Strona 4 z 4
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: pn sie 19, 2019 5:27 pm
autor: sajki
Oddech znakomity.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: pn sie 19, 2019 9:12 pm
autor: dostoevsky
Vorgel pisze: ↑pn sie 19, 2019 12:27 pm
dostoevsky pisze: ↑czw sie 15, 2019 12:50 am

Przecież "Sea of Madness" to znakomity utwór (solo Adriana i bridge w środku miodzio).
W mojej ocenie Maiden ma w swojej dyskografii dwa perfekcyjne albumy: "
Peace of Mind" i "Somewhere in Time". All killer no filler.
No właśnie. Też te dwie płyty lubię najbardziej. Sea of Madness to u mnie nr. 2 utworów Maiden, po Revelations.
Dopiero teraz dostrzegłem swoją literówkę w tytule płyty.

"Revelations" trochę mi się przejadło, ale to bez wątpienia znakomity utwór.
Dzosef pisze: ↑pn sie 19, 2019 12:20 pm
Wolisz can i play with madness od prophecy i uważasz Boots, czy Sun and Steel za perfekcyjne?
Absolutnie nie uważam "Die With Your Boots On" czy "Sun and Steel" za perfekcyjne numery, ale to z pewnością nie są fillery.
"Can I Play With Madness" jest całościowo dobrym utworem - oceniam go wysoko za świetne połączenie muzyki z tekstem. Co do "The Prophecy" to nie wnosi on nic szczególnego do historii Siódmego Syna. Muzycznie ten utwór mnie przekonuje, album w tym momencie wyraźnie zwalnia lub wręcz opada z sił. Ale warto czekać na to cudowne outro na gitarach akustycznych.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: wt paź 29, 2019 5:27 pm
autor: lochinvar
Jedynka bije wszystko na głowę. Każda kompozycja. Chodzi o wydawnictwo europejskie - osmioutworowe.
Ten album to ideał.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: wt paź 29, 2019 5:48 pm
autor: Deleted User 7842
Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: pt sty 24, 2020 8:49 pm
autor: lochinvar
Zgadzam się z kolegą Zoltarem. Zawsze uważałem Powerslave za najlepszy album IM z BD. Z przyczyn, z powodu których zostałem odsądzony od czci i wiary, uznałem jednak, że najlepszy album z BD, to jego debiut z IM, czyli TNOTB. Chodzi mi oczywiście o wydanie pierwotne - ośmioutworowe. Nawet mniej lubiane utwory jak Invaders czy Gangland bardzo dobrze wpasowują się w album. Także dwa debiuty, tj. debiut płytowy zespołu i debiut płytowy BD z IM uważam w chwili obecnej za "perfekcyjne" albumy.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: sob sty 25, 2020 4:04 pm
autor: Ziomaletto
Zoltar pisze: ↑wt paź 29, 2019 5:48 pm
Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.
Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: sob sty 25, 2020 4:25 pm
autor: Geri666
Ziomaletto pisze: ↑sob sty 25, 2020 4:04 pm
Zoltar pisze: ↑wt paź 29, 2019 5:48 pm
Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.
Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Jakbym słyszał siebie. SiT, The X Factor i Brave New World to prawie idealne płyty Maiden.
W SiT nie mam się do czego przyczepić. Jest spójna od początku do końca.
W The X Factor piękny klimat. Ostatni utwór trochę jednak niedopracowany.
Brave New World ma The Fallen Angel

Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: sob sty 25, 2020 4:34 pm
autor: pz
No Unbeliever jest troszkę słabszy, ale mimo wszystko (niesamowicie równego poziomu) nie nazwałbym jej perfekcyjną. To bardzo dobra płyta, ale jednak nie to co SiT. Z kolei na Brave New World bardziej mi przeszkadza Blood Brothers i ostatnio również BNW (te powtórzenia refrenu).
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: sob sty 25, 2020 6:22 pm
autor: Ziomaletto
geri92 pisze: ↑sob sty 25, 2020 4:25 pm
Ziomaletto pisze: ↑sob sty 25, 2020 4:04 pm
Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.
Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Jakbym słyszał siebie. SiT, The X Factor i Brave New World to prawie idealne płyty Maiden.
W SiT nie mam się do czego przyczepić. Jest spójna od początku do końca.
W The X Factor piękny klimat. Ostatni utwór trochę jednak niedopracowany.
Brave New World ma The Fallen Angel
Czyżbym był jedynym, który uwielbia The Unbeliever?
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: sob sty 25, 2020 7:08 pm
autor: pz
Troszkę słabszy nie znaczy, że jest zły. Tylko słabszy od pozostałych. Nie bardzo dobry, a jedynie dobry.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
: ndz sty 26, 2020 12:13 am
autor: Geri666
Unbeliever jest ciekawy.
Ma bardzo dziwne intro i zwrotki. Z kolei refren i partia środkowa to miód.