Ceti & Grzegorz Kupczyk
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Numer jakby z dwoma okładkami. Z drugiej Ozzy Osbourne. Czyta się z jednej strony do połowy, odwraca na okładkę z Ozzym i czyta do połowy.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Oni tak chyba od dawna mają.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Może i tak, bo dawno nie kupowałem.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Absurdalny pomysł z tymi dwoma okładkami. Nie do końca mi się to widzi. W ogóle tęsknie za czasami gdy MH pisał o Metalu a nie połowę magazynu zapełniał produktam metalopodobnymi typu Delain czy Jinjer czy pisaniem o Jazzie 
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
No, już jutro. Szkoda, że tylko digipack.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
O muzyce na razie się nie wypowiem, natomiast błędy we wkładce są nieakceptowalne.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Błędy w tekstach, jeden tekst wydrukowany dwa razy...
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Nie sądzę.
Po pierwszym odsłuchu niestety bez szału. Momentami przypomna mi 'Tożsamość' Turbo.
Po pierwszym odsłuchu niestety bez szału. Momentami przypomna mi 'Tożsamość' Turbo.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12620
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Wszystkie na minus
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
U Ciebie się takiej opinii spodziewałem, bo pamiętam jaki masz stosunek do CETI
Po dwóch singlach zaprezentowanych na youtubie też do końca nie byłem przekonany, bo czegoś w nich brakowało, finezji, radości grania. Jednak dwa utwory to nie całość płyty.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Odpowiem ci po kolejnych odsluchach. Na razie udało mi się tylko raz.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Przecież on tego nie słuchał. Ocenia w ciemno.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
A ja jutro spróbuję kupić
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12620
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Ranisz...
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Ok, mogę coś więcej napisać. Płyta nie jest zła, ale mam wrażenie, że jest zachowawcza. Jakby bali się dołożyć do pieca- zaczyna się konkretnym strzałem, a potem jest różnie. Taka mieszanka metalu, hard rocka, rocka a nawet stonera (Fałszywy Bóg). Nie mogłem wyzbyć się wrażenia lekkiej niespójności, choć kto inny może powiedzieć, że to różnorodność.
Wokalnie jest ok, oprócz momentów zbytniego nadęcia, ale to styl Kupczyka, więc to nic nowego. Słychać, że album został skomponowany przez basistę- bas jest mocno wysunięty, co może przypominać wczesny Maiden. I gra fajne rzeczy, to chyba największa zaleta tej płyty. Brakuje trochę porywających melodii, niektóre linie melodyczne mnie nie przekonują. Poza tym słychać czasem, że płyta została nagrana w raptem cztery dni, bo albo jestem głuchy albo Grzegorz w pewnym momencie myli tekst: 'nie pozwala tobie żyć i żyć' gdzie według książeczki powinno być 'śnić i żyć' co ma więcej sensu, aż dziw, że to przeszło. No i wspomniane wcześniej błędy w samej książeczce- to nie powinno mieć miejsca.
Najlepsze numery: galopujący utwór tytułowy i znana wcześniej Machina Chaosu. Poprzednie dwa albumy bardziej mi się podobały.
Na dzisiaj 6/10. Przyzwoicie.
Wokalnie jest ok, oprócz momentów zbytniego nadęcia, ale to styl Kupczyka, więc to nic nowego. Słychać, że album został skomponowany przez basistę- bas jest mocno wysunięty, co może przypominać wczesny Maiden. I gra fajne rzeczy, to chyba największa zaleta tej płyty. Brakuje trochę porywających melodii, niektóre linie melodyczne mnie nie przekonują. Poza tym słychać czasem, że płyta została nagrana w raptem cztery dni, bo albo jestem głuchy albo Grzegorz w pewnym momencie myli tekst: 'nie pozwala tobie żyć i żyć' gdzie według książeczki powinno być 'śnić i żyć' co ma więcej sensu, aż dziw, że to przeszło. No i wspomniane wcześniej błędy w samej książeczce- to nie powinno mieć miejsca.
Najlepsze numery: galopujący utwór tytułowy i znana wcześniej Machina Chaosu. Poprzednie dwa albumy bardziej mi się podobały.
Na dzisiaj 6/10. Przyzwoicie.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Zasmuciłeś mnie. No cóż. Trzeba mimo wszystko zakupić i posłuchać. Biorąc pod uwagę inspiracje muzyczne TT, uprzedni udział w CV, powiązania rodzinne z GK, nie ma co się dziwić jak płyta brzmi. Dobrze, że zdecydowali się na teksty polskojęzyczne. Błędy co do tego co napisane i śpiewa GK to nie problem. Podwójny druk tego samego tekstu, no cóż zdarza się. Myślałem, że trochę pójdą w tym kierunku, co kiedyś BS grał w zespole Bad Taste.sajki pisze: ↑sob lut 22, 2020 12:12 pm Ok, mogę coś więcej napisać. Płyta nie jest zła, ale mam wrażenie, że jest zachowawcza. Jakby bali się dołożyć do pieca- zaczyna się konkretnym strzałem, a potem jest różnie. Taka mieszanka metalu, hard rocka, rocka a nawet stonera (Fałszywy Bóg). Nie mogłem wyzbyć się wrażenia lekkiej niespójności, choć kto inny może powiedzieć, że to różnorodność.
Wokalnie jest ok, oprócz momentów zbytniego nadęcia, ale to styl Kupczyka, więc to nic nowego. Słychać, że album został skomponowany przez basistę- bas jest mocno wysunięty, co może przypominać wczesny Maiden. I gra fajne rzeczy, to chyba największa zaleta tej płyty. Brakuje trochę porywających melodii, niektóre linie melodyczne mnie nie przekonują. Poza tym słychać czasem, że płyta została nagrana w raptem cztery dni, bo albo jestem głuchy albo Grzegorz w pewnym momencie myli tekst: 'nie pozwala tobie żyć i żyć' gdzie według książeczki powinno być 'śnić i żyć' co ma więcej sensu, aż dziw, że to przeszło. No i wspomniane wcześniej błędy w samej książeczce- to nie powinno mieć miejsca.
Najlepsze numery: galopujący utwór tytułowy i znana wcześniej Machina Chaosu. Poprzednie dwa albumy bardziej mi się podobały.
Na dzisiaj 6/10. Przyzwoicie.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
Faktycznie we wkładce tekst utworu Poza Czasem jest w dwóch miejscach. Pomyłka albo celowy zabieg, bo zostało trochę miejsca. Generalnie płyta jest ładnie wydana. Jedyny zarzut to to, że digipack i brak wersji jewelcase. Wkładka nowatorsko nie w kieszonce ani w środku przedniej okładki lecz wklejona w digipacku. Osobiście okładka wkładki bardziej mi się podoba niż okładka płyty. Okładka płyty taki trochę misz masz i bardzo razi oczy. Z kolei okładka wkładki super. Czarne tło, czerwony napis CETI w białej obwódce, a pod spodem białymi literami tytuł płyty. Autorstwo kompozycji Tomasz Targosz i Grzegorz Kupczyk, a więc rodzinnie, aczkolwiek dalej sprecyzowano, że aranżacje Tomasz Targosz, teksty pewnie Grzegorz Kupczyk. Pierwsze odsłuchy są trudne albowiem ma się wrażenie, że kompozycje mocno zlewają się w całość. Niewątpliwie wybija się wokal. Momentami mam wrażenie, że za bardzo wybija się ponad muzykę. No i faktycznie linie gitary basowej bardzo wyraźne. Instrumenty klawiszowe ładnie wpasowane w całość, prawie niezauważalne. Wydaje mi się, że udział Marii Wietrzykowskiej został zredukowany do minimum. Solowe partie gitar bardzo oszczędne. Wszystko podporządkowane całości, aby brzmienie było bardzo "mięsiste". Teksty, krótkie, zwięzłe o charakterze egzystencjalnym. Mi one w ogóle nie przeszkadzają ani nie rażą. Im dłużej się słucha, tym lepiej muzyka "wchodzi". Z założenia miała pewnie być "skondensowana" i "zwarta", bez jakichś popisów solowych, urozmaiceń, etc.


