Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Uważam, że album byłby jeszcze lepszy bez Blaze'a Bayleya. W ogóle coraz mniej go cenię jako wokalistę i muzyka. Jednak to jest żałosne by były wokalista takiej marki jak Iron Maiden grał koncerty dla 50 osób. Chyba nawet Di Anno cenię wyżej, bo on jednak potrafił nagrać tak fantastyczny singiel jak I Will Be There w supergrupie Gog Magog . Dickinson na X Factor by się nie nadawał, ale przecież zespół mógł wybrać jeszcze kogoś innego. Czasami mam wrażenie, że specjalnie wzięli kogoś tak mało znanego by zostawić sobie furtkę na powrót Dickinsona. Tutaj chyba nawet nie Harris a Smallwood decydował.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Ja bym się tu nie zgodził. Blaze nadał całości ten specyficzny mroczny klimat, który na żadnym innym albumie Maidenów - w takim stopniu - obecny nie był. Ma to swój urok, nie da się ukryć.
Wiesz, gdyby wzięli kogoś znanego, to znając życie pewnie wszyscy zaczęliby narzekać, że odcinają kupony z kimś sławnym. W tamtym momencie, kogokolwiek by nie wybrali, fani i tak byliby niezadowoleni (zupełnie mnie to nie dziwi). Teraz to odbieramy inaczej, co jest dość logiczne.
A to, że Bayley gra dla małej publiczności to chyba niekoniecznie najmocniejszy argument, żeby dyskredytować jego umiejętności.
Ale to tak na marginesie.
Wiesz, gdyby wzięli kogoś znanego, to znając życie pewnie wszyscy zaczęliby narzekać, że odcinają kupony z kimś sławnym. W tamtym momencie, kogokolwiek by nie wybrali, fani i tak byliby niezadowoleni (zupełnie mnie to nie dziwi). Teraz to odbieramy inaczej, co jest dość logiczne.
A to, że Bayley gra dla małej publiczności to chyba niekoniecznie najmocniejszy argument, żeby dyskredytować jego umiejętności.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Wiele bym dał żeby usłyszeć jak zabrzmiałby Maiden, gdyby wzięli wtedy Doogiego White'a.
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Nie dyskredytuje go, ale to jednak trochę dziwne. Przecież sam fakt bycia częścią takiego wielkiego zespołu niebywale ułatwia start. Myślę, że Blaze to bardzo mało ambitny muzyk o czym świadczą np. jego koncerty brzmiące jakby były nagrywane z komórki. Taki Ripper Owens o wiele staranniej pokierował swoją karierą a miał identyczną sytuacje startową. Dickinsona w 1993 r. nie musiał zastąpić koniecznie ktoś sławny, ale uważam, że na 100% były możliwości zatrudnienia kogoś lepszego wokalnie i ciekawszego muzycznie niż Blaze. Właściwie w 95 % X Factor lubię nie za , ale raczej pomimo wokalu Bayleya. Motoryczne riffy Lord of Flies, harmonie gitarowe w Edge of Darkness, solo Dave'a w Sign of the Cross- to jest to za to cenię ten album. Właśnie gitary!, uważam, że żadna płyta nagrana po reunion nie ma tak dobrych partii gitar jak X Factor.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Paradoksalnie nie?PowerSeventhSon pisze: ↑śr sie 14, 2019 10:54 pm Właśnie gitary!, uważam, że żadna płyta nagrana po reunion nie ma tak dobrych partii gitar jak X Factor.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
PowerSeventhSon pisze: ↑śr sie 14, 2019 10:54 pm Właśnie gitary!, uważam, że żadna płyta nagrana po reunion nie ma tak dobrych partii gitar jak X Factor.
Święta racja. Choć na BMW też było wiele doskonałych fragmentów.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com
https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Hm, Neal Kay wspominał, że Steve świadomie ograniczył pulę kandydatów na następcę Bruce'a - nowy wokalista miał być Anglikiem, koniec kropka.
Z dorobku Blaze'a najwyżej oceniam "The X Factor", bo ani kolejny album, ani występy na żywo nie dorównywały dokonaniom Bruce'a.
Tak sobie myślę, że z perspektywy czasu przyjście Blaze'a było ożywcze dla Maiden. Bez niego najprawdopodobniej nie powstałby doskonały dziesiąty album Maiden, a kto wie, gdyby Harry nie był takim angielskim nacjonalistą i zaprosił giganta typu Kiske, to może nigdy nie doszłoby do reunion?
Z dorobku Blaze'a najwyżej oceniam "The X Factor", bo ani kolejny album, ani występy na żywo nie dorównywały dokonaniom Bruce'a.
Tak sobie myślę, że z perspektywy czasu przyjście Blaze'a było ożywcze dla Maiden. Bez niego najprawdopodobniej nie powstałby doskonały dziesiąty album Maiden, a kto wie, gdyby Harry nie był takim angielskim nacjonalistą i zaprosił giganta typu Kiske, to może nigdy nie doszłoby do reunion?
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Kiske nie pasowałby do Iron Maiden. Poza tym to byłoby Iron Maiden z Dickinsonem w wersji dla ubogich . Kiske to bardzo dobry wokalista, ale nie ma niczego czego nie miałby Dickinson. Reunion z Brucem by wtedy nadszedł jeszcze szybciej. Chodziło mi o jakiegoś typowo hard-rockowego wokalistę, właśnie Doogiego White'a albo np. Tonego Martina czy Johna Lawtona.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Na pewnoPowerSeventhSon pisze: ↑czw sie 15, 2019 8:06 am Kiske nie pasowałby do Iron Maiden. Poza tym to byłoby Iron Maiden z Dickinsonem w wersji dla ubogich . Kiske to bardzo dobry wokalista, ale nie ma niczego czego nie miałby Dickinson. Reunion z Brucem by wtedy nadszedł jeszcze szybciej.
Chodziło mi o to, że kiepskie wykonania starych utworów przez Blaze'a (i jego forma wokalna w ogóle) przyspieszyła reunion. Nie jest tajemnicą, że Jan i Nicko coraz głośniej okazywali swoje niezadowolenie po koncertach trasy VXI. Z Kiske najprawdopodobniej takich problemów by nie było, a Rod nie miałby powodów aby kontaktować się z Brucem rok po premierze jego najlepszego albumu solowego.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Bardzo lubię Michaela, ale też uważam, że nie do końca pasowałby do Maiden. W kawałkach gdzie potrzebna jest duża skala, np. Hallowed sprawdziłby się zapewne świetnie, ale w kawałkach ostrych, gdzie potrzeba agresji w głosie, (a on jej nie ma) takich jak wrathchild, be quick, number- zabrzmiałby słabo.
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Nie wyobrażam sobie Number of the Beast, Hallowed Be thy Name, Phantom of the Opera czy Powerslave w wykonaniu Kiske. Kiske ma głos do szybkiego, melodyjnego, niemieckiego heavy-metalu typu Helloween. Iron Maiden to zawsze jednak był heavy-metal oparty na hard-rocku typu Deep Purple, Ufo itd. Z typowo heavy-metalowych wokalistów zastępcami Dickinsona mogliby być Lizzy Borden dysponujący podobną barwą lub Harry Conklin z Jag Panzer. Wątpliwy byłby za to Geoff Tate z tych samych względów co Kiske, jednak z tych dwóch bardziej pasowałby mi Tate.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
W Hallowed akurat by pasował.
-
Deleted User 5490
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Mi do Maidenów pasowałby w tamtych czasach Ralf Scheepers. Skala jest. Chrypka jest.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Ponoć Andi Deris był przymierzany do Maiden.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Doogie White wydawałby się IDEALNYM wyborem, miał wszystko, a jego głos nie był bardzo do Brucea podobny, jak zresztą chciał Harris. Dwa kawałki Maiden, które nagrał tylko to potwierdzają.
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
W takim razie Blaze był znakomitym wyborem.
Chciałbym usłyszeć Iron Maiden w wykonaniu hard-rockowym z prostej przyczyny. Heavy-Metalowe Iron Maiden mamy w najlepszym możliwym wykonaniu z lat 80 czy to bardziej w wersji NWOBHM z Di Anno czy melodyjnego, szybkiego heavy z Dickinsonem. Marzy mi się płyta z jeszcze bardziej prehistorycznym brzmieniem i kompozycjami niż Killers. Nawet bym chętnie usłyszał jakieś utwory z wysuniętym Kenneyem na klawiszach w klimatach dajmy na to Uriah Heep. Myślę, że Ironi obroniliby się z taką muzyką. Tak naprawdę wszystko co najlepsze w heavy-metalu oni zrobili do Seventh Sona względnie do Fear of the Dark. Płyty od X Factor w górę może z wyjątkiem Virtual XI i Dance of Death to płyty silące się na prog-rock do którego styl Iron Maiden w ogóle nie pasuje. Kilka kompozycji im wyszło np. Sign of the Cross, Dream of Mirrors czy Dance of Death, ale w większości te ponad 8 minutowce Iron Maiden po 1995 r. były nudne i rozwlekłe .
Chciałbym usłyszeć Iron Maiden w wykonaniu hard-rockowym z prostej przyczyny. Heavy-Metalowe Iron Maiden mamy w najlepszym możliwym wykonaniu z lat 80 czy to bardziej w wersji NWOBHM z Di Anno czy melodyjnego, szybkiego heavy z Dickinsonem. Marzy mi się płyta z jeszcze bardziej prehistorycznym brzmieniem i kompozycjami niż Killers. Nawet bym chętnie usłyszał jakieś utwory z wysuniętym Kenneyem na klawiszach w klimatach dajmy na to Uriah Heep. Myślę, że Ironi obroniliby się z taką muzyką. Tak naprawdę wszystko co najlepsze w heavy-metalu oni zrobili do Seventh Sona względnie do Fear of the Dark. Płyty od X Factor w górę może z wyjątkiem Virtual XI i Dance of Death to płyty silące się na prog-rock do którego styl Iron Maiden w ogóle nie pasuje. Kilka kompozycji im wyszło np. Sign of the Cross, Dream of Mirrors czy Dance of Death, ale w większości te ponad 8 minutowce Iron Maiden po 1995 r. były nudne i rozwlekłe .
Ostatnio zmieniony czw sie 15, 2019 9:08 am przez PowerSeventhSon, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Deleted User 5490
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Gdzie tego maideniącego Doogiego White można posłuchać?
Andi Deris to byłaby kiepska inwestycja. On na żywo też nie jest zbyt błyskotliwy, choć może tego tak bardzo nie słychać, bo Helloween jednak przestroili w dół gitary o ile się nie mylę.
Andi Deris to byłaby kiepska inwestycja. On na żywo też nie jest zbyt błyskotliwy, choć może tego tak bardzo nie słychać, bo Helloween jednak przestroili w dół gitary o ile się nie mylę.
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Wpisz w youtube doogie white the evil that men do i hallowed be thy name.
Z tym Derisem to on żartował.
Z tym Derisem to on żartował.
-
Deleted User 5490
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Właśnie słucham. Przyznaję rację. Gość pasowałby jak ulał w buty Dickinsona.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono
Nie upieram się przy Kiske. Ja nawet nie przepadam za Helloween. 
Im bardziej pasujący wokalista do Maiden, tym mniejsza szansa na reunion.
Im bardziej pasujący wokalista do Maiden, tym mniejsza szansa na reunion.
