gumbyy pisze: ↑pn lis 25, 2019 11:51 pm
A czarny humor zostaw dla swojej koleżanki i innych znajomych. Ja mam to gdzieś

Robicie od pewnego czasu mega syf... załóżcie sobie swoje forum "śmieszków" i tam głaskajcie się po "główkach", czy po czym tam lubicie
Gumbyy, dość ciekawa reakcja i spostrzeżenia osoby, która jest pierwsza do krytykowania użytkowników za "wróżenie z fusów" (skądinąd słusznie). Idąc tą analogią powinieneś potępiać same wątki typu "x-lecie płyty y", które są odrealnionym zbiorem fanowskich fantazji. Przecież to jest właśnie mega syf. 20 stron wypowiedzi
o niczym. Koncert marzeń, wróżenia z kart i wszystkiego, co bezwartościowe. Ale wygląda na to, że mokre sny o setliście = źle, mokre sny o wydawnictwach z osobnymi tematami = dobrze. Nie powiem, bym rozumiał, ale ok.
Robimy (nie wiem, czy wrzucasz mnie do tej grupy, ale jako że udzielałem się w zamkniętym już wątku w charakterze prześmiewczym, pozwolę sobie używać w tej sytuacji końcówki "my") mega syf? To również intrygujące zdanie. Prawdopodobnie dlatego, że takich akcji, jak przy postach miłośnika wczesnego Iron Maiden nie ma dużo. Wcześniej przytoczyłeś dwa cytaty Dzosefa, a chyba każdy bywalec forum wie, że to specyficzna osoba o osobliwym stylu. W normalnych tematach niejednokrotnie pojawiają się interesujące wymiany zdań,
bo są tam ku temu jakiekolwiek podstawy. Jeśli przedmiot rozmowy jest po prostu głupi, a potem ktoś postuluje namawianie Harrisa do wydawania specjalnych boxów, bo...tak, to chyba trudno traktować to na poważnie. Mam wrażenie, że nikt twardo stąpający po ziemie nie jest w stanie wymyślać takich rzeczy. To nie różni się niczym od twoich ulubionych fusów.
Michał zaprezentował czarny humor - no okropne, idę go poklepać po główce, może on też mnie poklepie
Zadam inne pytanie. Skoro my robimy mega syf, to co robisz ty sam? Bo szczerze mówiąc, to nie piszesz specjalnie dużo postów, nie rozwijasz tego forum w lepszym kierunku. Oczywiście w nic nie wnikam, bo przebywanie tutaj i udzielanie się nie jest obowiązkowe, wiadomo też, że mamy własne życia, ale krytykujesz aktywną grupę osób samemu będąc raczej cichym użytkownikiem. A przecież ludzie, których nazywasz "śmieszkami" to osoby biorące udział w życiu Sanktuarium, które starają się o to, by nie stało się ono pustynią. Zajrzyj do działu z dyskusjami o zespołach, do działu o koncertach, gdzie dzieje się całkiem sporo rzeczy. I wiesz, kto się tam udziela? Uwaga, plot twist. Śmieszki i syfiarze. Są też oczywiście osoby, które przesiadują praktycznie tam. Co ciekawe pod względem muzyki wydają się być one ogarnięte bardziej, niż 95% reszty userów, ale z jakiegoś powodu nie udzielają się w wątkach o Maiden. Może dlatego, że te są denne i "Najlepsze mówione intro" lub "Ulubiony wiatr" to raczej nie jest coś wartego zaangażowania? Ba, dla mnie właśnie to jest syfem.
--------------------------------------------------
A co do przedmiotu tego konkretnego tematu: żałuję braku wydawnictwa koncertowego z prawie każdej olanej trasy koncertowej. Jestem zdania, że zespoły powinny działać w tej kwestii jak Deep Purple. Co z tego, że mają 40 albumów koncertowych, skoro są to płyty stricte dla fanów? Im nigdy za wiele takich pierdółek. Dla mnie mogłoby być i 5 koncertówek z jednej trasy, przynajmniej miałbym możliwość wyboru.
DVD/CD z koncertu to pewna forma udokumentowania danego okresu działalności zespołu. Najbardziej jednakże żałuję lajwa z ME 2013/14, bo na tej trasie byłem i chciałbym mieć z niej jakąś pamiątkę. Niby jest profesjonalnie sfilmowany koncert, ale wolałbym coś bardziej dopieszczonego. Liczyłem na to, że takie wydawnictwo ukaże się jakiś czas po zakończeniu trasy, ale niestety się zawiodłem. Przydałoby się też legendarny materiał z trasy AMOLAD, to jednak było pewne novum w historii Dziewicy.
Oceniając po upływie czasu, to zawiodło mnie też Empire Of The Clouds. Wydmuszka z pianinkiem i tyle.
A, no i The Wicker Man w Krakowie mnie zawiódł. Nie wiem, po co komu dziś ten numer

Na Rock In Rio spoko, ale wersja z En Vivo jest już wyraźnie słabsza. Zeszłorocznemu wykonaniu owego numeru bliżej niestety właśnie do tego z En Vivo.