Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Born Again
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Dehumanizer
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19551
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Mi sie też to dziwaczne, Wydaje, że taka płyta z takimi kawałkiami jka: "Back Street Kids", "You Won't Change Me", "Dirty Women'', albo "She's Gone" przegrała z "Tyr", "Dehumanizer", "Born Again" czy "Cross Purposes"....
Ostatnio zmieniony pn gru 24, 2018 3:32 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Deleted User 2259
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Dla mnie Technical to jedna z najlepszych ich płyt, ale dla mnie właściwie istnieje Sabbs tylko z Ozzym 
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Słaby album bez przekonania. I Ozzy tutaj nic nie pomoże. Fakt, że dwa lata później wydali jeszcze gorszą płytę nie zmienia stanu rzeczy. W drugiej połowie lat 70 Sabbath byli zaorani podobnie jak LZ czy Deep Purple (ci to w ogóle odpuścili nagrywanie albumów).
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Dehumanizer
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Odpada Dehumanizer
Black Sabbath (1970)
Paranoid (1970)
Master of Reality (1971)
Vol. 4 (1972)
Sabbath Bloody Sabbath (1973)
Sabotage (1975)
Heaven and Hell (1980)
Mob Rules (1981)
Born Again (1983)
Headless Cross (1989)
Dotychczasowa kolejność:
11 Dehumanizer (1992)
12 13 (2013)
13 Tyr (1990)
14 Cross Purposes (1994)
15 The Devil You Know (2009)
16 Never Say Die! (1978)
17 Technical Ecstasy (1976)
18 The Eternal Idol (1987)
19 Seventh Star (1986)
20 Forbidden (1995)
Black Sabbath (1970)
Paranoid (1970)
Master of Reality (1971)
Vol. 4 (1972)
Sabbath Bloody Sabbath (1973)
Sabotage (1975)
Heaven and Hell (1980)
Mob Rules (1981)
Born Again (1983)
Headless Cross (1989)
Dotychczasowa kolejność:
11 Dehumanizer (1992)
12 13 (2013)
13 Tyr (1990)
14 Cross Purposes (1994)
15 The Devil You Know (2009)
16 Never Say Die! (1978)
17 Technical Ecstasy (1976)
18 The Eternal Idol (1987)
19 Seventh Star (1986)
20 Forbidden (1995)
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19551
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Headless Cross
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Headless Cross
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Born Again
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Headless Cross
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Born Again
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Headless Cross
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Headless Cross
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Born Again.
Szkoda Dehumanizera, niestety świetne HC chyba następne w kolejce
Szkoda Dehumanizera, niestety świetne HC chyba następne w kolejce
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
W przypadku Sabbathów diagnoza jest prosta. Dla części osób BS to tylko z Ozzem.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
„Zarząd” zespołu też tak uznał, wystarczy spojrzeć na „dyskografię” na ich oficjałce.
Ode mnie głos na Born Again. W sumie stawiam ją na równi z HC, ale tego drugiego minimalnie lepiej mi się słucha, chyba ze względu na brzmienie.
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Ciekawa sprawa, znam takich, co Ozzy owszem ale solo, a Sabbath tylko z Dio. I to akurat mogę zrozumieć, bo jak dla kogoś ciężkie granie zaczęło się od British Steel tudzież Ironów, wydaje się to logiczne. Sam kiedyś nie za bardzo lubiłem Sabbath z Ozzym, choć Ozzyego solo zawsze. Obecnie uważam, że z Ozzym nagrali swoje 3 najlepsze i też kluczowe płyty i one muszą znaleźć się na topie. Ale Ozzyego solo nie pobije moim zdaniem żadne wcielenie Sabbath. Oczywiście mówię o Ozzym z lat 80 i początku 90.
Re: Przetrwają najsilniejsi - BLACK SABBATH
Headless Cross
I jak dla mnie Ozzy solo nie ma kompletnie startu do Black Sabbath. Owszem nagrał dwie znakomite plyty z Randym i mimo, że kolejne i uważam też za co najmniej dobre to niestety czuć juz w tym było co raz bardziej amerykański klimat, który sie wkradał co raz bardziej z płyty na płyte. Niestety ale Ozzy miał o wiele bardziej komercyjne podejście niż kiedy grali w Black Sabbath. Pierwsze 6 płyt Black Sabbath jest poza konkurencją.
I jak dla mnie Ozzy solo nie ma kompletnie startu do Black Sabbath. Owszem nagrał dwie znakomite plyty z Randym i mimo, że kolejne i uważam też za co najmniej dobre to niestety czuć juz w tym było co raz bardziej amerykański klimat, który sie wkradał co raz bardziej z płyty na płyte. Niestety ale Ozzy miał o wiele bardziej komercyjne podejście niż kiedy grali w Black Sabbath. Pierwsze 6 płyt Black Sabbath jest poza konkurencją.


