Legacy of the Beast World Tour 2022 - trasa

Wszystko na temat Legacy Of The Beast World Tour 2018

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12484
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Schizoid »

sekcjazwlok pisze: sob wrz 28, 2019 4:49 pm Swoją drogą i tak uważam że Maideni oferują dużo ciekawszy program od chociażby Mety która nie dość że nagrywa mniej albumów (pomijając ich poziom) to ich koncerty zdają się być od wielu lat takie sam, jedyne co je wyróżnia to zmiany w secie, bo sorry ale nie jara mnie motyw z graniem lokalnych przygrywek,nie na to wydaje gruby szmal za bilet.
Meta może i nie robi przeplatanek tras historycznych z albumowymi, ale po co im by takie były? Oni nie mają problemu z graniem starych rzeczy, do nowszych też wracają. Trasy historyczne w przypadku Iron Maiden to jedyny sposób na to, żeby ten zespół ruszył dupę i zagrał Prowlera albo jakieś Infinite Drea...A nie, czekaj :facepalm:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 1499

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Deleted User 1499 »

Nie przesadzaj. Jak pojechali w trasę z Early Days to ludzie skandowali Fear of the Dark, jak zagrali calego AMOLADa to było jęczenie typu Play Classic. No to sorry. Zespół głupi nie jest, skoro cała hala sra po gaciach z podniety bo słyszy Troopera, a na For the Greater God of Good reaguje stwierdzeniem że to chyba nowość to co mają grać?
Ludzi naszego pokroju którzy wymagają od zespołu grania tych naprawdę dawno lub wcale nie granych kawałków jest zdecydowanie mniej.
Smutna to prawda że idą trochę na łatwiznę ale cieszę się że nie zjebali się tak jak zrobiła to meta. I w dupie mam to że grzeją kotlety co trasę. Każdy stary zespół jedzie na swoich największych hiciorach bo przecież z tego co kojarzeni przez,, fanów"
Ja mam frajdę z każdego udziału na ich koncercie. A do LOTB naprawdę się przyłożyli zarówno scenograficznie jak i setowo, także pomimo 3 koncertów w zeszłym roku, chętnie zaliczę co najmniej 1 w przyszłym.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12484
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Schizoid »

No i jak widać przejęli się tym skandowaniem, bo na Maiden England FOTD już było ;) Kosztem kilku numerów, które powinny wtedy wybrzmieć, a których być może już nigdy nie zagrają.

Co mają grać? No chyba to, co lubią. Jeśli zespół staje się niewolnikiem odbiorców, to na pewno nie jest to dobra sytuacja i raczej średnio świadczy o podejściu do samej sztuki w postaci muzyki, którą dana kapela tworzy. Dlatego np bardzo podoba mi się to, że Halford ostatnio stwierdził "pieprzyć Painkillera" i kolejny kotlet wypadł z setlisty JP. David Bowie w latach dziewięćdziesiątych to już w ogóle inna kategoria, grał jakieś 4 stare numery (czasami nawet nie przeboje) i nowy materiał. Bo mógł, bo chciał, bo miał ambicje. I wiedział, że to on jest mistrzem ceremonii, a nie janusze pod sceną. Ja to podziwiam.

Granie AMOLAD to był ciekawy pomysł, widać było, że zespół wierzył w ten materiał i ostatnim, czego trzeba im było to przejmowanie się zrzędami idącymi na koncert dla Troopera.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 1499

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Deleted User 1499 »

Ok JP wywalił jednego kotleta ale zostawił pozostałe, także takiej zupełnej czystki nie zrobili bo takie pozycje muszą być w secie.
Ja tu w żaden sposób nie staje murem za IM, bo też mam do nich żal za brak pewnych utworów ale przy każdej setliscie znaduje się kilka utworów których dawno lub wcale nie słyszałem więc satysfakcja jest.
Zespół z pewnością stał się wygodny z doborem setlisty ale wydaje mi się że winowajcą są uczestnicy koncertu, bo skoro żywo reagują na najbardziej popularne utwory a mniej na pozostałe, to jednocześnie dają im poczucie że set jest jak najbardziej ok. Tak mi się wydaje.
Przecież to mimo wszystko jest maszynka do robienia kasy, jakby Rod wychaczył że jeszcze większy zysk będzie z grania czegoś innego to myślisz że by tego nie wprowadził?
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12484
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Schizoid »

Wywalili kotleta, który był grany na praktycznie każdym koncercie od powrotu Halforda, to jest bardzo odważna decyzja. Oczywiście cały czas były komentarze "łeeee dzie Pejnkila", ale walić to. Ostatnia setlista na 19 utworów miała jakieś 4 kotlety, może 5. Dla mnie spoko wynik, szczególnie na tle pozostałych tytułów i mam nadzieję, że będą się tego trzymali.

Winowajcą jest zespół, bo to on decyduje o setliście i gra utwory, które ma wydrukowane na tych 6 kartkach rozstawionych po scenie. Fani fanami - osobiście wychodzę z dość staroświeckiego założenia, że muzyka to gałąź sztuki poprzez którą artysta osiąga pewne spełnienie. Kiedy wszystko sprowadza się tylko i wyłącznie do hajsu, to po prostu w moich oczach wygląda to dość średnio. Stąd przywołany przeze mnie Bowie i okres lat 90-tych, kiedy według mnie może nie miał powalających setlist, ale na pewno odważne. Chłop czuł, że w tym momencie nie powinien grać hitów i ich po prostu nie grał. Publika na pewno była zawiedziona, ale artysta ma prawo do takiej decyzji.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Bon Dzosef »

Mysle, ze Maiden nie czują się już artystami, a muzyka u trasy służą im do zabawy.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Deleted User 1499

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Deleted User 1499 »

Schizoid pisze: sob wrz 28, 2019 11:26 pm Wywalili kotleta, który był grany na praktycznie każdym koncercie od powrotu Halforda, to jest bardzo odważna decyzja. Oczywiście cały czas były komentarze "łeeee dzie Pejnkila", ale walić to. Ostatnia setlista na 19 utworów miała jakieś 4 kotlety, może 5. Dla mnie spoko wynik, szczególnie na tle pozostałych tytułów i mam nadzieję, że będą się tego trzymali.

Winowajcą jest zespół, bo to on decyduje o setliście i gra utwory, które ma wydrukowane na tych 6 kartkach rozstawionych po scenie. Fani fanami - osobiście wychodzę z dość staroświeckiego założenia, że muzyka to gałąź sztuki poprzez którą artysta osiąga pewne spełnienie. Kiedy wszystko sprowadza się tylko i wyłącznie do hajsu, to po prostu w moich oczach wygląda to dość średnio. Stąd przywołany przeze mnie Bowie i okres lat 90-tych, kiedy według mnie może nie miał powalających setlist, ale na pewno odważne. Chłop czuł, że w tym momencie nie powinien grać hitów i ich po prostu nie grał. Publika na pewno była zawiedziona, ale artysta ma prawo do takiej decyzji.
Poniekąd masz rację. Jednak ja bede nadal upierał się za swoim, i cały czas bede przywoływał na przykład Early Days i Amolad tour. Dwie zupełności inne trasy od innych. Trasy na których Maiden wyszedł poza swoje standardy dot. setlisty. Zarówno historyczna jak i amolad nie odniosły takiego sukcesu jak chociażby kolejna historyczna ze zdecydowanie większą ilością przebojów jak i kolejna albumówka czyli TFF tour. Przypadek?

Podajesz przykład Bowiego. Pytanie jak wyglądała jego kolejna trasa po takim zabiegu. Nie interesuje się jego twórczością. Może trasa o której wspominasz była takim Amolad tour i po średnich ocenach wrócił do grania kotletów.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16168
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: gumbyy »

Po prostu Maiden zawalili temat setlist lata temu i teraz są "zakładnikami" fanów. A fan "lubi melodie, które zna". Życie.

Mogli po reunion wyjść ze schematu i na KAŻDEJ kolejnej trasie wrzucać do seta JEDNĄ (dwie) nieoczywistą kompozycję. Taką z tych co nigdy nie grali. I fani by się przyzwyczaili, ze grają coś innego. Nie wspomonam nawet o tym, że mogliby na całej trasie mieć takich numerów kilka i je sobie podmieniać. Od razu podaję rozwiązanie, bo zaraz ktoś napisze "nie da rady, bo show i płachty": można mieć jedną neutralną szmatę i na niej grać wymiennie te kawałki. Niestety Maiden doszli do perfekcji w lenistwie przy układaniu setów i mieszają w tej samej puli utworów.

Co do JP to niebo i ziemia. Wywalenie "Pana Killera", to jakby Maiden zrezygnowali np. z Fear. Odkopywanie numerów z przed 40 (!) lat - nie mam pytań.

Każdy zespół gra swoje hity i to jest oczywiste. Ale niektóre grają też nieoczywiste utwory i perełki. Maiden tak nie ma i tyle. Oni klepią z tych utworów, które grali na trasie promo danego albumu. Pozostałe kawalki najwyrażniej dla nich nie istnieją.
www.MetalSide.pl
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: PowerSeventhSon »

Gdyby Ironi wrzucali na każdej trasie 2-3 mniej grane utwory to by było dla fanów świetnie ale dla samego zespołu gorzej. To jest smutne. Sam do tego doszedłem, że gdyby np. na trasie BNW czy DoD był Powerslave lub Rime of the Ancient Mariner to już w 2008 r. nie było takiego efektu medialnego, tak samo jak gdyby na trasie Final Frontier był np. Seventh Son of a Seventh Son czy Prisoner to nie byłoby takiego efektu w 2013 r. Gdybym przez 15 lat jeżdżenia na Iron Maiden miał szanse usłyszeć Sign of the Cross czy Flight of Icarus trasa Legacy of the Beast nie byłaby już dla mnie tak atrakcyjna. Oni działają jak starannie zaplanowana maszyna, a nie jak spontaniczny zespół .

Co do Judas Priest też chyba nie jest tak dobrze, jak grali w składzie z Downingiem i Tiptonem to sety były chyba podobne jak u Iron Maiden. Teraz mają w składzie dwóch ludzi wychowanych na Judas Priest czyli Sneapa i Faulknera i oni siłą rzeczy chcą sobie pograć najwięcej utworów, które są dźwiękami ich dzieciństwa i młodości. To już de facto nie jest Judas Priest, mamy w zasadzie solowego Halforda ze świetnymi przyznam setami. Zagranie przez Judas Priest Tyrant, Out in the Cold czy Take These Chains to tak jakby Iron Maiden zagrało na jednym koncercie To Tame a Land, The Duellists i dajmy na to 22 Acacia Avenue. Za to należy się Halfordowi i spółce szacunek.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12430
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: blackcocker »

PowerSeventhSon pisze: ndz wrz 29, 2019 9:12 am Gdyby Ironi wrzucali na każdej trasie 2-3 mniej grane utwory to by było dla fanów świetnie ale dla samego zespołu gorzej. To jest smutne. Sam do tego doszedłem, że gdyby np. na trasie BNW czy DoD był Powerslave lub Rime of the Ancient Mariner to już w 2008 r. nie było takiego efektu medialnego, tak samo jak gdyby na trasie Final Frontier był np. Seventh Son of a Seventh Son czy Prisoner to nie byłoby takiego efektu w 2013 r. Gdybym przez 15 lat jeżdżenia na Iron Maiden miał szanse usłyszeć Sign of the Cross czy Flight of Icarus trasa Legacy of the Beast nie byłaby już dla mnie tak atrakcyjna. Oni działają jak starannie zaplanowana maszyna, a nie jak spontaniczny zespół .

Co do Judas Priest też chyba nie jest tak dobrze, jak grali w składzie z Downingiem i Tiptonem to sety były chyba podobne jak u Iron Maiden. Teraz mają w składzie dwóch ludzi wychowanych na Judas Priest czyli Sneapa i Faulknera i oni siłą rzeczy chcą sobie pograć najwięcej utworów, które są dźwiękami ich dzieciństwa i młodości. To już de facto nie jest Judas Priest, mamy w zasadzie solowego Halforda ze świetnymi przyznam setami. Zagranie przez Judas Priest Tyrant, Out in the Cold czy Take These Chains to tak jakby Iron Maiden zagrało na jednym koncercie To Tame a Land, The Duellists i dajmy na to 22 Acacia Avenue. Za to należy się Halfordowi i spółce szacunek.
Szczerze to jeden z większych bullshitów jakie czytałem na tym forum XD
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12484
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Schizoid »

sekcjazwlok pisze: ndz wrz 29, 2019 1:39 am
Poniekąd masz rację. Jednak ja bede nadal upierał się za swoim, i cały czas bede przywoływał na przykład Early Days i Amolad tour. Dwie zupełności inne trasy od innych. Trasy na których Maiden wyszedł poza swoje standardy dot. setlisty. Zarówno historyczna jak i amolad nie odniosły takiego sukcesu jak chociażby kolejna historyczna ze zdecydowanie większą ilością przebojów jak i kolejna albumówka czyli TFF tour. Przypadek?

Podajesz przykład Bowiego. Pytanie jak wyglądała jego kolejna trasa po takim zabiegu. Nie interesuje się jego twórczością. Może trasa o której wspominasz była takim Amolad tour i po średnich ocenach wrócił do grania kotletów.
Nie, nie przypadek. Po prostu Maiden zyskuje publikę z każdym rokiem, bo co jak co, ale ten zespół jednak umie się wypromować. Iron Maiden stało się cool, słuchanie ich jest tolerowane przez społeczeństwo śliniance się do Eda Sheerana i innych. Nie zdziwię się, jeśli trasa po LOTB odniesie jeszcze większy sukces, niż obecna. Nawet, jeśli nowa płyta będzie bardzo średnia.

W przypadku Bowiego mówimy o latach 1995, 1996, 1997, 1999. To nie była jedna trasa, tylko etap, w którym stwierdził, że to nie czas na rąbanie Rebel Rebel co noc. Zresztą to był artysta totalny, jeśli miał ochotę nagrać porażająco zimne Low, czy przearanżować swoje numery tak, by były bardziej funkowe, to po prostu to robił i tyle. Miał w dupie oceny.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 5155

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Deleted User 5155 »

sekcjazwlok pisze: sob wrz 28, 2019 6:30 pm Ja mam frajdę z każdego udziału na ich koncercie. A do LOTB naprawdę się przyłożyli zarówno scenograficznie jak i setowo, także pomimo 3 koncertów w zeszłym roku, chętnie zaliczę co najmniej 1 w przyszłym.
+1
Awatar użytkownika
wydra77
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2430
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: wydra77 »

PowerSeventhSon pisze: sob wrz 28, 2019 12:33 pm Robienie trzyletnich tras przez Iron Maiden staje się powoli brzydką tradycją. Dobra próba ukrycia tego, że nie ma się absolutnie nic do powiedzenia kompozytorsko. Może już czas na emeryturę?
Trasa jest zajebista i ja się cieszę ze zagrają jeszcze jedna odsłonę. Nowa płyta to zawsze znak zapytania. Może wyjść zajebista a może być słabiutka. A tak to mocna trasa z klasykami. Dla mnie gitara
Awatar użytkownika
beaviso
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1975
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: beaviso »

Inna sprawa, że jeśli wydadzą LP w drugiej połowie 2020, a w trasę ruszą z nią w 2021, to będzie taki sam efekt jak w przypadku Book of Souls. Nie wiem jak to działa u innych, ale ja z płytą się osłuchałem, oswoiłem, polubiłem co nieco (a co nieco nie polubiłem) i po paru miesiącach z niecierpliwością chciałem usłyszeć ulubione kawałki na żywo. I to działało fajnie. A koncert z nowymi kawałkami, których nie zdążyło się osłuchać nie działa tak samo.
Czy w 2020 dodadzą jakiegoś "teasera", jakąś przynętę do setlisty? Nie sądzę. Te wyjątkowe razy, gdy zagrali singiel "z wyprzedzeniem" na koncertach to było chyba w przypadku Wildest Dreams i El Dorado? Oba dość niefortunne, bo numery kiepskawe.

M.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: pz »

Dokładnie. Zawsze odbiór jest lepszy, gdy zna się grane kawałki. Puszczenie singla, potem płyty i dopiero po jakimś czasie trasa, taka koncepcja mi bardzo pasuje.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11183
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: krusejder »

Czy ktoś mógłby pozbierać wyplywające daty koncertów Maiden na 2020 w tym wątku albo stworzyć nowy, przypięty?
Z góry dziękuję :)
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16168
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: gumbyy »

krusejder pisze: pn wrz 30, 2019 11:17 am Czy ktoś mógłby pozbierać wyplywające daty koncertów Maiden na 2020 w tym wątku albo stworzyć nowy, przypięty?
Z góry dziękuję :)
Proponuję zamknięty temat, aby kolejnych bałaganów nie robić :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Bon Dzosef »

Moje zrodla twierdza, ze na poczatku lipca Paryż a we wrzesniu Azja
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 10081
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: Budziol »

A kiedy Polska? ;)
Moze pod koniec sierpnia na METALMANII bo oglosili ze bedzie open air? ;)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16168
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Legacy of the Beast World Tour 2020 - trasa

Post autor: gumbyy »

Budziol pisze: pn wrz 30, 2019 8:46 pm A kiedy Polska? ;)
Moze pod koniec sierpnia na METALMANII bo oglosili ze bedzie open air? ;)
I może w końcu zagrają Alexandra.. :lol:
www.MetalSide.pl
ODPOWIEDZ