Później moim zdaniem było gorzej.

Myślę, że jednak Sin-decade trzymało poziom. Może było trochę w kierunku amerykańskiego hard rocka momentami, ale jak dla mnie bardzo dobra płyta, solidnie brzmiąca, ostro i do przodu. W porównaniu z poprzednimi, gdzie tych klawiszy tyle było, zwłaszcza na dwójce, to wypada lepiej.
