Szkoda. Powinni dograć tą trasę do końca roku i powiedzieć "Dziękujemy. To tyle".
Wiadomo że tak się nie stanie a ciągnąć to będą dopóki Ian (ten duży) trupem nie padnie. A że gorzałą zakonserwowany jest solidnie to zanosi się jeszcze na kilka lat szargania nazwy i marki.
Szkoda, ale było to nieuniknione w wiadomych okolicznościach. O żadnym szarganiu marki przez Deep Purple nie ma mowy - cały czas nagrywają świetne płyty, a koncerty w najgorszym wypadku grają przyzwoite. Takie legendy już nic nie muszą, ja się bardzo cieszę że im się jeszcze chce i oby jak najdłużej.
Bym powiedział, że odejście Morse'a może im pomóc, bo jeśli nagrają jeszcze jakiś album, to może być w nieco innym klimacie, niż kilka ostatnich
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
W to w ogóle nie wierzę, według mnie szanse są zerowe.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Jest bucem, ale skomponował genialne numery. Jedno drugiego nie wyklucza. Ale na taki reunion szans nie widzę.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Pierre Dolinski pisze: ↑pn lip 25, 2022 6:32 pm
Jak wróci Ritchie, to wszyscy będą skowyczeć z zachwytu. Nagle okaże się, że potrzebne mu pieniądze i pogodzi się ze znienawidzonym Gillanem.
Gdyby do tego doszło (i TYLKO wtedy), z ciekawości podążyłbym na koncert DP.
Mam szczerą nadzieję, że Ritchie nie wróci do DP bo na jak można było zauważyć na koncertach zreformowanego Rainbow nie grał jakoś specjalnie porywająco.
Jestem sobie w stanie wyobrazić skok Purpli na kasę. Powrót klasycznego gitarzysty byłby magnesem, który zwiększyłby zainteresowanie ich koncertami, a już wydanie nowej płyty odpowiednio ubrane marketingowo przyniosłoby kokosy.
Sądzę, że mogą coś takiego zrobić. Z pazerności. Na jeden album i jedną trasę. Tyle ze sobą wytrzymają. Zgarną szmal i pójdą na emeryturę.
Moim kandydatem na gitarzystę w Deep Purple jest od lat p. Piotr Brzychcy.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Myślę że RB nie wróci do Purpli, choćby na jedną płytę i trasę. Nawet na jeden wspólny występ ciężko ich wszystkich namówić (patrz: Rock and Roll Hall of Fame), albo Gillan nie chce. Wiele razy się wypowiadał na ten temat, że to byłby cyrk, nie fair sytuacja wobec obecnego składu itp.
Ale kto wie co będzie. Odejście Morse'a może namieszać. Z drugiej strony taki reunion, choćby chwilowy, mógłby być ciekawy. Ja jednak w to nie uwierzę dopóki nie zobaczę.
A co do tego szargania nazwy i marki - nie wiem skąd się biorą tego typu teksty. Panowie mają ponad 70 lat, dałby Bóg żeby więcej tak grało i nagrywało jak oni.
Mysle że DP to nie jest aż taka legenda, żeby reunion z Blackmorem miał zapełnić wielkie hale, a skoro tak to nie ma argumentu finansowego żeby to robić
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: ↑wt sie 18, 2026 9:50 pm
Jebać czarnuchów
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.