Kiss

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Kiss

Post autor: pz »

thorgal_30 pisze: śr sie 12, 2020 8:32 am Axl i Duff i Izzy i Slash i Steven jako produkty - takie rzeczy przeczytasz tylko na Sanktuarium - kupuj prenumeratę. No zwłaszcza Duff :D Ciężko to sobie wyobrazić, ale ja nie jestem ekspertem, tak tylko czytam...pewnie ten trwający ponad 20 lat rozłam to też pomysł jakiegoś marketingowca :) No nic nie komentuję, tak sobie czytam...może dowiem się czegoś równie interesującego :)
Geffena oczywiście. To geniusz, z którym równać się mogą jedynie panowie z Ki$$, którzy złożyli zespół.... :D

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Deleted User 4876

Re: Kiss

Post autor: Deleted User 4876 »

Ale ja nie neguję wpływu Geffena na UYI i próby "ugrzeczniania" Axla...ale pisanie o GNR jako produkcie w kontekście AfD wydaje mi się tezą dość karkołomną :) .. nawet w latach 2009-2014 pisanie o Axlu jako produkcie to jakiś nonsens..Zgrubł, zbrzydł, ale to wciąż ten sam kozak - eh i ten gig w Rybniku do 2 w nocy :D
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

GNR to był produkt Geffena taki jak Nirvana. Tak naprawdę przed GNR było Hollywood Rose, które połączyło się z LA Guns i pewnie historia potoczyłaby się klasycznie dla tego rodzaju grupy (LA Guns zreformowało się i odniosło nawet pewien sukces), ale oto pojawił się mistrz marketingu, któremu udało się reanimować Lennona jako artystę (szkoda, że ostatecznie Lennona nie udało się reanimować) i który wiedział jak stworzyć swojego buntownika na potrzeby chwili. Axl tańczył wtedy jak marionetka na sznurku, dał se nawet tapira zrobić do teledysku, zrobiono ten album, wywalono oryginalny projekt okładki do kosza i sprzedano odpowiednio opakowany produkt. Geffen materiału na gwiazdy szukał wśród blondynów, Cobaina też wybrał na tej zasadzie, wcześniej zamiast Cobaina miał być Adrew Wood ale ten jak wiemy przedawkował narkotyki i trzeba było szukać kolejnego kandydata na idola, co trochę opóźniło grunge'ową rewolucję. Bunt GNR był pozorowany, pamiętam nawet jak pozwolono im zrobić demolkę w studiu MTV, co było już szczytem kiczu i pozerstwa. Nikt z nas wtedy nie traktował GNR jako buntowników, mieli łzawą balladę Patience, na wymuszonym przez wytwórnię Lies, bo trzeba było wypełnić kontrakt, a kolesie zajmowali się wszystkim innym tylko nie muzyką. Dorobek muzyczny GNR jest biedny, bo to nie byli jacyś wielcy muzycy, poza Slashem może który granie traktował serio, a banda dobranych do kontrolowanej demolki koniunkturalistów. Należy się im pogarda co najmniej taka jak M***llice. Po stokroć wolę idące własną drogą, bez super promocji LA Guns. Ci zasługują na szacunek, a nie pozerzy z GNR.
Deleted User 4876

Re: Kiss

Post autor: Deleted User 4876 »

Powyższy wywód można jedynie skwitować pięcioma literami: ROTFL. Wyłączam się z tej dyskusji i wracam do czytania ;)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13281
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Kiss

Post autor: Schizoid »

To teraz czekamy na koncert GNR w Polsce i zmianę narracji o 180 stopni :mryellow:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Były koncerty GNR w Polsce, na żadnym nie byłem. Nie trawię tego zespołu i nie widzę potrzeby by sobie zawracać głowę produktem Geffena ;) Axl to pozer i tyle. Slasha zawsze szanowałem. Ponoć nie cierpli Axla, to by się zgadzało.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Dla mnie to był mógł być produkt nawet Heinza ;) Jak wykręcił takie numery jak na jedynce to nie mam pytań. Natomiast Duff McKagan - stary punkowiec od lat buszujący po takich składach nie wiem w jakim stopniu jest wyprodukowany. Wiem jedno - debiut to nadsztos. No i ma 18 platyn w USA - to się chyba liczy nie? ;)
Deleted User 4876

Re: Kiss

Post autor: Deleted User 4876 »

Heinz czy Pudliszki jak zwał tak zwał, może Wedel :D - NADSZTOS to właściwe określenie :)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Ma platyny, bo Geffen ich odpowiednio wypromował. Bez tego platyn by nie było. W MTV non stop leciały ich teledyski, nawet do nas się przebili, chociaż wideoklipy w rządowej TV można było zobaczyć rzadko, a jeśli już to pop. GNR to był produkt, będziecie takimi buntownikami jakich chcemy, to się też tyczyło fanów. Ale Axl zaczął pisać rasistowskie piosenki i ciężko go było z czasem bronić. No to wymyślono Cobaina, ten już mówił co należy.
Deleted User 7916

Re: Kiss

Post autor: Deleted User 7916 »

Vorgel, pełna zgoda.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Każdego ktoś promuje - może poza wydawnictwami DYI czy totalnym undergroundem ;) A jak wiadomo (Księga Vorgela rozdział 3, werset 14) - underground jest bebe ;) Nie dziwne, że promowano - mamy do czynienia z muzycznym BIZNESEM. Jakbym miał takie numery i taką płytę w rękach to też bym je promował bo to istne samograje ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Muzyczny biznes nie odpowiada Ci jedynie tam, gdzie czegoś nie lubisz ;) Ja tylko wyjaśniam fenomen tych platyn. Na mnie ich platyny nie robią wrażenia, podobnie jak platyny U2, Motley Crue czy Bon Jovi. Robią natomiast wrażenie platyny dla Yes czy Jethro Tull w latach 70, bo to jednak nie był hamburger muzyczny.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

A gdzie tam ;) Rozumiem po prostu podział na mainstream i underground. Wolę ten drugi co mówiłem już wiele razy. Na mnie sprzedaż robi wrażenie ZEROWE w każdym przypadku ;) Natomiast rozumiem dlaczego promowano G'n'R - wszyscy chcieli zarobić. Jak to w biznesie. To też obchodzi mnie zerowo. Numery G'n'R napisali sobie sami (z pomocą w dwóch przypadkach) a te jak mówiłem to ciosy - praktycznie od początku do końca. Muzyka to muzyka a biznes to biznes ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Nudne flaki z olejem przez godzinę ;) Byli tak w tym wiarygodni jak meta w thrashu nagrywają ponad 50 minutowe klocki, które miały być strzałem. Chyba w kolano ;)
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: śr sie 12, 2020 10:27 am GNR to był produkt Geffena taki jak Nirvana. Tak naprawdę przed GNR było Hollywood Rose, które połączyło się z LA Guns i pewnie historia potoczyłaby się klasycznie dla tego rodzaju grupy (LA Guns zreformowało się i odniosło nawet pewien sukces), ale oto pojawił się mistrz marketingu, któremu udało się reanimować Lennona jako artystę (szkoda, że ostatecznie Lennona nie udało się reanimować) i który wiedział jak stworzyć swojego buntownika na potrzeby chwili. Axl tańczył wtedy jak marionetka na sznurku, dał se nawet tapira zrobić do teledysku, zrobiono ten album, wywalono oryginalny projekt okładki do kosza i sprzedano odpowiednio opakowany produkt. Geffen materiału na gwiazdy szukał wśród blondynów, Cobaina też wybrał na tej zasadzie, wcześniej zamiast Cobaina miał być Adrew Wood ale ten jak wiemy przedawkował narkotyki i trzeba było szukać kolejnego kandydata na idola, co trochę opóźniło grunge'ową rewolucję. Bunt GNR był pozorowany, pamiętam nawet jak pozwolono im zrobić demolkę w studiu MTV, co było już szczytem kiczu i pozerstwa. Nikt z nas wtedy nie traktował GNR jako buntowników, mieli łzawą balladę Patience, na wymuszonym przez wytwórnię Lies, bo trzeba było wypełnić kontrakt, a kolesie zajmowali się wszystkim innym tylko nie muzyką. Dorobek muzyczny GNR jest biedny, bo to nie byli jacyś wielcy muzycy, poza Slashem może który granie traktował serio, a banda dobranych do kontrolowanej demolki koniunkturalistów. Należy się im pogarda co najmniej taka jak M***llice. Po stokroć wolę idące własną drogą, bez super promocji LA Guns. Ci zasługują na szacunek, a nie pozerzy z GNR.
Akurat po tym moge sie podpisac obiema rękami. To że Guns N' Roses był produktem od Geffen a Axl ich marionetką wiadomo było juz lata temu. Ogólnie dobre pitolenie i bunt dla rebeliantów z dobrego liceum
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: śr sie 12, 2020 1:36 pm Nudne flaki z olejem przez godzinę ;) Byli tak w tym wiarygodni jak meta w thrashu nagrywają ponad 50 minutowe klocki, które miały być strzałem. Chyba w kolano ;)
Nudne to były te wszystkie Poisony, "Crazy Nights" Kiss czy ten cały Faster Pussycat ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Faster Pussycat miażdży pozera Axla. Pierwsza płyta 30 minut, takie killery jak Smash Alley czy Bottle In Front of Me, prawdziwy sleaze, nie jakieś Geffenowe podróbki ;) Crazy Nights to płyta pop metalowa jak Whitesnake 87, które też jest ok, ale dla Ciebie to nie to samo. Come on man ;)
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Faster Pussycat to nudne kloce bez cienia luzu czy ulicznego chamstwa G'n'R ;) Jeden riff z "Rocket Queen" miażdży ich w piach ;) A Whitesnake miał wtedy tajemną broń czyli Johna Sykesa który wymodził te wszystkie riffy które nie nudziły buły jak Kiss w 1987. Może i to bardziej miałki Whitesnake niż kiedyś ale przynajmniej coś się tam dzieje a nie wymuszone pierdy ;) Come on! ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Cała pierwsza płyta FP to czysty luz i zabawa i oślizłe siermiężne numery, zrobione bez żadnej wielkiej pompy. Tej płyty widać nie słyszałeś. Ciebie nudziły riffy Kiss (pewnie nie słyszałeś nawet całej płyty tylko numer Crazy Crazy Nights :D), a kogoś innego nudziły riffy Whitesnake. Ja lubię obie te płyty, ale na Crazy Nights nie ma takiej kaszany jak Here I Go Again i Don't Turn Away, którego nie powstydziłby się Michael Bolton ;)
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: śr sie 12, 2020 2:15 pm Cała pierwsza płyta FP to czysty luz i zabawa i oślizłe siermiężne numery, zrobione bez żadnej wielkiej pompy. Tej płyty widać nie słyszałeś. Ciebie nudziły riffy Kiss (pewnie nie słyszałeś nawet całej płyty tylko numer Crazy Crazy Nights :D), a kogoś innego nudziły riffy Whitesnake. Ja lubię obie te płyty, ale na Crazy Nights nie ma takiej kaszany jak Here I Go Again i Don't Turn Away, którego nie powstydziłby się Michael Bolton ;)
Przecież prosiłem Cię grzecznie. Mam zacząć być mniej dyplomatyczny? Bo mogę. Nie decyduj kto co słyszał i zna. Przyjmuję argument, że kogoś nudziły riffy Whitesnake. Mnie nudziły kloce na FP - gdzież im do ulicznych rock'n'rolli G'n'R pełnych dragów i łyskacza. A przez dyskografię Kiss przebiłem się kilka razy i na tej płycie akurat jest bardzo mało rzeczy które mnie ruszają. Taki "Turn On The Night" uważam za tak turbo miałki że to praktycznie automatyczny strzał w stopę ;)

PS. Zapomniałem też o prze-koszmarnym "Reason To Live" ;)
ODPOWIEDZ