Tutaj zawsze miałem wrażenie, że to było robione totalnie dla jaj.Daveastate pisze: ↑ndz paź 23, 2022 9:14 pm Z mniej oczywistych - Włoski Bulldozer, przecież w 90tych jakieś składanki techno oddupcali pod tą nazwą![]()
Prawdziwi zdrajcy metalu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Mysle, ze dedykowanym temacie zostalo wszystko omowione 
RLY, uwazam te albumy za swietne, szczegolnie RL, a produkcja - TOPka.
Pamietajmy tez, ze kiedy osiagasz taki GIGANTYCZNY sukces jak po BA, nie podejmujesz juz decyzji tylko jak 4-piece band.
Przynajmniej tak sobie to wyobrazam
Jest tyle dobrego stafu na tych albumach, ze nie pomyslalbym o Metallice jako o Zdrajcach Metalu.
Zdrajcy Thrash Metalu - OK
RLY, uwazam te albumy za swietne, szczegolnie RL, a produkcja - TOPka.
Pamietajmy tez, ze kiedy osiagasz taki GIGANTYCZNY sukces jak po BA, nie podejmujesz juz decyzji tylko jak 4-piece band.
Przynajmniej tak sobie to wyobrazam
Jest tyle dobrego stafu na tych albumach, ze nie pomyslalbym o Metallice jako o Zdrajcach Metalu.
Zdrajcy Thrash Metalu - OK
Ostatnio zmieniony ndz paź 23, 2022 9:22 pm przez nugz, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Ale Scorpionsi to po prostu poszli w płyty będące jedną wielką balladą. Takie złagodzenie. A ostatnio wrócili do rocka.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Ulver (na szczęście)
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1183
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Cholera, podobno nagrali tak z 200 kawałków (większość podobno nie wyszła) i sprzedawało się w japonii, więc pytanie gdzie u nich granica jaj? Jedno pewne - to była pomyłka xDZdan pisze: ↑ndz paź 23, 2022 9:16 pmTutaj zawsze miałem wrażenie, że to było robione totalnie dla jaj.Daveastate pisze: ↑ndz paź 23, 2022 9:14 pm Z mniej oczywistych - Włoski Bulldozer, przecież w 90tych jakieś składanki techno oddupcali pod tą nazwą![]()
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
A ten stawiam akurat półkę niżej niż te wymienione. Od premiery jakoś mi nie siedział i dalej nie siedzi
www.MetalSide.pl
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Brzmieniowo się nie udał. Gdyby nie to, byłby przynajmniej dobrą płytą.
Zaś co do zdrajców, to Ryczy Blackmore
Zaś co do zdrajców, to Ryczy Blackmore
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Ja bym dodał Samaela i Theatre Of Tragedy.
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
o proszę dzięki za cynk.
Mam oryginał na japońcu, więc remix wezmę na plikach
Mam oryginał na japońcu, więc remix wezmę na plikach
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Zdecydowanie Kreator i Endorama. Jedna z najlepszych płyt jakie słyszałem w życiu. Zdrada Metalu ale za to jaka 
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Mi sie zawsze wydawało ze w tamtym czasie kiedy Halford zakładał 2wo miał już po pierwsze już dość słuchania, grania metalu i obracania się w tej stylistyce. A dwa to chyba na siłę chciał być oryginalny i nagrywał jakieś pierdoły własnie w stylu Voyeurs. Potem szybko zdaje sie przekonał że w metalu jest jeszcze sporo do powiedzenia i metal może się ciagle rozwijać. Między innymi była to duża zasługa Pantery i ich płyt z lat dziewięćdziesiątych. Myślę że Halfordowi się po prostu wydawało że już więcej z metalu po takim Painkillerze nie da się juz wycisnąć i granie przez niego takiej muzyki przez ostatnie kilkanaście lat (ciągle w tym samym stylu) mu obrzydło.
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Na taki pomysł wpadli chłopaki z Paradise Lost. Zamiast znowu zdradzać metal postanowili załozyć projekt HOST i tam bedą cisneli swoje smutny Popy 
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Trochę w tym prawdy ale nie do końca - zanim powstało 2wo to było jeszcze coś takiego jak Fight. To tam Halford realizował swoją wizję grania bardziej nowoczesnego, "ulicznego" i w duchu Pantery. Przyjęcie pierwszego albumu było bardzo dobre i dopiero po tym jak kiepsko zareagowano na drugi album to Halford zaczął się negatywnie wypowiadać o metalu etc.Felcio pisze: ↑pn paź 24, 2022 11:48 amMi sie zawsze wydawało ze w tamtym czasie kiedy Halford zakładał 2wo miał już po pierwsze już dość słuchania, grania metalu i obracania się w tej stylistyce. A dwa to chyba na siłę chciał być oryginalny i nagrywał jakieś pierdoły własnie w stylu Voyeurs. Potem szybko zdaje sie przekonał że w metalu jest jeszcze sporo do powiedzenia i metal może się ciagle rozwijać. Między innymi była to duża zasługa Pantery i ich płyt z lat dziewięćdziesiątych. Myślę że Halfordowi się po prostu wydawało że już więcej z metalu po takim Painkillerze nie da się juz wycisnąć i granie przez niego takiej muzyki przez ostatnie kilkanaście lat (ciągle w tym samym stylu) mu obrzydło.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12618
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
I na razie singiel rozjebał!!!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
O ile się nie mylę, to dwójkę nagrywał już na siłę.Zdan pisze: ↑pn paź 24, 2022 11:59 amTrochę w tym prawdy ale nie do końca - zanim powstało 2wo to było jeszcze coś takiego jak Fight. To tam Halford realizował swoją wizję grania bardziej nowoczesnego, "ulicznego" i w duchu Pantery. Przyjęcie pierwszego albumu było bardzo dobre i dopiero po tym jak kiepsko zareagowano na drugi album to Halford zaczął się negatywnie wypowiadać o metalu etc.Felcio pisze: ↑pn paź 24, 2022 11:48 amMi sie zawsze wydawało ze w tamtym czasie kiedy Halford zakładał 2wo miał już po pierwsze już dość słuchania, grania metalu i obracania się w tej stylistyce. A dwa to chyba na siłę chciał być oryginalny i nagrywał jakieś pierdoły własnie w stylu Voyeurs. Potem szybko zdaje sie przekonał że w metalu jest jeszcze sporo do powiedzenia i metal może się ciagle rozwijać. Między innymi była to duża zasługa Pantery i ich płyt z lat dziewięćdziesiątych. Myślę że Halfordowi się po prostu wydawało że już więcej z metalu po takim Painkillerze nie da się juz wycisnąć i granie przez niego takiej muzyki przez ostatnie kilkanaście lat (ciągle w tym samym stylu) mu obrzydło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Ja z kolei pamiętam, że początkowo była duża chęć do nagrania dwójki tylko nie wyszła ona tak jak powinna i było zniechęcenie po jej kiepskim odbiorze.Schizoid pisze: ↑pn paź 24, 2022 12:12 pmO ile się nie mylę, to dwójkę nagrywał już na siłę.Zdan pisze: ↑pn paź 24, 2022 11:59 amTrochę w tym prawdy ale nie do końca - zanim powstało 2wo to było jeszcze coś takiego jak Fight. To tam Halford realizował swoją wizję grania bardziej nowoczesnego, "ulicznego" i w duchu Pantery. Przyjęcie pierwszego albumu było bardzo dobre i dopiero po tym jak kiepsko zareagowano na drugi album to Halford zaczął się negatywnie wypowiadać o metalu etc.Felcio pisze: ↑pn paź 24, 2022 11:48 am Mi sie zawsze wydawało ze w tamtym czasie kiedy Halford zakładał 2wo miał już po pierwsze już dość słuchania, grania metalu i obracania się w tej stylistyce. A dwa to chyba na siłę chciał być oryginalny i nagrywał jakieś pierdoły własnie w stylu Voyeurs. Potem szybko zdaje sie przekonał że w metalu jest jeszcze sporo do powiedzenia i metal może się ciagle rozwijać. Między innymi była to duża zasługa Pantery i ich płyt z lat dziewięćdziesiątych. Myślę że Halfordowi się po prostu wydawało że już więcej z metalu po takim Painkillerze nie da się juz wycisnąć i granie przez niego takiej muzyki przez ostatnie kilkanaście lat (ciągle w tym samym stylu) mu obrzydło.
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Szkoda, że Halford i Dickinson w latach 90 odeszli z Judas Priest i Iron Maiden bo lata 90 to był ostatni czas gdzie te stare zespoły były w formie, wokaliście w formie wokalnej, a całe zespoły dodatkowo w formie kompozytorskiej. Harris już potem nigdy nie stworzył tak ciekawej kompozycji jak Sign of the Cross, a Judasi nigdy potem nie byli tak zmobilizowani jak na Jugulator. Album można lubić, nie lubic, ale słychać, że tam są jakieś poszukiwania muzyczne. Dzisiaj te stare, zespoły heavy-metalowe mają kompletnie inną sytuację niż w latach 90. Mają komfort, zarabia się na wielkich festivalach. Nawet powiem szczerze, że czasem dobra była rola prasy. Potrafiła zgnoić niesprawiedliwie, ale to mobilizowało muzyków, powodowało taki pozytywny wkurw. Dzisiaj dziennikarze muzyczni to goście młodsi od dzieci starych muzyków, często fani tych grup i recenzje są pisane na kolanach.
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Re: Prawdziwi zdrajcy metalu
Przecież Halford odchodząc z JP nie był w jakiejś świetnej formie wokalnej, natomiast dekadę później i podczas występów z Fight było bardzo dobrze. A Dickinson na trasie pożegnalnej miał już w zespół totalnie wywalone, podczas kariery solowej de facto nauczył się śpiewać i po powrocie do IM brzmiał bardzo dobrze.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller


