Kiss

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Przecież pierwsza płyta FP z tą siermiężną produkcją jest bardziej uliczna niż wypacykowany w studiu do granic możliwości debiut GNR. Jest oślizła, takie Rolling Stones + New York Dolls na sterydach. A jak Taimie (którego zresztą poznałem osobiście) śpiewa przedrefren w Don't Change That Song to już brzmi niemal jak Zetro ;) Na serio kupujesz ten sztuczny bunt GNR? Przecież tam nawet nikt nie udawał o co naprawdę chodzi. Na Whitesnake 87 razi mnie sam Coverversion z udawaniem tej bluesowej maniery, nie cierpię czegoś takiego. Stanley o wiele bardziej rock and rollowy.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Coverdale śpiewał blues-rocka przez lata więc udawać niczego nie musi - to dla niego naturalne a dla mnie absolutnie normalne, że pojawia się to na albumach WS. Stanley na Crazy Nights daje pokaz strasznej popeliny - te linie wokalne są tak wygładzone i cukierkowe, że aż mdli. Co do G'n'R - autentycznie mam w nosie czy to sztuczne czy nie. Wiadomo, że wszyscy muzycy byli wtedy wjebani w dragi i alkohol po uszy i to czuć. Wydusili z siebie znakomite numery a reszta szczerze mówiąc mnie pierdzieli. Może miałbym problem gdyby ktoś im to napisał ale to wszystko ich kawałki a są one znakomite.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Stanley na Crazy Nights śpiewa bardzo wysoko i pod tym kątem nie jest tam nic wygładzone. Wygładzony jest właśnie Coverversion żeby uszek nie kalać topowym modelkom z którymi się wtedy umawiał ;)
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: śr sie 12, 2020 2:54 pm Stanley na Crazy Nights śpiewa bardzo wysoko i pod tym kątem nie jest tam nic wygładzone. Wygładzony jest właśnie Coverversion żeby uszek nie kalać topowym modelkom z którymi się wtedy umawiał ;)
Nie mówię o tym czy śpiewa wysoko tylko o tym, że linie wokalne aż pełne są cukru i lukru ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

To jest zupełnie subiektywne odczucie. Moim zdaniem nie są, w dodatku ktoś kto śpiewa wysoko z miejsca naraża się purystom tzw ładnego stonowanego śpiewu. Coverversion śpiewa bezpiecznie, a Stanley nie.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: śr sie 12, 2020 3:02 pm To jest zupełnie subiektywne odczucie. Moim zdaniem nie są, w dodatku ktoś kto śpiewa wysoko z miejsca naraża się purystom tzw ładnego stonowanego śpiewu. Coverversion śpiewa bezpiecznie, a Stanley nie.
O. Zgadzamy się. To WSZYSTKO są subiektywne odczucia. Jak przy odbiorze muzyki. Dziwne ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Revenge

1. Unholy 8.5/10
2. Take It Off 7/10
3. Tough Love 7/10
4. Spit 3/10
5. God Gave Rock 'n' Roll to You II 6/10
6. Domino 4/10
7. Heart of Chrome 6/10
8. Thou Shalt Not 6/10
9. Every Time I Look at You 5/10
10. Paralyzed 4/10
11. I Just Wanna 6/10
12. Carr Jam 1981 (tego oceniał nie będę, mogli sobie odpuścić)

Nie rozumiem co w tej płycie wyjątkowego. Ciężkość nie jest tutaj większa niż na Hot in the Shade, co więcej jest tu sporo pomysłów podobnych jak na poprzedniku. Szkoda tylko, że tych słabszych pomysłów. Niektóre kawałki jak np Heart of Chrome ratują solówki. Płyta brzmi fantastycznie i prawie nie ma zapamiętywalnych utworów. Nie zabrakło też ballady, Every Time I Look at You, przy której Reason to Live jest utworem heavy metalowym. Z pewnością jedna ze słabszych płyt Kiss.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Nie będę się wypowiadał szerzej ale tutaj kilka moich faworytów od Kiss i w końcu brzmienie które nie jest dziadozą.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Carnival of Souls: The Final Sessions

Nie będę wyszczególniał utworów, wszystko na tej płycie jest równie słabe i zasługuje na ocenę 0/10 (poza trzema wyjątkami, ale o tym za chwilę). I nie chodzi o to, że Kiss grają grunge, można przecież zrobić dobre grunge. Ale Kiss ani nie wiedzieli jak się za to zabrać, ani nawet nie potrafili zagrać z odpowiednim wyczuciem mając już te kawałki. Mamy tu senne, ciężkie riffy, groteskowy momentami głos Simmonsa, który przesadnie chce nadać mocy głosem tym kawałkom. Zgroza. Ale gdyby takie utwory jak Childhood's End i Jungle dali Alice In Chains, mogłyby się z tego zrobić coś całkiem dobrego. In the Mirror natomiast można było nieco przearanżować na typowy kawałek Kiss, przynajmniej ze stylu znanego na Revenge. A tak, absolutnie niepotrzebny album, słusznie nieplanowany do wydania. Najgorsza płyta Kiss.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7773
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Kiss

Post autor: widman »

Vorgel pisze: śr sie 12, 2020 7:15 pm Carnival of Souls: The Final Sessions

Nie będę wyszczególniał utworów, wszystko na tej płycie jest równie słabe i zasługuje na ocenę 0/10 (poza trzema wyjątkami, ale o tym za chwilę). I nie chodzi o to, że Kiss grają grunge, można przecież zrobić dobre grunge. Ale Kiss ani nie wiedzieli jak się za to zabrać, ani nawet nie potrafili zagrać z odpowiednim wyczuciem mając już te kawałki. Mamy tu senne, ciężkie riffy, groteskowy momentami głos Simmonsa, który przesadnie chce nadać mocy głosem tym kawałkom. Zgroza. Ale gdyby takie utwory jak Childhood's End i Jungle dali Alice In Chains, mogłyby się z tego zrobić coś całkiem dobrego. In the Mirror natomiast można było nieco przearanżować na typowy kawałek Kiss, przynajmniej ze stylu znanego na Revenge. A tak, absolutnie niepotrzebny album, słusznie nieplanowany do wydania. Najgorsza płyta Kiss.
Ja nie wiem czego Ty nie trawisz w tej płycie. To bardzo dobry materiał. Przynajmniej grają normalną muzykę, a nie jak na jakimś "Crazy Nights" śpiewają w kółko refreny i paradują w różowych rajtuzach. Mocna i zadziorna płyta. Może nie jest to arcydzieło metalu, ale przynajmniej eksperyment, za jaki KISS nie mają się co wstydzić. Zgodzę się, że to nie ich stylistyka, ale nie można też całkowicie skreślać tych numerów. To co najmniej przyzwoite granie.
Co do GnR to powiem tyle, że kiedyś nawet trochę słuchałem "Appetite". Dziś rzadko wracam, a jak już to wybiórczo. Parę numerów jest ok, ale żeby się nad tym rozpływać, to niekoniecznie. Poza tym GnR to przykład na to, jak można, mając jakiś talent, rozpier... swoją karierę przez słabą psychikę i skłonności do nałogów. Pod tym względem raczej słabe głowy. Jedynie jakoś Slash wyszedł obronną ręką, skądinąd dobry gitarzysta.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Normalną muzykę dla fana grunge, dla fana Kiss ten album to kaszana i nic dziwnego, że nie grali żadnego z tych utworów na koncertach. Paul Stanley jednoznacznie wypowiedział się o tej płycie, że to szajs i zrzucił winę na Simmonsa twierdząc, że to był jego pomysł. Crazy Nights to jest Kiss, balanga, radocha, to jest Kiss, a nie ponure quasi grungowe kloce bez życia.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7773
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Kiss

Post autor: widman »

Ja lubię KISS i lubię Carnival Of Souls. Myślę, że Stanley trochę przesadza, bo jakby się ta muzyka sprzedała, na pewno mówiłby co innego.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

widman pisze: czw sie 13, 2020 2:49 pm Ja lubię KISS i lubię Carnival Of Souls. Myślę, że Stanley trochę przesadza, bo jakby się ta muzyka sprzedała, na pewno mówiłby co innego.
Na pewno podobało by się to Simmonsowi ;)
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7773
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Kiss

Post autor: widman »

Zdan pisze: czw sie 13, 2020 2:51 pm
widman pisze: czw sie 13, 2020 2:49 pm Ja lubię KISS i lubię Carnival Of Souls. Myślę, że Stanley trochę przesadza, bo jakby się ta muzyka sprzedała, na pewno mówiłby co innego.
Na pewno podobało by się to Simmonsowi ;)
To na pewno. KI$$ :)
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: pn sie 10, 2020 9:32 pm Uwielbiam to sformułowanie, grali dla panienek, Led Zeppelin też o czym mówił nawet sam Page, no i co z tego?
Z tym ze jest roznica grac ambitne rzeczy dla lasek tak jak np. Led Zeppelin, Black Sabbath, stary Yes, stary Genesis a nagrywaniem prostackiego szajsu z równie prostackimi tekstami pokroju disco polo dla głupich dziewczynek i pieniędzy jak to było w przypadku Kiss bez makijaży. No bo nie oszukujmy się Kiss w tamtych latach to było takie rockowe disco polo z prostym przekazem i mającym na celu zarobienia jak największej ilości pieniędzy
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6567
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Kiss

Post autor: Adrian S.O.S. »

Djuk_416 pisze: czw sie 13, 2020 5:20 pm
Vorgel pisze: pn sie 10, 2020 9:32 pm Uwielbiam to sformułowanie, grali dla panienek, Led Zeppelin też o czym mówił nawet sam Page, no i co z tego?
Kiss w tamtych latach to było takie rockowe disco polo z prostym przekazem i mającym na celu zarobienia jak największej ilości pieniędzy
Nietsety Kiss po Lick it Up to taka tandeta dla amerykańskiej młodzieży która bawi się najlepiej przy Aerosmith, Cinderella i Poison. Ale w ich przypadku to był nawet taki naturalny "rozwój"
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Amerykańska młodzież świetnie się bawiła przy Kiss lat 70. Info z pierwszej ręki. Ponieważ Kiss to nie był nigdy zespół dla ludzi, którzy szukali podziemnych demówek Vadera.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Jest na to odpowiedź: kasa, misiu, kasa ;)
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Kiss

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: czw sie 13, 2020 5:45 pm Amerykańska młodzież świetnie się bawiła przy Kiss lat 70. Info z pierwszej ręki. Ponieważ Kiss to nie był nigdy zespół dla ludzi, którzy szukali podziemnych demówek Vadera.
To ja wole amerykańskie metalowe podziemie. Albo The Cult z "Sonic Temple" ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Kiss

Post autor: Vorgel »

Kiss to nigdy nie było podziemie. Mój kolega z NY zaczął ich słuchać w wieku lat 11, jak i wielu amerykańskich fanów w tamtym czasie. To był generalnie zespół dla nastolatków. Starsi słuchali Boston i Journey.
ODPOWIEDZ