
Paradise Lost - Draconian Times
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM











Też słucham tej płyty ostatnio i mam mieszane uczucia. Z jednej strony na pewno nie jest to słaba muzycznie płyta, z drugiej zupełnie mi nie leży. Może jestem trochę tró prog gestapo, ale problemem tej płyty na pewno nie jest według mnie to, że nie jest progowa, nie chodzi mi o to że nie jest to The Raven That Refused to Sing part 2 (chociaż The Raven to najlepsza płyta Wilsona moim zdaniem i to zdecydowanie). Jest to po prostu średni album. Ale Wilson jeszcze niejeden dobry album nagra.Szajba pisze: Steven Wilson - To the Bone
Na chwilę obecną po 2 przesłuchaniach zakochałem się w tym albumie! Wilson jest takim artystą, który może robić takie zwroty akcji jak ten album i nadal mamy gwarancję, że będzie dobrze. A to, że "tróó prog gestapo" będzie marudzić... Trudno. 8/10 na luzie



