MetallicA vs. MegaDeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: MetallicA vs. MegaDeth
Nie technika ,a warsztat kompozycyjny jest najwazniejszy, czyli umiejętnośc do tworzenia riffów,solówek,melodii,harmonii gitarowych,jakichś smaczków brzmieniowych itd. ,to jest najważniejsze.
Zespoły,które wymieniłeś nie emocjami zdobyły sławę, tylko warsztatem, z ich ręki wyszło pełno hitów i znakomitych utworów. Poza tym jest czad, klasa..itd.Każdy z tych zespołów,którzy wymieniłeś: Black Sabbath,Iron Maiden,Motorhead,Budgie,AC/DC itd. miały zdolnośc do tworzenia świetnych utworów .
Mi chodzi o takie zespoły złożone z jakichś gówniarzy,którzy nie umią nawet dobrze grać (ani śpiewać), a zdobywają sukces,bo przypisuje im się ,że są odkrywcze i łamią kanony, kanony można złamać pare razy, a tymczasem te kanony według dziennikarzy są łamane codziennie,a przez emocje rozumie się jakieś głupie zagrywki typu niekontrolowane ataki gniewu co ma ukryć brak pomysłu na utwór i jeszcze to sie nazywa nadzieją cięzkiego grania..a młodzież to kupuje.
Stąd powstają zespoły pokroju Tokio Hotel czy New-Metal.
Jakbym przedkładał technikę nad wszystko inne moim ulubionym wykonawcą byłby Vai czy Malmsteen,a tak nie jest.
Zespoły,które wymieniłeś nie emocjami zdobyły sławę, tylko warsztatem, z ich ręki wyszło pełno hitów i znakomitych utworów. Poza tym jest czad, klasa..itd.Każdy z tych zespołów,którzy wymieniłeś: Black Sabbath,Iron Maiden,Motorhead,Budgie,AC/DC itd. miały zdolnośc do tworzenia świetnych utworów .
Mi chodzi o takie zespoły złożone z jakichś gówniarzy,którzy nie umią nawet dobrze grać (ani śpiewać), a zdobywają sukces,bo przypisuje im się ,że są odkrywcze i łamią kanony, kanony można złamać pare razy, a tymczasem te kanony według dziennikarzy są łamane codziennie,a przez emocje rozumie się jakieś głupie zagrywki typu niekontrolowane ataki gniewu co ma ukryć brak pomysłu na utwór i jeszcze to sie nazywa nadzieją cięzkiego grania..a młodzież to kupuje.
Stąd powstają zespoły pokroju Tokio Hotel czy New-Metal.
Jakbym przedkładał technikę nad wszystko inne moim ulubionym wykonawcą byłby Vai czy Malmsteen,a tak nie jest.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
Ale Sabbsi, Maiden czy Ac/dc to właśnie były zespoły gówniarzy którzy łamali kanony.
Na przełomie lat 70 i 80, NWOBHM musiał naprawdę śmieszyć ludzi którzy wychowali się na graniu lat 60 i 70, tak jak Ciebie czy mnie śmieszą zespoły rodem z MTV2. Wyobrażam sobie jak ci wszyscy glamowcy musieli patrzeć na Exodus, Metallicę czy Slayera na początku lat 80 i co o nich pisała prasa.
Nie dyskredytowałbym żadnych nowości, a i na dziennikarzy nie zwracałbym przesadnej uwagi, bo przypominam, ze w prasie muzycznej Motorhead w latach 70 kilka razy zdobywał miano "najgorszej kapeli świata", a po "In rock" Deep Purple dziennikarze pisali, że "tak ostro się nie gra".
Jasne, że jest masa shitu, ale warto się przyglądać wszystkiemu. Ja dyskredytowałem wszystko co tylko było młode, nowe i na fali przez długi czas. Ale jak usłyszałem jakieś 0,5 roku temu np. " ( ) " Sigur Ros czy "Rounds" Four Tet, to zgłupiałem, że tego nie znam.
Black nie jest od kochania, black metal to wojna

Na przełomie lat 70 i 80, NWOBHM musiał naprawdę śmieszyć ludzi którzy wychowali się na graniu lat 60 i 70, tak jak Ciebie czy mnie śmieszą zespoły rodem z MTV2. Wyobrażam sobie jak ci wszyscy glamowcy musieli patrzeć na Exodus, Metallicę czy Slayera na początku lat 80 i co o nich pisała prasa.
Nie dyskredytowałbym żadnych nowości, a i na dziennikarzy nie zwracałbym przesadnej uwagi, bo przypominam, ze w prasie muzycznej Motorhead w latach 70 kilka razy zdobywał miano "najgorszej kapeli świata", a po "In rock" Deep Purple dziennikarze pisali, że "tak ostro się nie gra".
Jasne, że jest masa shitu, ale warto się przyglądać wszystkiemu. Ja dyskredytowałem wszystko co tylko było młode, nowe i na fali przez długi czas. Ale jak usłyszałem jakieś 0,5 roku temu np. " ( ) " Sigur Ros czy "Rounds" Four Tet, to zgłupiałem, że tego nie znam.
Wypraszam sobie takie uwagi.Copycat pisze:Swarożyc-> W black metalu, który tak kochasz, jest za to cała masa emocji. Mmm..
Black nie jest od kochania, black metal to wojna
reaktywacja
Re: MetallicA vs. MegaDeth
No thrashowe kapele z początku miały cięzko,w tym sensie ,że starsi fani hard-rocka nie chcieli przyjąć tej muzyki...w USA grano bardzo lekką muzyke rockową(nie mylić z Motley Crue czy Twisted Sister bo one wcale lekko nie grały ), dlatego Metallica zespół z USA inspirował sie europejską surówką rodem z Diamond Head czy Motorhead, bo w USA najcięzej grał Van Halen. Z tym ,zę uważam że NWOBHM akurat to był taki ruch wstecz troche..w dobrym tego słowa sensie, bo oni byli bardzie jak Purple(np.Iron Maiden,Saxon), Sabbaci(np.Angel Witch) a zdecydowanie mniej jak Sex Pistols czy Clash.Zresztą zobacz Sex Pistols i cały punk powstał na zasadzie tego ,że uboga młodzież z Wysp potrzebowała nowych idoli, niedawni idole Deep Purple czy Black Sabbath zaczeli zarabiać pieniądze i odwracać się od nich.No ale po kilku latach ludzie zmęczyli sie już punkiem.
Swarożyc nie wszystko co młode jest złe,ja tak nie mówie, poprostu nie musze sie podniecać całą tą falą w USA tzw. Alternatywnego Rocka..który teraz podbija świat, dla mnie ta muzyka mogła by nie istnieć, a napewno jest od groma świetnych młodych zespołów,ale niestety grają po malutkich klubach i są w podziemiu bo nikt nie chce dać im szansy, właśnie dlatego ,że grają rock'n rolla.
Swarożyc nie wszystko co młode jest złe,ja tak nie mówie, poprostu nie musze sie podniecać całą tą falą w USA tzw. Alternatywnego Rocka..który teraz podbija świat, dla mnie ta muzyka mogła by nie istnieć, a napewno jest od groma świetnych młodych zespołów,ale niestety grają po malutkich klubach i są w podziemiu bo nikt nie chce dać im szansy, właśnie dlatego ,że grają rock'n rolla.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
A tak z ciekawości zapytam Ciebie Nomad - jakie młode, nowe zespoły lubisz??
Powtarzam - tylko z ciekawości
Powtarzam - tylko z ciekawości
Re: MetallicA vs. MegaDeth
o black sabbath piszesz?Nomad pisze:Mi chodzi o takie zespoły złożone z jakichś gówniarzy,którzy nie umią nawet dobrze grać (ani śpiewać)
tak tak, wiem że piszesz o grungeu. ale równie dobrze można odnieść to do sabbsów. a taki cobain śpiewał o wiele lepiej niż rudzielec z megadeth. sam nie lubię nirvany ale za muzykę a nie tak jak Ty- za to że to nirvana. i poza tym któy z gitarzystów grungeowych jest az tak kiepski jak to piszesz? tylko darować sobie możesz przytaczanie cobaina. szkoda nerwów na szarpanie się z Tobą. ograniczony jesteś jak reklamy w tv.
rock 'n roll to dla Ciebie co takiego? pewnie to samo czym byl 20 lat temu....Nomad pisze:Swarożyc nie wszystko co młode jest złe,ja tak nie mówie, poprostu nie musze sie podniecać całą tą falą w USA twz. Alternatywnego Rocka..który teraz podbija świat, dla mnie ta muzyka mogła by nie istnieć, a napewno jest od groma świetnych młodych zespołów,ale niestety grają po malutkich klubach i są w podziemiu bo nikt nie chce dać im szansy, właśnie dlatego ,że grają rock'n rolla.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
Cięzko mi coś wymyśleć,ale napewno jak byś mi dał jakieś płyty z moich ulubionych gatunków muzyki,to wiele rzeczy by mi spodobały,raczej słucham starych zespołów bo ich muzyka jest dostępna i bardziej chce mi sie je poznawać(lubie klimat lat '70 i '80),przyznam ,że zamknąłem sie troche na młode zespoły,ale poprostu te o których jest głośno(niekoniecznie w MTV) jakoś mi nie przypasowały.
No,ale nawet z polskiego podwórka,jest pare ciekawych zespołów, takich jak np.Chainsaw,Miecz Wikinga,Montstrum...
Matek,akurat teraz nie myślałem o grungu...nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem...no i co tak agresywnie..
Czym dla mnie jest rock'roll ,to sie poprostu czuje..napewno dla każdego,słowo rock'n roll znaczy co innego..i to jest fajne.
No,ale nawet z polskiego podwórka,jest pare ciekawych zespołów, takich jak np.Chainsaw,Miecz Wikinga,Montstrum...
Matek,akurat teraz nie myślałem o grungu...nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem...no i co tak agresywnie..
Czym dla mnie jest rock'roll ,to sie poprostu czuje..napewno dla każdego,słowo rock'n roll znaczy co innego..i to jest fajne.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
to dlaczsego piszesz tak jakby rock 'n roll to bylo tylko i wyłącznie to co Ty masz na myśli. przykład? proszęnapewno dla każdego,słowo rock'n roll znaczy co innego..i to jest fajne.
Nomad pisze: napewno jest od groma świetnych młodych zespołów,ale niestety grają po malutkich klubach i są w podziemiu bo nikt nie chce dać im szansy, właśnie dlatego ,że grają rock'n rolla.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
Wygłaszam ,tylko moją opinię, dla kogoś przykładowo Green Day może być bardziej rock'n rollowe niż Motorhead,jego sprawa. Każdy ma swój gust ...można go czasem skrytykować nawet za to,ale i tak sie go nie zmieni jeśli jest on ukształtowany i tak ty będziesz słuchał A Perfect Circle i Comy ,a ja KISS i Manowara,choćbyśmy sobie wrzucali na te zespoły nawzajem.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: MetallicA vs. MegaDeth
eeee tylko nie Green Day..prosze;)
Re: MetallicA vs. MegaDeth
[quote] eeee tylko nie Green Day..prosze;) [/quote]
nie tylko grindej ale caly kalifornijski punk!! kalifornijski pank to muzyka dla tzw. kinderpunkow! ofspring, link128 grindej czy inne tego typu zepsoly...wbaczcie ale to ejst muzyka dla tak jak pwoeidzialem kinderpunkow, czyli tych co "wielki bunt" a tak naprawde to czatauja na mtv zeby tylko zoabczyc swojego "idola" z grindeja. chodz lepiej grindej niz tokiokotlety :guns
nie tylko grindej ale caly kalifornijski punk!! kalifornijski pank to muzyka dla tzw. kinderpunkow! ofspring, link128 grindej czy inne tego typu zepsoly...wbaczcie ale to ejst muzyka dla tak jak pwoeidzialem kinderpunkow, czyli tych co "wielki bunt" a tak naprawde to czatauja na mtv zeby tylko zoabczyc swojego "idola" z grindeja. chodz lepiej grindej niz tokiokotlety :guns
już nie mam tu najwięcej postów

Re: MetallicA vs. MegaDeth
Bardzo bym prosił nie uogólniać i nie wrzucać wszystkich słuchaczy danego podgatunku do jednego wora. Moherowy łeb można mieć, nie nosząc beretu.Szajba pisze:nie tylko grindej ale caly kalifornijski punk!! kalifornijski pank to muzyka dla tzw. kinderpunkow! ofspring, link128 grindej czy inne tego typu zepsoly...wbaczcie ale to ejst muzyka dla tak jak pwoeidzialem kinderpunkow, czyli tych co "wielki bunt" a tak naprawde to czatauja na mtv zeby tylko zoabczyc swojego "idola" z grindeja. chodz lepiej grindej niz tokiokotlety :gunseeee tylko nie Green Day..prosze;)
Re: MetallicA vs. MegaDeth
glos ma Megadeth.. w sumie ani jedni ani drudzy jakos specjalnie mnie nie zainteresowali.. szczegolnie metallica.. w ogole mnie do mety nie ciagnie choc koncert byl nawet ok (bylem tylko z powodu mojej owczesnej dziewczyny ale nie zaluje)... a Megadeth czasem sobie poslucham.. szczegolnie cryptic writings
Re: MetallicA vs. MegaDeth
:beer :beerzygfryd pisze:Moherowy łeb można mieć, nie nosząc beretu.
to mi się podoba
Re: MetallicA vs. MegaDeth
Nawet takiego amatorszczyka w sprawach punka jak ja rusza tego rodzaju ignorancja. Punk rock z Kaliforni to nie tylko Green Day, Offspring czy jakieś inne. Pragnę przypomnieć (chociaż chyba raczej poinformować), że z Kaliforni są choćby Bad Religion, Dead Kennedys, Victim's family, Black Flag czy Descendents. Każda z tych kapel wydawała kamienie milowe w historii tej muzy. Jak nie znasz tych nazw to nie pisz nic na temat "całego kalifornijskiego punka", bo nic o nim nie wiesz.Szajba pisze:nie tylko grindej ale caly kalifornijski punk!! kalifornijski pank to muzyka dla tzw. kinderpunkow!eeee tylko nie Green Day..prosze;)
p.s. nie żebym się czepiał czy coś
reaktywacja
Re: MetallicA vs. MegaDeth
to jest jakaś pomyłka, co to ma wspólnego z punkiem?Szajba pisze:kalifornijski punk!!
zostaw w spokoju, stare albumy są dobre.Szajba pisze:offspring,
Re: MetallicA vs. MegaDeth
A co powiedzie na The Four Horsemen i Mechanix? W gruncie rzeczy to ta sama piosenka pomijająć teksty.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
bo to JEST ten sam utwor!! przypominam ze dave gral w Metallice! i skomponowali ten utwor, ale ja kdave odszedl, to utwor zagral ze swoja kapela!
już nie mam tu najwięcej postów

Re: MetallicA vs. MegaDeth
Jednak wolę "The Four Horsemen", choć wiem, że Dave miał duży wkład w powstanie tegoż utworu i nie dziwne, że go umieścił na albumie Megadeth, ale na albumie, który jest niemal porażką. Chociaż to nie ma nic do rzeczy
Po prostu wolę metallikową wersję utworu.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
To akurat wiem.Artur pisze:bo to JEST ten sam utwor!! przypominam ze dave gral w Metallice! i skomponowali ten utwor, ale ja kdave odszedl, to utwor zagral ze swoja kapela!
btw. nie krzycz tyle.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
Ale nie ja to napisałem Stary 

