Tool
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
kirk_pazdzioch
- -#Prisoner

- Posty: 104
- Rejestracja: pn lut 23, 2004 9:28 pm
- Skąd: Jaworzno
Re: Tool
Poza tym Carrey ma tam jakąś elektronikę z boku po prawe stronie i to mnie najbardziej ciekawi... Fajna sprawa...
Pozdro
Pozdro
-
kirk_pazdzioch
- -#Prisoner

- Posty: 104
- Rejestracja: pn lut 23, 2004 9:28 pm
- Skąd: Jaworzno
Re: Tool
Kurcze... Ściągnęłem "Stinkfist" video z jakiegoś koncertu... Normalnie, że się tak wyrażę, Maynard wymiata, rządzi i w ogóle... Niesamowity wokalista... A zespół... No cóż, nie wiele gorszy... Choć nagranie ma kiepską jakość dzwięku, to warto sobie ściągnąć... Jestem pod niesamowitym wrażeniem i zaczynam ściągać cały koncert z Nowego Jorka
...
Pozdro
Pozdro
-
kirk_pazdzioch
- -#Prisoner

- Posty: 104
- Rejestracja: pn lut 23, 2004 9:28 pm
- Skąd: Jaworzno
Re: Tool
Ten "Stinkfist" pochodzi chyba z tego koncertu z NY, a cały koncert zajmuje ok. 1GB i odbył sie on 20.05.01r. (próbuję go ściągnąć przez WinMX).
a i jeszcze kolejny link i tam coś jest tez o tym koncercie w dziale download:
http://www.tool.butch.prv.pl/
i jeszcze jeden:
www.tool.friko.pl
Pozdro
a i jeszcze kolejny link i tam coś jest tez o tym koncercie w dziale download:
http://www.tool.butch.prv.pl/
i jeszcze jeden:
www.tool.friko.pl
Pozdro
-
kirk_pazdzioch
- -#Prisoner

- Posty: 104
- Rejestracja: pn lut 23, 2004 9:28 pm
- Skąd: Jaworzno
Re: Tool
Nie wiem, czy to już ktoś tu pisał (raczej nie), ale TOOL przygotowuje powoli nowy album. Ma być podobno cięższy od poprzedników. Zobaczymy, co z tego wyniknie...
Pozdro ludziska
Pozdro ludziska
-
Bloody Sabbath
- -#Invader

- Posty: 186
- Rejestracja: wt lis 18, 2003 4:41 pm
- Skąd: B-Stok
Re: Tool
Zdecydowanie Aenima, od tej plyty zaczalem swoja przygode z grupa. Uwielbiam klimat tej plytki, a kawalki takie jak Stinkfist, forty six and 2, jimmy mowia same za siebie. Lateralus tez jest swietne ale dla mnie to juz nie to samo. A nowa plyta bedzie jedna z najbardziej wyczekiwnanych pozycji na przyszly rok (obok JP i DT
)
Re: Tool
rzeczywisice interesujaco sie zapowiadahiroszima pisze:to oni mieli taki fajny teleldysk gdzie pchali auto?
a wracajac do zespolu slyszalem Aenime, w sumei fajnie, aczkolwiek bez rewelacji, wole jednak stare dobre King Crimson
Jazz is not dead, it just smells funny.
-
kirk_pazdzioch
- -#Prisoner

- Posty: 104
- Rejestracja: pn lut 23, 2004 9:28 pm
- Skąd: Jaworzno
Re: Tool
Co masz przez to na myśli?? Bo stare King Crimson to coś zupełnie różnego od TOOL (szczególnie pierwsze płyty KC)... A "nowe" King Crimson może owszem miec troszkę wspólnego z TOOL'em (może nie każdy sobie zdaje z tego sprawę, ale KC supportowali TOOL na trasie po USA chyba w 2001r.).slayer pisze: wole jednak stare dobre King Crimson
Jak dla mnie to mimo wszystko bardzo różne osobliwości muzyczne. Sam lubię bardzo od jakiegoś czasu King Crimson, ale póki co wydaje mi się, że nowe KC w Belew'em na wokalu najlepiej do mnie dociera.
Pozdro
Re: Tool
mowiac stare dobre king crimson, mialem bardziej na mysli ich ogolnie... stare w sensie,ze juz dlugo tworza, a nie , ze stare plyty mi sie z toolem kojarza, bo absolutnie nie! taki Red np. to calkiem inna muzyka.
Aczkolwiek juz taki The Power to believe jest blizszy toolowej stylistyce, choc mi sie bardziej podoba
od tego co prezentuje tool
Aczkolwiek juz taki The Power to believe jest blizszy toolowej stylistyce, choc mi sie bardziej podoba
Jazz is not dead, it just smells funny.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Tool
Pierwsze zetknięcie z ich muzyką odrzuciło mnie od ich twórczości. Lecz wtedy byłem jednak mało otwarty muzycznie i poza heavy świata nie widziałem 
Już drugie podejście było jak najbardziej udane
Uwielbiam ich całą dyskografię (szkoda jedynie że tak ubogą ;().
Niesamowite granie, nieszablonowe, nieprzewidywalne, zaskakujące...
Moim faworytem jest płytka 'Aenima'. ZAwsze była w cieniu 'Lateralusa'. Dzięki takim kompozycjom jak Schizm, czy Prabol/Parabola 'Lateralus' był uznawany za najlepszą płytę w ich dyskografii. Ale jak dla mnie to właśnie na poprzedniczce 'Lateralusa', dzięki takim utworom jak H., Eulogy, Hooker With A Penis, Stinkfist, (-) Ions, czy przede wszystkim Third Eye, moim zdaniem znalazły się najlepsze kompozycje w historii grupy.
APC również bardzo lubię, lecz jednak to już niestety nie to samo co stary dobry Tool.
Z niecierpliwością czekam na nową płytę
np. Tool - Intermission
Już drugie podejście było jak najbardziej udane
Uwielbiam ich całą dyskografię (szkoda jedynie że tak ubogą ;().
Niesamowite granie, nieszablonowe, nieprzewidywalne, zaskakujące...
Moim faworytem jest płytka 'Aenima'. ZAwsze była w cieniu 'Lateralusa'. Dzięki takim kompozycjom jak Schizm, czy Prabol/Parabola 'Lateralus' był uznawany za najlepszą płytę w ich dyskografii. Ale jak dla mnie to właśnie na poprzedniczce 'Lateralusa', dzięki takim utworom jak H., Eulogy, Hooker With A Penis, Stinkfist, (-) Ions, czy przede wszystkim Third Eye, moim zdaniem znalazły się najlepsze kompozycje w historii grupy.
APC również bardzo lubię, lecz jednak to już niestety nie to samo co stary dobry Tool.
Z niecierpliwością czekam na nową płytę
np. Tool - Intermission
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
-
Julian Baynes
- -#Prodigal son

- Posty: 35
- Rejestracja: czw cze 02, 2005 1:15 pm
Re: Tool
Pierwsze dwie plyty, sa zdecydowanie prostsze od Aenimy i Lateralusa, blizsze hard rockowi. Ogolnie Tool to dla mnie hard rock, eksperymentalny ale jednak. Z progmetalem nie ma ta grupa nic wspolnego, raczej z progrockiem jesli juz. Ale nie chodzi przeciez o nazwanie gatunku i szufladkowanie samo w sobie tylko o stworzenie obrazu muzyki zespolu, tym ktorzy jeszcze nie znaja tworczosci, prawda?
Koncerty graja tak jak plyty, bez wiekszych urozmaicen, chociaz na "Salival", czy bonusowej plycie do "Undertow" troche mieszania bylo. Nie dziwie sie Hallowedowi, ze zasnal na koncercie. Trzeba miec nastroj, zeby sluchac Tool'a i faktycznie w domu robi sie to najlepiej
Ja podziwiam ich glownie za rytmike, wkrecaja mnie te rytmiczne zaspiewy Keenan'a zlewajace sie z gra sekcji. Carrey jest wybitnym perkusista bez dwoch zdan i bardzo chcialbym dotrzec do innych jego projektow ale niestety to nie jest mi dane od ponad roku (to musi byc total underground skoro nigdzie tego nie mozna zlapac). Moja ulubiona plyta Tool'a jest "Lateralus" za "Ticks & Leeches"!
Juz ciesze sie bardzo na nowa plyte, chociaz miala byc na poczatku roku a taka obsowa nie swiadczy zbyt dobrze o materiale...
Koncerty graja tak jak plyty, bez wiekszych urozmaicen, chociaz na "Salival", czy bonusowej plycie do "Undertow" troche mieszania bylo. Nie dziwie sie Hallowedowi, ze zasnal na koncercie. Trzeba miec nastroj, zeby sluchac Tool'a i faktycznie w domu robi sie to najlepiej
Juz ciesze sie bardzo na nowa plyte, chociaz miala byc na poczatku roku a taka obsowa nie swiadczy zbyt dobrze o materiale...
Re: Tool
Jesli Tool to tylko Lateralus, nie wiem dlaczego, Aenime mialem duzo wczesniej od L. a nie moglem i caly czas nie moge sie do niej przekonac, jakas moc w zespole na pewno jest. nie slucham tego duzo, bo IMO moze sie przejesc, ale od czasu do czasu bardzo fajnie dziala 
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Tool
:rocx to najbardziej znienawidzony kawałek przez wielu fanów ToolaJulian Baynes pisze:Moja ulubiona plyta Tool'a jest "Lateralus" za "Ticks & Leeches"!
The World's My Oyster Soup Kitchen Floor Wax Museum
Re: Tool
Są tu 2 tematy o Tool, ja wybrałem ten z obszerniejszy
Postanowiłem troszkę odświeżyć(tak jak Moonspell
), bo w maju ukazuje się nowy album(nareszcieeee
),a 24 czerwca zespół pojawi się w katowickim Spodku na jedynym koncercie w Polsce.
Dla mnie ten zespół jest genialny, gra bardzo ambitną muzykę, zwłaszcza na "Lateralus". Wszyscy muzycy prezentują fenomenalny poziom - Danny Carey jest jednym z moich ulubionych perkusistów, i w ogóle wielu uważa go za ścisłą czołówkę światową(zgadzam się jak najbardziej :rocx ), ma wspaniałe układy, mi chyba najbardziej przypadł do gustu jego popis w "Ticks & Leeches". Adam Jones wspaniale gra na gitarze, wymyśla świetne riffy(vide: "Prison Sex", "AEnema", "Parabola"), kiedy trzeba to i świetną solówkę wplecie("H" albo "Third Eye"), generalnie uwielbiam jego grę. Basista, jak to zwykle bywa, jest najmniej wyrazistą postacią(no, ale nie zawsze......Maiden
), ale nie znaczy to, że jest złym muzykiem. Wręcz przeciwnie - zarówno Paul D'Amour(świetna linia basu w "Sober" - jakże łatwa z pozoru, a o jakiej sile rażenia
) jak i Justin Chancellor(popis w "Forty Six & 2") nie dają się usunąć w cień, że się tak wyrażę
I nie ma wątpliwości, że są świetnie wyszkolonymi muzykami. No i dochodzimy do Maynarda Jamesa Keenana - jeden z moich ulubionych wokalistów, jest po prostu wspaniały. Kiedy trzeba potrafi zaśpiewać ładnie, spokojnie, a kiedy trzeba to krzyknąć też potrafi.
Co do albumów:
"Opiate" - nie znam jeszcze
Tzn. zbyt dobrze, bo bardzo lubię np. "Part Of Me" - świetny utwór
"Undertow" - znam od niedawna, ale prawie od razu wskoczył u mnie na 2 miejsce w hierarchii albumów Toola. Jest genialny IMO - kwintesencja stylu Toola, zawarta w tak wspaniałych utworach, jak "Intolerance", zajebistych "Prison Sex" i "Sober", "Bottom", tytułowym i w moim ukochanym "Crawl Away". O reszcie nie piszę nie dlatego, że mniej mi się podoba - po prostu chciałem jakieś utworki wyróżnić
Do tego uwielbiam takie lekko schizofreniczne "Disgustipated" - niby praktycznie żadnej muzyki, bo tylko na początku cośtam niby leci, ale jednak wciąga
Do tego dochodzi niesamowity booklet - fajne zdjęcia i jeszcze ta liżąca się krowa pod plastikiem podtrzymującym CD
"AEnima" - również tę płytę uważam za genialną, jednak spadła u mnie na 3-cie miejsce. Nie wiem właściwie czemu
Ale nieważne - i tak jest wspaniała, mnie najbardziej powalają: monumentalny, piękny "Stinkfist", świetne "Eulogy"(ktoś tu chyba na tym Forum ma taki nick
nawet na pewno.... nawet na kocert się wybiera
), rewelacyjny "Pushit"(zapowiadający poczynania na "Lateralus"), przebojowa "AEnema" i niesamowite zakończenie w postaci psychodelicznego "Third Eye". Płyta jest na pewno bardzo różnorodna, bo są też takie bardziej klimtyczne utwory(nie wiem czy to dobre określenie, może bardziej psychodeliczne), jak np. "Forty Six & 2", "Jimmy", który bardzo lubię czy agresywny "Hooker With A Penis". Płyta dość trudna w odbiorze - po fenomenalnym "Lateralus" nie rzuciła mnie na kolana, doceniłem ją z czasem, ale dzisiaj uważam ze geniusz tak czy siak
Dochodzi jeszcze sprawa tych dziwnych "przerywników" - można tego nie lubić, ale mi one nie przeszkadzają, zresztą niektóre są godne uwagi, jak np. "Intermission", czyli riff z "Jimmy" grany na klawiszach , albo np. "Message To Harry Manback", czyli klnięcie po włosku i angielsku na przemian, na tle pięknego motywu na klawiszach czy też płacz dziecka w "Cesaro Summability". Są też takie odrobinkę "dziwne"
, jak "Useful Idiot", "(-)Ions" czy "Die Eier Von Satan" - przepis na ciastka po niemiecku na tla złowieszcego, industrialnego podładu... Książeczka też nie pozwala odjśc obojętnie - 16 okładek nieistniejących płyt Toola opatrzonych interesującymi tytułami w rodzaju : "I Smell Urine", "Iced Pee" czy "Queen Analpolis"
"Lateralus" - moja ulubiona płyta Toola, doskonała w każdym calu, najbardziej progresywna. Genialne rozpoczęcie w postaci zakręconego "The Grudge", a dalej nie spuszczają z tonu ani na chwilę - spokojny "The Patient", świetny "Schism", niesamowite "Parabol/Parabola", agresywny "Ticks & Leeches" czy czadowy "Triad". Wspomnę jeszcze o utowrze, który z czasem stał się moim cichym faworytem - "Reflection". Klimat tego kawałku jest po prostu fantastyczny, wieje lekko grozą, jest niesamowicie hipnotyczny i do tego ta długo wyczekiwana, skromna dawka mocniejszych dźwięków na sam koniec, okraszona świetnym solem Adama. Do tego dochodzi piękny, uspokajający poprzednik, czyli "Disposition". Wspomnę jeszcze o 3-ech "przerywnikach", które, wzorem "AEnimy", zostały umieszczone na albumie(choć w mniejszej ilości) - wszystkie uwielbiam
Delikatne gitarowe dźwięki w "Eon Blue Apocalypse", "Mantra", która napełnia mnie strachem wręcz i coś kapitalnego - "Faaip De Oiad" - facet pracujący wcześniej w Area 51, odkrywający całą "prawdę" o Obcych
Słowem - płyta geniusz jak dla mnie, nie wiem czy dadzą radę to przeskoczyć, aczkolwiek znając ich jest to możliwe :rocx
Do tego dochodzi jeszcze "Salival" - limitowane wydawnictwo, zawierające koncertowe wersje "Part Of Me", "Third Eye", "Pushit"(łagodniejszą od oryginału", do tego piękna "Merkaba", rewelacyjne covery Led Zeppelin("No Quarter" - apogeum piękna...) i Peach("You Lied" - też wspaniały), druga część "Message To Harry Manback", "chory" "LAMC" oraz ukryty "Maynard's Dick"
swietnie się tego słucha.
Dość spory chyba mój wywód - dodam jeszcze że ich klipy uważam ze kapitalne...
Teraz tylko czekam na "Elephteria"(o ile tak to się będzie nazywało), który to album ma być cięższy(fascynacja Meshuggah) oraz na koncert
Dla mnie ten zespół jest genialny, gra bardzo ambitną muzykę, zwłaszcza na "Lateralus". Wszyscy muzycy prezentują fenomenalny poziom - Danny Carey jest jednym z moich ulubionych perkusistów, i w ogóle wielu uważa go za ścisłą czołówkę światową(zgadzam się jak najbardziej :rocx ), ma wspaniałe układy, mi chyba najbardziej przypadł do gustu jego popis w "Ticks & Leeches". Adam Jones wspaniale gra na gitarze, wymyśla świetne riffy(vide: "Prison Sex", "AEnema", "Parabola"), kiedy trzeba to i świetną solówkę wplecie("H" albo "Third Eye"), generalnie uwielbiam jego grę. Basista, jak to zwykle bywa, jest najmniej wyrazistą postacią(no, ale nie zawsze......Maiden
Co do albumów:
Do tego dochodzi jeszcze "Salival" - limitowane wydawnictwo, zawierające koncertowe wersje "Part Of Me", "Third Eye", "Pushit"(łagodniejszą od oryginału", do tego piękna "Merkaba", rewelacyjne covery Led Zeppelin("No Quarter" - apogeum piękna...) i Peach("You Lied" - też wspaniały), druga część "Message To Harry Manback", "chory" "LAMC" oraz ukryty "Maynard's Dick"
Dość spory chyba mój wywód - dodam jeszcze że ich klipy uważam ze kapitalne...
Teraz tylko czekam na "Elephteria"(o ile tak to się będzie nazywało), który to album ma być cięższy(fascynacja Meshuggah) oraz na koncert
Re: Tool
hehe, gupi kiedys bylemslayer pisze:Aenime mialem duzo wczesniej od L. a nie moglem i caly czas nie moge sie do niej przekonac,
huh, no i na koncert zamierzam sie wybrac
Jazz is not dead, it just smells funny.
