Muzyka underground'owa

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Tak na marginesie, z ciekawości sprawdziłem, był na kasecie wydany Toward my Eternity, ale to jakieś inne demo i też tytuł Towords, śmieszne, ale to jest ten sam numer.

https://www.discogs.com/Minotaur-Advanc ... e/14129976
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Zdan »

Ot ciekawostka. Może nawet dziś odpalę sobie Minotaur bo dawno nie słuchane. Ale najpierw debiut Angel Dust.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Zdan pisze: czw sie 20, 2020 3:50 pm O puszczanym Sarcofago słyszałem od znajomych. Nie do pomyślenia teraz na antenie ;)
Bardzo dużo nowości wtedy poznałem. Także death metalowych, które u niego się regularnie przewijały (pierwszy album jaki wydało Metal Mind to "Human" Death). Puszczał też całe płyty. Raz postanowił dołożyć do pieca i zagrał w całości pierwsze dwa Napalmy, a tam chyba z 55 1-2 minutowych kawałków, a niektóre po dwie sekundy ;) W sumie obie mam obecnie na CD (osobno, choć ukazały się też na jednym krążku) ale rzadko słucham.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Zdan »

Jak poznawałem underground to dwa pierwsze longi Napalm Death praktycznie nie wychodziły mi z odtwarzacza. Kocham miłością wielką do dziś.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Na liście Metal Hammera był album Harmony Corruption i często grał kawałek If the Truth Be Known. Chociaż nie tylko metal grał, np nagrałem sobie z jego audycji album Toy Dolls "Wakey Wakey". Czasem tylko tak można było dotrzeć do rzeczy nieznanych. Ileż tych kolegów też się miało i skąd oni mieli mieć te wszystkie rzeczy? Niektórzy mieli, ale gdzież bym był, gdyby nie Dziubiński.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 3:19 pm Słynna demówka Morbidów została wydana dopiero w 1991 roku, wcześniej przeleżała na półce, bo gitarzyście się nie podobał finalny produkt i na pewno go nikomu nie dawał do odsłuchu, aż do momentu kiedy postanowiono to wydać. Oczywiście mieli nagrania promo z 1986 dla wytwórni, ale tego żaden zespół o zdrowych zmysłach mając na koncie płytę, czy płytę która zaraz ma się ukazać nie upubliczniałby
Syfiasta kopię Abominations of Desolation i czwarte demo Thy Kingdom Come z dograną pewną próbą dostałem od kogoś z Morbid Angel za jakieś dema polskich kapel jeszcze w 1988 roku. Dyskografie Morbid Angel masz choćby tutaj https://www.metal-archives.com/bands/Morbid_Angel/68 poczytaj kiedy wydawali dema. Abominations of Desolation po świecie już w 1986 roku rozsyłał Mike Browning kiedy był jeszcze w składzie. Te kasety słał także do Polski. Podejrzewam że choćby Bariel bądź Peter mają to jeszcze w takiej formie jak dostali od Browninga
Felcio pisze: śr sie 19, 2020 9:57 pm W latach 80 i 90 zespoły bez wydanej płyty (tym bardziej bez teledysku) były znane na całym świecie. Krążyły od fana do fana. No ale trzeba było sie troche interesować muzyką żeby do tego dochodzić. Większość zespołów death metalowych z USA jak Morbid Angel, Incantation, Immolation, Amon (pre-Deicide), poznałem jeszcze zanim wydały płytę. Wystarczyło mieć znajomego, kolege i można było poznac kolejny i kolejny band. Nie trzeba było iśc do sklepu i z przypadku to kupić bo było na jakimś tam splicie
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:21 pm Felcio takie kity to sobie możesz pociskać młodym leszczom ale nie mnie. Miałem też starszych kolegów w amatorskich zespołach na przełomie lat 80 i 90, ale nikt nie znał Morbid Angel dopóki nie wydali kultowej debiutanckiej płyty. A tym bardziej w Polsce. Nie mówiąc już o Deicide, którzy w USA dopiero pojawili się w świadomości w 1990. Nie dopiero w PRL. Takie kity to pociskaj kinder metalom.
Nadal uważasz że Felcio wciska kity? Ja nie mówię że każdy miał dostęp do takich nagrań ale generalnie jeżeli ktoś miał znajomych i sie interesował zinami, undergroundem w tamtych czasach to mogło to otworzyć drzwi do na prawdę super rzeczy zanim jeszcze stały się dostępne "dla wszystkich". Z resztą tak jak pisałem wcześniej i któryś z przedmówców - polecam Jaskinię Hałasu bo mozna w niej poczytać jak działali maniacy w tamtej siermiężnej rzeczywistości
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Daty się wyraźnie mieszają, nie byłbym tutaj nawet krytyczny, to było ponad 30 lat temu i można pewnych rzeczy nie pamiętać. Akurat tamto demo Morbid Angel to rok 1987 nie 1986. Ale mniejsza o to. Od kogo z Morbid Angel dostałeś cokolwiek jak Morbid Angel pierwsze koncerty w Europie mieli w 1989, wtedy w ogóle pierwszy raz pojawili się na kontynencie nie mówiąc o Polsce? To byli kolesie po 20 kilka lat i nie ruszali się poza Florydę do 1987 roku. Ktoś coś rozsyła po świecie i nagle w Polsce w 1986 przypadkowy koleś dostaje demo Morbid Angel którego nawet w USA nie wydali bo to było promo dla wytwórni? Nie, tak na pewno nie było. W 1986 to się ledwie u nas scena metalowa kształtowała, pierwsza edycja Metalmanii. To były niemrawe początki i nawet ówcześni promotorzy ekstremy metalu w Polsce nie mieli dostępu do żadnych demówek z Florydy. Przypomniał mi się też wywiad z Peterem z Vadera, bo ktoś się tutaj śmiał z Bravo. Peter w przemyconym z Niemiec Bravo zobaczył zdjęcie Lemmyego i chciał mieć takie struny (bez owijek) jak on. Ściągnął więc owijki kombinerkami. To były lata 80, przypominam, że Vader zaczynali w 1983. Tak wyglądało to naprawdę. Jeśli mowa o okresie '89+ we wszystko jestem w stanie uwierzyć. Przed tym rokiem, naprawdę przestańcie się wygłupiać. Wczesne lata 80 mieliście Kata w Jarocinie, a później Stos na Metalmanii. To mogło robić za podziemie. Nie Morbid Angel, o którym nikt tu nie słyszał do momentu kiedy można było wyjechać swobodnie z Polski albo wydawać tutaj masowo kasety bez licencji.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:08 pm Od kogo z Morbid Angel dostałeś cokolwiek jak Morbid Angel pierwsze koncerty w Europie mieli w 1989, wtedy w ogóle pierwszy raz pojawili się na kontynencie nie mówiąc o Polsce? To byli kolesie po 20 kilka lat i nie ruszali się poza Florydę do 1987 roku. Ktoś coś rozsyła po świecie i nagle w Polsce w 1986 przypadkowy koleś dostaje demo Morbid Angel którego nawet w USA nie wydali bo to było promo dla wytwórni? Nie, tak na pewno nie było.
I już się zaczyna na nowo :) . Dostałem to albo od Treya albo od Richarda bo z nimi pisałem i w zamian wysłałem im dema polskich kapel. Także jaki przypadkowy koleś :) ? W lepszej komitywie był z nim Bariel z Imperator który miał od nich kasetę z koncertem z 1986 jeszcze sprzed nagrania Abominations. To chyba było Total Hideous Death bo były tam na pewno solówki Treya i Richarda pomiędzy kawałkami. Bariel z nimi utrzymywał kontakt jeszcze wiele lat po tym jak nagrywali Altars, Blessed, Covenant. Może jeszcze do dziś są w kontakcie. Nie wiem. Rozmawiałem z Barielem ostatnio na grudniowych koncertach Imperatora z Behemothem we Wrocku i Warszawie w 2018 roku ale nie było czasu żeby pytać o wszystko
Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:08 pm Jeśli mowa o okresie '89+ we wszystko jestem w stanie uwierzyć. Przed tym rokiem, naprawdę przestańcie się wygłupiać. Wczesne lata 80 mieliście Kata w Jarocinie, a później Stos na Metalmanii. To mogło robić za podziemie. Nie Morbid Angel, o którym nikt tu nie słyszał do momentu kiedy można było wyjechać swobodnie z Polski albo wydawać tutaj masowo kasety bez licencji.
Nie no bo padnę zaraz :) :)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Przestań się ośmieszać. Nie miałeś żadnego kontaktu z kolesiami z Morbid Angel w 1986 roku, po co Ci wciskanie tych kitów? Chcesz się uwiarygodnić? Siedzisz na metal archives i sprawdzasz co kiedy było wydane i co było na demówkach i myślisz, że ja tego sobie nie potrafię sprawdzić? W PRLu to sobie mogłeś najwyżej wysłać list po prospekty do niemieckiego Esso i tyle :D Oczywiście mogłeś dostać jakieś demówki od nich (co też jest dyskusyjne), ale później, później, a nie w 1986 kiedy tu docierało jedynie szmuglowane Bravo :D

Są dwa typy takich kolesi. Jedni nie pamiętają dokładnie i to rozumiem, bo jest uczciwe. A drudzy za wszelką cenę chcą się uwiarygodnić jako ci co się bardziej znają i odejmują lata od zdarzeń, które miały miejsce później. Ale tym razem już po prostu przesadziłeś.

Spoko, wszystko postaram się zweryfikować w oparciu o daty, już się zresztą wyłożyłeś, ale co będę mógł zweryfikuję, bo przecież jestem pewien, że wymyślisz jakąś cudowną historię jakim cudem zdobyłeś adres kolesi na Florydzie, którzy nie mogli mieć pojęcia o polskim podziemiu do czasu słynnego dema Vader, które jednak zostało profesjonalnie wydane.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: LukaSieka »

Jeszcze trochę z Jaskini Hałasu:

"Jak dla mnie to rola "Na Przełaj" była w 100% pozytywna tzn. wprowadzała mnie w podziemie. Koledzy z WIDMO mieli o nim blade pojęcie i po chwili to ja siedziałem w tym dużo mocniej mimo, że byłem świeżak bo po prostu pisałem maniakalnie do wszystkich i wszędzie. Pierwsze adresy miałem właśnie stamtąd, kolejne kontakty owocowały nowymi flyersami itd., w las. Radiowe audycje też były obowiązkowe, niedzielne pobudki na Muzykę Młodych - do tej pory słucham w domu "Altars Of Madness" nagranego z tej audycji, z głosami redaktorów po zakończeniu płyty. Dużo tez nagrywałem z programu 2 i trójki oczywiście - pamiętam jak zapierdalałem ze szkoły do domu bo Rogowiecki i Miecugow puszczali "South Of Heaven" SLAYERA i "...And Justice For All" METALLICY. Katowałem te kasety niemiłosiernie, potem szukałem okładek, uczyłem się i tłumaczyłem teksty.
Przemysław Popiołek (manager Widmo, Aeternus)

"Jeżeli chodzi o Metalowe Tortury, to nie byłem specjalnie wiernym słuchaczem, po prostu nigdy nie byłem fanem hard rocka i heavy metalu, chociaż trafiałem na audycje z płytami ostrzejszymi (jak na tamte czasy), zdecydowanie bardziej pasował mi repertuar z Muzyki Młodych. Moje życie duchowe niewątpliwie stało się bogatsze, chociaż prawdziwy wstrząs w eterze przeżyłem dopiero po usłyszeniu w 1988 "Slaughtered Reamins" NECROVORE - mocno pozdrawiam Krisa Brankowskiego! A on "Na Przełaj" mogę się wypowiadać tylko pozytywnie,właściwie momentami (informacje, lista przebojów, krótkie artykuły) pełniło rolę zina. Ale prawdziwym wstrząsem dla mnie był słynny artykuł Marcina W. bodaj również w 1988r. w którym opisane były BLASPHEMY, NIHILIST, AUTOPSY... dla mnie to był totalny szok... z którego nie wyszedłem do dzisiaj!!!Trzymam ten numer głęboko schowany i zabezpieczony przed spaleniem/zalaniem/trzęsieniem ziemi."
Tomasz Szczepański (wytwórnia Redrum666)

"W miarę gdy sukcesywnie zacząłem zdobywać nowe adresy pisałem do kapel, zinów i to z nimi wymieniałem nagrania, a raczej zdobywałem na wymianę. Wojtek Witkowski - Beermacht Nopise, GUARDIAN, SLASHING DEATH, NUCTEMERON, PIEKIELNE WROTA, VADER, SLAUGHTER, Core zine. Death Metal zine - t były jedne z pierwszych moich kontaktów. Gdy wpadł w moje ręce Holocaust zine, odbijałem go sam na ksero i zacząłem wymianę z innymi anglojęzycznymi z zachodu. Tomek nie miał nic przeciwko temu, tylko prosił o listę gdzie już zina wysłałem. Tape trading, to była połowa mojego życia. Najpierw tak jak wspomniałem musiałem sam co nieco nazbierać, poprzegrywać. Później jako "menadżer" czyli ktoś od listów WIDMO / AETERNUS dostawałem na wymianę oryginalne demówki i tape trading zacząłem na maxa. Pamiętam przede wszystkim Pawła z jakiejś mieściny koło Poznania chyba, który był związany z BUNDESWEHRĄ. Ten koleś był maniakiem jakich mało, rozpierdalał mnie zawsze nowościami, rodzynkami z Ameryki Pd. Wymienialiśmy dziesiątki kaset. Miałem tez kilku fajnych ludków z Francji (Jeff Plagnard forever!!) sporo jednorazowych kontaktów, ale dzięki temu kasety nie mieściły mi się już na półkach, a ja byłem na fali i łykałem każdą nową demówkę, reha, live, promo co by nie było. Kiedyś Dani z CRADLE OF FILTH przesłał mi parę kawałków jeszcze przed mixem ich pierwszej płyty z adnotacją FOR YOUR EARS ONLY a ja od razu puściłem to u Darka Drygasa w radiu. Zawsze chciałem się dzielić się z innymi moimi zdobyczami, taki dobry człowiek byłem. Teraz już taki nie jestem i żonę trzymam tylko dla siebie hehe".
Przemysław Popiołek (manager Widmo, Aeternus)

"Demówki i ziny z początku wymieniałem głównie z kolegami z osiedla. Na pewno z Astkiem, byłym wokalem FRONTSIDE, Stecykiem i jeszcze paroma osobami, które już w temacie nie siedzą. Dalsze korespondencyjne wymianki to zaczęły się już w czasach kiedy wystartowałem z Infernal Death zine. Nie było tego zbyt wiele. Ale pamiętam, że wymieniałem się demówkami z panami z SAMAEL, NOCTURNUS, MORBID ANGEL, francuskiego MERCILESS, wysyłałem swoje ziny na wymianki do takich pisemek ze Stanów jak Dying Terror czy Deathcorew, który prowadził Sebastian Dzialuk, z pochodzenia Polak. Jak mu kiedyś opisałem w liście jakie fajne akcje sie u nas na koncertach odbywają z łysymi, czy z krojeniem między sobą, to nie chciał mi w to uwierzyć, he he ...".
Piotr Piasecki (Infernal Death zine)
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:39 pm Oczywiście mogłeś dostać jakieś demówki od nich (co też jest dyskusyjne), ale później, później, a nie w 1986 kiedy tu docierało jedynie szmuglowane Bravo :D
Pisałem wyraźnie że to było w 1988 ale Ty widzę lubisz wciskać na siłe komuś coś czego nie powiedział/napisał.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Do reszty, bo może nie wszystkim chce się to czytać. Na chłopski rozum. Skąd koleś z podziemnej kapeli, z izolowanego kraju, młody i bez pojęcia o tym co się dzieje w takim USA w ogóle nie mówiąc o podziemnej scenie metalowej, ma nagle adres do kolesi z Florydy? Ok, te adresy mogły być na okładkach demówek, ale skąd mógł mieć taką demówkę z USA w połowie lat 80, skoro nawet oficjalne wydawnictwa było ciężko dostać? To już zostawiam do przemyślenia.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Djuk_416 pisze: czw sie 20, 2020 5:43 pm
Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:39 pm Oczywiście mogłeś dostać jakieś demówki od nich (co też jest dyskusyjne), ale później, później, a nie w 1986 kiedy tu docierało jedynie szmuglowane Bravo :D
Pisałem wyraźnie że to było w 1988 ale Ty widzę lubisz wciskać na siłe komuś coś czego nie powiedział/napisał.
Dodaj jeszcze rok i się nie będę czepiał.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: LukaSieka »

Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 3:19 pm Od '89 to już piraty wychodziły, także Morbid Angel. Słynna demówka Morbidów została wydana dopiero w 1991 roku, wcześniej przeleżała na półce, bo gitarzyście się nie podobał finalny produkt i na pewno go nikomu nie dawał do odsłuchu, aż do momentu kiedy postanowiono to wydać. Oczywiście mieli nagrania promo z 1986 dla wytwórni, ale tego żaden zespół o zdrowych zmysłach mając na koncie płytę, czy płytę która zaraz ma się ukazać nie upubliczniałby
Tutaj masz fragment wypowiedzi choćby Przemysława Popiołka, który zajmował się promocja kapeli Widmo z Lublina:
LukaSieka pisze: czw sie 20, 2020 5:41 pm Kiedyś Dani z CRADLE OF FILTH przesłał mi parę kawałków jeszcze przed mixem ich pierwszej płyty z adnotacją FOR YOUR EARS ONLY a ja od razu puściłem to u Darka Drygasa w radiu. Zawsze chciałem się dzielić się z innymi moimi zdobyczami, taki dobry człowiek byłem. Teraz już taki nie jestem i żonę trzymam tylko dla siebie hehe".
Moze to trochę otworzy Ci oczy jak było.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:39 pm Spoko, wszystko postaram się zweryfikować w oparciu o daty, już się zresztą wyłożyłeś
Wyłożyłem na czym? że pisałem do Richarda i Trey z Morbid Angel z prośbą o ich taśmy demo w 1988 roku?
Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:46 pm Dodaj jeszcze rok i się nie będę czepiał.
Przeciez pisałem już wyraźnie dwa razy że był to 1988 rok. Na 100% zanim wydali Altars of Madess
Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 5:45 pm Do reszty, bo może nie wszystkim chce się to czytać. Na chłopski rozum. Skąd koleś z podziemnej kapeli, z izolowanego kraju, młody i bez pojęcia o tym co się dzieje w takim USA w ogóle nie mówiąc o podziemnej scenie metalowej, ma nagle adres do kolesi z Florydy? Ok, te adresy mogły być na okładkach demówek, ale skąd mógł mieć taką demówkę z USA w połowie lat 80, skoro nawet oficjalne wydawnictwa było ciężko dostać? To już zostawiam do przemyślenia.
Pisałem że adres i taśmy - pierwsze nagrania Morbid Angel dostałem od Bariela z Imperatora. Ty to robisz specjalnie czy po prostu nie czytasz tego co pisze żeby tak się drażnić w nieskończoność?
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4872
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: AncientMariner »

Mówiłem że wpadnie tu Vorgel i będzie pisał te swoje teorie że wszyscy z polskich zespołów grających w latach 80 i 90 oraz ci którzy robili fanziny kłamią w tej książce :D :D . Vorgel musi mieć zawsze racje choćby stanęło nad nim nawet ze trzydziestu gości którzy w latach osiemdziesiątych grali w zespołach i utrzymywali te wszystkie zagraniczne kontakty. Vorgel wie od każdego z nich lepiej i tyle w temacie. Inaczej być nie moze. No bo niby jak ??
Djuk_416 pisze: czw sie 20, 2020 5:22 pm Dostałem to albo od Treya albo od Richarda bo z nimi pisałem i w zamian wysłałem im dema polskich kapel. Także jaki przypadkowy koleś :) ?
A ja dla przeciwwagi zapytam czy wystarczyło tylko napisać do kogoś z Morbid Angel czy innego zespołu zza granicy i przysyłali kasety bez problemu?
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

LukaSieka pisze: czw sie 20, 2020 5:47 pm
Kiedyś Dani z CRADLE OF FILTH przesłał mi parę kawałków jeszcze przed mixem ich pierwszej płyty z adnotacją FOR YOUR EARS ONLY a ja od razu puściłem to u Darka Drygasa w radiu. Zawsze chciałem się dzielić się z innymi moimi zdobyczami, taki dobry człowiek byłem. Teraz już taki nie jestem i żonę trzymam tylko dla siebie hehe".
Moze to trochę otworzy Ci oczy jak było.
Cradle of Filth to już lata 90, w tamtym czasie Polska była już otwarta na Zachód, a Zachód otwarty na Polskę. Ale nie w połowie lat 80. Wyobraź to sobie, jesteś kolesiem, który usłyszał jakieś Slayer w radiu i stajesz się nagle wielkim fanem metalu, może nawet zakładasz zespół. Szukasz ludzi na podwórku, którzy coś znają, nasłuchujesz radia i wyłapujesz co lepsze rzeczy. Nie możesz mieć adresu do kolesi z kapel death metalowych z USA z lat 80, bo nie masz pojęcia o ich istnieniu jak i nikt w kraju. Dla Ciebie w tamtym okresie, jako nastolatka czy kogoś w wieku ok 20 lat trudnością jest podróż na koncert na drugi koniec Polski, nie dopiero myśleć o podróży do USA w celu poznania tamtejszej sceny metalowej. Ludzie, którzy jeżdżą tam przywożą znane płyt, dociera do nas też metal, jednak scena metalowa w Polsce jeszcze w 1986 jest w totalnych powijakach. Rozmawiałem kiedyś o tym z Ireną ze Stosu, dlaczego wydali tylko jeden album studyjny. W USA szaleją Slayery Megadethy, a u nas nie ma praktycznie nic. Podziemne kapele nie mają nawet szans by szerzej zaistnieć, bo bycie w PRLu podziemnym oznaczało często granie jedynie w garażu dla garstki kolegów. Skąd tacy ludzie mieliby mieć kontakt z jakąkolwiek sceną metalową w USA, nie mówiąc o podziemiu? Po latach grania i zainwestowaniu w zespół Vader tym się chociaż udało. I tylko im z naszej rodzimej ekstremy w tamtym czasie. O czym tu w ogóle mowa?
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

Djuk_416 pisze: czw sie 20, 2020 5:49 pm Wyłożyłem na czym? że pisałem do Richarda i Trey z Morbid Angel z prośbą o ich taśmy demo w 1988 roku?

Że demo było z 1986, a było z 1987, ale nieważne. Nie to jest tutaj najważniejsze. Skąd miałeś adres do kolesi z Morbid Angel, od razu uprzedzam odpowiedź, skąd osoba od której miałeś adres miała do nich adres? Przypominam, mówimy o undergroundowym zespole z Florydy, który wyściubił nos poza ten stan dopiero w 1988 roku bodaj, ale dalej grając w USA.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Djuk_416 »

AncientMariner pisze: czw sie 20, 2020 6:01 pm Mówiłem że wpadnie tu Vorgel i będzie pisał te swoje teorie że wszyscy z polskich zespołów grających w latach 80 i 90 oraz ci którzy robili fanziny kłamią w tej książce :D :D . Vorgel musi mieć zawsze racje choćby stanęło nad nim nawet ze trzydziestu gości którzy w latach osiemdziesiątych grali w zespołach i utrzymywali te wszystkie zagraniczne kontakty. Vorgel wie od każdego z nich lepiej i tyle w temacie. Inaczej być nie moze. No bo niby jak ??
Djuk_416 pisze: czw sie 20, 2020 5:22 pm Dostałem to albo od Treya albo od Richarda bo z nimi pisałem i w zamian wysłałem im dema polskich kapel. Także jaki przypadkowy koleś :) ?
A ja dla przeciwwagi zapytam czy wystarczyło tylko napisać do kogoś z Morbid Angel czy innego zespołu zza granicy i przysyłali kasety bez problemu?
Ja akurat robiłem zina z moim kumplem z osiedla. Pisaliśmy do zespołów z całego świata z prośbą o przysyłanie kaset demo do recenzji, bądź z prośbą o odpowiedzenia na pytania w celu zamieszczenia wywiadu do naszego fanzina. Adresy mieliśmy od innych starych kolegów "po fachu" albo z różnych ulotek, flyersów. A było tego sporo bo każdy dokładał do korespondencji tyle ile dało sie upchać. Nie pamiętam żeby jakikolwiek zespół nie odpisał. Chodzi mi oczywiście o zespoły undergroundowe, a Morbid Angel takowym był. Nie pisaliśmy do zespołów które wydawały już płyty. Wyjątkiem były Napalm Death i Extreme Noise Terror z tego co pamiętam. Niektórzy ludzie tacy jak Vorgel myślą ze ludzie z Morbid Angel czy innego zespołu podziemnego to był nie wiadomo kto. A tak na prawdę okazywali się strasznie równymi gośćmi. A nie tam jakimiś guru czy ważniakami tylko dlatego że pochodzili z USA. Nikt w tamtych czasach nie patrzył na fanów z góry bo przecież oni wszyscy byli takimi samymi fanami tej muzyki jak my. Robili tez fanziny. Rozsyłali je po świecie. Dopiero później kiedy co niektórzy wybili się bardziej , zaczęła im sodówa do głowy uderzać i przestali na niektóre rzeczy zwracać uwagę. Zaczęły liczyć się inne rzeczy niż utrzymywanie kontaktów z ludźmi z polskiego czy innego undergroundu.
Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 6:14 pm Skąd miałeś adres do kolesi z Morbid Angel, od razu uprzedzam odpowiedź, skąd osoba od której miałeś adres miała do nich adres?
Zapytaj Bariela z Imperator. Ja nie pamiętam skąd on miał akurat do nich adres. Może z ulotki , może z jakiegoś zagranicznego zina. Nie wiem, nie pamiętam gdzie on zdobył akurat ten adres
Vorgel pisze: czw sie 20, 2020 6:12 pm
LukaSieka pisze: czw sie 20, 2020 5:47 pm
Kiedyś Dani z CRADLE OF FILTH przesłał mi parę kawałków jeszcze przed mixem ich pierwszej płyty z adnotacją FOR YOUR EARS ONLY a ja od razu puściłem to u Darka Drygasa w radiu. Zawsze chciałem się dzielić się z innymi moimi zdobyczami, taki dobry człowiek byłem. Teraz już taki nie jestem i żonę trzymam tylko dla siebie hehe".
Moze to trochę otworzy Ci oczy jak było.
Cradle of Filth to już lata 90, w tamtym czasie Polska była już otwarta na Zachód, a Zachód otwarty na Polskę
Chodzi tutaj o zasadę i podejscie ludzi do siebie a nie o rok
Ostatnio zmieniony czw sie 20, 2020 6:23 pm przez Djuk_416, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Muzyka underground'owa

Post autor: Vorgel »

No i widzisz? Nie pamiętasz najważniejszej rzeczy. Skąd adres do kolesi z Morbid Angel. Rzecz to była nie do zdobycia w PRLu, bo niby skąd mógł wiedzieć w ogóle o ich istnieniu???? Skąd? Zakładam wówczas bardzo młody chłopak. Ale sprawdziłem coś, ten koleś Imperator nawiązał kontakt z Euronymousem i nawet miał mieć kontrakt z Deathlike Silence Production. Nagrywał też coś z Deadem, ale projekt przerwała śmierć wokalisty Mayhem w 1991 roku. Ale to już rok 1990! Wtedy też wytwórnia otworzyła się na zespoły spoza Norwegii.
ODPOWIEDZ