NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: blackcocker »

Dzosef pisze: ndz gru 06, 2020 12:51 pm
beaviso pisze: ndz gru 06, 2020 4:37 am ^^^ Widzisz gdzieś tu "hejtowanie Maiden", forumowy politykierze?

M.
O tutaj:
Buahahahaaa! Żenada. Rod jest zawiedziony, że dystrybutor nawalił!

Jaki materiał, taka dystrybucja...
Ja tu widzę zwyczajną, prześmiewczą krytykę, która jest jak najbardziej na miejscu - kiepskiej jakości materiał - kiepskiej jakości dystrybucja... Nie widzę tutaj hejtowania Maiden ;)
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12427
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Bon Dzosef »

To nie jest krytyka, bo odnosi się do oswiadczenia Roda o zawaleniu czegoś przez firme trzecia.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
longestday
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 93
Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: longestday »

Tak mi przyszło do łba, źe niestety sytuacja Maiden kierowanego przez Roda przypomina historię karierę Ozzy'ego na smyczy Sharon. Przez wiele lat superhiper, trafne decyzje... Potem niemal wyłącznie wyciskarka pieniędzy (równia pochyła od TV show The Osbournes, brak porozumienia z resztą Sabbs co do trwałej współpracy w studio. Poza LP 13 mieliśmy trasy z setlistą złoźoną z samych kotletów, bo to się sprzedawało). Jestem daleki od hejtowania Maiden (Ich muzyka pozostanie dla mnie najwspanialszym osiągnìęciem homo sapiens w kategorii kultura i sztuka!!!), ale częstowanie fanów kiepskiej jakości albumem to niestety świństwo.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Siwy »

Trochę offtop, ale widzę, że przed świętami poszły też jakieś reedycje Mety i Pink Floyda
Deleted User 5800

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Deleted User 5800 »

blackmailer pisze: ndz gru 06, 2020 11:11 am To zapraszam na Iron Maiden Polska i inne grupy tego typu na fb, jeśli przeszkadzają ci słuszne słowa krytyki na forum. To są grupy dla prawdziwych fanów, a nie jakieś niedobre fora, które negują świętość Harrisa.
Boszszsz... :facepalm: jaki ten Wasz świat jest czarno-biały :roll:

Stwierdziłem jedynie, że dużo się gówna wylewa na forum na Maidenów, a jednak przecież tragedii nie ma i już zostałem wysłany na facebooka oraz otrzymałem kilka deklaracji pod tytułem "jestem true fanem bo chodzę na koncerty i kupuję płyty". Przecież nikomu nie zarzuciłem, że jest złym fanem bo krytykuje lub nawet hejtuje. Stwierdziłem jedynie, że strasznie wszyscy biadolimy, a wciąż warto posłuchać. Udziela mi się ten nastrój i sporo sam decyzji Maidenowych krytykowałem, ale jak tak sobie posłuchałem nowej koncertówki przed poczytaniem żali na forum to nabrałem dystansu, czego sobie i Państwu życzę :pijak:

Idę teraz całować zdjęcie Dickinsona i modlić się do Smallwooda... :lol: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :B
Deleted User 5490

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Deleted User 5490 »

Podlej przy okazji Dave'a, bo omszał conieco, a co jakiś czas wypadałoby go nawodnić, żeby zieloność została zachowana, bo nie będzie się dobrze komponował w okolicznościach przyrody, która go zarasta. ;)
Deleted User 1499

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Deleted User 1499 »

Ja chciałem tylko napisać że poczytałem opinie i olałem ten album. Jednak z czasem stwierdziłem , kur*a no przecież nie może być aż taka tragedia.
No i faktycznie. Nie jest. Może nie jest to album na miarę Rock In Rio, ale najgorsza koncertówka to zdecydowanie nie jest.
Faktem jest że ta trasa zasługuje na lepsze wydanie , miejsce nagrania , blue ray , brzmienie itd
Jednak mimo słabszej formy Bruce( Którą de facto wyobrażałem sobie 10x gorzej) całość brzmi przyzwoicie i nie wywołuje u mnie grymasu.
Na minus zdecydowanie ta publika oraz brzmienie któremu jak dla mnie brakuje basu, no i mam wrażenie że niektóre utwory są nagrane szybciej niż to miało miejsce na żywo co też raczej na minus bo zabrakło tego ciężaru który lubię. I tak taki FTGGOG brzmi bezpłciowo.
Album kupiłem na winylu , z ciekawości puściłem w aucie na spotify i jest spora różnica na korzyść analogu.
Po pierwszym odsłuchu 7/10. Album na pewno warto kupić i przesłuchać, nie tak jak w przypadku Live At Donnington. Kupić( Za milion monet) i absolutnie nie włączać.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16724
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: gumbyy »

sekcjazwlok pisze: sob lut 27, 2021 4:09 pm najgorsza koncertówka to zdecydowanie nie jest.
Z ciekawości zapytam która koncertówka jest gorsza według Ciebie?
www.MetalSide.pl
Deleted User 1499

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Deleted User 1499 »

Live at Donnington i Real Live razem wzięte. Tragiczne brzmienie, solówki Jana i wokale Bruca, wykonania na odpierdziel no i te video ... Nie słucham w ogóle.

Pomimo wielu niedogodności Meksyk prezentuje jednak wyższy poziom dla mnie.
Deleted User 5490

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Deleted User 5490 »

Tego się po Tobie nie spodziewałem. Zawsze wydawało mi się, że wszystko co Maiden wysrało od niechcenia i na odwal się, smakuje Ci bez popity. ;) Przed laty byłeś znany tutaj z fanatycznego janczarowania w obronie honoru zespołu i jechałeś po malkontentach. :D
Deleted User 1499

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Deleted User 1499 »

Hahha bez przesady. Fakt że często ich bronię bo jest to mój ulubiony zespół i zwyczajnie lubię co obecnie nagrywają , ale jestem w stanie im wytknąć lipe jaką czasem odpierdzielą.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Zakkahletz »

Tu Edek i w scenerii latino, i na wskroś brytyjski, a lepszy niż ten z okładki NotD:
www.youtube.com/watch?v=6Pf6-oHJzXI
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: remi »

Deleted User 1499 pisze: sob lut 27, 2021 4:09 pm Ja chciałem tylko napisać że poczytałem opinie i olałem ten album. Jednak z czasem stwierdziłem , kur*a no przecież nie może być aż taka tragedia.
No i faktycznie. Nie jest. Może nie jest to album na miarę Rock In Rio, ale najgorsza koncertówka to zdecydowanie nie jest.
Faktem jest że ta trasa zasługuje na lepsze wydanie , miejsce nagrania , blue ray , brzmienie itd
Jednak mimo słabszej formy Bruce( Którą de facto wyobrażałem sobie 10x gorzej) całość brzmi przyzwoicie i nie wywołuje u mnie grymasu.
Na minus zdecydowanie ta publika oraz brzmienie któremu jak dla mnie brakuje basu, no i mam wrażenie że niektóre utwory są nagrane szybciej niż to miało miejsce na żywo co też raczej na minus bo zabrakło tego ciężaru który lubię. I tak taki FTGGOG brzmi bezpłciowo.
Album kupiłem na winylu , z ciekawości puściłem w aucie na spotify i jest spora różnica na korzyść analogu.
Po pierwszym odsłuchu 7/10. Album na pewno warto kupić i przesłuchać, nie tak jak w przypadku Live At Donnington. Kupić( Za milion monet) i absolutnie nie włączać.
Siedzę i siedzę i słucham tych pięknych kolorowych winyli i tak sobie pomyślałem: jest to bardzo dobry album live pod kątem wysunięcia na pierwszy plan sekcji rytmicznej. Nie pamietam abym stopa, hi-Hat czy werbel z basem był tak słyszalny. Pokazuje to kunszt duetu Nicko Steve.
Za to całkowite olanie nagłośnienia publiczności niszczy odbiór. O dziwo Fear jako tako uratowali, ale Revelations czy Trooper nie prezentuje nic. Powinienem to być poziom porównywalny do Flight 666 bo inaczej kto puści sobie Revelations z tego wydawnictwa zamiast tego z Flight gdy zamiast ludzi jakaś „suszarka”.
Sign of The Cross, Wicker i Clansman wiadomo z Rio rządzi ale te wersje są w jakiś sposób inne/ciekawe i znajduje możliwość puszczania sobie naprzemian tych dwóch wersji. 2minutes, 666, Maiden, Hallowed, Evil, Run @ poprawne.
Trochę rozczarowanie z FTGoG jedyna dostępna oficjalnie wersja jest w ciul gorsza od każdego boota z 2018 roku (chcociazby Zagrzeb, Helsinki, Kraków). Bruce śpiewa na odpierdziel.
Największy pozytyw to Orzełki (tu Bruce nie potrzebnie dodaje jakieś głupoty zachrypniętym głosem) i Ikar (właśnie tutaj się stara, wszystko gra idealnie i stawiam te wersje na równi z LAD - dwie wersje z dwóch epok, aczkolwiek oficjalny teledysk z trasy 2018 i tak lepszy).
I na koniec aces High. Numer który słucham kilka razy tygodniowo. Nie jest to tragiczna wersja, bo gorzej bywało w 2013/14 ale chyba najgorsza z 2019. Mogli podłożyć wersje z Chile dwa tygodnie później. Ogólnie mogli wydać album z Chile jakoś ostatni koncert przed pandemia.
Obczajcie YT - Chile miażdży.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: remi »

Jeszcze dodam, że Hallowed z Maiden England jest mniej słuchalny niż z Meksyku.
Problem z Brucem jest taki, że przyzwyczaił do nieziemskiej formy w latach 1997-2011 i każde lekkie odchylenie od "normy" deklasyfikuje w wielu oczach boota czy live album.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Geri666 »

remi pisze: pt lut 11, 2022 11:21 am Jeszcze dodam, że Hallowed z Maiden England jest mniej słuchalny niż z Meksyku.
Problem z Brucem jest taki, że przyzwyczaił do nieziemskiej formy w latach 1997-2011 i każde lekkie odchylenie od "normy" deklasyfikuje w wielu oczach boota czy live album.
Po prostu nauczył się śpiewać podczas solowej kariery ;) Z tego co kojarzę brał lekcje śpiewu wtedy.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16724
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: gumbyy »

I u nas poszła recenzja tego "dzieła" ;)

http://metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=1381
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: blackcocker »

Gratuluję że przeszedłeś przez całość, miś szumiś byłby dumny :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16724
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: gumbyy »

blackmailer pisze: wt kwie 12, 2022 8:51 pm Gratuluję że przeszedłeś przez całość, miś szumiś byłby dumny :D
Ja nie przeszedłem :lol: a "m-sz" rozwala system ;)
www.MetalSide.pl
Jerzy Urban
-#Invader
-#Invader
Posty: 207
Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
Skąd: Łódź - Wawa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Post autor: Jerzy Urban »

gumbyy pisze: wt kwie 12, 2022 8:45 pm I u nas poszła recenzja tego "dzieła" ;)

http://metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=1381
Generalnie -pełna zgoda. Ten album to taka ciekawostka, tyle ze koncerty w Meksyku NIE MIAŁY BYĆ NAGRANE Z MYŚLĄ O ICH WYDANIU. Steve w wywiadzie dla Burrn! (2020) mówił iż mają zamiar zarejestrować audio/video z koncertów europejskich. Niestety wiemy jak było. Postanowiono wydać koncertówkę stworzoną na bazie technicznego zapisu koncertów w Meksyku. Dlatego nie słychać tutaj wystarczająco dobrze widowni, która nie była nagrywana w taki sposób, jak ma to miejsce podczas profesjonalnej rejestracji. Ten album to taki "oficjalny bootleg". Owszem, szkoda że akurat trafiło na dość słaby występ Dickinsona, choć chyba słabiej było parę dni później w Rio. Sytuacja analogiczna jak z koncertówka Kata z Romanem, która była sprzedawana w sklepiku grupy w 2020. Mnie przynajmniej cieszy szata graficzna i edytorska.
ODPOWIEDZ