Strona 2 z 2

Re: Ranking Maidenowskich koncertów

: sob paź 06, 2012 3:41 pm
autor: IgorW
No o tem piszę. Dzielenie się opiniami jest fajne. Wyliczanka jest bezsensowna.

Re: Ranking Maidenowskich koncertów

: śr paź 17, 2012 11:50 pm
autor: Siwy
Wrocław 2003 - Pierwszy koncert IM w życiu, największe emocje, praktycznie cały czas pod barierką, na koniec wbiłem się za kulisy i widziałem zespół z bardzo bliska, gardło zdarte na amen, nogi mi odpadały, ręce zresztą też no i później ten afterek w pubie Samo Życie :) a no i "Kurwa mać, ile mamy stać" oraz "Wypierdalać" do Frontside, które chyba odebrało to jako "Napierdalać" :P

Chorzów 2005 - Mimo słabej organizacji i lipnego nagłośnienia wspominam ten koncert naprawdę wspaniale. Ciepło, piękna pogoda, wspaniała set lista, zespół jeszcze w znakomitej formie, znowu gardło zdarte total, także wszystko jak być powinno :) no i skandowanie Fear Of The Dark przez naszą głupiutką publiczność :B

Ostrava 2007 - Dosyć spontanicznie zdecydowałem się na ten wypad wydając prawie całe oszczędności na pakiet bilet oraz przejazd i musiałem jeden miesiąc trochę biedować no i potem czekać do tego Czerwca. Sam koncert naprawdę dobry. Obiektywnie patrząc, to możliwe, że najlepszy na jakim byłem, Po jakimś 4 utworze w zasadzie pod barierkami i tradycyjnie gardziołko zdarte

Warszawa 2008 - W moim rodzinnym mieście nie mogłem przegapić oczywiście koncertu, który też dobrze wspominam. Gwardia, jak Gwardia, szału nie ma i wygląda jakby wyjęta z głębokiej Rosji, ale sam koncert pozwalał zapomnieć o tym i był naprawdę dobry! Próbowanie śpiewać sto lat dla Bruce'a, który oczywiście nie rozumiał o co nam chodzi, ale pod batutą Nicko już całkiem nieźle nam to wyszło w wersji angielskiej. Gardło oczywiście też zdarte no i późniejszy afterek w Proximie też niczego sobie

Warszawa 2011 - Byłem, zobaczyłem, zawiodłem się jak cholera, gardło w dobrym stanie, nawet nie słychać było, żebym był na koncercie legendy Heavy Metalu...

Re: Ranking Maidenowskich koncertów

: czw paź 18, 2012 5:25 pm
autor: vyrus
Siwy pisze: Próbowanie śpiewać sto lat dla Bruce'a, który oczywiście nie rozumiał o co nam chodzi
Jak to nie? Jak dobrze pamiętam to po odśpiewaniu spytał czy to HB po polsku na co publika odpowiedziała brawami i okrzykami jes jes jes ;-)