Gust a wiek fanów
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Gust a wiek fanów
Aha rozumiem że ci się nie podoba każdy ma swój gust

Re: Gust a wiek fanów
No gust bardzo się z wiekiem zmienia. Kiedyś, jak słuchałem maiden, powiedzmy, "aktywnie", to najbardziej lubiłem takie płyty jak BNW, X Factor. Jakoś więcej mi oferowały przy takim słuchaniu zaangażowanym. Teraz bardzo lubię puścić sobie maiden w aucie, czasem w domu i mój ranking w niczym nie przypomina już tego starego. Obecnie wygląda to tak:
1. Somewhere in time
TO wiem na pewno
Zdecydowanie moja ulubiona płyta. reszta bez kolejności:
Number, Iron Maiden, Powerslave, Seventh Son, Piece of Mind.
Z tego co wiem na pewno, to, że takie płyty jak AMOLAD, TFF są zdecydowanie najgorsze w karierze maiden. Mam już inny gust, nie odnajduję się w metalu. Ale te klasyczne nagrania się bronią po prostu. Są obiektywnie wybitne, dla każdego melomana, nie tylko fana gatunku. Natomiast AMOLAD jest dla mnie kwintesencją tego czego nie lubię w metalu.
1. Somewhere in time
TO wiem na pewno
Number, Iron Maiden, Powerslave, Seventh Son, Piece of Mind.
Z tego co wiem na pewno, to, że takie płyty jak AMOLAD, TFF są zdecydowanie najgorsze w karierze maiden. Mam już inny gust, nie odnajduję się w metalu. Ale te klasyczne nagrania się bronią po prostu. Są obiektywnie wybitne, dla każdego melomana, nie tylko fana gatunku. Natomiast AMOLAD jest dla mnie kwintesencją tego czego nie lubię w metalu.
Re: Gust a wiek fanów
Ten album ma coś takiego w sobie, że jak ktoś mnie się pyta co sądzę o AMOLAD - mówię, że bardzo dobry album, Maiden gniota nie wydało - a fakty są takie, że ostatni raz go w całości słuchałem bodajże w 2006 roku...Matek pisze: Natomiast AMOLAD jest dla mnie kwintesencją tego czego nie lubię w metalu.
Re: Gust a wiek fanów
Ten album ma coś takiego w sobie, że jak ktoś mnie się pyta co sądzę o AMOLAD - mówię, że bardzo dobry album, Maiden gniota nie wydało - a fakty są takie, że ostatni raz go w całości słuchałem bodajże w 2006 roku...[/quote]
A Teraz słuchasz w nim te piosenki które ci się podobają?
A Teraz słuchasz w nim te piosenki które ci się podobają?
Re: Gust a wiek fanów
To ja mam podobnie, kilka lat tego nie słuchałem. Najgorsze jest to, że była to moja pierwsza premiera bo Maiden zacząłem słuchać po wydaniu DOD. Nic nie wskazywało na to, że mogą wydać gniota więc byłem mega napalony i w ciemno kupiłem oryginał. Pech chciał, że kosztowało to aż 100zł i było to chyba najgorzej wydane 100zł w moim życiu. Dostałem nauczkę i przy okazji Final Frontier już tego błędy nie popełniłem. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że odejdą od stylu "progresywnego" czyli przeciągania wszystkiego na siłę do 10min, bo chyba tak Steve rozumie progresywność. Przydałoby się kilka innych zmian czyli przede wszystkim koniec wycia (pora zrozumieć że latka lecą i trzeba się dostosować), zmiana producenta, nie robienie płyt w pośpiechu o czym często relacjonował Adrian. Może wtedy coś z tego wyjdzie, kto wie. Ale mi i tak wystarczą te płyty, które wydali do tej pory. Po odrzuceniu 3-4 najgorszych, których nie słucham i tak jest w czym wybierać.remi pisze:Ten album ma coś takiego w sobie, że jak ktoś mnie się pyta co sądzę o AMOLAD - mówię, że bardzo dobry album, Maiden gniota nie wydało - a fakty są takie, że ostatni raz go w całości słuchałem bodajże w 2006 roku...Matek pisze: Natomiast AMOLAD jest dla mnie kwintesencją tego czego nie lubię w metalu.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Gust a wiek fanów
Zapłaciłeś za to aż 100 zł

Re: Gust a wiek fanów
Też nad tym boleję
W dniu premiery wraz z dodatkowym cd przedstawiającym różne igraszki w studio taka była cena.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Gust a wiek fanów
AAAAAA to sie nie dziwie ale chyba to nie było cd tylko DVD 
Re: Gust a wiek fanów
Też tego albumu nie lubię. Byłby całkiem OK, gdyby nie schrzaniony wokal - Bruce wyje jak do księżyca, a muzyka go zagłusza, mam wrażenie że częściowo to wina późniejszej obróbki. Szkoda, bo w spokojnych częściach utworów brzmi genialnie. Jedynie "These colours don't run" mi się w całości z tej płyty podoba, tutaj to wycie jakoś mi pasuje, ma swój urok.
Re: Gust a wiek fanów
Tzn? Bo AMOLAD akurat ostatniej części obróbki czyli masteringu nie miałBrooce pisze:częściowo to wina późniejszej obróbk
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Gust a wiek fanów
Brzmienie w AMOLAD i FF to jak Paranoid vs Technical Ecstasy BS 
Re: Gust a wiek fanów
LOL, ładnie przepłaciłeś, album w tej wersji kosztował 75zł, a można było i za 70 dostać.vyrus pisze:Też nad tym bolejęW dniu premiery wraz z dodatkowym cd przedstawiającym różne igraszki w studio taka była cena.
Re: Gust a wiek fanów
Zawsze co nowsze to droższe to sie nie dziw 
Re: Gust a wiek fanów
Wokal za cichy w stosunku do muzyki, jakoś słabo Bruce'a słychać. Ten album nie był remasterowany? Tego nie wiedziałemvyrus pisze:Tzn? Bo AMOLAD akurat ostatniej części obróbki czyli masteringu nie miał
-
Nomadosław
- -#Trooper

- Posty: 314
- Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm
Re: Gust a wiek fanów
oj zgadzam się w 100%Matek pisze:No gust bardzo się z wiekiem zmienia. Kiedyś, jak słuchałem maiden, powiedzmy, "aktywnie", to najbardziej lubiłem takie płyty jak BNW, X Factor. Jakoś więcej mi oferowały przy takim słuchaniu zaangażowanym. Teraz bardzo lubię puścić sobie maiden w aucie, czasem w domu i mój ranking w niczym nie przypomina już tego starego. Obecnie wygląda to tak:
1. Somewhere in time
TO wiem na pewnoZdecydowanie moja ulubiona płyta. reszta bez kolejności:
Number, Iron Maiden, Powerslave, Seventh Son, Piece of Mind.
Z tego co wiem na pewno, to, że takie płyty jak AMOLAD, TFF są zdecydowanie najgorsze w karierze maiden. Mam już inny gust, nie odnajduję się w metalu. Ale te klasyczne nagrania się bronią po prostu. Są obiektywnie wybitne, dla każdego melomana, nie tylko fana gatunku. Natomiast AMOLAD jest dla mnie kwintesencją tego czego nie lubię w metalu.
co do zmian postrzegania muzyki wraz z wiekiem, to u mnie zyskały Killers i No Prayer for Dying bo w liceum nie dostrzegałem tych płyt tak jak nie dostrzega się wśród piłkarzy boiskowych rzemieślników "przykrywanych" przez typowe gwiazdy często mniej potrzebne zespołowi
a co do spadków to Iron Maiden chyba najbardziej, dalej bardzo lubię, ale co tu dużo mówić tytułowy utwór czy Running Free to nie są największe dokonania zespołu...no i może troszeczkę Number a konkretnie jeden utwór-Run to the Hills, gdzieś po 3-4 latach słuchania zespołu mi systematycznie spada, tak bardzo, że w ogóle nie mam na niego ochoty
Re: Gust a wiek fanów
Ale ja pisałem o cenach premierowych.Rycerz.0 pisze:Zawsze co nowsze to droższe to sie nie dziw
Re: Gust a wiek fanów
No ja byłem wtedy w kilku sklepach, nawet specjalnie w empiku wepchnąłem jednego AMOLADa między jakieś Rihanny bo trochę mnie zmroziła ta cena ale wszędzie wyglądało to tak samo.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Gust a wiek fanów
o lol specjalnie włożyłeś Heavy Metalową płyte do rihany tylko po to żeby nie widzieć
ceny to szacun
ceny to szacun
Re: Gust a wiek fanów
Nie. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie. Włożyłem żeby nikt mi nie wykupił jak buszowałem po innych sklepach w celu znalezienia tańszego egzemplarza
Akurat szybko schodziły wtedy co mnie zdziwiło, w jednym sklepie gość ktory miał tylko płyty z zakresy rock/metal wyprzedał wszystko jeszcze przed oficjalną premierą. Zresztą to było chyba powszechne zjawisko o czym tu pisano na forum bo premiera chyba była tak ułożona, że towar dostarczono wcześniej do sklepów
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.


