Ulubiony album Cannibal Corpse

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jaki jest wasz ulubiony krążek Cannibal Corpse?

Eaten Back to Life
4
18%
Butchered at Birth
4
18%
Tomb of the Mutilated
5
23%
The Bleeding
8
36%
Vile
0
Brak głosów
Gallery of Suicide
1
5%
Bloodthirst
0
Brak głosów
Gore Obsessed
0
Brak głosów
The Wretched Spawn
0
Brak głosów
Kill
0
Brak głosów
Evisceration Plague
0
Brak głosów
Torture
0
Brak głosów
A Skeletal Domain
0
Brak głosów
Red Before Black
0
Brak głosów
Violence Unimagined
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 22

Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6565
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Adrian S.O.S. »

Jaki jest wasz ulubiony krążek Cannibal Corpse?
Awatar użytkownika
Sadek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3963
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Sadek »

O kurde, tutaj to jest zagwozdka. Bardzo równa i solidna dyskografia. Wszystkie albumy co najmniej dobre.
Z Barnesem to wiadomo - największe klasyki. Tomb of the Mutilated i The Bleeding najbardziej lubię.
Ale z Szyją też wyjątkowo mocne albumy. Najbardziej chyba Vile, Bloodthirst, The Wretched Spawn, Kill i Violence Unimagined.
Koniec końców głos oddam na "Tomb of the Mutilated".
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Cold »

zdecydowanie The Bleeding
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: sajki »

Nie jestem w stanie słuchać Barnesa.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Djuk_416 »

sajki pisze: śr lis 30, 2022 6:19 pm Nie jestem w stanie słuchać Barnesa.
Troche dziwne stwierdzenie bo na każdej z pierwszych czterech płyt CC Barnes brzmi inaczej i do tego ma inną manierę wokalną. W odróżnieniu od Corpsegrindera który ryczy cały czas tak samo. No i muzycznie na płytach z Barnesem jest o wiele ciekawiej. Mocno różnią od siebie się albumy
Awatar użytkownika
octavian
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3585
Rejestracja: pn lis 30, 2015 9:34 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: octavian »

Głos na The Bleeding. Hit za hitem po prostu :wink:
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: sajki »

Djuk_416 pisze: śr lis 30, 2022 8:55 pm
sajki pisze: śr lis 30, 2022 6:19 pm Nie jestem w stanie słuchać Barnesa.
Troche dziwne stwierdzenie bo na każdej z pierwszych czterech płyt CC Barnes brzmi inaczej i do tego ma inną manierę wokalną. W odróżnieniu od Corpsegrindera który ryczy cały czas tak samo. No i muzycznie na płytach z Barnesem jest o wiele ciekawiej. Mocno różnią od siebie się albumy
Na pewno słuchałem go na Tomb i mnie totalnie odrzuciło to kwiczenie/chrumkanie dzikiej świni.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: LukaSieka »

sajki pisze: śr lis 30, 2022 9:01 pm Na pewno słuchałem go na Tomb i mnie totalnie odrzuciło to kwiczenie/chrumkanie dzikiej świni.
Na "Tomb Of The Mutilated" kwiczenie i chrumkanie? Chyba Ci się z "The Bleeding" pomyliło...
Ja Chrisa uwielbiałem za pierwsze cztery płyty Cannibal Corpse, ale jego maniery w Six Feet Under już nie lubiłem. A uwielbiałem właśnie za te elastyczność na płytach Cannibal Corpse. Na każdej brzmi inaczej. Świetnie dopasowywał wokale do materiału. Jego wokale brzmiały kompletnie inaczej na "Butchered At Birth" niż na "Eaten Back To Life". I inaczej brzmiały na "Tomb Of The Mutilated" względem tych dwóch poprzednich właśnie. To samo było na "The Bleeding", gdzie znowu Barnes miał inną barwę i inny stylu growlowania. Jeżeli o to chodzi to Chris Barnes był w pierwszej połowie lat 90tych w czołówce death metalowych krzykaczy. Właśnie dzięki umiejętności zmieniania barwy oraz stylu growlowania.
Jeżeli chodzi o wybór najlepszej płyty, to ode mnie zawsze głos wedruje na "Tomb Of The Mutilated". Ta płyta to również mój numer jeden jeżeli chodzi o cały death metal.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: sajki »

Nie, nie pomyliłem. Odpaliłem teraz Hammer Smashed Face i dla mnie to są odgłosy z chlewu.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: LukaSieka »

sajki pisze: śr lis 30, 2022 10:05 pm Nie, nie pomyliłem. Odpaliłem teraz Hammer Smashed Face i dla mnie to są odgłosy z chlewu.
Osobiście nie rozumiem tego zarzutu, bo to świetny głęboki growling. Taki, którym niewielu się wtedy mógło poszczycić. Wielu wokalistów w tamtym czasie bardziej się darło niż growlowało.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: sajki »

Lubię growling gdzie jestem w stanie zrozumieć choć połowę słów.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: LukaSieka »

sajki pisze: śr lis 30, 2022 10:20 pm Lubię growling gdzie jestem w stanie zrozumieć choć połowę słów.
To mnie teraz zszokowałeś, bo nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś cenił sobie growling za to, że może teksty zrozumieć. Jak już to właśnie w drugą stronę. Wielu lubiło growling za to im bardziej głęboki, ohydny, chory i niezrozumiały. Widocznie się gusta słuchaczy death metalu zmieniły przez ostatnie lata. Ale chyba na gorsze skoro od wokalistów death metalowych oczekuje się bardziej przystępnego ryczenia... Kiedyś usłyszałem jedynkę Suffocation i oniemiałem z zachwytu. Tak samo było kiedy pierwszy raz usłyszałem meksykański albo amerykański Disgorge. Niesamowite, głębokie wokale.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Sadek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3963
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Sadek »

Zrozumienie tekstów śpiewanych przez Barnesa na studyjniakach CC to pikuś w porównaniu do tego, co robi Corpsegrinder na żywo.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: sajki »

LukaSieka pisze: śr lis 30, 2022 10:32 pm
sajki pisze: śr lis 30, 2022 10:20 pm Lubię growling gdzie jestem w stanie zrozumieć choć połowę słów.
To mnie teraz zszokowałeś, bo nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś cenił sobie growling za to, że może teksty zrozumieć. Jak już to właśnie w drugą stronę. Wielu lubiło growling za to im bardziej głęboki, ohydny, chory i niezrozumiały. Widocznie się gusta słuchaczy death metalu zmieniły przez ostatnie lata. Ale chyba na gorsze skoro od wokalistów death metalowych oczekuje się bardziej przystępnego ryczenia... Kiedyś usłyszałem jedynkę Suffocation i oniemiałem z zachwytu. Tak samo było kiedy pierwszy raz usłyszałem meksykański albo amerykański Disgorge. Niesamowite, głębokie wokale.
Ale ja nie jestem wielkim fanem death metalu. Growl to nie mój ulubiony sposób śpiewu, ale niektórych wokalistów lubię, np. Hegga. Jego growl jest czytelny, ale też głęboki. A że koneserzy death z pogardą na tę opinię spluną, to już trudno.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11498
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: nugz »

Lubię np. Vincenta i Petera za dykcję :)
Chris i George - nie umiem wybrac :)
Ale Corpsegrinder zawsze mi robi w They Deserve to Die - kocham ten bełkot :D
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: sajki »

O, Vincent też jest spoko.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: LukaSieka »

nugz pisze: śr lis 30, 2022 10:59 pm Lubię np. Vincenta i Petera za dykcję :)
Chris i George - nie umiem wybrac :)
Ale Corpsegrinder zawsze mi robi w They Deserve to Die - kocham ten bełkot :D
Z tym że Peter nigdy nie growlował. A Vincent ryczał jedynie na "Covenant" i momentami na "Blessed Are The Sick". Tak to obaj generalnie zawsze krzyczeli. Nie mówię, że ich sposób wokalowania jest zły, bo bardzo podobają mi się diabelskie wokale z "Altars Of Madness" i lubię ogólnie wokal Petera, który bardzo pasuję do stylu Vader.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6565
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Adrian S.O.S. »

Głos na The Bleeding. Płyta dopracowana w każdym calu
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11498
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: nugz »

No dobra, z rana, na swiezej glowie - The Bleeding.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubiony album Cannibal Corpse

Post autor: Zdan »

Chyba jednak The Bleeding ale bardzo lubię też pierwsze trzy.
ODPOWIEDZ