Strona 2 z 3

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: sob mar 12, 2011 11:19 pm
autor: krusejder
nie mozna nazwać ich słabymi po tym, jak ukazał się TFF ...

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: sob mar 12, 2011 11:40 pm
autor: Emilio
Akurat od tych płyt IMHO Final Frontier jest lepszy.

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz mar 13, 2011 5:46 pm
autor: ttomasz
TFF zdecydowanie lepszy, choć jak już mówiłem obydwie są dla mnie mistrzostwem ;-)

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz kwie 17, 2011 4:14 pm
autor: michalhusta
Dla mnie oba są świetne, ale w dyskografii dziewicy były lepsze płyty

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz kwie 17, 2011 6:31 pm
autor: karool
No Prayer For The Dying :mrgreen:

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz kwie 24, 2011 10:37 pm
autor: DeJMIeN Wielki
oczywiście No Prayer, ale rzeczywiście te 2 pozycje goszczą u mnie najrzadziej ze wszystkich studyjniaków, Virtuala od a do z udało mi się przez 9 lat posłuchać raptem 2 razy

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: pt cze 24, 2011 9:26 pm
autor: Deleted User 5147
Moim skromnym zdaniem dwie baardzo dobre płyty. NPFTD surowe brzmienie plus bardzo dobre Holy Smoke, tytulowy i Bring Your Daughter... No a Virtual to najlepszy album na ktorym nie spiewa Mr.Dickinson. Świetny Futireal, Clansman i Como Estias Amigos

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: pt cze 24, 2011 11:35 pm
autor: Gobos
dla mnie zdecydowanie NPFTD, Virtual to dla mnie najgorsza płyta Maiden. A co do TFF to jest to bardzo dobry album, dużo lepszy niż NPFTD czy Virtual

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sie 07, 2011 10:14 pm
autor: Pablo69
Wg mnie najsłabszy album Ajronów to "The X Factor", ale zaraz za nim te dwa... Nie mogłem się zdecydować, który lepszy. Na "Virtual XI" podoba mi się więcej utworów, ale na "No Prayer for the Dying" jest przynajmniej Bruce... Dałem "oba słabe" :twisted:

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sie 07, 2011 10:19 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Pablo69 pisze:Wg mnie najsłabszy album Ajronów to "The X Factor"
:lol:

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sie 07, 2011 10:25 pm
autor: Pablo69
Może jakiś komentarz, a nie sama emotka?
A najlepiej przenieśmy to do dyskusji o tym albumie... Jak znajdę odpowiedni temat, to się wypowiem czemu tak uważam.

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sie 07, 2011 10:29 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Komentarz jest zbędny... I nie przekonują mnie "argumenty" typu: Nie lubię Blaze'a, brak hitów itp. ;)

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sie 07, 2011 10:33 pm
autor: Pablo69
Widzisz, ja bym się raczej do Steve'a przyczepił :roll:

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: pn sie 08, 2011 7:39 pm
autor: IronCezarek
Przemo142 pisze:Komentarz jest zbędny... I nie przekonują mnie "argumenty" typu: Nie lubię Blaze'a, brak hitów itp. ;)
hmm... A może mu się po prostu nie podoba?

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: pn sie 08, 2011 7:59 pm
autor: MetallicaTruFan^^
IronCezarek pisze:hmm... A może mu się po prostu nie podoba?
Nie podoba mi się X Factor =/= X Factor to najsłabszy album IM

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: pt sie 12, 2011 7:00 pm
autor: Pablo69
Wg mnie najsłabszy =/= najsłabszy.

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: pt sie 12, 2011 8:51 pm
autor: Mr. M
Pablo69 pisze:Wg mnie najsłabszy =/= najsłabszy.
Chyba tym zdaniem zawstydziłeś wszystkich filozofów ;-)

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: sob sty 10, 2015 11:33 pm
autor: Deleted User 6661
Virtual. Nie cierpię No Prayer, a Virtual - mimo wielu wad - da się jednak słuchać.

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sty 11, 2015 1:25 pm
autor: LukaSieka
W ogóle skąd takie porównanie? Bezsensowne moim zdaniem. Dwie kompletnie inne płyty. To tak jakby porównać "Killers" i "A Matter Of Life And Death" :) Można którąś bardziej lubić, komuś sie to czy tamto może bardziej podobać, ale co tu porównywać tak na prawdę? Inna płyta, inna muzyka.

Ja oczywiście stawiam o 500 razy wyżej "No Prayer For The Dying. Nie wiem czemu niekiedy niedoceniona, a przecież tak zaj*bista płyta. Obojętnie jaki dwudziesto sekundowy fragment z "Public Enema Number One", "Run Silent Run Deep" albo "The Assassin" rozwala cały lp "Virtual XI". Tak jak i zresztą wszystko co Iron Maiden wydali po 2003 roku.

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

: ndz sty 11, 2015 1:29 pm
autor: widman
LukaSieka pisze:W ogóle skąd takie porównanie? Bezsensowne moim zdaniem. Dwie kompletnie inne płyty. To tak jakby porównać "Killers" i "A Matter Of Life And Death" :) Można którąś bardziej lubić, komuś sie to czy tamto może bardziej podobać, ale co tu porównywać tak na prawdę? Inna płyta, inna muzyka.

Ja oczywiście stawiam o 500 razy wyżej "No Prayer For The Dying. Nie wiem czemu niekiedy niedoceniona, a przecież tak zaj*bista płyta. Obojętnie jaki dwudziesto sekundowy fragment z "Public Enema Number One", "Run Silent Run Deep" albo "The Assassin" rozwala cały lp "Virtual XI". Tak jak i zresztą wszystko co wydali po 2003 roku.
Jak najbardziej, a zwłaszcza solówki w takim "Public Enema.." czy "Fates Warning"... Klimat "Run silent..." albo "Assassin"... Nie wiem, dlatego pewno, że płyty mało ludzi słuchało od a do z ... haha, no i może takie narzucone z góry kawałki jak "Holy smoke" czy oklepany "Bring your doughter..." zrobiły bardzo źle dla tego LP... W ogóle podoba mi się cała otoczka tego albumu, to zdjęcie na cmentarzu, wszyscy na czarno, bez uśmiechu, okładka w stylu Maiden ale też bez jakichś wodotrysków... Idealny kontrast między latami 80 a już 90... Kapitalny materiał, wolę 666x bardziej niż Fear of The Dark.