Najlepiej!
Slayer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Slayer
A na winylku te okładki...
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Slayer
Ja też wolę wydania fizyczne, to oczywiste, ale kiedy jestem w podróży nie wyobrażam sobie nie mieć przy sobie dostępu do serwisu streamingowego. Muzyka musi być zawsze i wszędzie.
A kończąc już offtop: mam nadzieję, że Slayer wpadnie do PL razem z Anthraxem (i pewnie Behemothem). Trasa pożegnalna powinna się nieźle sprzedać, ale raczej Spodek to jest max co można w naszym kraju wycisnąć.
A kończąc już offtop: mam nadzieję, że Slayer wpadnie do PL razem z Anthraxem (i pewnie Behemothem). Trasa pożegnalna powinna się nieźle sprzedać, ale raczej Spodek to jest max co można w naszym kraju wycisnąć.
Re: Slayer
Serio? I to z takim składem? To byłby pierwszy od dawna "własny" koncert Slayera u nas. A zawsze miałem wrażenie, że ten zespół jest w gronie 10 najbardziej popularnych kapel metalowych w Polsce.
Slayer + Anthrax & Behemoth to dla mnie koncert na miarę Tauron Areny.
Slayer + Anthrax & Behemoth to dla mnie koncert na miarę Tauron Areny.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slayer
Nie strasz tym Spodkiem, bo kolejny koncert na południu Polski to już trochę przesada imo.
-
Deleted User 2259
Re: Slayer
Grunt żeby zagrali jakieś dawno niegrane numery, to może się wybiorę.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12445
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Slayer
No wobec odwołania trasy Anthrax po festiwalach w Europie ich udział to w zasadzie pewnik. Ciekawe, czy wrzucą jeszcze Lamb of God, w Europie nie było ich od 2015 roku.
Re: Slayer
Swoją drogą ten Anthrax to niezłe janusze, żeby tak odwoływać trasę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9619
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Slayer
Slayer ogłasza kolejny koncerty w ramach trasy pożegnalnej, również w Ameryce Północnej: http://www.blabbermouth.net/news/slayer ... inal-tour/
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12445
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Slayer
To co, pazdziernik- grudzień Europa, a latem 2019 festiwale?
Re: Slayer
Czyli jednak nie ma gwarancji, że w Europie zagrają z Anthrax?
Jeśli Wąglik odwołał koncerty tylko po to, by zagrać więcej koncertów na kontynencie, na którym i tak gra ich na trasie sporo, to są to janusze do potęgi.
Jeśli Wąglik odwołał koncerty tylko po to, by zagrać więcej koncertów na kontynencie, na którym i tak gra ich na trasie sporo, to są to janusze do potęgi.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6612
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
-
Deleted User 2259
Re: Slayer
Kolekcjonerski box set Slayer
6 czerwca Slayer wyda kolekcjonerski box set zawierający wszystkie utwory z ostatniej płyty „Repentless” na unikalnych 6,66” winylach. Box set zawiera 6 takich winylowych płyt, a na każdej z nich znajdują się dwa utwory. Zestawy będą dostępne również w trzech wersjach kolorystycznych: czarnym, czerwonym i złotym. Box set z czarnymi winylami to koszt 54,99 €, czerwonymi 59,99 € (limit 2500 szt.), złotymi 59,99 € (limit 2000 szt.). Za wydanie odpowiada Nuclear Blast.
Jak prezentuje się to wydawnictwo? Na tym krótkim filmie można zobaczyć rozpakowywanie tej wersji „Repentless”: https://www.youtube.com/watch?time_cont ... bbU-79B4cc
6 czerwca Slayer wyda kolekcjonerski box set zawierający wszystkie utwory z ostatniej płyty „Repentless” na unikalnych 6,66” winylach. Box set zawiera 6 takich winylowych płyt, a na każdej z nich znajdują się dwa utwory. Zestawy będą dostępne również w trzech wersjach kolorystycznych: czarnym, czerwonym i złotym. Box set z czarnymi winylami to koszt 54,99 €, czerwonymi 59,99 € (limit 2500 szt.), złotymi 59,99 € (limit 2000 szt.). Za wydanie odpowiada Nuclear Blast.
Jak prezentuje się to wydawnictwo? Na tym krótkim filmie można zobaczyć rozpakowywanie tej wersji „Repentless”: https://www.youtube.com/watch?time_cont ... bbU-79B4cc
Re: Slayer
Ale pierdoła 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slayer
Hajs na emeryturę trzeba zbierać, skoro zaraz koniec kariery 
Re: Slayer
Żeby już nie robić zamieszania w survivorze, tak to widzę, stan na 2019 rok.
11. World Painted Blood. Posłuchać i zapomnieć. Fatalna produkcja wokali, a dynamika nagrania poniżej wszelkiej krytyki.
10. Repentless. Początkowo oceniałem trochę lepiej, nic tu jednak nie powala na kolana. Album robi wrażenie brzmiącego dobrze, ale to po prostu ten sam szablon, co inne metalowe zespoły obecnych czasów.
09. Christ Illusion. Album robi dobre wrażenie przy pierwszym odsłuchu, później łapię się na tym, że oni po prostu poszli po najmniejszej linii oporu. Da się tego jednak słuchać.
08. God Hates Us All. Tom Araya śpiewa przez wokoder. Sprasowane, okropne brzmienie całości. Kawałki jeszcze w miarę się bronią, przynajmniej niektóre.
07. Diabolus in Musica. Ciężko się było do tego krążka przekonać, ale podoba mi się, bo jest inny. Ma klimat i nie brakuje killerskich riffów.
06. Divine Intervention. Ostatni naprawdę dobrze brzmiący Slayer i chociaż pojawiły się pierwsze eksperymenty z wokoderem, to na szczęście Araya nie nadużywa tego urządzenia.
05. Reign in Blood. W zasadzie ten i Seasons lubię tak samo. Reign to monolit i dość konkretna petarda, chociaż w 1986 były zespoły grające thrash i mające tak samo dobrą produkcję (np Dark Angel), albo raczej brzmienie, bo ten album nie został wyprodukowany tylko zrealizowany. To jednak Slayer stali się legendą mega czadu.
04. Seasons in the Abyss. Album brzmi masywniej niż płyty z lat 80, ale filozofia się nie zmieniła. Może ciut więcej wirtuozerii, może trochę bardziej przystępnie, ale nie ma tutaj niczego, czego nie było na dwóch poprzednich krążkach.
03. Hell Awaits. Niewątpliwie wyjątkowe Slayer, tylko 7 utworów ale są one dłuższe niż poprzednio i w zasadzie później to tylko numer Seasons in the Abyss się do tego zbliżył. Ponoć główną inspiracją Kinga w tamtym czasie był inny King, a konkretnie jego grupa Mercyful Fate. Co by nie mówić, klasyka.
02. Show No Mercy. Najlepszy thrashowy debiut. Ma oczywiście wszystkie charakterystyczne składniki klasycznego metalu z początku lat 80, no ale ma coś jeszcze. Myślę, że gdyby Venom potrafili grać to mogliby zrobić taki album. Na szczęście nie potrafili, Slayer jest jedno, a Venom sobie poradzili całkiem dobrze w tym swoim muzycznym analfabetyzmie.
01. South of Heaven. Mój pierwszy kontakt z Slayer, ta muzyka ma chore brzmienie, jest dość osobliwe, inne niż na pozostałych płytach zespołu. Atmosfera duszna, riffy przyprawiają o gęsią skórkę, jak w dobrym horrorze. Cóż dodać, faworyt pozostaje niezmienny od lat, chociaż w zasadzie wszystko od debiutu aż po Divine było u mnie kiedyś, przynajmniej przez krótki okres na topie.
11. World Painted Blood. Posłuchać i zapomnieć. Fatalna produkcja wokali, a dynamika nagrania poniżej wszelkiej krytyki.
10. Repentless. Początkowo oceniałem trochę lepiej, nic tu jednak nie powala na kolana. Album robi wrażenie brzmiącego dobrze, ale to po prostu ten sam szablon, co inne metalowe zespoły obecnych czasów.
09. Christ Illusion. Album robi dobre wrażenie przy pierwszym odsłuchu, później łapię się na tym, że oni po prostu poszli po najmniejszej linii oporu. Da się tego jednak słuchać.
08. God Hates Us All. Tom Araya śpiewa przez wokoder. Sprasowane, okropne brzmienie całości. Kawałki jeszcze w miarę się bronią, przynajmniej niektóre.
07. Diabolus in Musica. Ciężko się było do tego krążka przekonać, ale podoba mi się, bo jest inny. Ma klimat i nie brakuje killerskich riffów.
06. Divine Intervention. Ostatni naprawdę dobrze brzmiący Slayer i chociaż pojawiły się pierwsze eksperymenty z wokoderem, to na szczęście Araya nie nadużywa tego urządzenia.
05. Reign in Blood. W zasadzie ten i Seasons lubię tak samo. Reign to monolit i dość konkretna petarda, chociaż w 1986 były zespoły grające thrash i mające tak samo dobrą produkcję (np Dark Angel), albo raczej brzmienie, bo ten album nie został wyprodukowany tylko zrealizowany. To jednak Slayer stali się legendą mega czadu.
04. Seasons in the Abyss. Album brzmi masywniej niż płyty z lat 80, ale filozofia się nie zmieniła. Może ciut więcej wirtuozerii, może trochę bardziej przystępnie, ale nie ma tutaj niczego, czego nie było na dwóch poprzednich krążkach.
03. Hell Awaits. Niewątpliwie wyjątkowe Slayer, tylko 7 utworów ale są one dłuższe niż poprzednio i w zasadzie później to tylko numer Seasons in the Abyss się do tego zbliżył. Ponoć główną inspiracją Kinga w tamtym czasie był inny King, a konkretnie jego grupa Mercyful Fate. Co by nie mówić, klasyka.
02. Show No Mercy. Najlepszy thrashowy debiut. Ma oczywiście wszystkie charakterystyczne składniki klasycznego metalu z początku lat 80, no ale ma coś jeszcze. Myślę, że gdyby Venom potrafili grać to mogliby zrobić taki album. Na szczęście nie potrafili, Slayer jest jedno, a Venom sobie poradzili całkiem dobrze w tym swoim muzycznym analfabetyzmie.
01. South of Heaven. Mój pierwszy kontakt z Slayer, ta muzyka ma chore brzmienie, jest dość osobliwe, inne niż na pozostałych płytach zespołu. Atmosfera duszna, riffy przyprawiają o gęsią skórkę, jak w dobrym horrorze. Cóż dodać, faworyt pozostaje niezmienny od lat, chociaż w zasadzie wszystko od debiutu aż po Divine było u mnie kiedyś, przynajmniej przez krótki okres na topie.
-
Deleted User 2259
Re: Slayer
Ja zajadę top 4, do reszty rzadko wracam:
1. South of Heaven = top topów, szkoda, ze nie wygrał.
___________________________
2. Reign in Blood
3. Seasons in the Abyss
4. Diabolus in Musica
1. South of Heaven = top topów, szkoda, ze nie wygrał.
___________________________
2. Reign in Blood
3. Seasons in the Abyss
4. Diabolus in Musica
-
Deleted User 2259
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12445
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Slayer
ale badziew
Re: Slayer
Na fotce wygląda dużo badziewniej niż te figurki Maidenów, a one też nie wyglądają zbyt dobrze (może na żywo jest lepiej, ale widziałem tylko fotki).
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
