A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Który album jest lepszy ?

A Matter of Life and Death
27
47%
The Book of Souls
30
53%
 
Liczba głosów: 57

Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Michał »

też uwielbiam. Świetny utwór.

Amolad > TBOS
Amolad to album bardzo dobry, TBOS dobry.
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: MaidenFan »

Dzosef pisze: wt lis 26, 2019 8:41 pm Wreszcie ktoś poza mną lubi TRATB :D
Ja też uwielbiam TRATB, a ogólnie TBOS to moja ścisła topka. :P

AMOLAD < TBOS,

ale AMOLAD jest zaraz na drugim miejscu jeśli chodzi o albumy po reunion. Potem TFF, BNW i DoD.
GuardianOfMetal
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 61
Rejestracja: pt gru 16, 2022 10:56 am

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: GuardianOfMetal »

Oj no tutaj to Amoladzik bezwzględnie.
Six six six, the number of the beast
Hell and fire was spawned to be released


29 kwietnia 1927 urodził się ON!
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Piotr Lange »

GuardianOfMetal pisze: pt gru 16, 2022 1:37 pm Oj no tutaj to Amoladzik bezwzględnie.
+1
Deleted User 8107

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Deleted User 8107 »

Amolad.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Zakkahletz »

Zdecydowanie głos na TBoS. W moim prywatnym rankingu AMoLaD szoruje po dnie, to jedna z najsłabszych płyt Maiden, w zasadzie ma tylko 3 dobre utwory, więc powinna być EP-ką.
Deleted User 626

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Deleted User 626 »

AMOLAD. TBOS w ogóle już nie słucham. A tak piałem z zachwytu po premierze. Czas uczy pokory.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: sajki »

Parę osób pisało, że tak jest zawsze- zachwyt po premierze, nie dopuszczanie krytyki, a przy kolejnym albumie nagła weryfikacja. Z Senjutsu będzie to samo.
A jeśli chodzi o ankietę- AMOLAD, choć obu nie lubię.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11510
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: nugz »

TBoS jest zbyt długi, żebym robił większe podejście :D
Deleted User 626

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Deleted User 626 »

sajki pisze: ndz mar 05, 2023 10:51 am Parę osób pisało, że tak jest zawsze- zachwyt po premierze, nie dopuszczanie krytyki, a przy kolejnym albumie nagła weryfikacja. Z Senjutsu będzie to samo.
A jeśli chodzi o ankietę- AMOLAD, choć obu nie lubię.
Co do TBOS to moja weryfikacja in minus była dużo wcześniej przed premierą Senjutsu. Chociaż zgodzę się, że zachłyśnięcie się nowym materiałem... jak to w życiu - pierwsza, druga, trzecia żona a każda gorsza od poprzedniej :D
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: MaidenFan »

Teraz postawiłbym na AMOLAD.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Cold »

Zdecydowanie A Matter of Life and Death.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11510
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: nugz »

AMOLAD.
W półtorej godziby oblece 4 Slayery :)
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12618
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: blackcocker »

AMOLAD bez dwóch zdań
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Schizoid »

Schizoid pisze: wt paź 25, 2016 2:16 pm U mnie AMOLAD bez żadnego problemu przebija TBOS :)
Widzę, że mój post sprzed niemalże 7 lat jest nadal aktualny. Fajna rzecz, bo często nieźle się dziwię temu, co x lat temu wypisywałem w internetach :D

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Pawlo84
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4391
Rejestracja: pn lis 11, 2019 9:51 am
Skąd: Nowy Sącz

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Pawlo84 »

AMOLAD
Double Impact
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 98
Rejestracja: sob mar 02, 2024 2:20 am

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls

Post autor: Double Impact »

Gdy A Matter of Life and Death wychodziło bardzo narzekałem na ten album. Byłem rozczarowany dłużyznami, brakowało mi szybkości i energii. Dalej mam swoje "ale" do tego albumu. Stawiam go niżej od wszystkich wcześniejszych, może z wyjątkiem Virtual XI. Mimo to porównując do następnych chciałbym go pochwalić. Muzyka na nim nie jest wtórna, trudno nie docenić ciekawych muzycznych poszukiwań i nieszablonowości. Utwory są za długie, ale mają jakieś momenty.

Book of Souls to esencja wszystkich wad nowego Iron Maiden. O ile na AMOLAD czasem coś trwa za długo, to na Book of Souls jest tak zawsze. Jest nawet chyba słabiej niż Final Frontier gdzie melodie z Talisman czy Isle of Avalon zostają na długo. Tutaj jest to takie równe w przeciętności. Trudno coś wyróżnić, a nawet jeśli (jak np. tytułowy czy When the River Runs Deep) to i tak coś nie pasuje. Dodając tragiczną wręcz ilość autoplagiatów wybór jest prosty.
ODPOWIEDZ