O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5490
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Gdybym znał język angielski i pisał na oficjalnym forum IM, to już dawno by mnie stamtąd wyrzucono. 
-
Deleted User 2259
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Pierre, znalazłem Ci sracz


-
Deleted User 5490
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
O jak żem Ci wdzięczny.
Nada się na nowy awatar.
-
Deleted User 2259
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Jak to ustawisz jako avatar, to wysyłam pocztą 5 zupek - knorr gorący kubek
-
Deleted User 5490
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Luz. Nie robię tego dla zupek. 
-
Deleted User 2259
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
No to teraz jesteś prawdziwym Królem ''sracza''

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Bywałem na oficjalnym forum IM - przy nim Sanatorium to banda krytyków i malkontentówPierre Dolinski pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:52 pm Gdybym znał język angielski i pisał na oficjalnym forum IM, to już dawno by mnie stamtąd wyrzucono.![]()
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Tylko po co im w takim razie producent? Wystarczyłby inżynier dźwięku.Zdan pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:09 pmNo dlatego tu sugerowałem - masz Pan nas wyprodukować i siedzieć cicho za zylion funtów/dolarów/jenów/ojro a my (Stefan) se będziemy hasać w brzmieniu jak chcemy bo jesteśmy (my Stefan!) GENIALNI. Wilk syty, owca cała, karawana jedzie dalejSchizoid pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:07 pmPrzecież najpewniej o to chodzi w tym układzie - ty dostajesz kolejny album IM do CV i tantiemy, z których będziesz mógł sobie zrobić remont kuchni, ale nie ingerujesz w proces twórczy. Czyli odwrotność tego, jak zespół funkcjonował z Martinem Birchem. Przypominam, że poza Dickinsonem i Harrisem nikt nie słyszał finałowego mixu płyty![]()
![]()
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Podejrzewam, że w tym przypadku tytuł "producent" jest mocno na wyrost. Zresztą taki Steve Albini praktycznie zawsze się od niego odcinał ale to trochę inna muzyka i szkoła myślenia.sajki pisze: ↑pn sie 02, 2021 7:09 pmTylko po co im w takim razie producent? Wystarczyłby inżynier dźwięku.Zdan pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:09 pmNo dlatego tu sugerowałem - masz Pan nas wyprodukować i siedzieć cicho za zylion funtów/dolarów/jenów/ojro a my (Stefan) se będziemy hasać w brzmieniu jak chcemy bo jesteśmy (my Stefan!) GENIALNI. Wilk syty, owca cała, karawana jedzie dalejSchizoid pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:07 pm
Przecież najpewniej o to chodzi w tym układzie - ty dostajesz kolejny album IM do CV i tantiemy, z których będziesz mógł sobie zrobić remont kuchni, ale nie ingerujesz w proces twórczy. Czyli odwrotność tego, jak zespół funkcjonował z Martinem Birchem. Przypominam, że poza Dickinsonem i Harrisem nikt nie słyszał finałowego mixu płyty![]()
![]()
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Tym bardziej niw rozumiem, po co go trzymają. Prestiż żaden. Może tak się zakumplowali, że chcą dać zarobić koledze.
-
Deleted User 6661
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Mnie się podoba, że wam się nie podoba, ale mnie się nie podoba, że jeżeli się komuś podoba, to ma tutaj nie pisać, bo to temat dedykowany tym, którym się nie podoba. Podoba się?
-
Deleted User 5490
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Tobie płyta może się podobać, ale nie może Ci się nie podobać, że mi się nie podoba. 
A temat dedykowany dlatego, że niektórzy podobacze nie mogą zboleć, że nam się nie podoba i przepędzają stamtąd.
My sekciarstwa nie lubimy i niewoli myśli człowieczej, więc mamy swój kącik.
A temat dedykowany dlatego, że niektórzy podobacze nie mogą zboleć, że nam się nie podoba i przepędzają stamtąd.
My sekciarstwa nie lubimy i niewoli myśli człowieczej, więc mamy swój kącik.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Im się już po prostu nie chce. Mają wywalone czy to zabrzmi dobrze, czy nie. Nie chce im się zrobić fotki to dofoszotopowali okularki i git. Ogarnięte. Mam wrażenie, że podobnie jest z komponowaniem nowego materiału. Jest intro, rozwinięcie, zwrotka, refren, pętla, solo, outro i fajrant, numer ogarnięty. Po co się męczyć, pucować brzmienie i kompozycję? Fandom i tak będzie zachwycony...
Pierre - klasa awatar
Pierre - klasa awatar
www.MetalSide.pl
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Ot taki spójny wizerunek od dawien dawna
www.MetalSide.pl
-
longestday
- -#Wrathchild

- Posty: 93
- Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
A ja za całe zło, na które narzekamy, obarczam Roda $mallwooda. Podejrzewam, że schemat: wchodzimy raz na 6 lat do studia i musimy naruchać 75 - 90 minut (najlepiej na 2 CD) jest tańszy niż 40-50 minut raz na 3 lata; w międzyczasie trasy wspominkowe... A wystarczyło nagrywać częściej krótsze albumy i promować je razem z odgrzewanymi kotletami. W ten sposób kawałki po 2000 roku mogły bardziej się ugruntować jako klasyki. Mimo mojej totalnej fascynacji Harris'em, przynaję facet zabrnął w ślepy progresywny zaułek i myśli, że to takie fajne zupełnie tak jak Jego dziwna fryzura z bakami a'la kierowca autobusu (chyba robią za haczyki aby pióra nie odsłaniały łysiejącego łba). Dodam, że po AMOLAD (na którym osiągnęli apogeum swej progresywności) powinni byli wyjebać Gers'a, wrócić do czystszego brzmienia LIVE (więcej miejsca dla łomoczącego cudownie basu Steve'a, selektywny mix...), obniżyć strój gitar, itd. I niestety miał rację Kerry King mówiąc, że w Iron Maiden są 3 gitary, ale żadnej nie słychać. Dobra, mam nadzieję, że Writing On The Wall to najsłabszy kawałek i reszta materiału sprawi, że wyskoczymy z kapci. Ale to słaba nadzieja.
-
Deleted User 5490
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Wiesz. Bas Harrisa nie klekocze już tak cudownie jak dawniej. To charakterystyczne brzęczenie strun. Kurde. Ja już chyba ze 20 lat go nie słyszałem. Nie pamietam kiedy on to zgubił. Może ktoś z wyższej półki mu powiedział - Chłopie. Ale ty brzęczysz. - i Stefan złapał jakiś kompleks i stara się już nie brzęczeć. A to takie piękne było...
Rod z pewnością jest winowajcą. Niestety dla fanów i muzyki, a dobrze dla kieszeni muzyków zespołu - jest genialnym księgowym i wizjonerem. Nie wywalą go. Tak samo jak nie wywalą Kevina.
Na pewnym etapie kariery można tylko trwać i dryfować.
Rod z pewnością jest winowajcą. Niestety dla fanów i muzyki, a dobrze dla kieszeni muzyków zespołu - jest genialnym księgowym i wizjonerem. Nie wywalą go. Tak samo jak nie wywalą Kevina.
Na pewnym etapie kariery można tylko trwać i dryfować.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
Zgadzam się... z tym, że wydaje mi się, że muzykom nie chce się wchodzić częściej do studia. Tłuste koty nie ganiają za myszamilongestday pisze: ↑pn sie 02, 2021 11:04 pm A ja za całe zło, na które narzekamy, obarczam Roda $mallwooda. Podejrzewam, że schemat: wchodzimy raz na 6 lat do studia i musimy naruchać 75 - 90 minut (najlepiej na 2 CD) jest tańszy niż 40-50 minut raz na 3 lata; w międzyczasie trasy wspominkowe... A wystarczyło nagrywać częściej krótsze albumy i promować je razem z odgrzewanymi kotletami. W ten sposób kawałki po 2000 roku mogły bardziej się ugruntować jako klasyki. Mimo mojej totalnej fascynacji Harris'em, przynaję facet zabrnął w ślepy progresywny zaułek i myśli, że to takie fajne zupełnie tak jak Jego dziwna fryzura z bakami a'la kierowca autobusu (chyba robią za haczyki aby pióra nie odsłaniały łysiejącego łba). Dodam, że po AMOLAD (na którym osiągnęli apogeum swej progresywności) powinni byli wyjebać Gers'a, wrócić do czystszego brzmienia LIVE (więcej miejsca dla łomoczącego cudownie basu Steve'a, selektywny mix...), obniżyć strój gitar, itd. I niestety miał rację Kerry King mówiąc, że w Iron Maiden są 3 gitary, ale żadnej nie słychać. Dobra, mam nadzieję, że Writing On The Wall to najsłabszy kawałek i reszta materiału sprawi, że wyskoczymy z kapci. Ale to słaba nadzieja.
www.MetalSide.pl

