Motorhead

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6218
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Motorhead

Post autor: Mr. M »

:shock:

Najsmutniejsza informacja roku. Źle będzie bez codwuletniego (z kalendarzem w ręku) oczekiwania na solidną dawkę rock'n'rolla i Płyty Roku od Lemmy'ego. Występ na Urynaliach to dalej koncert życia jak dla mnie i szkoda, że już kolejnego nie będzie. :cry:
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19515
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Motorhead

Post autor: LukaSieka »

Nie wiem co mam napisać :( ........ Po prostu obezwładniający, przeszywający na wylot smutek mnie ogarnął :cry: :cry: :cry: :cry:

Lemmy'ego i Motorhead widziałem 9 razy na żywo. Pierwszy raz w 2006 roku w Warszawskiej Stodole. Tamten koncert jak i każdy inny był niesamowity, nawet te ostatnie z 2015 roku na Warszawskim Torwarze czy Berlinie gdzie Lemmy już trochę niedomagał. Mimo to, czuć było tą prawdziwą energie, prawdziwego rock 'n' rollowego drania za mikrofonem, który tak jak sam chciał grał koncerty do samego końca, do swych ostatnich dni......
Nie mogę się otrząsnąć, nie mogę się z tym pogodzić :cry: :cry: :cry: :cry:
Będę bardzo tęsknił :cry: :cry: :cry:
RIP Lemmy.
True Legend Lives Forever.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Motorhead

Post autor: Dejavu »

Fanem nigdy nie byłem i nie będę, ale Lemmy to prawdziwa legenda i pełen szacunek dla Niego. Niech spoczywa w pokoju.
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1172
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Motorhead

Post autor: Mikojaski »

http://www.rollingstone.com/music/news/ ... e-20151229

No to już oficjalnie koniec. W sumie oczywista oczywistość.
While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: Motorhead

Post autor: Pablo1919 »

Serce się łamie. Odszedł człowiek, który znaczył dla mnie tak wiele. Lemmy...
Każdy wiedział, że ten dzień wkrótce nadejdzie, ale staraliśmy się o tym nie myśleć. Bardzo cieszyłem się, że zobaczę go w lutym przyszłego roku w Pradze, czekałem na ten koncert, czekałem na następną płytę Motorhead, a teraz na co czekać?
Rock'n'Roll umarł. Tak. Teraz można to powiedzieć. Lemmy to był Rock'n'Roll. Uosobienie tej muzyki. Szczery do bólu, niczego nie krył, nic nie robił pod publiczkę, żył jak chciał, nikogo nie naśladował. Nie będzie drugiej takiej ikony, nie będzie drugiej takiej kapeli.
Takie trudne pogodzić się z odejściem gościa, który nawet nie wiedział o twoim istnieniu. Takie trudne jest napisanie nawet tego jak wiele Lemmy dla mnie znaczył i jak bardzo go cenię. To tylko wierzchołek góry lodowej, ale nie mam głowy do tego by to opisać.

Dziękuję Ci Lemmy za wszystko. Za to że nigdy mnie nie zawiodłeś, za to że byłeś najprawdziwszy, za to, że dawałeś mi radość i siłę.
Muzyka Motorhead była czymś na co zawsze mogłem liczyć, czymś co nigdy mnie nie zawiodło. Trzymała mnie przy życiu, dawała kopa zawsze gdy tego potrzebowałem. Ta moc, to brzmienie, te teksty, ten wokal były i będą nie do podrobienia. Dziękuję Ci za wszystkie koncerty na których zawsze dawałeś z siebie wszystko. Dwukrotnie widziałem Cię na żywo, koncert z festiwalu Sonisphere 2011 będę wspominał do końca życia i opowiadał wszystkim jak w 40 minut skopałeś dupska Iron Maiden. Dzięki za kostkę którą mu rzuciłeś w tym roku. Za to wszystko i wiele więcej dzięki. Nie zapomnę tego. Do zobaczenia!

W nas teraz nadzieja by pamięć o Lemmym i Motorhead nigdy nie umarła. Serce raduje się widząc co roku memoriały, koncerty czy choćby nawet festiwalowe sceny imienia Ronniego Jamesa Dio. 5 lat minęło od jego śmierci a jednak jest On w nas wiecznie żywy. Z Lemmym będzie podobnie. Ludzie odchodzą, ale muzyka którą stworzyli pozostanie wiecznie żywa i zawsze będzie dodawała nam sił, otuchy i radości. Muzyka jest wieczna i to jest najpiękniejsze.

Teraz gdzieś tam po drugiej stronie :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Motorhead

Post autor: Szajba »

no słabo
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Motorhead

Post autor: RALF »

Została muzyka i pamięć o NIM!!! Ja też pamiętam świetnie koncert Motorów na Soni... Byli zajebiści. W sumie facet za życia przeszedł do historii rocka, jest zatem nieśmiertelny. Mimo, że Motorhead od dziś nie istnieje - w pamięci ludzi będzie żył latami. A wszystko i tak musi się kiedyś skończyć...
Awatar użytkownika
ir0nka94
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt lis 27, 2012 3:59 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: Motorhead

Post autor: ir0nka94 »

Bardzo przykro, że kolejna legenda odeszła. A miałam być 6 lipca na Motorhead w Warszawie, ale przez pracę nie pojechałam. :( Na Sonisphere w 2011 byli fenomenalni, niezapomniane chwile dla mnie. Dzięki swojej twórczości Lemmy będzie i tak nieśmiertelny!
Awatar użytkownika
wojakwojak
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 621
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: Motorhead

Post autor: wojakwojak »

U mnie dziś od rana The Rockin' Vickers, Sam Gopal i inne rarytasy i starocie z Lemmym. Widziałem ich 2 razy. Raz w Stodole, spóźnili się kilka godzin (podobno zatrzymali ich na granicy z Białorusią) - koncert świetny i drugi raz na Bemowie - koncert z gatunku "zwykłych" - zresztą jako "support". Ale solo na bębnach ze Stodoły będę pamiętał do końca życia!!!
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Motorhead

Post autor: RALF »

Niby nie byłem nigdy zagorzałym Motorheadbangerem, niemniej - zdołałem zgromadzić ich wszystkie płyty, bowiem na każdej mam po parę faworytów. Szkoda, może nie była to wielka wirtuozeria, ale tak, jak Oni nikt w tym stylu nie grał...
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1172
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Motorhead

Post autor: Mikojaski »

While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2627
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: Motorhead

Post autor: kam »

W końcu jakiś konkretny artykuł.

A więc Lemmy dostał diagnozę i wyrok w postaci 2 do 6 miesięcy zycia. Guzy w mózgu i szyi. Nie do uratowania. Może dobrze, że zmarł zanim by go sztucznie podtrzymywali w szpitalu... Prędzej czy później by tam trafił i spędził ostatnie dni przykuty do łóżka.
https://www.last.fm/user/kamooo
on_the_run
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 417
Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm

Re: Motorhead

Post autor: on_the_run »

Miałem nadzieję, że skoro w ostatnich latach zadbał o zdrowie, to jeszcze trochę lat życia mu zostanie...
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Motorhead

Post autor: hipcio_stg »

Tak jak cześć forumowiczów nie jestem wielkim fanem twórczości motorów, natomiast samego Lemmiego zawsze podziwiałem i będę podziwiał. Byłem przed Maidenami w Warszawie i się cieszę, że mogłem chociaż raz zobaczyć posłuchać. Na pewno jego odejście sprawiło mnóstwo żalu i cierpienia fanom rock`n`rolla, whisky i kopania dupska swoim rozpoznawalnym na całym globie stylem, prostotą i prawdziwością. Piekło zamarzło, a fabryki Jacka Danielsa przeniosły się pod ziemię.

Niech spoczywa w sercach nas wszystkich.
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Motorhead

Post autor: beaviso »

Muszę przyznać, że mam nieodparte uczucie, że ktoś tu dał mocno dupy - w obozie Maiden. Na ich profilu FB nie ma ani słowa dotyczącego śmierci Lemmy'ego. A wypadałoby, po prostu, po ludzku - wypadałoby. Wieści dziś niosą się szybko, technologia temu sprzyja, wystarczy wklepać info na telefonie i aktualizować FB, tak to przecież działa. Zawiadujący tą stroną dał dupy, Mr. Smallwood dał dupy, niestety panowie Bruce i Steve (szczególnie w kontekście niedawnych jeszcze przejść tego pierwszego) też dali dupy, że sami nie zainicjowali potrzeby umieszczenia po prostu ludzkiego, koleżeńskiego, komentarza. I to właśnie zasługuje na brak komentarza...

M.
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Motorhead

Post autor: MaidenFan »

Z tego co zauważyłem, to oficjalna Iron Maiden zawsze milczy w podobnych sytuacjach.
claudette
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 116
Rejestracja: ndz cze 26, 2011 11:28 am
Skąd: Gdańsk

Re: Motorhead

Post autor: claudette »

W przypadku śmierci Dio chyba był jakiś post na oficjalnej Maiden.
Wielka szkoda. Mimo że fanką Motorhead nie jestem i śmierć jest nieunikniona to jednak smutno, bo powoli przychodzi czas na wielkie legendy.Cieszę się, że mogłam zobaczyć Motorhead w akcji na Sonisphere. Wypijmy szklankę whiskey za Lemmy'ego! Na szczęście muzyka pozostała...
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Motorhead

Post autor: RALF »

Oni chyba całkowicie się odłączyli... trochę to nieeleganckie z ich strony. Dziwne, tyle razy Motorhead towarzyszyli IM na wielkich i mniejszych koncertach, chyba się lubili a tu taka wtopa...
claudette
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 116
Rejestracja: ndz cze 26, 2011 11:28 am
Skąd: Gdańsk

Re: Motorhead

Post autor: claudette »

Ano, trochę nieładnie z ich strony. Może za jakiś czas napiszą jeszcze parę miłych słów.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Motorhead

Post autor: RALF »

Pamiętam, że o Dio pisali, nie wiem czy o Johnie Lordzie, ale chyba nie...
ODPOWIEDZ