W sumie to tekst idealnie pasuje na librettoblackmailer pisze: ↑pn kwie 15, 2019 4:35 pmW czym przypomina operę? Nie mówiąc już o tej "czystości"
Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Judas Priest
Re: Judas Priest
Na serio ktoś ma jeszcze ciśnienie na Judasów kiedy w składzie nie ma juz ani Downinga ani Tiptona ? Jakby z Maiden odeszli teraz Smith i Murray to raczej bym sie juz na nich nie wybrał
Re: Judas Priest
Wiesz, tipton bierze udzial w tworzeniu muzyki, de facto nie opuscil zespolu
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Judas Priest
No dobra, ale mi własnie chodzi o koncerty. Brak Downinga jeszcze byłem w stanie przezyc na żywo. Ale teraz kiedy juz nie ma jeszcze Tiptona to koncertu Judasów sobie nie wyobrażam
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Maideni bez Smitha i Murray'a dalej zapełnialiby spore obiekty.
Wiekszosc ludzi na koncercie Priest nie wie kto to jest Tipton, a przyszło posłuchać BTL i Painkillera. Dokładnie tak jak na Maiden, poznałem w tym roku goscia, który chodzi na wszystkie koncerty Maiden od 2000 roku i zupełnie nie ogarnia składu zespołu poza Stefanem i Brusem.
Wiekszosc ludzi na koncercie Priest nie wie kto to jest Tipton, a przyszło posłuchać BTL i Painkillera. Dokładnie tak jak na Maiden, poznałem w tym roku goscia, który chodzi na wszystkie koncerty Maiden od 2000 roku i zupełnie nie ogarnia składu zespołu poza Stefanem i Brusem.
Re: Judas Priest
Mnie dalej ciśnie, a koncertu bez Tiptona nie muszę sobie wyobrażać, bo widziałem dwa. I przykro mówić, ale były lepsze od tych z Glennem na pokładzie. Jeśli więc mam okazję iść na koncert uwielbianego przez siebie zespołu, którego wokalista prezentuje najlepszą od lat formę wokalną i robi to w przykładowym Saints In Hell czy Night Comes Down, to oczywistym dla mnie jest, że na niego pójdę. Rzecz jasna, że ubolewam nad nieobecnością Tiptona (dla mnie to on był tym ważniejszym z dwójki gitarzystów), ale nie będę przez to bojkotował wydarzeń, które tak czy inaczej uważam za muzyczne święto.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Ludzie chodzą na koncerty głównie dla muzyki. Jasne, fajnie zobaczyć twórców danego materiału, czy innych legendarnych członków, ale jednak to dźwięk jest priorytetem. Może to nie jest najlepszy przykład, bo Kostrzewski jest otaczany pewnym specyficznym kultem w Polsce, ale myślałem że po pożegnaniu Lotha frekwencja na koncertach spadnie. Myliłem się grubo, pełny Kwadrat, czy prawie cała Progresja mówią same za siebie.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Judas Priest
Ja z JP na żywo definitywnie pożegnałem się dwoma koncertami na zeszłorocznej trasie. Teraz już dla mnie nie ma tematu, no chyba, że by w Poznaniu zagrali i miałbym pod nosem

"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
-
Deleted User 2259
Re: Judas Priest
Which TIM 'RIPPER' OWENS-Era JUDAS PRIEST Song Would He Like To See ROB HALFORD Sing?
http://www.blabbermouth.net/news/which- ... ToRoeNJlA0
http://www.blabbermouth.net/news/which- ... ToRoeNJlA0
Re: Judas Priest
Burn In Hell faktycznie mogłoby wypaść dobrze. Ale osobiście wolałbym, by JP grało same numery nagrane z Robem.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Czemu tak wolisz? 
Re: Judas Priest
Bo powiedzmy sobie szczerze: z Timem nagrali naprawdę fajne numery, ale jeśli mam ich zobaczyć jeszcze kilka razy, to wolę usłyszeć rzeczy z płyt, na których to Rob śpiewał. Skoro już wyciągają Out In The Cold, to niech pójdą za ciosem i w końcu pokuszą się na Ram It Down i Reckless. Jest cała masa numerów, które jeszcze nigdy nie były grane przez JP, jak i takich, które leżą zakurzone od dekad. A Owens gra swoje koncerty, na których zawsze prezentuje wiele kawałków z Jugulatora i Demolition. Nie miałem okazji widzieć go w akcji, ale jeśli takowa się nadarzy, to na pewno się przejdę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Halford może występować z dowolnym składem i nazwać to Judas Priest. Co w zasadzie już ma miejsce. W końcu kogo obchodzi, że Ian Hill założył ten zespół i gra w nim nieprzerwanie od 50 lat. Jest niewidoczny.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Skoro nie pisze muzyki, to trudno żeby był widoczny.
Re: Judas Priest
Tak, a Travis to dołączył razem z Faulknerem podczas Epitaph tour
Nie wchodząc już głębiej w to beznadziejne biadolenie, to powiem że ja to byłbym najszczęśliwszy jakby Halford zrobił solo trasę opartą na repertuarze z "Live Insurrection"
A Judas Priest to wciaż Judas Priest, równie dobrze można by powiedzieć że Maiden to nie Maiden bo aktualnie gra tylko dwóch członków z oryginalnego składu z pierwszej płyty
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Akurat to porównanie nie ma sensu, bo Bruce jest dużo ważniejszy dla historii zespołu niż Di Anno, a Nicko od Clive'a.
Faktem jest, że to już nie jest Judas Priest, ale bardzo dobry coverband z gościnnym udzialem Glenna.
Faktem jest, że to już nie jest Judas Priest, ale bardzo dobry coverband z gościnnym udzialem Glenna.
Re: Judas Priest
3/5 składu z Painkiller + gitarzysta, który uratował ten zespół to kiepska definicja coverbandu
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Niezły strzał, ale Painkiller to nie jest chyba najważniejsza płyta Priest
Hill jest bo jest, liczą się KK, Glenn, Halford. Został jeden. Z całym szacunkiem do Travisa i Faulknera, obu cenię, ale no jednak to coverband.
Hill jest bo jest, liczą się KK, Glenn, Halford. Został jeden. Z całym szacunkiem do Travisa i Faulknera, obu cenię, ale no jednak to coverband.
Re: Judas Priest
Jest za to najlepszą i zdecydowanie ważną. To na niej doprowadzono do perfekcji wszystko to, co robili przez wcześniejsze lata. Nie da się wskazać najważniejszego albumu Priest.
Glenn dalej jest w zespole, podobno już pracuje nad nowym materiałem. Travis i Hill faktycznie nie mają większego wpływu na kształt muzyki, ale jeden to założyciel, a drugi bdb perkusista (czy najlepszy w historii JP to przedmiot różnych dyskusji), który jest tam od 29 lat. No sorry, 29 lat to 29 lat. Nie przyszedł do niego wczoraj.
Tak więc studyjnie mamy 4/5 składu z Painkillera, koncertowo 3/5. Czy Maiden w czasach Blaze'a było coverbandem Maiden? A może Motorhead w składzie z Dee i Campbellem nim było?
Glenn dalej jest w zespole, podobno już pracuje nad nowym materiałem. Travis i Hill faktycznie nie mają większego wpływu na kształt muzyki, ale jeden to założyciel, a drugi bdb perkusista (czy najlepszy w historii JP to przedmiot różnych dyskusji), który jest tam od 29 lat. No sorry, 29 lat to 29 lat. Nie przyszedł do niego wczoraj.
Tak więc studyjnie mamy 4/5 składu z Painkillera, koncertowo 3/5. Czy Maiden w czasach Blaze'a było coverbandem Maiden? A może Motorhead w składzie z Dee i Campbellem nim było?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Maiden i Motorhead to zespoły, gdzie jedna osoba jest zespołem, a reszta to ważni, bardzo ważni i mniej ważni, ale jednak członkowie zespołu. Lider jest tylko jeden.
Travis to bardzo dobry perkusista, Hill to wspołzałożyciel i spoko, ale za muzykę odpowiadało trio. Wkład Glenna jest niewiadomy, na koncertach jest go mało albo wcale, bo położyła go choroba. Halford & Friends, bardzo dobry coverband, ale już nie Priest.
Travis to bardzo dobry perkusista, Hill to wspołzałożyciel i spoko, ale za muzykę odpowiadało trio. Wkład Glenna jest niewiadomy, na koncertach jest go mało albo wcale, bo położyła go choroba. Halford & Friends, bardzo dobry coverband, ale już nie Priest.

