04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
A co jest niby upokarzającego w promocji biletowej? 
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Ja tam się cieszę, mimo że nie skorzystam z promocji, każdy koncert na którym LN wdupi trochę kasy to sukces.
-
Deleted User 4876
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
To bardziej takie filozoficzne spojrzenie na MARKĘ... Ozzy za 80 zł w tamtym roku, teraz Seller za 99 PLN... wszystko tylko po to aby zminimalizować straty... zresztą popatrzcie na ceny na Collinsa czy Stewarta... jak LN desperacko walczy aby rozmiar klęski był mniejszy. Już nawet się przeprosili z Eventimem, aby tylko trochę biletów za ich pośrednictwem upchnąć. ( w ogóle miazga bo eventim ma zawsze fajne fantickety i zagranicą tylko u nich biorę czy AT czy DE, a u Nas zmuszanie do badziewnego ticketmastera). Kontynuując, nie ma nic złego w promocji biletowej, ale to nie jest jakaś tam promka tylko ratunek przed wtopą. Wczoraj akurat jechałem na za wysokie ceny na Bonamassę, ale tam organizator uznał że woli sprzedać 3-4 tys biletów w 11 tysieczynym Spodku niż zejść z cen.... Ogólnie to naliczyłem 5 ochroniarzy na cały Spodek plus 3 gości w garniturach strzegących sceny.... eee nie chce mi się rozwodzić heheh 

a to naturalnie - RADOŚĆ
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
17:30 - EE
18:00 - wejście
19:30 - Behemoth
21:00 - Slayer
Na minus dużo czasu między otwarciem barierek (szczególnie dla EE), a koncertem Behemotha. Na plus to, że przed 23 będzie już prawdopodobnie po wszystkim, w Łodzi później się to skończyło.
18:00 - wejście
19:30 - Behemoth
21:00 - Slayer
Na minus dużo czasu między otwarciem barierek (szczególnie dla EE), a koncertem Behemotha. Na plus to, że przed 23 będzie już prawdopodobnie po wszystkim, w Łodzi później się to skończyło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 4876
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Fajnie że się wcześnie skończy bo zaraz po Selerze gnam na Toola do Wiednia

nie mam EE, ale miałem pomysła na transparent " Slayer KING, Pick Kurwa"
nie mam EE, ale miałem pomysła na transparent " Slayer KING, Pick Kurwa"
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Pod spodem koniecznie "MAM BEHEMOTHOROM CURKE".thorgal_30 pisze: ↑śr maja 29, 2019 5:13 pmnie mam EE, ale miałem pomysła na transparent " Slayer KING, Pick Kurwa"
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Z Krakowa jadę samochodem. Mamy dwa wolne miejsca. Wracamy zaraz po koncercie. Gdyby ktoś reflektował to pisać PW.
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Behemoth dostał godzinę, info od Oriona.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Będę miał bilet na płytę do opchnięcia poniżej ceny nominalnej. Odbiór jutro pod halą.
www.MetalSide.pl
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Był ktoś kiedyś na tej Arenie Gliwice?
Jest gdzie zaparkować w okolicy?
Edit
chyba zaparkuje obok boiska Piasta
Podobno fajna miejscówka, blisko areny i na uboczu... Podobno
Jest gdzie zaparkować w okolicy?
Edit
chyba zaparkuje obok boiska Piasta
Podobno fajna miejscówka, blisko areny i na uboczu... Podobno
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Parkowanie obok boiska Piasta to masz do Areny z buta jakieś 10 km. Mozesz iść, jak tam wolisz ale pod Areną jest duży parking i przy Arenie wiele parkingów politechniki spokojnie zaparkujesz. Jak wcześniej dojedziesz to bez problemów.
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Z darmowych parkingów najbardziej sensownym rozwiązaniem wydaje się ten za Centrum Nowych Technologii Politechniki Śląskiej przy ul. Konarskiego. Cywilizowane warunki do zaparkowania w odległości około 15 minut tempem spacerowym od hali. Wystarczy przejść kładką przez rzekę, następnie przez park i jest się na miejscu.
Oczywiście zawsze można też zapłacić i stanąć pod samą Areną, co kto woli
Oczywiście zawsze można też zapłacić i stanąć pod samą Areną, co kto woli
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Boisko GKS "Piast" ul. Robotnicza
nie stadion Piasta
Bo to kawał
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Pod tym boiskiem Piasta na Robotniczej nie ma miejsc parkingowych, prowadzi do niego dzika droga i tyle. Chyba że coś się zmieniło 
Obok zaproponowanego przeze mnie wcześniej parkingu można spróbować się wbić na ten przy ul. Krzywoustego, pod Wydziałem Elektrycznym. Alternatywnie jest jeszcze ul. Kaszubska pod Remondisem, lub ul. Zimnej Wody wzdłuż rzeki pod Liceum Ogólnokształcącym nr 1.
Obok zaproponowanego przeze mnie wcześniej parkingu można spróbować się wbić na ten przy ul. Krzywoustego, pod Wydziałem Elektrycznym. Alternatywnie jest jeszcze ul. Kaszubska pod Remondisem, lub ul. Zimnej Wody wzdłuż rzeki pod Liceum Ogólnokształcącym nr 1.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Jeszcze parking obok Kurii biskupiej
jest tego sporo
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Zaparkowałem właśnie przy Konarskiego. Luz
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Koncert na plus, hala w 4/5 wypełniona, nagłośnienie z przodu płyty oki, z tyłu już słabawo....
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Behemoth mnie zaskoczył bardzo na plus.
Widziałem ich raz, jak promowali The Satanist i było słabo, teraz super, oprócz... wokalu Nergala. Takie to było niemrawe, że dramat.
Bardzo na plus Seth i Inferno, najbardziej się na nich skupiałem.
Przerwa na piwo. 10zł 0%. Dobre, ale drogie i brakuje mi tych rozwodnionych tyskich 3% - lubiłem je, smakowały koncertem
.
Slayer - zajebistość.
Świetna forma Toma, reszta przyzwoicie. Mógłbym narzekać na set, ale pierwszy raz widziałem Slayera grającego full set, więc sobie daruje.
Na minus: zaproszenie Nergala do Evil Has No Boundaries. Przez jego niemrawy wokal nie było czuć powera, który ten utwór zdecydowanie ma.
Nagłośnienie na początku marne, ale po kilku utworach się poprawiło.
Po koncercie udałem się na tyły areny czekać na zespół.
Bostaph co chwile przechodził niedaleko, ale nas olewał. Mógł chociaż pomachać czy coś, ale udawał, że nie widzi.
Było nas tam niewielu - 20 równe jak liczyłem.
Holt czmychnął bokiem i więcej się nie pokazał.
Cały Behemoth stał niedaleko, pewnie by podeszli gdyby ktoś ich zawołał. Jeden technik do nich podszedł, Nergal pokazał na nas palcem i przyszedł nam dać 4 kostki, stałem blisko to się załapałem.
Około 1 w nocy przyszedł Kerry. Podpisywał wszystko, wziąłem autograf tylko na bilecie bo płyt nie brałem.
Ochrona mówiła, że nie możemy zdjęć - spytałem Kerrego o Quick Selfie i powiedział, że nie ma problemu.
Jak podpisał wszystkim wszystko, z każdym zrobił sobie zdjęcie to podziękował i poszedł do autokaru.
Toma w ogóle widać nie było.
1:30 około wyjechali z areny, a ja autem zaraz za nimi - przez kilka minut byłem ze Slayerem w trasie
Podsumowując: warto było jechać, choć na początku nie miałem zamiaru się pojawić. Obstawiam, że to nie jest całkowity koniec Slayera i za kilka lat będzie reaktywacja z Lombardo, ale jeśli nie, to zostaną zapamiętani przeze mnie jako świetny zespół koncertowy.
Widziałem ich raz, jak promowali The Satanist i było słabo, teraz super, oprócz... wokalu Nergala. Takie to było niemrawe, że dramat.
Bardzo na plus Seth i Inferno, najbardziej się na nich skupiałem.
Przerwa na piwo. 10zł 0%. Dobre, ale drogie i brakuje mi tych rozwodnionych tyskich 3% - lubiłem je, smakowały koncertem
Slayer - zajebistość.
Świetna forma Toma, reszta przyzwoicie. Mógłbym narzekać na set, ale pierwszy raz widziałem Slayera grającego full set, więc sobie daruje.
Na minus: zaproszenie Nergala do Evil Has No Boundaries. Przez jego niemrawy wokal nie było czuć powera, który ten utwór zdecydowanie ma.
Nagłośnienie na początku marne, ale po kilku utworach się poprawiło.
Po koncercie udałem się na tyły areny czekać na zespół.
Bostaph co chwile przechodził niedaleko, ale nas olewał. Mógł chociaż pomachać czy coś, ale udawał, że nie widzi.
Było nas tam niewielu - 20 równe jak liczyłem.
Holt czmychnął bokiem i więcej się nie pokazał.
Cały Behemoth stał niedaleko, pewnie by podeszli gdyby ktoś ich zawołał. Jeden technik do nich podszedł, Nergal pokazał na nas palcem i przyszedł nam dać 4 kostki, stałem blisko to się załapałem.
Około 1 w nocy przyszedł Kerry. Podpisywał wszystko, wziąłem autograf tylko na bilecie bo płyt nie brałem.
Ochrona mówiła, że nie możemy zdjęć - spytałem Kerrego o Quick Selfie i powiedział, że nie ma problemu.
Jak podpisał wszystkim wszystko, z każdym zrobił sobie zdjęcie to podziękował i poszedł do autokaru.
Toma w ogóle widać nie było.
1:30 około wyjechali z areny, a ja autem zaraz za nimi - przez kilka minut byłem ze Slayerem w trasie
Podsumowując: warto było jechać, choć na początku nie miałem zamiaru się pojawić. Obstawiam, że to nie jest całkowity koniec Slayera i za kilka lat będzie reaktywacja z Lombardo, ale jeśli nie, to zostaną zapamiętani przeze mnie jako świetny zespół koncertowy.
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
Fart. Podczas koncert randomowo rzucili tylko 2 kostki i tyle, a mieli ich dużo więcej. Trochę słabo to wyglądało, tym bardziej, że kilka osób jednak znało ich twórczość i wydawało się, że to widzą.
Pomijając kwestie pozamuzyczne było znakomicie. Nie żałuję, że pojechałem. Fajnie, że nie zagrali Temptation, tylko Blood Red. Akcja z Nergalem...Hm, wolałbym to usłyszeć z Tomem, ale miało to pewien urok. Ogólnie bardzo godne pożegnanie.
Myślę, że to definitywny koniec Slayera. Powrotów nie będzie, bo Araya już od dawna mówi, że ma tego wszystkiego coraz bardziej dość. I jest w tym bardzo wiarygodny, a zespół na pewno zdaje sobie sprawę, że nie są już TYM Slayerem, którego pokochał świat. Dla mnie mogliby się żegnać i 5 lat, ale Łódź i Gliwice pokazały, że traktują ten farewell tour bardzo poważnie (Gliwice były najdłuższym koncertem Slayera w Polsce pod względem ilości utworów) i raczej nie ma co liczyć na powtórkę z rozrywki za 5 lat.
Fajnie, że jednak znaleźli się chętni na ten koncert, bo wbrew wszelkim prognozom w arenie zameldowało się bardzo dużo ludzi.
A, no i mój hit tego koncertu. Gość na trybunach notorycznie krzyczący "jebać katolików" xD W kontekście Toma to nieco zabawne. Ale ogólnie polskie koncertowe bydło jebać maczetami, dla mnie to banda szmat i ścierwa.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 04/06/2019 - Slayer - Gliwice
a właśnie, a propos bydła:
oprócz kilku mocno najebanych patusów (których ochrona wyprowadzała gdy tylko zaczynali przeszkadzać, a jednego nawet na arene nie wpuścili xD) to było bardzo spokojnie. Na trybunach, aż zbyt. Cały koncert siedzieli w moim sektorze. Jak kilka razy wstałem, to sam stałem i po chwili siadałem bo tłumu nie porwałem. Dużo osób kręciło telefonami, koleś przede mną nawet transmitował prawie cały koncert na fejsie xD.
Koleś obok mnie tylko dla muzyki przyszedł bo niby głową bujał, ale cały czas twarz w telefonie i fejsa przeglądał.
Ogółem zbyt spokojnie, ale ja sobie i tak gardło zdarłem.
Nagrywający dookoła mnie mają koncert Slayer ft. Michał
Na płycie mocno cisnęli? Bo oprócz pogo (które nie było wielkie) wydawało się dosyć spokojnie
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM


