Strona 8 z 11

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 12:49 pm
autor: Yaaqb
Grzedi pisze:W Maiden England "Can I Play With Madness" zaczynają zajebiście! :rocx :solo
Jak już pisałem, z okrutnym fałszem.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 12:50 pm
autor: Fear
Tak. Wstęp ewidentnie im nie wyszedł.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:17 pm
autor: BartSmith
Mam nadzieję, że management Ironów ma w swoich archiwach Donington 88 lub The Forum 88 (LA). Na obu Maideni mieli troszkę lepszą formę niż na ME. Brzmienie, no cóż, jest inne (lżejsze), ale i tak sto razy lepsze niż na LAD.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:19 pm
autor: obserwator
BartSmith pisze:Brzmienie, no cóż, jest inne (lżejsze), ale i tak sto razy lepsze niż na LAD.
no git, mamy inne zdania i już :beer

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:23 pm
autor: BartSmith
A na Live At Donington 92 ci się podoba? Tam jest z kolei takie "puste".

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:25 pm
autor: obserwator
BartSmith pisze:A na Live At Donington 92 ci się podoba? Tam jest z kolei takie "puste".
na live at donnington brzmienie jest całkiem ok, nie mam większych zastrzeżeń

podoba mi się ogólnie brzmienie każdej koncertówki maiden oprócz właśnie maide england

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:39 pm
autor: syzygy
obserwator pisze:A na Live At Donington 92 ci się podoba? Tam jest z kolei takie "puste".
Okropne jest moim zdaniem, najgorsza koncertówka chyba :P Ale Wy botlegowcy chyba jesteście przecież przyzwyczajeni do kiepskiego brzmienia? :wink:

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:41 pm
autor: Putra
Co prawda to prawda , nie wiem dlaczego ale Donington 92 wyszedł masakrycznie , głucho tak i mało energicznie . A moze to ja mam jakies słabe wydanie :wink:

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:45 pm
autor: paniron
No mi sie też wydaje, że Donington '92 można by poprawić i mam nadzieje, że kiedyś to wydadzą na DVD
Na Visions of the beast są chyba jakieś numery z tego koncertu i kurcze są zaje.....
Koncert był super i kamerowany był jakoś inaczej, te zwolnienia kamery i czarno białe wstawki...

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:46 pm
autor: Putra
Było efektownie ale słabo ze strony oprawy Audio :(

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:50 pm
autor: Wrath
syzygy pisze:Okropne jest moim zdaniem
Moim również, gdyby nie to brzmienie to Donnington byłoby pewnie wyżej w rankingu koncertówek IM...a tak jest niziutko ;)

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 5:55 pm
autor: Fear
Tak, brzmienie Donnington jest takie matowe, nie ma głębi. Skopane i tyle.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:03 pm
autor: zygfryd
Fear pisze:Tak, brzmienie Donnington jest takie matowe, nie ma głębi. Skopane i tyle.
Moim zdaniem Donington to krostka w porównaniu A real live dead one, która jest jak do tej pory chyba najgorszą koncertówką jaką kiedykolwiek słyszałem. Tragiczne (niemal studyjne) brzmienie + fatalne wykonanie kawąłków przez zespół i Bruce'a. Na Donington wykonanie jest całkiem niezłe, ale należy też zauważyć, że publika dobrze wypadła. Na ARLDO nic nie wypadło dobrze :).

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:07 pm
autor: Fear
zygfryd pisze:Moim zdaniem Donington to krostka w porównaniu A real live dead one, która jest jak do tej pory chyba najgorszą koncertówką jaką kiedykolwiek słyszałem. Tragiczne (niemal studyjne) brzmienie + fatalne wykonanie kawąłków przez zespół i Bruce'a. Na Donington wykonanie jest całkiem niezłe, ale należy też zauważyć, że publika dobrze wypadła. Na ARLDO nic nie wypadło dobrze Smile.
Ale przecież nie pisałem o wykonaniu utworów przez zespół tylko o brzmieniu :!: A studyjne brzmienie Ironi chyba mają dobre :) Trzeba by byc na próbe, żeby okreslić. A masz rację, ARLDO nie jest zachwycające pod wzgledem wykonania utworów, choć nie jest to również tragiczne, ale jednak jak na IM.. huhu.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:09 pm
autor: BartSmith
Syzygy - to ja to napisałem, a nie obserwator :wink:

Paniron - no te wersje na VOTB są świetne, ale nie wiem czy czasem to nie są wersje z MTV, a nie official. Bo inny montaż jest też (chyba). Harris musiał to wszystko zrobić swoimi łapskami :D Zdania są podzielone - część lubi montaż Donington Live 92, a część nie.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:10 pm
autor: paniron
Właśnie chciałem o tym pisać. Bo w sumie lepiej sobie posłuchać takie Donington niż A Real Live Dead One. Na tle tej koncertowej składanki Donington prezentuje sie całkiem nieźle. I tak jak pisałem to musiało być nieziemskie show i jakby troche popracowali nad dźwiękiem i dali na DVD to kurna byłoby super

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:10 pm
autor: syzygy
Fear pisze:ale jednak jak na IM.. huhu.
No i właśnie doszliśmy do sedna sprawy... IM ma tak naprawdę tylko jedną dobrą koncertówkę- Rock In Rio :wink:

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:12 pm
autor: BartSmith
syzygy pisze:No i właśnie doszliśmy do sedna sprawy... IM ma tak naprawdę tylko jedną dobrą koncertówkę- Rock In Rio :wink:
To tylko Twoje zdanie, gdyż ja bym dodał do tego LAD, ME, BOH. Może DOTR jak sobie kupię i posłucham dokładnie...

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:14 pm
autor: Wrath
syzygy pisze:IM ma tak naprawdę tylko jedną dobrą koncertówkę- Rock In Rio
A LAD? :D to moim zdaniem również świetna sprawa...choć RiR faktycznie nic nie przebije, moja ulubiona koncertówka (no może trochę słabsza od 9.0 live i Disasterpieces Slipknota :D)

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob maja 06, 2006 6:15 pm
autor: paniron
BartSmith kurcze no może masz racje, bo ja donington jak sobie ściągnąłem to była koszmarna jakość i wywaliłem bo nie szło ogklądać.
Więć nie pamiętam czy była jakaś różnicą pomiędzy tym co dali na Visions.
Ale jeśli cały koncert wyszedłby tak jak to pokazali na Visions to myśle że jak dla mnie to zdetronizowałby wszystkie koncerty Maiden