Virtual XI
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
Re: Virtual XI
Moje wrażenia po kilku przesłuchaniach...
1. Znowuż typowe dla późnego Maiden siłowe przedłużanie utworów. Pomysłów na 'The Angel And The Gambler' czy 'Don't Look To The Eyes of Stranger' starcza tylko na 4-5 minut, ale zamiast tego zostają nam dołączone dodatkowe 4 minuty. Są to niezłe utwory, ale zdecydowanie za długie (może po skróceniu nawet by zyskały).
2. Kanonada perkusyjna w 'Don't Look (...)' w m.in. 5:47 rządzi. Ten kawałek ratuje zresztą zdecydowanie bardziej żwawa druga część, choć ta melodyjka jest dość przeciętna.
3. Futureal to dość przeciętny wałek i gdyby nie krótki czas trwania, byłby pewnie jeszcze gorszy.
4. 'Lightning Strike Twice' i 'Como Estais Amigos' - chyba najlepsze z całej ósemki.
5. 'The Clasman' po drugim "Freedom!" można było od razu zaserwować solo, a nie męczyć nas rzewnymi melodiami. Outro też mogli odpuścić.
6. Melodyjki po refrenie 'When Two Worlds Collide' to poziom lukru rodem z 'Króla Lwa'...
Ogółem rzecz biorąc płyta raczej średnia z dobrymi momentami. W warstwie brzmieniowej niestety słychać już echa wygładzonego 'Brave New World'. Z oceną wahałbym się między 5, a 6/10.
1. Znowuż typowe dla późnego Maiden siłowe przedłużanie utworów. Pomysłów na 'The Angel And The Gambler' czy 'Don't Look To The Eyes of Stranger' starcza tylko na 4-5 minut, ale zamiast tego zostają nam dołączone dodatkowe 4 minuty. Są to niezłe utwory, ale zdecydowanie za długie (może po skróceniu nawet by zyskały).
2. Kanonada perkusyjna w 'Don't Look (...)' w m.in. 5:47 rządzi. Ten kawałek ratuje zresztą zdecydowanie bardziej żwawa druga część, choć ta melodyjka jest dość przeciętna.
3. Futureal to dość przeciętny wałek i gdyby nie krótki czas trwania, byłby pewnie jeszcze gorszy.
4. 'Lightning Strike Twice' i 'Como Estais Amigos' - chyba najlepsze z całej ósemki.
5. 'The Clasman' po drugim "Freedom!" można było od razu zaserwować solo, a nie męczyć nas rzewnymi melodiami. Outro też mogli odpuścić.
6. Melodyjki po refrenie 'When Two Worlds Collide' to poziom lukru rodem z 'Króla Lwa'...
Ogółem rzecz biorąc płyta raczej średnia z dobrymi momentami. W warstwie brzmieniowej niestety słychać już echa wygładzonego 'Brave New World'. Z oceną wahałbym się między 5, a 6/10.
Re: Virtual XI
Jak dla mnie to jest jedna z najsłabszych płyt w dorobku grupy. Clansman oraz Como estais amigos to dwa wyróżniające się utwory, ale przymierzając do innych nagrań to z pewnością są poza dziesiątką najlepszych kawałków Ironów w moim odbiorze. Potem jest Lightning strike twice, ale nic wielkiego, natomiast Don't look to utwór o zmarnowanym potencjale. Reszta to wg mnie typowe przeciętniaki. Da się posłuchać, ale to na pewno nie jest wizytówka Iron Maiden.
"Still my heart calculate and pray"
-
UptheIronsWro
- -#Trooper

- Posty: 388
- Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm
Re: Virtual XI
Pięć ulubionych utworów
1.Clansman
2.Futureal
3.When two World's Collide
4.Como Estais Amigos
5.Lighting Strike Twice
1.Clansman
2.Futureal
3.When two World's Collide
4.Como Estais Amigos
5.Lighting Strike Twice
-
Marcin1976
- -#Charlotte

- Posty: 17
- Rejestracja: czw sty 18, 2018 10:15 pm
Re: Virtual XI
Album jak na Maiden średni bo słabych nie nagrali.
Kawałki są niezłe, dopracowane i ewidentnie inne od tych z Factora.
Factor lepszy i na szczęście Eleven to ostatni twór z B.B.
Kawałki są niezłe, dopracowane i ewidentnie inne od tych z Factora.
Factor lepszy i na szczęście Eleven to ostatni twór z B.B.
Re: Virtual XI
Po raz kolejny odpalam ten album i po raz kolejny staram się do niego przekonać. Strasznie mi ten album nie siedzi i to nie tylko ze względów Blaze'a, bo lubię jego albumy, jak też lubię "The X Factor". Tutaj coś nie poszło. Owszem mamy Futureal, Clansmana czy Como Estais Amigos, ale to nie ratuje całego albumu.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Virtual XI
Zawsze była to dla mnie najsłabsza ich płyta. Na dziś bronią się jedynie Futureal, Clansman i Como. Ale ostatnio stwierdziłem, że mimo, iż kompozycyjnie jest słabo, to jakoś to leci bez większych zacinek, natomiast TXF, które zawsze lubiłem, baaardzo u mnie teraz spadło, tam jest jakoś na siłę, bronią się tylko SotC, MotE, EoD, Unbeliever, 2AM, może LotF - niby pół płyty, ale reszta jest taka sztuczna i koślawa.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Virtual XI
Wróciłem do Jedenastki ze względu na wczorajszą dwudziestą rocznicę jej wydania. Podoba mi się około połowy tej płyty, a "około" dlatego, że licząc czas jej trwania to niecała połowa, tzn. wg oficjalnego running time wychodzi 24:30 (z 53:22), a licząc utwory dokładnie połowa: "Futureal", "The Angel and the Gambler", "When Two Worlds Collide" i "Como Estais Amigos". Czyli ogólnie jest średnio, ale mając wybór w odsłuchu i dzięki nagraniom z koncertów do pewnego stopnia też w wersjach wokalnych Bayley/Dickinson jest nieźle.
Do wychwalanego, np. przez wielu z Was i internautów, "The Clansman" jakoś wciąż nie mogę się przekonać, może kiedyś to nastąpi...
Re: Virtual XI
Nie no... najgorsza płyta Maiden. Kilka nawet fajnych kompozycji: "Futureal", "The Clansman", czy "When Two Worlds Collide". Ale całość położona przez brzmienie. Wystarczy posłuchać koncertówki Blaze "As Live as It Gets" i jak tam fajnie brzmią te virtualne kawałki.
Najgorsze na tej płycie są te bezsensowne powtórki no i beznadziejne brzmienie
"Don’t you think..."
Najgorsze na tej płycie są te bezsensowne powtórki no i beznadziejne brzmienie
"Don’t you think..."
www.MetalSide.pl
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12417
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Virtual XI
Virtual > No Prayer
Re: Virtual XI
Świetne kompozycje. Wadą płyty jest słabe brzmienie i powtórki w 2 kawałkach. Poza tym same plusy (no, te wieśniackie klawisze w TAATG jeszcze). A największym jest to, że to jedna z ostatnich płyt z klasycznym heavy metalem. I jest tu najbardziej imo niedoceniony numer Maiden w historii- The Educated Fool.
W rankingu płyt Maiden u mnie mniej więcej w połowie i wyraźnie przed trzema ostatnimi.
W rankingu płyt Maiden u mnie mniej więcej w połowie i wyraźnie przed trzema ostatnimi.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Virtual XI
Całkowita zgoda.
Virtual XI nie jest albumem tragicznym, ale po prostu - jak na całą dyskografię IM - przeciętnym. Ma kilka momentów, niektóre naprawdę dobre/albo b.dobre: Futureal (jeden z najlepszych otwieraczy), Clansman (koncertowy killer), Como Estais Amigos (klimat!).
Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości.
Re: Virtual XI
Mi akurat No Prayer bardziej się podoba niż Virtual. Niewiele bardziej, ale zawsze.
Re: Virtual XI
Steve Harris stworzył go zainspirowany odkryciem na komputerze funkcji CTRL+C CTRL-V, czyli Copy & PasteFaithNoMore pisze: ↑sob mar 24, 2018 12:23 pm Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości.![]()
Wcześniej i później zrzynał od innych (Hallowed, Nomad), ale tym razem postanowił kopiować sam siebie .
M.
Re: Virtual XI
beaviso pisze: ↑sob mar 24, 2018 2:48 pmSteve Harris stworzył go zainspirowany odkryciem na komputerze funkcji CTRL+C CTRL-V, czyli Copy & PasteFaithNoMore pisze: ↑sob mar 24, 2018 12:23 pm Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości.![]()
Wcześniej i później zrzynał od innych (Hallowed, Nomad), ale tym razem postanowił kopiować sam siebie .![]()
![]()
M.
Mistrzostwo
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Virtual XI
Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie" 
No albo Stefan po pojaku to lepił
No albo Stefan po pojaku to lepił
www.MetalSide.pl
Re: Virtual XI
Albo może jak w tym słynnym memie z liczeniem cegiełgumbyy pisze: ↑sob mar 24, 2018 4:30 pm Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie"
No albo Stefan po pojaku to lepił![]()
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... a6mVmc.jpg
- No elo, ile wam tam tych solówek wyszło?
- 2 solówki wyszły
- Kurde coś mało... a ile powtórzeń refrenu?
- 50... ale jak tak teraz myślę, to chyba nam się pojebało, a ja już do exela wpisałem xDDD
- Kurwa... dobra, chuj z tym, zostaw tak xD
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Virtual XI
A mnie TAatG się podoba, głównie ze względów melodycznych i klimatycznych.FaithNoMore pisze: ↑sob mar 24, 2018 12:23 pmVirtual XI nie jest albumem tragicznym, ale po prostu - jak na całą dyskografię IM - przeciętnym. Ma kilka momentów, niektóre naprawdę dobre/albo b.dobre: Futureal (jeden z najlepszych otwieraczy), Clansman (koncertowy killer), Como Estais Amigos (klimat!).
Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości.
Re: Virtual XI
Klasyka memów przerobiona na Ironów = złotoMr. M pisze: ↑sob mar 24, 2018 4:59 pmAlbo może jak w tym słynnym memie z liczeniem cegiełgumbyy pisze: ↑sob mar 24, 2018 4:30 pm Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie"
No albo Stefan po pojaku to lepił![]()
![]()
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... a6mVmc.jpg
- No elo, ile wam tam tych solówek wyszło?
- 2 solówki wyszły
- Kurde coś mało... a ile powtórzeń refrenu?
- 50... ale jak tak teraz myślę, to chyba nam się pojebało, a ja już do exela wpisałem xDDD
- Kurwa... dobra, chuj z tym, zostaw tak xD
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12417
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Virtual XI
W formieMr. M pisze: ↑sob mar 24, 2018 4:59 pmAlbo może jak w tym słynnym memie z liczeniem cegiełgumbyy pisze: ↑sob mar 24, 2018 4:30 pm Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie"
No albo Stefan po pojaku to lepił![]()
![]()
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... a6mVmc.jpg
- No elo, ile wam tam tych solówek wyszło?
- 2 solówki wyszły
- Kurde coś mało... a ile powtórzeń refrenu?
- 50... ale jak tak teraz myślę, to chyba nam się pojebało, a ja już do exela wpisałem xDDD
- Kurwa... dobra, chuj z tym, zostaw tak xD
Re: Virtual XI
W sumie z odsłuchu na odsłuch coraz bardziej mi siada. Ale nadal uważam go za najgorszy album...
