Utwory nie nadające się na koncert

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Tomek(JMM) »

Nie wiem, może wy to odbieracie inaczej, ale ja chodzę na koncerty przede wszystkim po to aby posłuchac zespołu grającego na żywo, a nie po to by "bawić" się. A raczej Iron Maiden maja wiele utworów przy których raczej dobrze nie bedziesz się bawić np. "Afraid to Shoot Strangers", które w wersji live wypada równie świetnie.
S1MON
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5214
Rejestracja: pt sie 20, 2004 11:12 pm
Skąd: South Park

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: S1MON »

Ja przy Afraid`zie bym zlansował dłonie od klaskania i potem to przejście na pogo :solo A że tematyka utworu nie jest wesoła to juz co innego...
Wujek_Wojtek
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: czw gru 04, 2003 4:26 pm
Skąd: Wrocław

hmmmmm

Post autor: Wujek_Wojtek »

no jest kilka takich. Jak dla mnie to takimi utworami są :

Back in the Village
Mother Russia
Dream of Mirrors
Nomad
oraz kilkanaście innych głównie z płyt X-factor, No prayer for the dying :)
Awatar użytkownika
Sabi
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 143
Rejestracja: pn gru 20, 2004 7:17 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: hmmmmm

Post autor: Sabi »

Wujek_Wojtek pisze:Dream of Mirrors
Posłuchaj sobie Rock In Rio. Myślę, że 250.000 ludzi miało tam zupełnie inne zdanie... 8)
Redo
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: sob gru 20, 2003 9:46 am
Skąd: Białystok

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Redo »

- Prodigal Son
- Deja Vu
- Losfer Words
- 2 A.M.
Kontinuum Nieskonczonosci To Jedynie Pojecie, Ktorego Nikt Nie Rozumie
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Tomek(JMM) »

Redo pisze: -Deja Vu
dlaczego?
Redo pisze: -Losfer Words
słyszałem wersje koncerotwą tego utworu, była chyba na jakieś stronie b, i całkiem nieźle im wychodziła. Inna sprawa, że to nie jest utwór wybitny.
Awatar użytkownika
Sabi
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 143
Rejestracja: pn gru 20, 2004 7:17 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Sabi »

Dokładnie, też uważam że Deja Vu spokojnie na koncercik można by zagrać. A co do Losfer to moim zdaniem to świetny utwór instrumentalny i mam wielką nadzieję usłyszeć go na Eddie Rips Up World Tour
kocian_jr
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 311
Rejestracja: pt lis 12, 2004 9:13 pm
Skąd: Lublin

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: kocian_jr »

Sabi pisze: A co do Losfer to moim zdaniem to świetny utwór instrumentalny i mam wielką nadzieję usłyszeć go na Eddie Rips Up World Tour
Watpie zeby zagrali ten utwor. Graja w koncu przeciez material z pierwszych czterech plyt. Jesli juz mieliby cos grac z pozniejszych dokonan to utwory - klasyki jak np. Fear Of The Dark. Utwor Losfer Words to raczej drugorzedne nagranie (taka jest powszechna opinia, kazdy moze miec swoje zdanie) i nie sadze zeby znalazl sie na Eddie Ripps Up World Tour.

A jesli chodzi o utwory nie nadajace sie na koncert dorzuce jeszcze od siebie Flash Of The Blade
Awatar użytkownika
Sabi
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 143
Rejestracja: pn gru 20, 2004 7:17 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Sabi »

O kurcze! Niech mnie... Dla mnie Piece i Powerslave to tak powiązane ze sobą i nierozłaczne płyty, że zapomniałem iż Powerslave już się nie mieści w tym secie 4-ech płyt :oops: Eee.. W takim razie to fakt - nie ma szans na Losfer Words, a szkoda!
Awatar użytkownika
speedrw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 415
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 7:42 pm

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: speedrw »

kocian_jr pisze:
Sabi pisze: A co do Losfer to moim zdaniem to świetny utwór instrumentalny i mam wielką nadzieję usłyszeć go na Eddie Rips Up World Tour

A jesli chodzi o utwory nie nadajace sie na koncert dorzuce jeszcze od siebie Flash Of The Blade
Tego utworu chyba jeszcze nie grali na koncertach a szkoda bo baaardzo go lubię, ale i tak go nie zagrają bo znajduję się na Powerslave :( .
kocian_jr
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 311
Rejestracja: pt lis 12, 2004 9:13 pm
Skąd: Lublin

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: kocian_jr »

Sabi pisze:O kurcze! Niech mnie... Dla mnie Piece i Powerslave to tak powiązane ze sobą i nierozłaczne płyty, że zapomniałem iż Powerslave już się nie mieści w tym secie 4-ech płyt :oops:
Tez uwazam ze Powerslave jest bardzo powiazany z Piece Of Mind i rowniez bym bardzo chcial zeby grali utwory z 5 plyty. Dla mnie Powerslave jest taką samą klasyką jak cztery poprzednie albumy.
Aravn
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 10
Rejestracja: pt sty 07, 2005 10:38 pm

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Aravn »

IMO na koncerty kompletnie nie nadaje się Como Estais Amigos.
To jest świetny kawałek (jeden z najlepszych z Blazem, jeśli nie najlepszy), no ale jakiś taki niekoncertowy. No, chyba że by grali to gdzieś w Argentynie, ale wtedy z kolei by zabrzmiało zbyt pompatycznie i patetycznie.
brave new fan
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 6
Rejestracja: wt lut 15, 2005 10:53 pm

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: brave new fan »

Pierwsze słysze że Nicko ma stopki z komputera haha kto to wymyślił. A co do granego utworu na koncercie to chyba tylko Pass The Jam(chętnie bym go usłyszał live ale nie zagrali by tego chyba)
icar
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 57
Rejestracja: sob lut 19, 2005 6:34 pm

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: icar »

THE ghost of the navigator(na pewno nie tak jak na rio).
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: beaviso »

icar pisze:THE ghost of the navigator(na pewno nie tak jak na rio).
Heh, a ja wręcz marzę aby usłyszeć jeszcze kiedyś właśnie Navigatora zagranego tak jak na RiR... dla mnie jeden z 10 najlepszych utworów Maiden i zagrany wyjątkowo z jajem, jak to live. Refren Navigatora to chyba najczęściej nucony i wystukiwany palcami przeze mnie kawałek Maiden, właśnie dzięki temu wykonaniu z Rio... Ależ te gusta są różne, a wszyscy niby słuchamy tego samego zespołu.
Thorwald
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 79
Rejestracja: śr lis 24, 2004 9:56 pm

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Thorwald »

Wybaczcie, ale moim zdaniem takie utwory to: "Rime...", "Seventh..." i "Sign...". Są zbyt długaśne, no i te wyciszenia strasznie się dłużą (przynajmniej mnie). W domu są spoko do słuchania, ale na koncercie umarłbym z nudów.
CubeX
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 1:44 pm
Skąd: już nie Częstochowa

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: CubeX »

Ja tam nie lubię, kiedy na koncertach grają "Can I Play With Madness". Za tym kawałkiem nie przepadam generalnie, ale już za wersjami live w szczególności. Nie pasi mi już chóralny zaśpiew a capella na samym początku (wiele razy chłopakom nie udaje się zawyć równo, a poza tym umiejętności wokalne co poniektórych członków zespołu są co najwyżej przeciętne). Dalsza część wersji koncertowych też jakoś mi nie leży, wydaje mi się, że lepiej radzi sobie jednak ten singlowy hicik w wersji studyjnej. I to samodzielnie, bo mnie to on przeszkadza nawet jako część całości pod tytułem "Sevent son..."
Awatar użytkownika
deadly_sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 111
Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
Skąd: Warszawa

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: deadly_sin »

Ja uważam, że nie powinni grać "The Angel And The Gambler" - szczególnie dłuższej, 9-minutowej wersji, która ciągnie się jak flaki w oleju.
No i "Gangland". Nie wiem, ale ja uważam, że to jest taki głupawy utwór.
Kiedy słyszę śpiewającego Bruce'a , to śmiać mi się chce!
Thorwald
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 79
Rejestracja: śr lis 24, 2004 9:56 pm

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Thorwald »

deadly_sin pisze:No i "Gangland". Nie wiem, ale ja uważam, że to jest taki głupawy utwór.
Chyba większość fanów podziela Twoje zdanie, m.in. ja :wink:
deadly_sin pisze:Kiedy słyszę śpiewającego Bruce'a , to śmiać mi się chce!
Mnie chce się śmiać gdy widzę śpiewającego Bruce'a :lol:
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Utwory nie nadające się na koncert

Post autor: Szymon »

CubeX pisze:Ja tam nie lubię, kiedy na koncertach grają "Can I Play With Madness". Za tym kawałkiem nie przepadam generalnie, ale już za wersjami live w szczególności. Nie pasi mi już chóralny zaśpiew a capella na samym początku (wiele razy chłopakom nie udaje się zawyć równo, a poza tym umiejętności wokalne co poniektórych członków zespołu są co najwyżej przeciętne). Dalsza część wersji koncertowych też jakoś mi nie leży, wydaje mi się, że lepiej radzi sobie jednak ten singlowy hicik w wersji studyjnej. I to samodzielnie, bo mnie to on przeszkadza nawet jako część całości pod tytułem "Sevent son..."
Ja tak uwazalem az do DOD Tour. Moze faktycznie na bootlegach jak sie w domu slucha to te lekkie niezgrania na poczatku przeszkadzaja, ale na koncercie to sie nie liczy!! A jak publika dopisze to wejscie w refren po tej pseudo-solowce najzwyczajniej w swiecie potrafi pozamiatac wszystko !! :)
ODPOWIEDZ