Różnica jest taka, że Ty chcesz wmówić ludziom, że TWOJA percepcja jest tą słuszną. Wiesz po co dałem przykład ze Slayerem? Aby zobrazować, że muzyk może uważać sobie co chce a słuchacz co innego. Motorhead to była kapela łącząca gusta klasycznych rockmenów, punków i metalowców. Nie bez powodu występowali na METALOWYCH festiwalach, pisano o nich w METALOWYCH pismach i mają tonę fanów wśród METALOWCÓW. Coś to mówi nieprawdaż? No chyba, że słowo muzyka jest święte. Ja tak nie uważam. Jak ktoś uważa inaczej niż ja - proszę bardzo. Ludzie postrzegają muzykę na przeróżne sposoby.Vorgel pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:38 pmJest taka różnica, że się teraz wywyższasz bo dostałeś prztyczka w nochala tym rock and rollem Lema i próbujesz teraz odwracać kota ogonem. Slayer to Slayer, po co ich tu przywołujesz? Motorhead, AC/DC to zespoły rock and rollowe grające ostrzej prastare riffy i akordy. Nawet na War and Pain Voivod jest trochę rock and rollowych zagrywek vide Suck Your Bone.Zdan pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:31 pmWiesz jaka jest różnica pomiędzy mną a Tobą? Ja nie pozuję na nikogo. Jestem tylko sobą. Jak ktoś chce to słucha tego co mam do powiedzenia a jak nie to wolna droga. To co prezentuję w sieci to tylko i wyłącznie moje odbieranie muzyki i wszystkiego co jej dotyczy. Nawet w tym co napisałem dałeś popis swojego tupetu - mówisz innym czy czują rock'n'rolla i go rozumieją. Rozumiem, że jak Kerry King powiedziałby, że Slayer to glam rock to czapki z głów i jest glam rockiem? Wolne żarty.
Kiss
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Kiss
Re: Kiss
I z riffowcami jak Still Of The Night, Bad Boys czy Children Of The Night. Przykład podtrzymuję.Vorgel pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:39 pmWhitesnake z Is this love, jeszcze miększe niż ballada kiss, świetny przykładZdan pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:34 pmNie bądźmy śmieszni. W tym roku co Crazy Nights wychodzi "Apetite for Destruction", "Electric" czy "Whitesnake" - trzy pierwsze z brzegu płyty o wiele bardziej rockowe i lepsze niż to co wypuścił Kiss. A przykładów jest więcej.Vorgel pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:30 pm Crazy Nights na tle innych rockowych wydawnictw z tego okresu to muzyka naprawdę wysokich lotów, a przynajmniej o wiele bardziej rockowa niż ówczesne plyty Van Halen, a nawet Def Leppard chociaż lubię Hysterie. I tak na to trzeba patrzeć. Radzę posłuchać, a później sie wypowiadać.
Re: Kiss
Whitesnake 87 muzyka dla panienek jak Kiss, Kiss jednak bardziej badass vide Good Girl Gone Bad, z tym tekstem. Coverdale śpiewał do swojej dziewczyny (w teledyskach) z kieliszkiem szampana, kiss dalej mieli rebelianckie teksty np crazy nights, my way. A co do Appetite GnR co za banał, posłuchaj prawdziwego sleazu z debiutu Faster Pussycat.
Re: Kiss
Proponuję bardziej skupiać się na samej muzyce zamiast czytać co się o niej piszeZdan pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:42 pmRóżnica jest taka, że Ty chcesz wmówić ludziom, że TWOJA percepcja jest tą słuszną. Wiesz po co dałem przykład ze Slayerem? Aby zobrazować, że muzyk może uważać sobie co chce a słuchacz co innego. Motorhead to była kapela łącząca gusta klasycznych rockmenów, punków i metalowców. Nie bez powodu występowali na METALOWYCH festiwalach, pisano o nich w METALOWYCH pismach i mają tonę fanów wśród METALOWCÓW. Coś to mówi nieprawdaż? No chyba, że słowo muzyka jest święte. Ja tak nie uważam. Jak ktoś uważa inaczej niż ja - proszę bardzo. Ludzie postrzegają muzykę na przeróżne sposoby.Vorgel pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:38 pmJest taka różnica, że się teraz wywyższasz bo dostałeś prztyczka w nochala tym rock and rollem Lema i próbujesz teraz odwracać kota ogonem. Slayer to Slayer, po co ich tu przywołujesz? Motorhead, AC/DC to zespoły rock and rollowe grające ostrzej prastare riffy i akordy. Nawet na War and Pain Voivod jest trochę rock and rollowych zagrywek vide Suck Your Bone.Zdan pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:31 pm
Wiesz jaka jest różnica pomiędzy mną a Tobą? Ja nie pozuję na nikogo. Jestem tylko sobą. Jak ktoś chce to słucha tego co mam do powiedzenia a jak nie to wolna droga. To co prezentuję w sieci to tylko i wyłącznie moje odbieranie muzyki i wszystkiego co jej dotyczy. Nawet w tym co napisałem dałeś popis swojego tupetu - mówisz innym czy czują rock'n'rolla i go rozumieją. Rozumiem, że jak Kerry King powiedziałby, że Slayer to glam rock to czapki z głów i jest glam rockiem? Wolne żarty.
Re: Kiss
Jedno pierdnięcie na debiucie GnR niszczy dziadków z Kiss oraz miałkie bandy pokroju Faster Pussycat. Tak dla ścisłości. A "Electric" Cult postawię przed nimi wszystkimi. Crazy Nights to muzycznie turbo paździeż z riffem o mocy muchy.Vorgel pisze: ↑pn sie 10, 2020 9:49 pm Whitesnake 87 muzyka dla panienek jak Kiss, Kiss jednak bardziej badass vide Good Girl Gone Bad, z tym tekstem. Coverdale śpiewał do swojej dziewczyny (w teledyskach) z kieliszkiem szampana, kiss dalej mieli rebelianckie teksty np crazy nights, my way. A co do Appetite GnR co za banał, posłuchaj prawdziwego sleazu z debiutu Faster Pussycat.
Tobie z kolei polecam nie wywyższać się przed innych i nie uczyć ich z pozycji guru co wszystko wie i jego jest "jedyna słuszna Prawda o muzyce".
Re: Kiss
Axl to dopiero był pozer. Ale fajnie zniszczył go Bas ze Skid Row w 1991.
Faster Pussycat oczywiście nie słyszałeś więc nie graj tutaj znawcy.
Jeszcze raz, debiut FP, brudny sleaze. Druga płyta bardziej już glam ale trzecia Whipped miażdży. Posłuchaj tych płyt, naprawde warto.
Faster Pussycat oczywiście nie słyszałeś więc nie graj tutaj znawcy.
Jeszcze raz, debiut FP, brudny sleaze. Druga płyta bardziej już glam ale trzecia Whipped miażdży. Posłuchaj tych płyt, naprawde warto.
Re: Kiss
Poproszę jeszcze raz ale ostatni grzecznie. Nie ucz mnie i nie mów czego mam słuchać. Nie zakładaj, że nie znam tej muzyki i że nie mam o niej zdania. Mam. Idź graj guru gdzie indziej bo ze mną Ci to nie wyjdzie.Vorgel pisze: ↑pn sie 10, 2020 10:02 pm Axl to dopiero był pozer. Ale fajnie zniszczył go Bas ze Skid Row w 1991.
Faster Pussycat oczywiście nie słyszałeś więc nie graj tutaj znawcy.
Jeszcze raz, debiut FP, brudny sleaze. Druga płyta bardziej już glam ale trzecia Whipped miażdży. Posłuchaj tych płyt, naprawde warto.
Moje zdanie na temat jest powyżej. Nie zamierzam nic do niego dodawać. Poza tym w sumie sam powinieneś się nie wypowiadać o współczesnym heavy metal bo Ty z kolei przyznałeś się, że go nie słuchasz.
Re: Kiss
Is This Love to jeden kawałek. Jest tam jeszcze jedna ballada. Poza tym solidna rockowa płyta. Crazy Nights jest po prostu słabe. Kiss to żaden "badass" tylko radiowa komercja nastawiona na robienie kasy. Mimo, że wcześniej trochę dobrej muzyki nagrali.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Kiss
Whitesnake 87 było w równym stopniu nastawione na robienie kasy ale bardziej ugrzecznione, tj muzyka dla elity Hollowood, nie dla zwykłych dzieciaków z ulic NYC. A takie było mimo wszystko Kiss w 87. Polecam jeszcze raz posłuchać bez uprzedzeń.
Re: Kiss
Polecam mieć własne zdanie bo można.
Re: Kiss
Daj spokój Vorgel. Daj innym inaczej postrzegać muzykę niż Ty. Nikt nie ma prawdy objawionej - ani Ty ani ja ani nawet Dzosef. A ten numer uważam za miałkie pierdnięcie w porównaniu z niektórymi strzałami z debiutu GnR (nie mówiąc o tym co jest na "Electric").
Re: Kiss
Tak oceniają i wypowiadają się najwięksi i najprawdziwsi fani Kiss ! yeah!Adrian S.O.S. pisze: ↑pn sie 10, 2020 10:51 amRozumiem że jak ktoś usłyszał Kiss w 1974 roku to jest największym znawcą i fachowcem tej kapeli![]()
No i czy o kimś kto pisze:
"KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało."
A min. płyty Rock and Roll Over, Destroyer i Love Gun ocenia na 2/10 czy 3/10 to można o nim mówić jako o fanie Kiss ?
Re: Kiss
Whitesnake 1987 ro już niestety kaszana trochę, w porównaniu z wcześniejszymi płytami to dno. Natomiast KISS też nie lepsi, zresztą to wszystko było podobne. Taka moda była i się mnożyło takiego grania, słodko-pierdzącego z kamuflażem z paru niby ostrych riffów. Takie Ready And Willing czy Lovehunter rozjeżdżają 1987 w drobiazgi.
Re: Kiss
Posłuchaj tego Jack the Bastard albo Body Thief. GnR nigdy czegoś tak agresywnego nie nagrali. Albo Out With a Bang.
Re: Kiss
Znam tą płytę. G'n'R grywali dużo bardziej ulicznie, brudnie i punkowo. Dla mnie to tylko plus. A The Cult na "Electric" choć może nie tak intensywni wykręcali taką rifferkę, że pytań nie ma.Vorgel pisze: ↑wt sie 11, 2020 11:22 pmPosłuchaj tego Jack the Bastard albo Body Thief. GnR nigdy czegoś tak agresywnego nie nagrali. Albo Out With a Bang.
Re: Kiss
Liczy się efekt. GnR na pierwszym (i tylko TYM!) osiągnęło ten jaki trzeba pod względem muzyki. Jeśli ktoś ich stworzył i zarobił to tym lepiej dla niego (w co wątpię szczerze znając historię tego bandu). Oczywiście z całej tej sceny (jeśli wykluczamy W.A.S.P. którego nigdy tam nie zaliczałem) i jej okolic to królem jest "Slave To The Grind" Skid Row.
-
Deleted User 4876
Re: Kiss
Axl i Duff i Izzy i Slash i Steven jako produkty - takie rzeczy przeczytasz tylko na Sanktuarium - kupuj prenumeratę. No zwłaszcza Duff
Ciężko to sobie wyobrazić, ale ja nie jestem ekspertem, tak tylko czytam...pewnie ten trwający ponad 20 lat rozłam to też pomysł jakiegoś marketingowca
No nic nie komentuję, tak sobie czytam...może dowiem się czegoś równie interesującego 

