Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Nie wiem jaki był cel by dać utworowi hiszpański tytuł, ale podejrzewam, iż był to ukłon w stronę hiszpańskojęzycznej publiki. Bruce w tamtym czasie też nagrywał hiszpańskie wersje swoich kawałków. Tzn Man of Sorrow zrobił. Taki był trend, przypominam, że wtedy na topie było tzw latino i przebój Rickyego Martina. Kto żył w tamtych czasach pamięta. Nie uważam, że przypadkowo wybrali tytuł hiszpański. Mogli wybrać na przykład włoski, francuski (Bruce operuje w tym języku), czy nawet łaciński (wzorem Helloween).
PS. No więc właśnie, futbol, gry komputerowe były na pierwszym planie. Fatalnie zrobiona okładka, połowa płyty to jakieś bzdury. Pamiętam w Katowicach tych nowych fanów. Komputerowe geeki w koszulkach z emotką Eddiego. Dla mnie Ironi to było piwo i trampki.
PS. No więc właśnie, futbol, gry komputerowe były na pierwszym planie. Fatalnie zrobiona okładka, połowa płyty to jakieś bzdury. Pamiętam w Katowicach tych nowych fanów. Komputerowe geeki w koszulkach z emotką Eddiego. Dla mnie Ironi to było piwo i trampki.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
A wpadłes na to, że tytuł zwiazany jest z tematyką utworu? 
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Nic nie przeszkadzało, by był po angielsku. Zwłaszcza, że w tekście powtarzane jest tylko Amigo. Jak dla mnie zagranie czysto pod publiczkę latynoamerykańską w szczególności. Wiadomo też skądinąd, że w Ameryce Łacińskiej futbol jest niemniej popularny niż w Anglii, a takie wydarzenie jak mistrzostwa świata w piłce kopanej, traktuje się tam w sposób charakterystyczny dla religijnego kultu. Bruce też szedł w latino, też przypadkowo? Chłopcom się udzielił Ricky Martin i tyle 
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
A czy to przypadkiem nie dotyczy wojny o Falklandy i stąd hiszpański tytuł, bo zwracają się do Argentyńczyków?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Utwór o Falklandach inspirowany Ricky Martinem i tym, że piłka nożna jest popularna w ameryce południowej, ja pierdole Vorgel
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Nie wiem, możliwe że tak jest, nie zagłębiałem się w tekst. Co nie zmienia faktu, że Invaders nie ma szwedzkiego tytułu, a The Trooper ruskiego 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Trooper jest o walce z Ruskimi. Como Estais to raczej zwrócenie się do Argentyńczyków. To spora różnica
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
No toż właśnie piszę, że pod publiczkę zrobione.
-
Deleted User 5155
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Wierzę w 100% i szczerze doceniam (bez względu na to czy się zgadzam z "wyceną" czy nie). Dla mnie takie coś jest zwyczajnie niemożliwe. Mam ciut inny (nie rewolucyjny) koncept na ranking. Może znajdę czas, chęci i napęd.
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Przecież wszystkie zespoły tworzą pod publiczkę, bo chcą sprzedać swoją muzykę. To oczywiste. Pomijam garażowe zespoły, które tworzą dla siebie, bo o nich nikt nie słyszał 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Oczywiście, są jednak pewne granice.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Zacząłem od wypisania wszystkich numerów, które bardzo lubie, potem była eliminacja i ogólnie po ułożeniu rankingu okazało się, że mam 48 i musiałem sporo przemeblowac.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Rodzi się w tym miejscu jedno zajebiście proste pytanie: skoro nie wgłębiałeś się w tekst i nie masz za bardzo pojęcia o czym jest, to po co te wywody prosto z dupy?
Tekst to bezpośrednie zwrócenie się do Argentyńczyków, stąd też ukłon w ich stronę i zapytanie w ich języku "jak się macie przyjaciele?". Jakiekolwiek doszukiwanie się tu próby obrócenia tego w komercyjny sukces, zwłaszcza że TEN KAWAŁEK NIE BYŁ SINGLEM PROMUJĄCYM PŁYTĘ, jest jakimś absurdem.
I co ma kurwa do tego Ricky Martin?
PS. Okładka "Virtual XI" jest akurat bardzo dobra pod względem artystycznym. Może i Eddie nieco zbyt goblinowaty, ale jako całość to bardzo dobry art dobrze korespondujący z tytułem płyty.
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Nie chodzi o tekst, ani co było singlem. Jako pierwszy i jedyny w historii Iron Maiden utwór z nieanglojęzycznym tytułem, ma tytuł hiszpański. W dobie największej popularności latino. Oczywiście nie musieli mieć takich zamiarów, ale coś mi się wydaje, że uznali, iż skoro teraz są czasy hiszpańskiego to i oni sobie pojadą w ten sposób.
PS. Kto w 1998 roku kupował single?
PS. Kto w 1998 roku kupował single?
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Gdyby tak to reklamować to era BB w Ironach byłaby najpopularniejszą w historii Heavy Metalu
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
25. Phantom of the Opera
Kozacki numer, którym Maiden pokazali plecy całej konkurencji. Świetny Di'Anno, lubię że jego wokal jest nieco z tyłu, z gitarami na przodzie daje to bardzo fajny efekt, ale oczywiście najlepsza jest środkowa część i późniejsze solówki. Gitarowa uczta.
24. 22 Acaccia Avenue
Nietypowy numer, galopady trwają raczej krótko, refreny wolniejsze, a pierwsza solówka to już totalne zaskoczenie. Wszystko jednak fajnie do siebie pasuje i daje numer zróżnicowany, ale spójny.
23. Clairvoyant
Świetne basowe intro, a potem bardzo ciekawa konstrukcja, główny riff jest jakiś taki "wesoły", podczas gdy reszta numeru trzyma ten SSonowy mistyczny klimat.
22. Isle of Avalon
Intro jest trochę za długie, gdyby numer trwał 6 minut to sporo by zyskał. A tak, to wysoki Frontierowy poziom.
21. Judas be My Guide
O rany, ten początek... uwielbiam to brzmienie otwierające numer. Zwrotki trochę rozczarowują pod kątem gitar, mogłoby tam się znaleźć trochę wyższych dźwięków, ale refren wynagradza wszystko. Bardzo niedoceniany kawałek.
20. Sign of the Cross
Też trochę za długo się rozkręca, ale jak już się rozkręci to jeden z najcięższych klimatem i najlepszych rozmachem numerów Maiden. Jedno zastrzeżenie - zanim przesluchałem X Factora miałem już tak mocno w głowie wersję z Rock in Rio, że niestety nie toleruję wykonania Błażeja, ten numer to dla mnie Bruce. Do tego świetny materiał źródłowy, kto czytał/oglądał pewnie wie. Ulubiona część? Oczywiście solówki i pojedynki pod koniec.
19. For the Greater Good of God
Nie lubię Marmolada, rozwleczona płyta zlewających się ze sobą kawałków, ale FTGGoG wyróżnia się na plus. Świetny klimat, delikatny śpiew Bruce'a dobrze wprowadza w posępny nastrój numeru. Riffy w zwrotkach takie jak lubię, fantastyczny refren. Na plus także ciężki bridge przed solówkami.
18. Rime of Ancient Mariner
Bardzo ważny numer, bo kiedy mama kazała mi iść spać, mówiłem że jeszcze jeden kawałek Ironów i puszczałem Rime'a, kupując sobie dodatkowe 15 minut na kompie
A poza tym świetny numer do żeglowania, zwłaszcza w deszczu.
17. Futureal
Jeden z najlepszych otwieraczy Maiden, szybki wokal z szybkim riffem tworzą idealną synergie. Jeden z nielicznych numerów, w których Błażej wypadł lepiej od Bruce'a, chociaż obie wersje bardzo mi się podobają. Zajebiście, że Błażej go zawsze gra.
16. If Eternity Should Fail
Lecisz gdzieś nie wiadomo gdzie, siedzisz pod halą parę godzin, potem stoisz na barierce kolejne godziny, jeszcze tylko przemęczyć się z jakimś chujowym supportem i gaśnie światło, a w sali rozlegają się pierwsze ambientowe dźwięki If Eternity. Ciary. Trasa TBOS będzie zawsze szczególna w moim życiu, w końcu byłem na aż dziewięciu gigach (gdzie wcześniej najdalsze wyjazdy na koncerty były do Poznania). Sam numer na zawsze bym zostawił w secie. Uwielbiam go, genialny Bruce, który śpiewa z pasją i feelingiem.
15. The Trooper
Kotlet? Ano kotlet. Ale bardzo dobry, dla mnie to świetna wizytówka Maiden. Może wielu się już przejadł, ale mnie to niesamowite "oooooooo" ciągle zabija. Wszystko jest w tym numerze, tak się robi heavy metal.
Kozacki numer, którym Maiden pokazali plecy całej konkurencji. Świetny Di'Anno, lubię że jego wokal jest nieco z tyłu, z gitarami na przodzie daje to bardzo fajny efekt, ale oczywiście najlepsza jest środkowa część i późniejsze solówki. Gitarowa uczta.
24. 22 Acaccia Avenue
Nietypowy numer, galopady trwają raczej krótko, refreny wolniejsze, a pierwsza solówka to już totalne zaskoczenie. Wszystko jednak fajnie do siebie pasuje i daje numer zróżnicowany, ale spójny.
23. Clairvoyant
Świetne basowe intro, a potem bardzo ciekawa konstrukcja, główny riff jest jakiś taki "wesoły", podczas gdy reszta numeru trzyma ten SSonowy mistyczny klimat.
22. Isle of Avalon
Intro jest trochę za długie, gdyby numer trwał 6 minut to sporo by zyskał. A tak, to wysoki Frontierowy poziom.
21. Judas be My Guide
O rany, ten początek... uwielbiam to brzmienie otwierające numer. Zwrotki trochę rozczarowują pod kątem gitar, mogłoby tam się znaleźć trochę wyższych dźwięków, ale refren wynagradza wszystko. Bardzo niedoceniany kawałek.
20. Sign of the Cross
Też trochę za długo się rozkręca, ale jak już się rozkręci to jeden z najcięższych klimatem i najlepszych rozmachem numerów Maiden. Jedno zastrzeżenie - zanim przesluchałem X Factora miałem już tak mocno w głowie wersję z Rock in Rio, że niestety nie toleruję wykonania Błażeja, ten numer to dla mnie Bruce. Do tego świetny materiał źródłowy, kto czytał/oglądał pewnie wie. Ulubiona część? Oczywiście solówki i pojedynki pod koniec.
19. For the Greater Good of God
Nie lubię Marmolada, rozwleczona płyta zlewających się ze sobą kawałków, ale FTGGoG wyróżnia się na plus. Świetny klimat, delikatny śpiew Bruce'a dobrze wprowadza w posępny nastrój numeru. Riffy w zwrotkach takie jak lubię, fantastyczny refren. Na plus także ciężki bridge przed solówkami.
18. Rime of Ancient Mariner
Bardzo ważny numer, bo kiedy mama kazała mi iść spać, mówiłem że jeszcze jeden kawałek Ironów i puszczałem Rime'a, kupując sobie dodatkowe 15 minut na kompie
17. Futureal
Jeden z najlepszych otwieraczy Maiden, szybki wokal z szybkim riffem tworzą idealną synergie. Jeden z nielicznych numerów, w których Błażej wypadł lepiej od Bruce'a, chociaż obie wersje bardzo mi się podobają. Zajebiście, że Błażej go zawsze gra.
16. If Eternity Should Fail
Lecisz gdzieś nie wiadomo gdzie, siedzisz pod halą parę godzin, potem stoisz na barierce kolejne godziny, jeszcze tylko przemęczyć się z jakimś chujowym supportem i gaśnie światło, a w sali rozlegają się pierwsze ambientowe dźwięki If Eternity. Ciary. Trasa TBOS będzie zawsze szczególna w moim życiu, w końcu byłem na aż dziewięciu gigach (gdzie wcześniej najdalsze wyjazdy na koncerty były do Poznania). Sam numer na zawsze bym zostawił w secie. Uwielbiam go, genialny Bruce, który śpiewa z pasją i feelingiem.
15. The Trooper
Kotlet? Ano kotlet. Ale bardzo dobry, dla mnie to świetna wizytówka Maiden. Może wielu się już przejadł, ale mnie to niesamowite "oooooooo" ciągle zabija. Wszystko jest w tym numerze, tak się robi heavy metal.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Zgadzam się co do SOTC. Wersja studyjna jest dla mnie kompletnie nie do słuchania.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
14. Moonchild/Only The Good Die Young
Oczywiście okazało się, że pomieszałem liczenie i wyszło mi 51 numerów, więc dwa numery muszą tu trafić wspólnie. Masakra.
Moonchild to jeden z moich ulubionych otwieraczy, świetnie buduje napięcie, kiedy wyczekuje się na start płyty. Z kolei riff w Only The Good Die Young jest pełen feelingu.
13. Talisman
Podobna historia jak z Isle of Avalon, czyli trochę przydługi wstęp. Uwielbiam nastrój tego kawałka. Bruce wspaniały, riffy nie najbardziej charakterystyczne, ale bardzo dobre i pasujące do nastroju.
12. Educated Fool
Piękny kawałek, mam też z nim bardzo silnie zwiazane wspomnienia.
11. Where Eagles Dare
Popisówka Nicko, niezwykle wymagający numer także dla Bruce'a. Doskonały bitewny klimat, ale też lekko podniosły. Genialny strzał, zajebiście że trafił na set Legacy.
10. Ghost of the Navigator
Przepiękny wstęp, z czystą gitarą. A potem jeden z najlepszych riffów po reunion, świetne stopniowanie napięcia i doskonały klimat całego numeru. Raz szybciej, raz wolniej, zawsze doskonale. Uwielbiam i ubolewam, że nie trafił do setu Legacy kosztem Wickera.
9. Caught Somewhere in Time
Po prostu petarda. Doskonałe brzmienie, szybkie tempo, gęsty bas uzupełniający świetne gitary... Czego chcieć więcej?
8. Alexander the Great
Wymarzony numer do setlisty, podobnie jak Tame. Brzmienie perfekcyjne, nastrój podniosły, gitarowo uczta. Muszą to w końcu kiedyś zagrać.
7. Hallowed By The Name
Jeden z najlepszych kawałków Maiden w ogóle. Nieprawdopodobne, że nagrali coś takiego w 1982. Dla mnie to kawałek definiujący Maiden, pokazujący, że zawsze byli krok przed wszystkimi. Feeling, doskonałe melodie, wymiatanie w solówkach, emocjonalny tekst.
6. When The Wild Wind Blows
Pełen nostalgii i smutku numer. Delikatny śpiew Bruce'a w wolniejszych partiach, świetne i głębokie brzmienie basu z lekkimi gitarami w pierwszej części, zresztą cały kawałek przesiąknięty jest tymi uczuciami straty, końca, ale nie ma w tym rozpaczy, a raczej pogodzenie się z losem. Świetny kawałek do długich rozmyślań nad sensem życia.
5. To Tame a Land
Trzy motywy w jednym numerze, każdy z nich lepszy od drugiego. Numer z rozmachem, ambitną kompozycją i świetnie zrealizowaną.
4. The Man Who Would Be King
Cholernie nastrojowy numer, podobnie jak w przypadku Wiatru, ale z zupełnie innym ciężarem gatunkowym. Trudne do zdefiniowania emocje przenikają ten numer, ale jest w tam coś pozytywnego, chociaż ledwo uchwytnego. Aha, na plus gitara w przedrefrenie.
3. Clansman
Ulubiony akustyczny wstęp w muzyce. Świetny tekst, mimo że William Wallace był bandziorem, to jednak można przez chwilę zapomnieć o historii i skupić się na mitologii i romantycznym szkockim człowiek z gór, który rusza walczyć o wolność. Najbardziej podniosły numer Maiden, słysząc głośne Freedom Bruce'a i publiki za każdym razem mam ciary. Pierwsza zwrotka przypominająca pieśń barda, którą śpiewa ostatniego wieczora przed bitwą. Wersja z Błażejem spoko, ale Bruce wygrywa.
2. Aces High
Zszokował mnie ten numer w dzieciństwie, do dziś zabija rozmachem i atmosfera walki. Jest bardzo szybki, ale nie do przesady. Atmosfera bitwy w przestworzach, napięcie i masa, masa energii. Najlepszy możliwy sposób otwarcia koncertu.
1. Run to the Hills
Numer najwazniejszy, pierwszy kawałek świadomie słuchany, jeszcze gdy byłem bardzo małym dzieckiem. Szerzej pisałem o tym w top50 płyt.
Specialne wyróżnienie:
The Number of the Beast - powinien być między miejscami 20 a 11, ale zapomniałem tworząc ranking :V
Oczywiście okazało się, że pomieszałem liczenie i wyszło mi 51 numerów, więc dwa numery muszą tu trafić wspólnie. Masakra.
Moonchild to jeden z moich ulubionych otwieraczy, świetnie buduje napięcie, kiedy wyczekuje się na start płyty. Z kolei riff w Only The Good Die Young jest pełen feelingu.
13. Talisman
Podobna historia jak z Isle of Avalon, czyli trochę przydługi wstęp. Uwielbiam nastrój tego kawałka. Bruce wspaniały, riffy nie najbardziej charakterystyczne, ale bardzo dobre i pasujące do nastroju.
12. Educated Fool
Piękny kawałek, mam też z nim bardzo silnie zwiazane wspomnienia.
11. Where Eagles Dare
Popisówka Nicko, niezwykle wymagający numer także dla Bruce'a. Doskonały bitewny klimat, ale też lekko podniosły. Genialny strzał, zajebiście że trafił na set Legacy.
10. Ghost of the Navigator
Przepiękny wstęp, z czystą gitarą. A potem jeden z najlepszych riffów po reunion, świetne stopniowanie napięcia i doskonały klimat całego numeru. Raz szybciej, raz wolniej, zawsze doskonale. Uwielbiam i ubolewam, że nie trafił do setu Legacy kosztem Wickera.
9. Caught Somewhere in Time
Po prostu petarda. Doskonałe brzmienie, szybkie tempo, gęsty bas uzupełniający świetne gitary... Czego chcieć więcej?
8. Alexander the Great
Wymarzony numer do setlisty, podobnie jak Tame. Brzmienie perfekcyjne, nastrój podniosły, gitarowo uczta. Muszą to w końcu kiedyś zagrać.
7. Hallowed By The Name
Jeden z najlepszych kawałków Maiden w ogóle. Nieprawdopodobne, że nagrali coś takiego w 1982. Dla mnie to kawałek definiujący Maiden, pokazujący, że zawsze byli krok przed wszystkimi. Feeling, doskonałe melodie, wymiatanie w solówkach, emocjonalny tekst.
6. When The Wild Wind Blows
Pełen nostalgii i smutku numer. Delikatny śpiew Bruce'a w wolniejszych partiach, świetne i głębokie brzmienie basu z lekkimi gitarami w pierwszej części, zresztą cały kawałek przesiąknięty jest tymi uczuciami straty, końca, ale nie ma w tym rozpaczy, a raczej pogodzenie się z losem. Świetny kawałek do długich rozmyślań nad sensem życia.
5. To Tame a Land
Trzy motywy w jednym numerze, każdy z nich lepszy od drugiego. Numer z rozmachem, ambitną kompozycją i świetnie zrealizowaną.
4. The Man Who Would Be King
Cholernie nastrojowy numer, podobnie jak w przypadku Wiatru, ale z zupełnie innym ciężarem gatunkowym. Trudne do zdefiniowania emocje przenikają ten numer, ale jest w tam coś pozytywnego, chociaż ledwo uchwytnego. Aha, na plus gitara w przedrefrenie.
3. Clansman
Ulubiony akustyczny wstęp w muzyce. Świetny tekst, mimo że William Wallace był bandziorem, to jednak można przez chwilę zapomnieć o historii i skupić się na mitologii i romantycznym szkockim człowiek z gór, który rusza walczyć o wolność. Najbardziej podniosły numer Maiden, słysząc głośne Freedom Bruce'a i publiki za każdym razem mam ciary. Pierwsza zwrotka przypominająca pieśń barda, którą śpiewa ostatniego wieczora przed bitwą. Wersja z Błażejem spoko, ale Bruce wygrywa.
2. Aces High
Zszokował mnie ten numer w dzieciństwie, do dziś zabija rozmachem i atmosfera walki. Jest bardzo szybki, ale nie do przesady. Atmosfera bitwy w przestworzach, napięcie i masa, masa energii. Najlepszy możliwy sposób otwarcia koncertu.
1. Run to the Hills
Numer najwazniejszy, pierwszy kawałek świadomie słuchany, jeszcze gdy byłem bardzo małym dzieckiem. Szerzej pisałem o tym w top50 płyt.
Specialne wyróżnienie:
The Number of the Beast - powinien być między miejscami 20 a 11, ale zapomniałem tworząc ranking :V
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
Dobra lista, pozycja 4 to zaskoczenie jak dla mnie.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9511
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Top 50 utworów Iron Maiden - Dzosef
To kto teraz następny wybiera top50?
P.S. taka ciekawostka - po uwzględnieniu czterech list (mojej, Vorgela, Dzosefa i HardRockFana) najwięcej pkt zgromadził To Tame a Land (176 na 200 możliwych), a na podium znalazły się ponadto: Hallowed Be Thy Name (162) oraz Alexander the Great (161).
Łącznie wskazaliśmy aż 97 utworów.
P.S. taka ciekawostka - po uwzględnieniu czterech list (mojej, Vorgela, Dzosefa i HardRockFana) najwięcej pkt zgromadził To Tame a Land (176 na 200 możliwych), a na podium znalazły się ponadto: Hallowed Be Thy Name (162) oraz Alexander the Great (161).
Łącznie wskazaliśmy aż 97 utworów.


