Najlepsza płyta roku 1975

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Żelazny
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2396
Rejestracja: śr paź 19, 2022 9:04 am
Skąd: Kato

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: Żelazny »

Biorąc pod uwagę klucz nazewniczy, dla rankingów organizowanych przez Lukasa, proponuję nazwę "Sami Swoi"
Forum internetowe to poważna sprawa.
Deleted User 6661

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: Deleted User 6661 »

Sardi z Batumi pisze: pt sie 18, 2023 8:08 pm Jako moderator czuje się obrażony że to forum jest mniej poważne od rockjazz
Jeżeli u nas liczba głosujących na płyty roku przebije najlepsze wyniki forum rockjazz, chętnie w ramach przeprosin prześlę Ci jakiś freejazzowy box z moich zbiorów. A co odnośnie moich propozycji?
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: Sardi »

Ja osobiście jestem za tym żeby wykluczyć lajwy z wyłączeniem tych z premierowym materiałem (Pangea, SBB etc), EPki mogą być
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13238
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: Schizoid »

Uważam podobnie jak Sardi, zaraz wjadą tematy typu Minor Threat i wtedy wykluczanie EPek byłoby w sumie wykluczaniem z zabawy całych zespołów - ewentualnie możemy zrobić te zawody osobno, idąc dekadami, ale nie wiem, czy to w pełni dobre rozwiązanie (choćby dlatego, że EPek w 70s było niewiele, a w 80s już ogrom). Zwykłych lajwów bym tu nie wrzucał, bo jeszcze dojdzie do jakichś cyrków, że Decade of Aggression albo inne Rock in Rio wygra dany rocznik, a to byłoby głupie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: Cold »

Studyjniaki LP, jak dotychczas. Dołączenie live i EP to pomieszanie z poplątaniem. Osobno - ok.
Deleted User 8107

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: Deleted User 8107 »

Cold pisze: pt sie 18, 2023 10:02 pm Studyjniaki LP, jak dotychczas. Dołączenie live i EP to pomieszanie z poplątaniem. Osobno - ok.
+1, epki mozna zrobic osobno i koncertówki też, ale to jak sie skonczy wszystkie roczniki robic.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19516
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: LukaSieka »

Tak, żeby było jasne napiszę - ja nie jestem za tym i w ogóle nie chcę, uwzględniać płyt koncertowych w kolejnych głosowaniach na dany rocznik razem z płytami studyjnymi. Po skończeniu płyt studyjnych, można ewentualnie zrobić roczniki od początku tylko z płytami koncertowymi. I tyle.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
NomadKilkapostów
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 45
Rejestracja: wt paź 17, 2023 11:38 pm

Re: Najlepsza płyta roku 1975

Post autor: NomadKilkapostów »

Tu Rainbow absolutnie nie powinno wygrać. Na swoim debiucie Blackmore i Dio jakby dopiero się rozgrzewali. Nie to co Rising np. Kto w takim razie powinien wygrać ? Thin Lizzy, Ufo albo Black Sabbath. Z mocną walką o trzecie miejsce między kowbojami z Lynyrd Skynyrd i ZZ Top. Queen też mocno, ale ja aż takim fanem tego zespołu nie jestem od jakiegoś czasu. Wybitny to rok znowu nie był, ale za rok już będzie dużo lepiej.
ODPOWIEDZ