Najgorzej wyprodukowane albumy

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4166
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Geri666 »

Hej, jak w temacie - podawajcie swoje propozycje najgorzej zmiksowanych/wyprodukowanych albumów. Możecie też podać przykłady kiedy remastery zabiły oryginalne wydania.

Ja zacznę:

Rush - Vapor Trails
Metallica - Death Magnetic

Chętnie poznam więcej takich albumowych wpadek. Zapraszam do dyskusji.
Deleted User 5490

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Deleted User 5490 »

Remastery Megadeth to przepierdziane gówno. Rudy przegiął pałę totalnie. Mam Rust in Peace i rzygać mi się chce do tej pory na wspomnienie tego zakupu.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12430
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: blackcocker »

Tak... miałem pisać o remasterach Megadeth. Nowa koncertówka Slayera to jest ultrarzyg. Ostatnie albumy studyjne i koncertowe Blaze'a to jest kurwa nieporozumienie. Pierwsze albumy Katatonii i Paradise Lost średnio wspominam pod względem brzmienia. Koncert ABBY z Wembley wydany w 2014 na winylu ma zdupione brzmienie przez hihat, słyszałem jakieś zripowane próbki. Kawaleria Szatana i Ostatni Wojownik ( nie wspominam o epidemiach bo tego albumu nic by nie urwatowało). Oba LP Toxika... Astonishing Dream Theater.

To tak na szybko
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Deleted User 357

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Deleted User 357 »

Remastery Megadeth bardzo dobry przykład, nie warte kupna tym bardziej że stare wydania można kupić za niewiele większe kwoty. Z mniej znanych rzeczy ostatni Forsaken brzmi koszmarnie
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5363
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: MaidenFan »

Ja się niestety kilka lat temu nabrałem i kupiłem remaster Cryptic Writings i do dziś mam koszmary jak sobie pomyślę o tym czymś dodanym pod "oooo" w A Secret Place :D + brzmienie faktycznie w porównaniu z oryginałem skopane na maxa.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Bon Dzosef »

Co do remasterów Megadeth to jest różnie. Na przykład Final Kill, czyli kompletnie zremiksowany i zremasterowany Killing Is My Bussiness brzmi bardzo dobrze. Ale już Peace z 2011 jest absolutnie asłuchalny.

Najgorzej nagrana płyta to Gold & Grey, nie da się jej słuchać.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12430
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: blackcocker »

Dzosef pisze: wt sty 28, 2020 12:33 am Co do remasterów Megadeth to jest różnie. Na przykład Final Kill, czyli kompletnie zremiksowany i zremasterowany Killing Is My Bussiness brzmi bardzo dobrze. Ale już Peace z 2011 jest absolutnie asłuchalny.

Najgorzej nagrana płyta to Gold & Grey, nie da się jej słuchać.
Jak ten remaster z 2k11 jest lepszy od tych 2k4 :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Bon Dzosef »

To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9898
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

Remaster Iggy'ego Popa The Stooges "Raw Power" - rzecz absolutnie niesłuchalna bo Pop podkręcił dźwięk tak, że wszystko jest przesterowane.
Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#Invader
-#Invader
Posty: 211
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Ziomaletto »

Rage - Welcome To The Other Side. Nie wiem, jakim cudem Peavy mógł zaakceptować to brzmienie, zwłaszcza że reszta albumów Rage brzmi przynajmniej przyzwoicie. https://www.youtube.com/watch?v=j1h9CMv4sbA
Annihilator - For The Demented i ta najnowsza. Brzmi, jakby ktoś to pod wodą nagrywał. Tylko że ten ktoś nie nazywał się Dick Knubbler. Zero ciężaru brzmienia, jakieś pitu-pitu. https://www.youtube.com/watch?v=lDEqgEcZ8qo https://www.youtube.com/watch?v=B17YdWJYfaM
Blaze Bayley - The King of Metal. Dopiero dzięki temu tematowi przypomniałem sobie, że ta płyta istnieje. :D Miałem wrażenie, że Blaze uznał Welcome To The Other Side za przykład dobrej produkcji, bo brzmi dość podobnie: https://www.youtube.com/watch?v=wYkR_-AnNH4
Ostatnie płyty Disturbed. Zbyt sterylne brzmienie, Loudness War, normalka. Przykładów nie podam, bo szanuję innych i nie będę ich narażał na utratę słuchu (i to nie z powodu brzmienia).
HammerFall - Renegade, Dominion. Płytkie to, bez wykopu. Takie idealne wręcz pod bezjajeczny power metal, jaki grają. https://www.youtube.com/watch?v=D0hgp_5y54U https://www.youtube.com/watch?v=Z6gqPrgvgUI
Kreator - Terrible Certainty. Jak, po doskonale brzmiącym Pleasure To Kill, można było uznać taką pokraczną produkcję za dobrą? Sam nie wiem.
Overkill - Immortalis. Na ReliXIV taka "sucha" produkcja przynajmniej jakoś pasowała do muzyki, a tu... Całe szczęście, że trzy lata później wydali Ironbound. https://www.youtube.com/watch?v=5EKo5L-AIl4
Tankard - Beast of Bourbon. W sumie trochę mnie bawi, że ludzie "atakują" Death Magnetic, ale na brzmienie BoB już nie narzekają, mimo że Loudness War na płycie Kufla jeszcze bardziej daje się we znaki.

Na razie tyle mi do głowy przyszło. Mogłem jeszcze dodać takie oczywistości jak debiuty niektórych zespołów, no ale rozumiem - brak funduszy na lepszy sound, więc one mają usprawiedliwienie. Daruję też wspominanie Venoma, bo tam brzmienie idealnie komponuje się z muzyką, tudzież płyty Iron Maiden od Virtuala, chociaż czasem szlag mnie trafia, jak słucham tych plastikowych bębnów.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Dzosef pisze: wt sty 28, 2020 1:35 am To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Ja mam remastery i nie narzekam (oczywiście wybrane pozycje) plus "Dystopia". W końcu remixed and remastered. :)
Jak kolega ocenia remaster "Endgame" ?
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9898
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

Remastery tych współczesnych płyt Megadeth so moim zdaniem totalnie zbędne.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Witam kolego Zdan. No właśnie. Wystarczyłoby tylko reissue. Jednak dobrze, że to tylko remastered, a nie remixed and remastered. Poza tym bez sensu dali digipack, nie mówiąc już o tym bonusie koncertowym. Pytanie tylko czy znacznie coś zmienili od oryginału czy tylko kosmetyka?
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Bon Dzosef »

lochinvar pisze: śr sty 29, 2020 9:40 am
Dzosef pisze: wt sty 28, 2020 1:35 am To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Ja mam remastery i nie narzekam (oczywiście wybrane pozycje) plus "Dystopia". W końcu remixed and remastered. :)
Jak kolega ocenia remaster "Endgame" ?
Prawdę mówiąc nie chciało mi się tego analizować :)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10014
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: nugz »

przypadek ...And Justice For All jest ciekawy. jedni kochaja, drudzy nie moga zniesc, w tym sam zespol ;)
ja sobie nie wyobrazam tego albumu z innym miksem.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9898
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: Zdan »

Karl pisze: śr sty 29, 2020 12:20 pm przypadek ...And Justice For All jest ciekawy. jedni kochaja, drudzy nie moga zniesc, w tym sam zespol ;)
ja sobie nie wyobrazam tego albumu z innym miksem.
Kiedyś dokładnie posłuchałem wersji "...And Justice For Jason" i spokojnie nabyłbym ją aby postawić obok "normalnego" albumu.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Remastery to często dobra rzecz, byleby nie przedobrzyć. No i pod warunkiem, że posiada się taśmy matki. Remastery, gdzie źródłem jest płyta winylowa lub kaseta albo taśma są już czasem problematyczne. Faktycznie jednak remasterowanie dobrych wydawnictw z ostatnich 20 lat często mija się z celem.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: gumbyy »

Nie przepadam za remasterami. Miałem kiedyś IM, Blind Guardian i Judas Priest. Powymieniałem na stare wersje i lepiej mi się ich słucha. Jeszcze jakieś niedobitki na regale mam, ale kiedyś na pewno przysiąde i podmienie. Ogólnie omijam szerokim łukiem.

Nevsrmore - Enemies of Reality. Tutaj ciekawa sprawa, bo zespół wydał płytę, a dwa lata później zrobili R&R i brzmi to zdecydowanie lepiej. Taka wpadka się im przytrafiła.
www.MetalSide.pl
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: lochinvar »

Judas Priest akurat remastery uważam za dobrze zrobione.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy

Post autor: gumbyy »

Nie są złe, ale przeszkadza mi podbicie głośności i nie lubię jak są jakieś bonusy na końcu.
www.MetalSide.pl
ODPOWIEDZ